rozwiń zwiń

Trujący ogród

Okładka książki Trujący ogród
Val McDermid Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Cykl: Tony Hill / Carol Jordan (tom 5) Seria: Kryminał-Thriller-Sensacja kryminał, sensacja, thriller
560 str. 9 godz. 20 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Tony Hill / Carol Jordan (tom 5)
Seria:
Kryminał-Thriller-Sensacja
Tytuł oryginału:
Beneath the Bleeding
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Data wydania:
2013-03-21
Data 1. wyd. pol.:
2013-03-21
Liczba stron:
560
Czas czytania
9 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378394716
Tłumacz:
Katarzyna Kasterka
Tagi:
toksyna morderstwo detektyw
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Zło znowu uderza…


Link do recenzji

2492 412 41

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
161 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1544
1543

Na półkach:

To już piąta (i nie ostatnia!) odsłona zawodowej pary – nadinspektor Carol Jordan i profilera Tony’ego Hilla. Niestety, tylko zawodowej, bo na osobisty, jeśli nie intymny, przełom w dziejach losu ich związku nadal się nie zanosi. W tym wątku autorka jest konsekwentną sadystką, czerpiąc satysfakcję z mojej męki czytelniczej, że a nóż albo widelec coś z tego będzie, maksymalnie rozciągając telepiącą mną niepewność pod hasłem – Czy oni w końcu będą ze sobą razem? A sytuacji do szczęśliwości zupełnej bohaterów i mojej było mnóstwo, chociaż początek wprawił mnie w stan przedzawałowy, bo Tony, na dobre rozpoczęcie powieści, został zaatakowany siekierą przez jednego z chorych psychicznie pacjentów. Na szczęście przeżył! No, ale skoro ma być bohaterem kolejnych części, to nawet musiał. Chociaż, kto tam wie, co pisarce chodzi po wyobraźni, ale jak się uprzeć i dotrzeć do sedna, to może okazać się, że wszystko. Dlatego, jako czytelniczka dobrze znająca cechę nieprzewidywalności autorki, zamarłam w tej scenie z siekierą, zwłaszcza po dramatycznych zdaniach – "A w jego głowie wybuchło oślepiające białe światło. A zaraz potem zapadła ciemność". Znaczy się w głowie Tony’ego, bo w mojej wybuchła panika – I co teraz!? I czy żyje!? I pytanie najważniejsze – Jak czytać dalej!? I jak po takich zaskakujących niespodziankach nie bać się o losy bohaterów?
Na szczęście przeżył!
Jednak przez to, że był uwięziony ze strzaskanym kolanem w szpitalu, stał się jeszcze bardziej zrzędliwy i cyniczny (zwłaszcza w stosunku do Carol), łudząco upodabniając się do słynnego doktora Hause’a. Zwłaszcza, jak się wybrał bez wiedzy lekarzy z utykającą nogą na rekonesans śledczy, nieźle mieszając w dochodzeniu Carol i doprowadzając ją wielokrotnie do wściekłości. Co ja tam mówię – do furii! Bałam się, że ostatecznie też weźmie siekierę i dokończy dzieła niezrównoważonego pacjenta. Faktycznie, potrzeba sprzętu wspinaczkowego, butli tlenowej – jak samokrytycznie stwierdziła Carol – i niezłej gimnastyki – dodam od siebie, żeby wspiąć się na wyżyny ich wzajemnych relacji i je ogarnąć. Jednak za to, dzięki niepokornej postawie Tony’ego, jego nagminnym łamaniu zasad, wykorzystywaniu ludzi z ekipy nadinspektor i wtrącaniu się do jej pracy, śledztwo w dwóch dochodzeniach prowadzonych przez Carol, które początkowo wydawały się zupełnie różnymi sprawami, niemającymi ze sobą nic wspólnego, posuwało się w bardzo szybkim tempie ku finałowi. Jedną był bombowy atak terrorystyczny (przynajmniej taki status nadano jej na początku) na stadionie, w którym zginęło kilkadziesiąt osób, a drugą tajemnicze, seryjne otrucia mężczyzn ze skutkiem śmiertelnym, zupełnie przypadkowo odkryte przez lekarkę.
Początkowo nic nie mogłam powiązać ze sobą.
Wszystkie elementy (wątki, bohaterowie, sceny) były dla mnie osobnymi, odrębnymi, więc tym uważniej wczytywałam się w fabułę prowadzoną dwutorowo – od strony śledczych i od strony zamachowca. Napięcie rosło, a ja byłam nadal daleko w polu, goniąc horyzont. Ten upragniony punkt styczności niezbędny do uchwycenia wszystkiego w jedno. O samodzielnym odkryciu sprawcy przestępstw mogłam tylko pomarzyć.
Taka właśnie jest autorka!
Trzyma do końca w niepewności, doprowadzając mnie do skrajnych zachowań – nagminne podjadanie, żeby nie zjeść własnych paznokci. I tak do momentu, kiedy powoli (prawie pod koniec książki) zaczęłam wiązać ze sobą bohaterów i ich motywy z czynami, by dopiero na końcu zrozumieć tytuł książki.
Jednak atmosfera tajemnicy, niepewności, zaskoczenia i ciekawości to nie wszystko.
Autorka, jak zwykle, przemyca treści, nad którymi miałam się zastanowić, a ponieważ lubię zdroworozsądkowy, liberalny stosunek autorki do wielu zagadnień społecznych i problemów współczesnego świata, który prezentowała w swoich wcześniejszych tomach cyklu, uważnie przysłuchiwałam się, co miała do powiedzenia tym razem na temat terroryzmu. Zjawiska bardzo aktualnego w kontekście niedawnych, tragicznych wydarzeń w Bostonie. Mogłabym nawet zaryzykować i powiedzieć, że bardzo podobnego do zamachu opisanego w książce. Tyle że autorka ukazuje tego typu wydarzenie od zupełnie innej strony. Przeciwstawia się stereotypom i z góry ferowanym wyrokom automatycznie określającym tego typu zdarzenia, jako ataki terrorystyczne. W swojej powieści kreśli prawdopodobny scenariusz rozwoju wydarzeń, zadający kłam, że każdy wybuch bomby to terrorystyczny atak islamskich fundamentalistów, sprowadzając tego typu zdarzenia do motywów czysto personalnych, bardzo osobistych. Gasi gorączkę terroryzmomanii i wskazuje, że do takich czynów zaczynają się posuwać zwykli ludzie, niemający nic wspólnego z religią, dla których "przemoc była jedynym środkiem wyrazu dostępnym dla tych, którzy chcieli zamanifestować swoją rozpacz i niezgodę na sposób sprawowania władzy nad rządami dusz".
Warto zastanowić się nad tym głosem rozsądku w naszym zwariowanym świecie.
naostrzuksiazki.pl

