Pokrewne dusze. Wybór listów

Okładka książki Pokrewne dusze. Wybór listów autora Virginia Woolf, 9788377792209
Okładka książki Pokrewne dusze. Wybór listów
Virginia Woolf Wydawnictwo: Wydawnictwo MG biografia, autobiografia, pamiętnik
592 str. 9 godz. 52 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Congenial Spirits. Selected Letters
Data wydania:
2014-09-24
Data 1. wyd. pol.:
2014-09-24
Liczba stron:
592
Czas czytania
9 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377792209
Tłumacz:
Maja Lavergne
Średnia ocen

8,2 8,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pokrewne dusze. Wybór listów w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Pokrewne dusze. Wybór listów

Średnia ocen
8,2 / 10
64 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Pokrewne dusze. Wybór listów

avatar
1735
37

Na półkach: , ,

"Pani Prinsep mówi, że pojedzie tylko powolnym pociągiem bo mówi wszystkie szybkie pociągi mają wypadki i opowiedziała nam o staruszku 70 letnim, któremu nogi się zaplontały w koła a pociąg zaczął jechać i ciągnął tego starego pana ze sobą aż pociąg zajoł się ogniem a on wołał żeby mu ktoś odciął nogi, ale nikt nie przyszedł i się spalił. Do widzenia

Twoja Kochająca Virginia"

"Pani Prinsep mówi, że pojedzie tylko powolnym pociągiem bo mówi wszystkie szybkie pociągi mają wypadki i opowiedziała nam o staruszku 70 letnim, któremu nogi się zaplontały w koła a pociąg zaczął jechać i ciągnął tego starego pana ze sobą aż pociąg zajoł się ogniem a on wołał żeby mu ktoś odciął nogi, ale nikt nie przyszedł i się spalił. Do widzenia

Twoja Kochająca...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
241
22

Na półkach:

Fascynująca lektura.

Fascynująca lektura.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
805
805

Na półkach:

Mam przed sobą niesamowity, bogaty wybór listów Virginii Woolf, wydany przez Wydawnictwo MG pod tytułem „Pokrewne dusze”. Ta pisarka o feministycznych poglądach, przeciwniczka małżeństwa, tkwiła zarazem w niespełnionym związku, walcząc przy tym z nawracającą chorobą psychiczną. Jej niechęć do mężczyzn, w znaczeniu głównie seksualnym, bo z wieloma mężczyznami przecież się bardzo blisko przyjaźniła, była tak wielka, że jej małżeństwo nigdy nie zostało skonsumowane. Jak na jedną osobę, to bardzo wiele do dźwigania przez życie.

Była intrygującą i skomplikowaną osobowością, do tego niesamowicie utalentowaną, a jednocześnie pogrążoną w cierpieniu. Bardzo byłam ciekawa jej listów, wiem bowiem, że właśnie w listach, pisanych często pod wpływem chwili, silnej emocji, bieżących wydarzeń, człowiek najczęściej odkrywa, nawet bezwiednie, swoje prawdziwe ja, zaskakując innych, a bywa, że nawet samego siebie.

Listy pisane ręką Virginii ułożone zostały w porządku chronologicznym. Dziewczynka pisząc pierwszy z nich, do ojca, miała zaledwie 6 lat i oczywiście robiła koszmarne błędy. Ale już 14-letnia Virginia, w korespondencji z bratem ujawnia nie tylko talent literacki, ale też specyficzne poczucie humoru. Adresatami listów są członkowie rodziny, przyjaciele, znajomi, a także wydawcy. Abyśmy mogli wszystko lepiej pojąć, książka zawiera obszerne przypisy, tłumaczące kontekst i przedstawiające bliżej osoby wspomniane w korespondencji. To skutecznie rozprasza mętlik, jaki mógłby powstać w naszych głowach i porządkuje informacje, a my możemy po prostu spokojnie przyglądać się, jak dojrzewała Virginia, jakie przechodziła metamorfozy, co ją cieszyło, co trapiło, co interesowało, jak ewoluowały jej poglądy. Te szczere listy otwierają nam drzwi do jej duszy.

Świat sztuki, jej piękno, były dla Virginii ważne już od najmłodszych lat. Później, jako 21-letnia dziewczyna pisała: „Jedyną rzeczą na tym świecie jest muzyka – muzyka i książki, i jeden czy dwa obrazy”.

Virginia wcześnie straciła matkę, co przypłaciła poważnym załamaniem nerwowym. W listach zaś czujemy jej smutek i rozchwianie po stracie ojca, który długo gasł zmagając się z nowotworem. Ta wrażliwość i empatia czyni ją nam jeszcze bliższą. W sposób dowcipny i emocjonalny pisze Virginia o swoich wrażeniach z odbywanych podróży. Zwiedzając Hiszpanię, mówi z zachwytem: „Tutaj moja zdolność opisowa zawodzi”, a jednocześnie stwierdza: „Pisanie jest boską sztuką i im więcej piszę i czytam, tym bardziej to kocham”. W listach pisała więc o wszystkim, co dla niej ważne. Pisała lekko i swobodnie, a nawet dowcipnie, żartując przy tym także z siebie.

