Jak wychować szczęśliwe dzieci

Okładka książki Jak wychować szczęśliwe dzieci
Wojciech EichelbergerAnna Mieszczanek Wydawnictwo: Zwierciadło nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
184 str. 3 godz. 4 min.
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Wydawnictwo:
Zwierciadło
Data wydania:
2012-09-26
Data 1. wyd. pol.:
1995-01-01
Liczba stron:
184
Czas czytania
3 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788363014391
Tagi:
wychowanie dzieci

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Okładka książki Męskie pół świata Wojciech Eichelberger, Tomasz Jastrun
Ocena 6,1
Męskie pół świata Wojciech Eichelberg...
Okładka książki Bajki rozebrane Tatiana Cichocka, Katarzyna Miller
Ocena 6,8
Bajki rozebrane Tatiana Cichocka, K...
Okładka książki Dobra miłość - co robić aby nasze dzieci miały udane życie Wojciech Eichelberger, Andrzej Samson
Ocena 7,3
Dobra miłość -... Wojciech Eichelberg...
Okładka książki Wychowanie przez czytanie Irena Koźmińska, Elżbieta Olszewska
Ocena 7,7
Wychowanie prz... Irena Koźmińska, El...

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
113 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
157
35

Na półkach:

Niestety zawiodłem się.

Na plus samo przesłanie książki, ze żeby wychować szczęśliwe dzieci samemu trzeba być szczęśliwym i to (jak piszą z reszta autorzy) w zasadzie wszystko do czego sprowadza się książka.

Na minus cała reszta książki która poza jednym przykładem właściwie nie nawiązuje do głównego przesłania. Sporo jest luźnych uwag i dygresji luźno i pośrednio powiązanych z tematem o mocno meandrujących.

Zabrakło jasnej struktury i jakości w przygotowaniu jakiegoś nurtu którym mogłaby biec ta książka wokół głównego przesłania. To trochę stracona szansa.

Rozumiem (z reszta sami autorzy znowu to przyznają ze pierwsze wydanie było zachłyśnięciem się wolnością po przemianie ustrojowej i pewnie było okazja do wyrzucenia z siebie wszystkiego co się na ten temat myśli … niestety bez ładu i składu).

Niestety mogę polecić tylko koneserom gatunku ze względów edukacyjnych. Dla normalnych ludzi sięgających po praktyczne wskazówki wystarczy pierwsze zdanie książki i tej opinii.

Niestety zawiodłem się.

Na plus samo przesłanie książki, ze żeby wychować szczęśliwe dzieci samemu trzeba być szczęśliwym i to (jak piszą z reszta autorzy) w zasadzie wszystko do czego sprowadza się książka.

Na minus cała reszta książki która poza jednym przykładem właściwie nie nawiązuje do głównego przesłania. Sporo jest luźnych uwag i dygresji luźno i pośrednio...

więcej Pokaż mimo to

avatar
533
386

Na półkach:

Bardzo polecam, szaleńczo odkrywcza książka :)

Bardzo polecam, szaleńczo odkrywcza książka :)

Pokaż mimo to

avatar
259
218

Na półkach: ,

Ważna książka. Moje dzieci mają już co prawda 6 i 11 lat, ale uznałam, że lepiej późno przeczytać niż wcale. Książka opiera się na założeniu, że szczęśliwe dziecko to szczęśliwy dorosły. Dotknięty został temat tzw. wewnętrznego dziecka, ale też syndromu ofiary, oraz życia w nadmiarze (rzeczy). Jedyne co mi się nie pdobało to część o homoseksualiźmie. Pozostałe treści polecam.

Ważna książka. Moje dzieci mają już co prawda 6 i 11 lat, ale uznałam, że lepiej późno przeczytać niż wcale. Książka opiera się na założeniu, że szczęśliwe dziecko to szczęśliwy dorosły. Dotknięty został temat tzw. wewnętrznego dziecka, ale też syndromu ofiary, oraz życia w nadmiarze (rzeczy). Jedyne co mi się nie pdobało to część o homoseksualiźmie. Pozostałe treści polecam.

Pokaż mimo to

avatar
193
73

Na półkach:

Mądra, skłaniająca do refleksji rozmowa jednego z najbardziej znanych psychologów i psychoterapeutów. Warto. Choćby po to, by zastanowić się nad istotą dzieciństwa i na tym, czy w dzisiejszej pogoni nie pozbawiamy dzieci czegoś najważniejszego – naszej miłości, uwagi i prawdy. Polecam.

Mądra, skłaniająca do refleksji rozmowa jednego z najbardziej znanych psychologów i psychoterapeutów. Warto. Choćby po to, by zastanowić się nad istotą dzieciństwa i na tym, czy w dzisiejszej pogoni nie pozbawiamy dzieci czegoś najważniejszego – naszej miłości, uwagi i prawdy. Polecam.