To już piąta (i nie ostatnia!) odsłona zawodowej pary – nadinspektor Carol Jordan i profilera Tony’ego Hilla. Niestety, tylko zawodowej, bo na osobisty, jeśli nie intymny, przełom w dziejach losu ich związku nadal się nie zanosi. W tym wątku autorka jest konsekwentną sadystką, czerpiąc satysfakcję z mojej męki czytelniczej, że a nóż albo widelec coś z tego będzie,...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
144
38

Na półkach: ,

Pomysł dobry, wykonanie nudne, narracja irytująca. Książka napisana jakby na siłę.

Pomysł dobry, wykonanie nudne, narracja irytująca. Książka napisana jakby na siłę.

Pokaż mimo to

2
avatar
473
254

Na półkach: , ,

OMG, ile ja się z tą książką męczyłam. Sama w sobie nie jest zła, ale zazwyczaj kryminały czytam tak, że początek mi idzie topornie, w pewnym momencie rozkręcam się i nie mogę przestać czytać. Okazuje się, że faktycznie taki moment miał miejsce przez chwilę, gdzieś w połowie, a potem znowu nic. Książka jest źle napisana pod względem tempa akcji, jak i powiązania ze sobą wątków. Po co było prowadzić dwie sprawy? Po co było mieszkać kilka rzeczy? Lepiej było zrobić z tego dwie osobne książki, ale cóż... wyszło jak wyszło. Kolejnym problemem była irytujaca do granic możliwości główna bohaterka. No kurcze... Jeśli dwie osoby zginęły w podobnych okolicznościach i były do siebe "podobne" (nie chcę spoiklerować) to może być jeszcze przypadek, ale jeśli dochodzi do tego 3 osobnik, to przepraszam bardzo, ale wydaje mi się, że porządny szef zespołu kazałby zbadać taki wątek, a nie truć dupę, że to nie ma związku. Niestety, bohaterka irytowała, niezbyt dobre tempo akcji, za duża ilość bohaterów, przeplatanie wątków w niezbyt udany sposób i zakończenie... meh...
Średnia, bardzo średnia książka, ale za to ma dużo polaków w tle! ;)

OMG, ile ja się z tą książką męczyłam. Sama w sobie nie jest zła, ale zazwyczaj kryminały czytam tak, że początek mi idzie topornie, w pewnym momencie rozkręcam się i nie mogę przestać czytać. Okazuje się, że faktycznie taki moment miał miejsce przez chwilę, gdzieś w połowie, a potem znowu nic. Książka jest źle napisana pod względem tempa akcji, jak i powiązania ze sobą...

więcej Pokaż mimo to

34
Reklama
avatar
207
12

Na półkach:

Książka nadal dobra, tak jak pozostałe tej autorki , brakuje w niej jednak pazura (tego czegoś). Jest dosyć gruba a dwa wątki toczą się jednocześnie. Zabrakło mi również efektu wow na końcu, nie zaskoczyło mnie zakończenie... myślę ,że jak dotąd najgorsza z serii ale i tak daję 6 gwiazdek :)

Książka nadal dobra, tak jak pozostałe tej autorki , brakuje w niej jednak pazura (tego czegoś). Jest dosyć gruba a dwa wątki toczą się jednocześnie. Zabrakło mi również efektu wow na końcu, nie zaskoczyło mnie zakończenie... myślę ,że jak dotąd najgorsza z serii ale i tak daję 6 gwiazdek :)

Pokaż mimo to

2
avatar
2357
1395

Na półkach:

Moje uznanie dla Val McDermid rośnie z kolejną przeczytaną książką. Naprawdę niezwykle rzadko zdarza się, żeby piszącemu cykl powieści udało się utrzymać tak równy i jednocześnie wysoki poziom.
Jasne, że nie da się w takich okolicznościach uniknąć pewnej przewidywalności czy schematów konstrukcyjnych, ale (sam nie wiem dlaczego) jakoś wcale mi to nie przeszkadza. Widać, że fabularnych pomysłów autorce nie brakuje, ale „Trujący ogród” pod tym względem oceniam najwyżej z dotychczasowych. Znowu mamy dwa wątki kryminalne, z tym, że tym razem oba są równie ważne i (jak dla mnie) tak samo wciągające.
Między Carol i Tonym generalnie bez zmian, chociaż ciągle coś się dzieje i na płaszczyźnie zawodowej nadal tworzą znakomity duet. Pewnie wszystko wyjaśni się dopiero w ostatniej części.
Ta powieść, tak samo jak wszystkie poprzednie, rozkręca się bardzo leniwie, za to jak już ruszy to trudno oderwać się od czytania. Skoro po pięciu częściach ciągle nie czuję przesytu czy znudzenia, to znaczy, że pani Val McDermid trafia w mój gust. I jeśli nawet nie jest to żadne mistrzostwo świata, to w swoim gatunku literackim broni się doskonale.
Zdecydowanie polecam.

Moje uznanie dla Val McDermid rośnie z kolejną przeczytaną książką. Naprawdę niezwykle rzadko zdarza się, żeby piszącemu cykl powieści udało się utrzymać tak równy i jednocześnie wysoki poziom.
Jasne, że nie da się w takich okolicznościach uniknąć pewnej przewidywalności czy schematów konstrukcyjnych, ale (sam nie wiem dlaczego) jakoś wcale mi to nie przeszkadza. Widać, że...

więcej Pokaż mimo to

48
avatar
796
352

Na półkach:

Nie podobała mi się. Niby zamysł książki był niezły ale wykonanie raczej kiepskie.Trąci nudą

Nie podobała mi się. Niby zamysł książki był niezły ale wykonanie raczej kiepskie.Trąci nudą

Pokaż mimo to

6
avatar
163
112

Na półkach:

I znów Carol oraz Tony zmagają się z dwoma śledztwami na raz. Wolę, kiedy powieść poświęcona jest jednemu psychopacie - lepiej można poznać jego psychikę i motywy. W relacjach między Carol i Tonym nic się nie zmieniło - pewnie autorka chce przeciągnąć wątek romantyczny. Coraz więcej miejsca poświęcone zostaje na przeżycia poszczególnych bohaterów, których zrobiło się już całkiem sporo w powieści. Pewnie sięgnę po kolejną część, aby dowiedzieć się, co słychać u głównych postaci.

I znów Carol oraz Tony zmagają się z dwoma śledztwami na raz. Wolę, kiedy powieść poświęcona jest jednemu psychopacie - lepiej można poznać jego psychikę i motywy. W relacjach między Carol i Tonym nic się nie zmieniło - pewnie autorka chce przeciągnąć wątek romantyczny. Coraz więcej miejsca poświęcone zostaje na przeżycia poszczególnych bohaterów, których zrobiło się już...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
905
86

Na półkach: ,

Pani Val zdecydowanie trafia na listę pisarzy, za którymi będę tęsknić, gdy już przeczytam ten cykl ;)

"Trujący ogród" ma to coś, czego szukam w kryminałach - wartka akcja, zwroty akcji i łamigłówki. W tym przypadku dodatkowym plusem były dla mnie kwestie medyczne. Okazało się, że jednak coś pamiętam z zajęć nt. trucizn :P Przez co mogłam porównać moją wiedzę z opisywanymi symptomami w książce ;)

Wreszcie dowiedziałam się troszkę o przeszłości naszego profilera. Przestał być aż tak tajemniczy i nieosiągalny. Choć w trakcie wątków osobistych miałam ochotę nakrzyczeć na głównych bohaterów.

Kolejny raz autorka karze nam skupić się na dwóch prowadzonych równolegle sprawach. Jednak tym razem - w obu przypadkach pozostawia nam przestrzeń do domysłów. W trakcie lektury wielokrotnie zadawałam sobie pytanie "Dlaczego?" - jednak wolę tego typu opowiedzianą historię. Gdy mogę się domyślać, wprowadzać własne hipotezy, które potwierdzą się lub wyjaśnienie zwali mnie z nóg.

Pani Val zdecydowanie trafia na listę pisarzy, za którymi będę tęsknić, gdy już przeczytam ten cykl ;)

"Trujący ogród" ma to coś, czego szukam w kryminałach - wartka akcja, zwroty akcji i łamigłówki. W tym przypadku dodatkowym plusem były dla mnie kwestie medyczne. Okazało się, że jednak coś pamiętam z zajęć nt. trucizn :P Przez co mogłam porównać moją wiedzę z...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
1528
155

Na półkach: , ,

Książka posiada cechy naprawdę dobrego kryminału. Od samego początku zostajemy wciągnięci w szybką i ciekawą akcję,która płynnie przenosi nas ku innym coraz, to bardziej intrygującym wątkom ( nie wiem jak wy ale ja lubię,kiedy w książce dzieję się kilka "rzeczy" naraz) :-) Serdecznie polecam rozwikłanie tej kryminalnej zagadki,zwłaszcza o tej porze roku! ;)

Książka posiada cechy naprawdę dobrego kryminału. Od samego początku zostajemy wciągnięci w szybką i ciekawą akcję,która płynnie przenosi nas ku innym coraz, to bardziej intrygującym wątkom ( nie wiem jak wy ale ja lubię,kiedy w książce dzieję się kilka "rzeczy" naraz) :-) Serdecznie polecam rozwikłanie tej kryminalnej zagadki,zwłaszcza o tej porze roku! ;)

Pokaż mimo to

6
avatar
1714
714

Na półkach: , , , ,

Zbrodnie popełniane przy użyciu trucizn należą do ścisłej czołówki moich ulubionych, książkowo-teoretycznych oczywiście, sposobów na uśmiercanie. W praktyce, jak się można szybciutko domyślić, raczej stosuję tortury przy użyciu wiertarki i mordercze ekstrakcje bez znieczulenia ;) Nie hoduję żadnej jadowitej roślinki na parapecie w gabinecie, przysięgam!

Gdyby ten toksyczny wątek był tym głównym, pewnie byłabym tą książką zachwycona. Niestety wydawało mi się, że więcej uwagi autorka poświęciła części terrorystycznej. A to już trochę mniej interesujący mnie klimat, ciut się na nim wynudziłam.

Książka jest dobra, miło było powrócić do nadinspektor Jordan i biednego, pokiereszowanego w tej części, Tony'ego Hilla.

Zbrodnie popełniane przy użyciu trucizn należą do ścisłej czołówki moich ulubionych, książkowo-teoretycznych oczywiście, sposobów na uśmiercanie. W praktyce, jak się można szybciutko domyślić, raczej stosuję tortury przy użyciu wiertarki i mordercze ekstrakcje bez znieczulenia ;) Nie hoduję żadnej jadowitej roślinki na parapecie w gabinecie, przysięgam!

Gdyby ten toksyczny...

więcej Pokaż mimo to

92

Cytaty

Więcej
Val McDermid Trujący ogród Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd