Królewicz Śnieżek. Baśniowe stereotypy płci

Okładka książki Królewicz Śnieżek. Baśniowe stereotypy płci autora Wojciech Eichelberger, Agnieszka Suchowierska,
Okładka książki Królewicz Śnieżek. Baśniowe stereotypy płci
Wojciech EichelbergerAgnieszka Suchowierska Wydawnictwo: Czarna Owca nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
264 str. 4 godz. 24 min.
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Format:
papier
Data wydania:
2012-09-05
Data 1. wyd. pol.:
2012-09-05
Liczba stron:
264
Czas czytania
4 godz. 24 min.
Język:
polski
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Królewicz Śnieżek. Baśniowe stereotypy płci w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Królewicz Śnieżek. Baśniowe stereotypy płcii

Jak Agnieszka i Wojciech siedem baśni odczarowali



186 2 33

Oceny książki Królewicz Śnieżek. Baśniowe stereotypy płci

Średnia ocen
6,8 / 10
85 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Królewicz Śnieżek. Baśniowe stereotypy płci

avatar
982
957

Na półkach: ,

Słabe literacko teksty pisane pod tezę przez osobę, która z baśni najlepiej kojarzy Disneya, podlane pop-psychologicznym sosem. Zamiast łamać rzekome baśniowe stereotypy, książka sama się stereotypem obudowuje. Biedne to, bardzo biedne.

Słabe literacko teksty pisane pod tezę przez osobę, która z baśni najlepiej kojarzy Disneya, podlane pop-psychologicznym sosem. Zamiast łamać rzekome baśniowe stereotypy, książka sama się stereotypem obudowuje. Biedne to, bardzo biedne.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
286
100

Na półkach:

"W każdym w nas jest i siła zwycięzcy, i rana skrzywdzenia" str. 261

"W każdym w nas jest i siła zwycięzcy, i rana skrzywdzenia" str. 261

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
675
661

Na półkach: , ,

Ciekawy eksperyment z pogranicza bajki dla dorosłych i psychologii relacji międzypłciowych.

"Królewicz Śnieżek. Baśniowe stereotypy płci" jest rozmową Wojciecha Eichelbergera z Agnieszką Suchowierską. Impulsem do jej przeprowadzenia były 'uwspółcześnione' wersje popularnych bajek dla dzieci autorstwa pani Agnieszki. Konstrukcja książki jest sztywna. To rozmowy autorów o siedmiu popularnych bajkach (o ich wersji oficjalnej),zaprezentowana autorska modyfikacja tychże pióra Suchowierskiej i kolejna dyskusja odnosząca się do tej współczesnej kreacji.

Książkę czyta się szybko. Choć temat poważny, to podany z humorem i bez mentorskiego zadęcia. Eichelberger posiłkował się ogromnym doświadczeniem psychologa, Suchowierska kobiecym spojrzeniem na problemy i wyzwania stojące przed współczesnym człowiekiem.

Po lekturze chyba nieco lepiej rozumiem ludzkie strachy, które mogły być udziałem społeczeństw przed kilkuset laty (większość omawianych bajek to ludowe podania). Rozmowy autorów skupiające się na oficjalnych wersjach bajek pokazują, jak bardzo los kobiet był zdeterminowany przez więzy społeczne. Kobieta pachnąca, kobieta do garów, rodząca czy wręcz w całym jestestwie uprzedmiotowiona. Bo przecież w bajkach (tych oficjalnych) zawarto spory ładunek emocji i etykiet postaw oczekiwanych społecznie, głównie wobec kobiet. Miały służyć, marzyć o wielkiej miłości i co najwyżej czekać na lepsze jutro - cierpliwie, bez narzekania. Mężczyzna miał po prostu być (nie wymagajmy od nich zbyt dużo),czasem nagrodzić, czasem pogrozić palcem. W telegraficzny skrócie u Eichelbergera wygląda to tak (str. 163):