Nawet podziękowanie za otrzymane w prezencie futro może stać się literacką perełką, o czym możemy się przekonać z listu do jednej z arystokratycznych przyjaciółek Virginii – lady Eleanor Cecil: „(…) futro to inna sprawa. To bardzo poważna i subtelna materia, owinięta wokół najtajniejszych włókien naszej świadomości; nie wiesz, jak wiele można powiedzieć i poczuć, i pomyśleć – zatem jakie ryzy papieru można zapisać o takim podarunku, i oto zaraz wcisnę to wszystko w zwykłe Dziękuję”.

Natomiast w innym liście, do szwagra, z którym była zaprzyjaźniona, pisze: „Prawdziwy list, według mojej teorii, powinien być jak warstwa wosku mocno przyciśnięta do tego, co jest wyryte w umyśle, ale gdybym poszła za własną receptą, ta kartka byłaby porysowana bardzo pokrętnymi i kanciastymi nacięciami”.

Takie jednak są właśnie owe listy, które stanowiły być może ze strony Virginii również jakiś rodzaj terapii i odreagowania emocji i przeżyć. Trzeba je czytać wolno i uważnie, by dostrzec to, co najistotniejsze, to, co ukryte między wierszami, a co najszczersze, zamaskowane dowcipem, szorstką ironią. Trzeba to wyłuskać, przyjrzeć się temu, a spotkamy prawdziwą Virginię, niespokojną, niespełnioną i niepewną, szukającą swego miejsca, a także miłości. Przyjaciółki wychodzą za mąż, rodzą im się dzieci, pochłaniają domowe obowiązki.

Z zapisanych stron aż bije piekielnie ostra, niczym brzytwa, inteligencja Virginii, doprawiona sarkastycznym poczuciem humoru, które wywołuje pełen podziwu uśmiech. Choćby charakterystyka, jakże celna, młodych mężczyzn, których zdarzyło się jej ostatnio spotkać: „Było kilku świetnych, młodych mężczyzn, których światło rozpalono wcześniej w Cambridge, i każde płonęło dokładnie w ten sam sposób; niektórzy mówili, że jest sztuczne, wypożyczone przez hrabstwo po tyle i tyle za sześcian. Wyłączasz je, kiedy nie ma towarzystwa, żeby zapobiec marnotrawstwu; i wiesz, ile zużyłeś, co do pensa”.

Zdaję sobie sprawę, że recenzja to nie wstawianie jeden po drugim cytatów z tekstu. Nie mogę się jednak powstrzymać. Zastanawiam się, czy listy Virginii Woolf są lepsze, czy też jej powieści.

No i rzecz jasna, niesamowicie zazdroszczę jej przyjaźni i korespondencji z Henry Jamesem, jednym z moich ukochanych pisarzy, którego każde zdanie to oszlifowany pięknie diament.

Ponieważ listom nadano kolejność chronologiczną, mamy tu jak na dłoni życie Virginii w pigułce. Jej dzieciństwo, dojrzewanie do dorosłości, wszystkie etapy, jakie były cezurą na jej drodze życiowej, aż do ostatniego listu, adresowanego do męża, który musi po prostu wzruszyć: „Chcę Ci powiedzieć, że dałeś mi pełnię szczęścia. Nikt nie mógłby zrobić więcej niż ty zrobiłeś. Proszę, uwierz w to. Ale wiem, że nigdy tego nie pokonam i marnuję Ci życie. To ten obłęd”.

Postęp choroby, kolejne załamania i dźwigania się z nich, także są widoczne w korespondencji. Po jej lekturze znacznie lepiej znamy i rozumiemy Virginię, ale też czasy, w których żyła i których odbicie w listach jest wyraźne. To cenny, a nawet bezcenny materiał, do którego warto sięgnąć i delektować się nim pomalutku.
Książkę mogłam przeczytać dzięki portalowi: https://sztukater.pl/

Mam przed sobą niesamowity, bogaty wybór listów Virginii Woolf, wydany przez Wydawnictwo MG pod tytułem „Pokrewne dusze”. Ta pisarka o feministycznych poglądach, przeciwniczka małżeństwa, tkwiła zarazem w niespełnionym związku, walcząc przy tym z nawracającą chorobą psychiczną. Jej niechęć do mężczyzn, w znaczeniu głównie seksualnym, bo z wieloma mężczyznami przecież się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

737 użytkowników ma tytuł Pokrewne dusze. Wybór listów na półkach głównych
  • 595
  • 126
  • 16
110 użytkowników ma tytuł Pokrewne dusze. Wybór listów na półkach dodatkowych
  • 83
  • 9
  • 6
  • 4
  • 4
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Pokrewne dusze. Wybór listów

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Pokrewne dusze. Wybór listów

Więcej
Virginia Woolf Pokrewne dusze. Wybór listów Zobacz więcej
Virginia Woolf Pokrewne dusze. Wybór listów Zobacz więcej
Virginia Woolf Pokrewne dusze. Wybór listów Zobacz więcej
Więcej