Pokaż mimo to

avatar
964
961

Na półkach: , , , ,

"Zdolność do przeżywania szczęścia polega głównie na tym,
że wszystko, co się nam przydarza - dobre i złe, łatwe i trudne
- potrafimy przyjąć, włączyć do swojego doświadczenia,
wpisać w swój sposób przeżywania siebie i świata."

Książka napisana dość specjalistycznym - psychologicznym językiem. Zawiera rozmowę o wewnętrznym dziecku, rodzicu i dorosłym, refleksję o tym, co jest ważne, aby być wystarczająco dobrym rodzicem.

"Zdolność do przeżywania szczęścia polega głównie na tym,
że wszystko, co się nam przydarza - dobre i złe, łatwe i trudne
- potrafimy przyjąć, włączyć do swojego doświadczenia,
wpisać w swój sposób przeżywania siebie i świata."

Książka napisana dość specjalistycznym - psychologicznym językiem. Zawiera rozmowę o wewnętrznym dziecku, rodzicu i dorosłym, refleksję o tym, co...

więcej Pokaż mimo to

avatar
23
14

Na półkach: ,

http://czytamkiedymoge.blogspot.com/2014/02/jak-wychowac-szczesliwe-dzieci.html
To taka malutka książeczka. Na okładce baśniowy rysunek. Wydawać by się mogło, że taką książkę można przeczytać w jedno popołudnie.

W moim przypadku było inaczej. Ta niepozorna objętościowa książka wciągnęła mnie. Z przyjemnością i wielkim skupieniem czytałam rozmowę Wojciecha Eichelberger w rozmowie z Anną Mieszczanek.

Książka ma odpowiedzieć na pytanie zadane w tytule. Przede wszystkim W. Eichelberger radzi, by odkryć w sobie swoje wewnętrzne dziecko: radosne, ciekawe świata pozbawione lęku, by później jako rodzić stworzyć takie warunki dzieciom, by i one stały się w przyszłości szczęśliwymi dorosłymi. Problemy, szara codzienność tłumi w nas z biegiem lat spontaniczność, bezpośredniość
i dziecięcą ciekawość świata. Stajemy się mniej ufni, bardziej krytyczni wobec wszystkiego
i wszystkich.

Pielęgnując swoje wewnętrzne dziecko stajemy się, zdaniem autorów bardziej szczęśliwi. Wówczas przekazujemy nasze pozytywne nastawienie do samych siebie, innych i świata pociechom. Pięknie opisane są w tej publikacji stan błogosławiony kobiety oraz cud porodu.

Rozmówcy – autorzy książki tłumaczą, dlaczego tak ważne jest początkowe (p)oddanie się rytmowi, według którego funkcjonuje nowo narodzony mały człowiek. Naprawdę polecam każdemu, zarówno dzieciatym jak i bezdzietnym, przeczytanie rozmowy W. Eichelbergera z A. Mieszczanek.

Podsumowując pragnę przedstawić Wam ciekawy cytat: "Więc jeżeli warto się czegoś trzymać,
to trzeba trzymać się siebie, choć to głupio brzmi. Bo właściwie siebie to już się nie trzeba
wcale trzymać.
Nade wszystko trzeba pokornie zwolnić się z zadania wychowania szczęśliwych dzieci, bo inaczej nieuchronnie wepchniemy nasze dzieci w jakieś nieszczęście.
Zadbać o własne szczęście - to jedyny sposób na to, żeby otworzyć dzieciom drogę do szczęścia.
Nie ma się co łudzić, że jako rodzice nieszczęśliwi, tkwiący w okowach złudzeń i ograniczeń, którzyśmy, sami siebie nie odnaleźli do końca, będziemy w stanie zapewnić szczęśliwe życie naszym dzieciom.”

Zgadzam się z powyższym w 100%.

http://czytamkiedymoge.blogspot.com/2014/02/jak-wychowac-szczesliwe-dzieci.html
To taka malutka książeczka. Na okładce baśniowy rysunek. Wydawać by się mogło, że taką książkę można przeczytać w jedno popołudnie.

W moim przypadku było inaczej. Ta niepozorna objętościowa książka wciągnęła mnie. Z przyjemnością i wielkim skupieniem czytałam rozmowę Wojciecha Eichelberger w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
64
63

Na półkach: ,

Książka wartościowa i polecam ją przeczytać niezależnie od tego, czy ma się dzieci czy nie. Tytuł jest mylący i może nieco zbyt marketingowy. Przez to nie sięgną po nią osoby, którym może się to przydać.
Książka ma wartość terapeutyczną, pomaga zrozumieć, że otaczanie dzieci bezwarunkową miłością i akceptacją wpływa na to, jak one postrzegają siebie w dorosłym życiu.

Książka wartościowa i polecam ją przeczytać niezależnie od tego, czy ma się dzieci czy nie. Tytuł jest mylący i może nieco zbyt marketingowy. Przez to nie sięgną po nią osoby, którym może się to przydać.
Książka ma wartość terapeutyczną, pomaga zrozumieć, że otaczanie dzieci bezwarunkową miłością i akceptacją wpływa na to, jak one postrzegają siebie w dorosłym życiu.