"(...) jeśli chcesz, żeby królewicz cię zauważył, musisz znaleźć się w szklanej trumnie lub innym gustownym opakowaniu - i nie zdradzać oznak życia. Najważniejsze, że cię widać i że dobrze wyglądasz. To nic, że nie żyjesz, jeśli prezentujesz się wystarczająco atrakcyjnie. By dotrwać bezpiecznie do szczęśliwego zamążpójścia, pilnuj swojej cnoty i pielęgnuj urodę w nadziei, że ktoś cię wreszcie dostrzeże i obudzi pocałunkiem. Wszelka inicjatywa jest bardzo niewskazana i nie jest seksowna, bo mężczyzn najbardziej przyciąga kobiece ciało, w które oni będą mogli tchnąć życie."

To dobre streszczenie bajek - krótko i chyba trafiając w sedno. Ale czy na pewno tylko bajek? One są obrazem naszej duszy, naszych pragnień, lęków i potrzeb. Uciekamy przed tym prostym opisem naszego płciowego duo-świata. Ale kto, jak daleko uciekł i czy na pewno wszyscy galopujemy w dobrych kierunkach? Tego chyba nikt nie wie.

Takie nieznośne dla części współczesnych Ziemian kalki akceptowalnych przez pokolenia norm, powoli upadają, czasem się przeobrażają. Często przybierają nowe formy, choć niektórym zależy, by nic się jednak nie zmieniło. To chyba najciekawsze sedno rozmów autorów. Skupiają się w nich na kilku poważnych kryzysach współczesności - tej kobiecej i męskiej. Nowe role, nowe sposoby komunikowania potrzeb to przykuwające moją uwagę fragmenty. Suchowierska i Eichelberger zastanawiają się chociażby nad wciąż istniejącym represyjnym modelem świata, w którym kobietom wolno mniej. Ich fantazje (też te seksualne) są często od razu osądzane i wydawany jest wyrok piętnujący. W jakim stopniu taka asymetryczna (wobec obu płci) dopuszczalna społecznie manifestacja własnej cielesności i potrzeb wynika z wychowania (nasi rodzice czytali przecież te bajki, jako dzieci),a w jakim jest konsekwencją przymusu uwarunkowań zewnętrznych?

Autorskie wersje Suchowierskiej wydały mi się nierówne. Dwie bajki były słabe, trzy średnie, a tylko dwie świetne. Te ostatnie skrzą humorem, ciekawym spojrzeniem na odwrócone relacje stereotypizujące i momentami są dość mięsiste (ale w granicach dobrego smaku). Te najlepsze, to opowieść o królewiczu Śnieżku i siedmiu żeńskich krasnoludkach (przyznam, że autorka ma niezłą fantazję),oraz o księciu na ziarnku prochu. Obie obfitują w ciekawe zwroty akcji, nieszablonowe parafrazy i odwrócenia ról dające do myślenia. Sporo słownej ekwilibrystyki, która niemal doprowadziła do mego otwartego śmiechu, zawarła autorka w opisach konkurentów ubiegających się o rękę księżniczki (w bajce o ziarnku prochu). To trzeba samemu przeczytać. Zabawa przednia.

Oczywiście każdy z poruszanych w książce tematów, stanowi z osobna inspirację niejednej monografii. Autorzy właściwie nic nowego nie odkrywają ze złożoności relacji damsko-męskich. Pewnego nowatorstwa doszukuję się w odniesieniu do popularnych bajek i ciekawych momentami wizji Suchowierskiej, która w kilku miejscach własnym tokiem rozumowania mnie zaskoczyła. Lekka, ale podszyta sporą dawką spostrzeżeń o kondycji człowieka, lektura na kilka jesiennych godzin.

Polecam. Dobra dawka humoru.

Ciekawy eksperyment z pogranicza bajki dla dorosłych i psychologii relacji międzypłciowych.

"Królewicz Śnieżek. Baśniowe stereotypy płci" jest rozmową Wojciecha Eichelbergera z Agnieszką Suchowierską. Impulsem do jej przeprowadzenia były 'uwspółcześnione' wersje popularnych bajek dla dzieci autorstwa pani Agnieszki. Konstrukcja książki jest sztywna. To rozmowy autorów o...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

349 użytkowników ma tytuł Królewicz Śnieżek. Baśniowe stereotypy płci na półkach głównych
  • 228
  • 117
  • 4
46 użytkowników ma tytuł Królewicz Śnieżek. Baśniowe stereotypy płci na półkach dodatkowych
  • 30
  • 6
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Królewicz Śnieżek. Baśniowe stereotypy płci

Inne książki autora

Okładka książki Patchworkowe rodziny. Jak w nich żyć Wojciech Eichelberger, Alina Gutek
Ocena 7,1
Patchworkowe rodziny. Jak w nich żyć Wojciech Eichelberger, Alina Gutek
Okładka książki Trudne związki Wojciech Eichelberger, Małgorzata Szcześniak
Ocena 7,5
Trudne związki Wojciech Eichelberger, Małgorzata Szcześniak
Okładka książki Trudne związki Wojciech Eichelberger, Małgorzata Szcześniak
Ocena 0,0
Trudne związki Wojciech Eichelberger, Małgorzata Szcześniak
Okładka książki Mężczyzna też człowiek Renata Dziurdzikowska, Wojciech Eichelberger
Ocena 6,9
Mężczyzna też człowiek Renata Dziurdzikowska, Wojciech Eichelberger
Wojciech Eichelberger
Wojciech Eichelberger
Polski psycholog, psychoterapeuta, pisarz. Absolwent Liceum im. Stefana Batorego w Warszawie. W 1968 ukończył studia na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Po studiach przez trzy lata pracował w placówkach lecznictwa psychiatrycznego, m.in. w eksperymentalnym Oddziale Leczenia Odwykowego. W 1970 podjął kilkuletnie studia doktoranckie w Instytucie Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego, zakończone absolutorium. W latach 1972-1973 uczestniczył w przygotowaniach do programu środowiskowej terapii schizofrenii Synapsis, a w roku 1973 współtworzył nowatorski Oddział Terapii i Rozwoju Osobowości OTIRO, w którym pracował do roku 1978. W 1978 roku współzałożyciel Laboratorium Psychoedukacji w Warszawie, pierwszej w Polsce placówki psychoterapii, treningu i szkolenia. Stypendysta Instytutu Psychoterapii Gestalt w Los Angeles (1976) i Zen Center of Rochester (1980). Współtwórca i dyrektor Instytutu Psychoimmunologii (IPSI) założonego w 2004 w Warszawie. W swoich projektach szkoleniowych i terapeutycznych odwołuje się do koncepcji terapii integralnej, która oprócz psychiki bierze pod uwagę ciało, energię i duchowość człowieka. W latach 1980-1981 pracownik i działacz ruchu Oświaty Niezależnej. W latach 1981-1985 współzałożyciel i działacz podziemnego Komitetu Oporu Społecznego i członek redakcji pisma KOS. W 2003 roku został zawieszony na okres I roku w prawach członka Polskiego Towarzystwa Psychologicznego za naruszenie Kodeksu Etyczno-Zawodowego Psychologa. Autor książek i artykułów z dziedziny psychologii. Jest autorem felietonów i esejów m.in. w „Zwierciadle”, „Twoim Stylu”, „Wysokich Obcasach”, „Gazecie Wyborczej”, „Charakterach”, „Polityce”, „Więzi”, „Życiu Duchowym”, „Pulsie Biznesu”. Współpracował przy tworzeniu programów telewizyjnych popularyzujących wiedzę psychologiczną, m.in prowadził w latach 1997-1999 program Okna w TVP2, oraz takie programy jak Być tutaj, Nocny Stróż. W 2011 został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Przypadek to nie wszystko. Moje życie psychologa społecznego. Elliot Aronson
Przypadek to nie wszystko. Moje życie psychologa społecznego.
Elliot Aronson
Chyba każdy, kto kiedykolwiek studiował, doświadczył faktu, że czytanie podręczników naukowych niekoniecznie bywa przyjemnością (nawet jeśli tyczą dziedziny, którą naprawdę się lubi). Książki Aronsona, jednego z najsłynniejszych psychologów społecznych, zawsze czytało mi się naprawdę dobrze. Dlatego bez wahania sięgnęłam po jego wspomnienia. I nie zawiodłam się, bo to pasjonująca lektura - wydaje mi się nie tylko dla osób psychologicznie 'oblatanych' (choć Ci będą mieli może dodatkową porcję smaczków poznając choćby pewne znane im 'wielkie' nazwiska - jak Maslov, McLeland czy Festinger, może z trochę innej, bardziej prywatnej strony...). Książka Aronsona bowiem to lekko napisana, fascynująca opowieść o człowieku, który z pewnością nie urodził się 'w czepku', a jednak udało mu się osiągnąć tak wiele i którego pasja badawcza oraz pasja życia są naprawdę zaraźliwe:) Bo 'przypadek (znalezienie się w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu) to nie wszystko', ważne jeszcze, czy i jak owe okazje wykorzystamy. A prawdziwa sztuka polega nie na tym, żeby dobrze 'rozegrać partię' idealnymi kartami, ale postarać się jak najlepiej zagrać takimi, jakie akurat dostaniemy od losu... Tak jak zrobił to Elliot Aronson. Wyjątkowy człowiek, którego niewątpliwie warto poznać - choćby w taki sposób. Mnie lektura jego książki odświeżyła, dlaczego uważam psychologię społeczną za tak fascynującą, może inni odkryją to po raz pierwszy.
Mariola - awatar Mariola
oceniła na91 rok temu
Wilgotne miejsca Charlotte Roche
Wilgotne miejsca
Charlotte Roche
Mocna książka- tak można napisać w wielkim skrócie. To jednak nie wystarczy. Powieść Charlotte Roche z pewnością bulwersuje, a humor i odbiór treści zmienia się jak w kalejdoskopie. Bardzo naturalistyczne opisy mogą szokować i obrzydzać. Język jest bardzo swobodny i nie raz i nie dwa wulgarny w szczególności do nazewnictwa narządów płciowych. Im dalej w las tym robi się coraz ciekawiej. Nie będę wnikał w fabułę, bo nie chcę oznaczać swojego komentarza jako spoiler i niszczyć innym zainteresowanym powieścią przeżycia jej na swój sposób. Muszę jednak powiedzieć, ze mam w głowie kilka różnych interpretacji tej młodej osoby o imieniu Helen. Z pewnością cierpi ona na załamanie nerwowe i nie jest szczęśliwa. Kompulsywne, wyuzdane uprawianie seksu, masturbacji i nie zważanie na względy higieniczne świadczy o epizodzie depresyjnym. Problemy rodzinne i narkotyki doprowadziły ją na skraj równi pochyłej. Sam zastanawiałem się w nie których momentach co jest prawdą, a co fikcją. Myślę, że psycholog i psychiatra miałby tutaj nie lada gratkę wykazania się i odkrycia różnych zaburzeń psychicznych. Po przeczytaniu książki jest mi Helen tak po ludzku szkoda. Wszystkich czyściochów ta książka z pewnością zniesmaczy i wywoła dreszcz, ale mimo opisów mocno realistycznych, ma coś w sobie co nie pozwala się od tej książki oderwać. Osobiście bardzo rozśmieszało mnie poczucie humoru głównej bohaterki, co sprawiało, że czasami nie potrafiłem się powstrzymać od śmiechu. Książka wywołała na mnie duże wrażenie, bo praktycznie co stronę towarzyszyły mi różne emocje. Sam koniec książki jest dla mnie trochę nie zrozumiały tzn. rozumiem go, ale brakuje mi tutaj dalszych losów przez co czuję pewien nie dosyt. Kto wie, może doczekamy się dalszej historii szalonej Helen? Nie mogę się powstrzymać od opinii, że aż się o to prosi. Polecam, warto przeczytać - to pewne.
fińskibananoviec - awatar fińskibananoviec
ocenił na85 lat temu
Modlitwy waginy Charlotte Roche
Modlitwy waginy
Charlotte Roche
Kilka tygodni temu przesłuchałem "Wilgotne miejsca". Miałem w kolekcji audiobookowej również "Modlitwy waginy", postanowiłem więc sięgnąć po kolejną książkę autorstwa Charlotte Roche. Nie ulega wątpliwości, że książki Charlotte Roche są kontrowersyjne i na pewno nie przypadną do gustu bardziej obyczajowo kontrowersyjnym czytelnikom. Charlotte Roche prowokuje, stosuje ostry język, bez pruderii opowiada o stosunkach damsko-męskich oraz o seksualności. Wręcz do bólu. Celowo, przypuszczam, że dla celów marketingowych, albo po prostu po to aby prowokować otwiera tą książkę od ostrej sceny damsko-męskiej. I można nawet pomyśleć na początku iż mamy do czynienia z dość prymitywną ksiązką o tematyce erotycznej, jednak im bardziej wczytujemy się w całość zaczynamy dostrzegać głębsze przesłanie tej książki. Mniej więcej w połowie książki główna bohaterka przeżywa wielką tragedię życiową z którą będzie borykać się pewnie do końca swojego życia. Walczy z depresją, stale dąży do harmonii w życiu osobistym, boryka się z trudnym dla jej dzieciństwem i relacją z matką. Po przeczytaniu całości jakbym zapomniał iż w książce sporo jest pikantnych scen a tragedia i problemy, sprawy osobiste głównej bohaterki zdominowały to jak odebrałem książkę. Charlotte Roche jest bardzo odważną pisarką. Co prawda główna bohaterka ksiązki ma inne imie, nazywa się Alexandra, ale w zasadzie można powiedzieć, że to autorka a ksiażka to beletryzowana autobiografia Charlotte Roche. Z resztą w wywiadzie które obejrzałem na YouTube autorka opowiada o swoim życiu i potwierdza fakt i książka dość mocno opiera się na jej własnym życiu, na wydarzeniach, tragediach, rozterkach z jej własnego życia. Mimo iż właśnie tragedia życiowa narratorki-autorki dominuje książkę, nie jest to aż tak bardzo negatywna książka. Myślę, że mimo trudności i przeciwności losowych jakie spotkały autorkę-narratorskę, główną bohaterkę muszę przyznać iż książka jest pozytywna, gdyż pokazuje iż najlepszym posobem na życie to stawianie czoła rzeczywistości jaka nas spotyka. W książce sporo jest opisów sesji psychoterapeutycznych. Główna bohaterka korzystała z psychoterapii przez wiele lat. Każdy powinien znaleźć jakiś sposób na to aby iść do przodu przez życie i jeden z takich sposobów opisany jest w tej książce. Książka pozwoliła mi zaobserwować życie innych ludzi, tego jak sobie radzą ze swoim życiem, z tragedią. To chyba była dla mnie najciekawsze w tej książce. Nie twierdzę, że sposób na życie opisany w książce jest godny naśladowania, wiele dróg prowadzi do jednego celu, ciekawie jest po prostu przeczytać o tym jak inni ludzie żyją, idą przez swoje życie.
lbadura - awatar lbadura
oceniła na85 lat temu

Cytaty z książki Królewicz Śnieżek. Baśniowe stereotypy płci

Więcej
Wojciech Eichelberger Królewicz Śnieżek. Baśniowe stereotypy płci Zobacz więcej
Wojciech Eichelberger Królewicz Śnieżek. Baśniowe stereotypy płci Zobacz więcej
Więcej