Pokaż mimo to

avatar
581
164

Na półkach: ,

Kompletnie nie trafia do mnie retoryka autorów, takie trochę "pitu-pitu" lanie wody. Nie spodziewałam się gotowych recept, ale myślałam, że zostanie tu przedstawionych nieco psychologicznych mechanizmów. Poza "syndromem ofiary" nie znalazłam w tej książce wielu wartościowych wątków, poza 1. i ostatnią stroną. Pewnie gdybym oglądała tę książkę w księgarni, a nie kupiła w ciemno przez internet wystarczyłoby przewertowanie i odłożenie z powrotem na półkę. Nie tego szukałam.

Kompletnie nie trafia do mnie retoryka autorów, takie trochę "pitu-pitu" lanie wody. Nie spodziewałam się gotowych recept, ale myślałam, że zostanie tu przedstawionych nieco psychologicznych mechanizmów. Poza "syndromem ofiary" nie znalazłam w tej książce wielu wartościowych wątków, poza 1. i ostatnią stroną. Pewnie gdybym oglądała tę książkę w księgarni, a nie kupiła w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
12
7

Na półkach: ,

Po sieci krąży obrazek z tekstem „Rodzicielstwo –jeśli nie jesteś zmęczony , robisz to źle”. I tak sobie myślę, że coś w tym jest, bo gdy koło 22 padam na poduszkę, zastanawiam się jak to możliwe, że taki mały człowiek wymaga aż tyle atencji przez 14 h dziennie, 7 dni w tygodniu, 31 w miesiącu (chyba że to luty). No ale uwaga to jedno. A wychowanie to zupełnie inna para kaloszy. No dobra. Wiele par.

Ale do rzeczy. Rozmowa Eichelbergera z Anną Mieszczanek to uzupełniona o jeden rozdział książka wydana po raz pierwszy w 1994 roku. I wbrew pozorom nie jest to poradnik, jak wychowywać. Raczej - jak stać się dobrym rodzicem. A najpierw – jak stać się fajnym człowiekiem. Autorzy poruszają kilka niezwykle interesujących tematów i stawiają niemniej ciekawe diagnozy. Przede wszystkim zaś zwracając uwagę na obciążenie pokoleniowe, z którymi wszyscy, w mniejszym lub większym stopniu się borykamy. Wychowywani przez rodziców z jakimiś brakami, sami te braki próbujemy sobie rekompensować na naszym dziecku, a ono wkrótce będzie je konfrontować ze swoimi partnerami, własnym potomstwem.

Eichelberger nie boi się stawiać diagnoz. Sięga też do filozofów wychowania, wtrąca wątki historyczne. Książka jest za krótka, by zanalizować problem wychowania na wszystkich poruszanych płaszczyznach. Jednak dotyka wielu ważnych w wychowaniu kwestii. Przede wszystkim jednak podkreśla, że aby wychować szczęśliwe dziecko, musimy zadbać o własne szczęście. Bynajmniej nie chodzi tu o spełnianie zachcianek realizowaniu się w leżeniu na kanapie bądź oddawaniu się pasji 4 godziny dziennie. Autorzy podkreślają, jak istotna jest samoświadomość w wychowaniu i uporządkowanie własnego wnętrza, zanim zostaniemy rodzicami. A wszystko po to, aby nie obciążać naszych dzieci tym, czego zabrakło w naszym dzieciństwie, bądź co było niepotrzebne, co nas dotknęło, skrzywdziło.

Tak sobie myślę, że ta rozmowa jest świetnym preludium do pracy nad sobą. Dla wielu okaże się pomocna dzięki zasygnalizowaniu pewnych kwestii, niektórych być może nawet zmobilizuje do poważniejszego kroku, jakim jest psychoterapia. A to coraz modniejszy temat. Ale nie o modę tutaj idzie, a o szczęśliwe dziecko. Także to w nas, wewnętrzne. Aby swoim szczęściem zarażało nasze potomstwo.

Po sieci krąży obrazek z tekstem „Rodzicielstwo –jeśli nie jesteś zmęczony , robisz to źle”. I tak sobie myślę, że coś w tym jest, bo gdy koło 22 padam na poduszkę, zastanawiam się jak to możliwe, że taki mały człowiek wymaga aż tyle atencji przez 14 h dziennie, 7 dni w tygodniu, 31 w miesiącu (chyba że to luty). No ale uwaga to jedno. A wychowanie to zupełnie inna para...

więcej Pokaż mimo to

avatar
270
233

Na półkach:

absolutnie fenomenalna, mocna w przekacie

absolutnie fenomenalna, mocna w przekacie

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Wojciech Eichelberger Jak wychować szczęśliwe dzieci Zobacz więcej
Wojciech Eichelberger Jak wychować szczęśliwe dzieci Zobacz więcej
Wojciech Eichelberger Jak wychować szczęśliwe dzieci Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd