
Zjadanie zwierząt

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Eating Animals
- Data wydania:
- 2013-06-19
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-06-19
- Data 1. wydania:
- 2010-09-01
- Liczba stron:
- 320
- Czas czytania
- 5 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788363855314
- Tłumacz:
- Dominika Dymińska
Gdy Jonathanowi Safranowi Foerowi urodził się syn, chciał się dowiedzieć, jak powinien go karmić i czym naprawdę jest mięso. Skąd pochodzi? Jak się je produkuje? Jak traktowane są zwierzęta i czy to ważne? Jak zjadanie zwierząt wpływa na gospodarkę, społeczeństwo i środowisko? Wyniki tego śledztwa sprawiły, że stanął twarzą w twarz z rzeczywistością, której jako obywatel nie mógł zignorować, a jako pisarz nie mógł przemilczeć.
„»Zjadanie zwierząt« sprawiło, że zmieniłam sposób, w jaki jem. Dałam tę książkę wszystkim, których kocham”.
– Natalie Portman
„Jeśli znajdą się osoby, których nie przekona sugestywny sposób, w jaki Foer opisuje okropieństwa przemysłowej hodowli zwierząt, to znaczy, że są nieczułe albo głuche na głos rozsądku. Albo i jedno, i drugie”.
– J.M. Coetzee
„Najlepsi dziennikarze i aktywiści praw zwierząt – a także Jezus, Gandhi, Pitagoras, Arystoteles, John Locke i Immanuel Kant – zmagali się z pytaniem o to, czy zabijanie zwierząt na mięso jest etyczne. Dzięki tej niezwykle dociekliwej książce Foer dołącza do nich. Zjadanie zwierząt nie nawołuje jednak do przejścia na wegetarianizm. Ta książka to apel o świadomość i odpowiedzialność”.
– Los Angeles Times
„»Zjadanie zwierząt« jest wyjątkowe, ponieważ wegetarianin Foer pozwala farmerom i aktywistom mówić we własnym imieniu. Do zjadaczy mięsa odnosi się z dużą empatią, a jego poczucie humoru słodzi gorzką rzeczywistość”.
– The Oprah Magazine
„To, że za każdym razem, gdy jem befsztyk, zastanawiam się nad tym, czy nie jestem hipokrytą, to wielki sukces autora. W książce pisze: »Musimy odnaleźć miejsce na mięso w debacie publicznej, tak samo jak znaleźliśmy je na naszych talerzach«. Po lekturze trudno się z nim nie zgodzić”.
– San Francisco Chronicle
Kup Zjadanie zwierząt w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Zjadanie zwierząt
Zjadanie śmie(r)ci
Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, jaką drogę przeszedł kotlet, lądujący na Waszym talerzu? Czy myśleliście kiedyś, by zamiast kurczaków, indyków, świń czy krów zjeść psa? Czy wiecie, co to jest chów przemysłowy i jak on traktuje zwierzęta? Jeśli na te pytania odpowiadacie „nie”, to warto sięgnąć po najnowszą książkę jednego z najbardziej obiecujących pisarzy amerykańskich, autora dwóch wydanych w naszym kraju rewelacyjnych powieści: „Wszystko jest iluminacją” i „Strasznie głośno, niesamowicie blisko”, Jonathana Safrana Foera. „Zjadanie zwierząt” zdecydowanie nie jest poematem pochwalnym na cześć wegetarianizmu, ale rzetelną publikacją, pokazującą, dlaczego przemysł mięsny jest tak nieludzki i czemu stanowi poważne zagrożenie dla naszej planety. Autor opisuje rzeczywistość Stanów Zjednoczonych, ale nie oszukujmy się – wszędzie jest podobnie, albo nawet gorzej...
Jonathan Safran Foer zaczął intensywną pracę nad tą publikacją, kiedy dowiedział się, że zostanie ojcem. Chciał się dowiedzieć, czym jest mięso, skąd pochodzi, jak się je produkuje, jak traktowane są zwierzęta podczas tego procesu, jak ich jedzenie wpływa na gospodarkę, itp. Wszystko po to, by zaszczepić swojemu synowi dobre nawyki żywieniowe, by się dobrze rozwijał i dostarczał organizmowi właściwe składniki odżywcze. Panuje bowiem przekonanie, że to właśnie mięso (obecnie również za sprawą niskich cen i powszechnej dostępności) jest niezbędne dla prawidłowego rozwoju dziecka, że daje siłę i w ten sposób ma zagwarantowane stałe miejsce na naszym stole. Ale to prawda jedynie częściowa, bo okazuje się, że jedzenie dużych ilości mięsa zwiększa ryzyko zachorowalności na raka i choroby serca oraz przyczynia się do wzrostu częstotliwości występowania wylewów. Przemysł hodowlany i farmaceutyczny oraz rząd karmią nas nie tylko mięsem, ale też wypaczonymi informacjami na temat zdrowia i żywienia. Dzieje się tak za sprawą tego, iż większość zwierząt, trafiających na nasze stoły pochodzi z chowu przemysłowego, w którym ogromną liczbę zwierząt trzyma się w klatkach na fermie, modyfikuje genetycznie i karmi paszami zawierającymi antybiotyki, hormony i inne substancje chemiczne. Zamiast zdrowia otrzymujemy chemię, a hodowla zwierząt zamieniła się w koszmar tychże…
W naszym społeczeństwie nie ma świadomości, przez co muszą przejść nasi bracia mniejsi, by ich mięso trafiło do konsumenta. Kiedyś ludzie zajmowali się rolnictwem z miłości do wiejskiego życia, a obecnie każdy rolnik stara się oszczędzić jak najwięcej na utrzymaniu zwierzęcia i jednocześnie zarobić na nim jak najwięcej. Tak, by rosły one tak szybko, jak to możliwe, by mieściły się w ogromnych liczbach na małej powierzchni, jadły jak najmniej lub pasły się jak najszybciej. Wszystko jedno, jak bardzo będą cierpieć, ważne, żeby zbyt szybko nie umierały. Tradycyjne metody hodowli zastąpiono przemysłowymi, rolnicy nie traktują już zwierząt indywidualnie, ale jako surowiec. Oto panujący w dzisiejszym świecie model biznesowy. Wpisują się w niego zarówno małe firmy, jak i światowi giganci, jak np. KFC, które choć twierdzi, że dba o humanitarne traktowanie kurczaków, znacznie mija się z prawdą. W zaopatrującej firmę ubojni udokumentowano przypadki odrywania żywym ptakom głów czy dziobów, malowania ich głów sprejem, pryskania im w oczy roztworem tytoniu i deptania po nich. W wielu innych rzeźniach stosowane są podobne przemyślane i równie okrutne praktyki: pracownicy ćwiartują żywe krowy i przykładają elektrody do odbytów, (…) zwierzęta budzą się podwieszone na linii produkcyjnej, żywe ptaki wrzuca się do kontenerów na śmieci i obdziera żywcem ze skóry. Brudne, zatłoczone, sztucznie oświetlone hangary, w których trzyma się ujednolicone genetycznie, zestresowane, podupadające na zdrowiu ptaki, stwarzają idealne warunki do rozwoju i mutacji patogenów. Mięso nimi zakażone trafia do sprzedaży, a potem do naszych domów. Czy zastanawiacie się nad tym, jaka jest zależność między jedzeniem a Waszym zdrowiem? Stwierdzenie, że „jemy zwłoki” (zwierzęta często nie docierają żywe do ubojni, albo zostają tam bestialsko zamęczone lub bezmyślnie zabite) nie jest zatem bezpodstawne. Spójrzmy prawdzie w oczy: mięso pochodzi od zwierząt, które zginęły tylko po to, by ludzie mogli mieć chwilę przyjemności, a przed śmiercią zostały okaleczone i poparzone. Czy wobec chwili przyjemności ten ogrom cierpienia jest uzasadniony? - pyta Foer. Wobec panującego przekonania, że krzywda wyrządzona zwierzęciu ma inny wymiar, jest zatem wybaczalna i mało znacząca, pytanie jest co najmniej dziwne… Ten moralnie wątpliwy fakt dodatkowo wzmacnia to, że nie mając do czynienia ze zwierzętami, łatwo zapominamy o krzywdzie, którą się im wyrządza. Dylemat związany z jedzeniem mięsa wydaje się tym bardziej abstrakcyjny. Większość konsumentów jest oderwana od rzeczywistości, kupuje przetworzone lub przynajmniej poćwiartowane mięso, ryby i sery w restauracjach czy supermarketach i nie zaprząta sobie głowy tym, skąd wzięły się te produkty. Im więcej ludzie będą wiedzieć o tym, co dzieje się w rzeźniach, tym mniej mięsa będą jeść. Bo jedzenie mięsa z ferm przemysłowych wymaga heroicznego aktu zaniedbania lub zapomnienia i taka jest prawda.
Zakłady chowu przemysłowego stanowią dla dziury ozonowej zagrożenie większe niż transport. Powstają olbrzymie ilości odchodów, które najczęściej nie są odpowiednio utylizowane: W efekcie trafia[ją] do rzek, jezior i oceanów, niszcz[ą] ekosystemy, zanieczyszcza[ją] powietrze, wodę i glebę, co ma dramatyczne konsekwencje dla naszego zdrowia. Korporacjom bardziej opłaca się płacić kary za zanieczyszczenie środowiska niż zmienić sposób hodowli, bo zmiany mogłyby doprowadzić firmę do bankructwa. A tego przecież nikt nie chce - w końcu to dzięki farmom wszystkich stać na jedzenie, a większości ludzi miłość do zwierząt nie przeszkadza w jedzeniu ich mięsa.
Przyszłość to zrównoważona, humanitarna hodowla: Trzymanie zwierząt na łąkach oznacza dla nich lepsze życie, a dla środowiska mniej zanieczyszczeń. Chów pastwiskowy jest także lepszy pod względem ekonomicznym. Nawet wegetarianizm nie załatwi tu wszystkiego. Trzeba wspierać i promować alternatywne metody hodowli, bo świadomość problemu rośnie. Nie tylko u polityków, ale i u konsumentów, restauratorów i sprzedawców: Różne głosy sprzeciwu łączą się w krzyk. Ludzie chcą, by zwierzęta traktowano dobrze, choć w pewnych momentach dochodzi do absurdu. Nie kupujemy kosmetyków testowanych na zwierzętach, ale sięgamy po mięso pochodzące z ferm, na których panuje okrucieństwo. Może potrzebny jest jeszcze czas, by to sobie poukładać, by zrozumieć, że wszystkie zwierzęta posługują się pięcioma zmysłami. Że tak samo jak ludzie odczuwają ból i przyjemność, szczęście i nieszczęście. Mają też konstrukcję emocjonalna podobną do naszej. Nasze codzienne wybory kształtują rzeczywistość, jedzenie to sprawa globalna, mało kto je w samotności! To przecież nas kiedyś będą pytać: „Jak zareagowałeś, gdy dowiedziałeś się prawdy o zjadaniu zwierząt?” Być może nasza kropla nie przeleje czary goryczy, ale jeśli będziemy to samo robić codziennie, a po nas robić to będą nasze dzieci i ich dzieci może uda nam się odnieść sukces? Warto najpierw zacząć od siebie, by później żądać drastycznej zmiany prawa od ustawodawców.
Foer dzieli się z nami wiedzą swoją, właścicieli hodowli ekologicznych oraz pracowników farm i aktywistów, a także zdobytymi (często nielegalnie) informacjami. Krok po kroku przybliża nam przemysł mięsny i jego bezlitosne metody. To otwiera nam oczy, każe uświadomić sobie, że zwierzęta czują tak samo jak my, a skoro żywimy się ich mięsem, jesteśmy winni zwierzętom najlepszą możliwą opiekę. „Jedzenie zwierząt” to książka, która trafia na nasz rynek w dobrym momencie, kiedy waży się los ustawy o uboju rytualnym, gdy jest szansa, by mówić o dramatycznym losie zwierząt w chowie przemysłowym. Miejmy nadzieję, że przynajmniej jakaś część z nas, Polaków, zdecyduje się zrezygnować z mięsa i swoją postawą przekonywać do tego innych. Polecam tę książkę wszystkim bez wyjątku, warto wiedzieć, jak wygląda przemysłowa hodowla i jej ofiary alias nasze codzienne pożywienie.
Agnieszka Biczyńska
Oceny książki Zjadanie zwierząt
Poznaj innych czytelników
2968 użytkowników ma tytuł Zjadanie zwierząt na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 752
- Przeczytane 1 155
- Teraz czytam 61
- Posiadam 224
- Ulubione 44
- 2013 20
- Chcę w prezencie 17
- 2019 17
- 2021 15
- 2018 13












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Zjadanie zwierząt
📝 Książka porusza temat przemysłu mięsnego i etycznych konsekwencji spożywania mięsa. Autor łączy osobiste refleksje z faktami naukowymi i historiami życia zwierząt w hodowlach przemysłowych, pokazując wpływ produkcji mięsa na środowisko, zdrowie ludzi i dobrostan zwierząt.
💭 Moja opinia:
Jako wegetarianka, lektura ta była dla mnie wyjątkowo poruszająca i intelektualnie pobudzająca. Safran Foer w mistrzowski sposób łączy fakt z refleksją, ukazując przy tym brutalną rzeczywistość przemysłu mięsnego, nie popadając w tani moralizatorski ton. Książka zmusza do głębszej analizy własnych wyborów i prowokuje do świadomej, etycznej refleksji nad tym, co trafia na nasz talerz. Momentami przytłacza, ale w tym tkwi jej siła.
⭐ Ocena: 7/10
📝 Książka porusza temat przemysłu mięsnego i etycznych konsekwencji spożywania mięsa. Autor łączy osobiste refleksje z faktami naukowymi i historiami życia zwierząt w hodowlach przemysłowych, pokazując wpływ produkcji mięsa na środowisko, zdrowie ludzi i dobrostan zwierząt.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to💭 Moja opinia:
Jako wegetarianka, lektura ta była dla mnie wyjątkowo poruszająca i intelektualnie...
„Zjadanie zwierząt” to książka ciężka, smutna, ale dająca do myślenia. Dla osoby z doświadczeniem życia na wsi wiele opisanych tam wydarzeń nie było dla mnie szokiem, a raczej czymś normalnym (wręcz nie byłam świadoma, że dla większości osób – w tym autora książki – to była wiedza ukryta, szokująca).
Zdecydowanie jest to książka dla wszystkożerców, niestety prawdopodobnie czytana głównie przez osoby, które już są wege. Ja zawsze byłam zwolenniczką myślenia, że każda osoba i jej decyzje mają wpływ na świat, środowisko – a ta książka to pokazuje.
„Zjadanie zwierząt” to książka ciężka, smutna, ale dająca do myślenia. Dla osoby z doświadczeniem życia na wsi wiele opisanych tam wydarzeń nie było dla mnie szokiem, a raczej czymś normalnym (wręcz nie byłam świadoma, że dla większości osób – w tym autora książki – to była wiedza ukryta, szokująca).
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdecydowanie jest to książka dla wszystkożerców, niestety prawdopodobnie...
Jakimś cudem czyta się ją szybko... Mimo poruszanych trudnych tematów. Lektura obowiązkowa dla każdego "wszystkożercy".
Jakimś cudem czyta się ją szybko... Mimo poruszanych trudnych tematów. Lektura obowiązkowa dla każdego "wszystkożercy".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa książka i naturalnie, rozważnie napisana.
Może zmieni Świat - )
Radykalizm dla mnie -)
Dla Planety -)
Działanie -)
Nie obojętność -)
Jest Nadzieja -)
Opowieść Świetna - świetna :-)
Bardzo ciekawa książka i naturalnie, rozważnie napisana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże zmieni Świat - )
Radykalizm dla mnie -)
Dla Planety -)
Działanie -)
Nie obojętność -)
Jest Nadzieja -)
Opowieść Świetna - świetna :-)
Zdecydowanie najlepsza książka poruszająca kwestię zjadania zwierząt, wegetarianizmu i weganizmu. Polecam ją każdemu!
Zdecydowanie najlepsza książka poruszająca kwestię zjadania zwierząt, wegetarianizmu i weganizmu. Polecam ją każdemu!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka pozwala popatrzeć na to Co a może Kogo jemy w szerszym kontekście.
Zwraca uwagę na kulturę języka i moc słów.
Historyczne i współczesne znacznie pożywienia i jedzenia.
Co pozwala nam na nie dostrzeganie przemysłowego odłowu ryb. W którym momencie i jak zmieniły się normy sanitarne,definicja rolnictwa, hodowli i uboju zwierząt.
Trudne rozdziały o hodowli i uboju zwierząt,jak głęboko sięgają zaniedbania i co jest faktycznym planem farm przemysłowych.
Dużo wiedzy bez cienia agitacji lub piętnowania osób jedzących "mięso".Po przeczytaniu zostaje z pytaniami, wątpliwościami, informacjami i Bez poczucia ataku na osobę jedząca zwierzęta.
Jesteś wegetarianinem ok,jesz mięso również ok a tutaj masz informację z którymi zrobisz co uważasz za stosowne.
Książka pozwala popatrzeć na to Co a może Kogo jemy w szerszym kontekście.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZwraca uwagę na kulturę języka i moc słów.
Historyczne i współczesne znacznie pożywienia i jedzenia.
Co pozwala nam na nie dostrzeganie przemysłowego odłowu ryb. W którym momencie i jak zmieniły się normy sanitarne,definicja rolnictwa, hodowli i uboju zwierząt.
Trudne rozdziały o hodowli i uboju...
Ta książka spowodowała u mnie przejście na dietę wegetariańską
Ta książka spowodowała u mnie przejście na dietę wegetariańską
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZjadanie mięsa, czy zjadanie zwierząt? Okazuje się, że język, kultura i ekonomia wzajemnie na siebie wpływają – Foer pokazuje w jak sprytny sposób ukrywa się fakty na temat przetwórstwa mięsnego i językowo zniekształca rzeczywistość – konsument nie może mieć przecież etycznych wątpliwości. Lepiej żeby wiedział mniej.
„Zjadanie zwierząt” to trudna lektura, która przetrwała próbę czasu.
To co się zmieniło – to statystyki, niestety w wielu krajach na niekorzyść zwierząt. To lektura obowiązkowa z kilku względów – po pierwsze pokazuje wiele różnych perspektyw, zarówno aktywistów, ekologów, obrońców zwierząt, jak i pracowników ferm przemysłowych, rzeźników, właścicieli olbrzymich firm jak i zwykłych osób, którym wydaje się, że ich wybory nie mają znaczenia. Poznajemy różne cele i motywacje zjadania zwierząt.
Po drugie – poznajemy zwykłego człowieka, którym targają
wątpliwości etyczne i środowiskowe. Jonathan Safran Foer sam przy tym wyznaje, że nie jest idealny – popełnił wiele błędów etycznych i ekologicznych – jest tylko zwykłym człowiekiem, którego ukształtowała tradycja, określona religia i kultura. Ale jak sam dodaje – to go nie weryfikuje, ani nie konstytuuje na całe życie.
więcej przeczytasz na moim blogu: www.emocjonalnie.com
Zjadanie mięsa, czy zjadanie zwierząt? Okazuje się, że język, kultura i ekonomia wzajemnie na siebie wpływają – Foer pokazuje w jak sprytny sposób ukrywa się fakty na temat przetwórstwa mięsnego i językowo zniekształca rzeczywistość – konsument nie może mieć przecież etycznych wątpliwości. Lepiej żeby wiedział mniej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Zjadanie zwierząt” to trudna lektura, która przetrwała...
„Zjadanie zwierząt” przeczytałam dwa razy. Niewątpliwym jej pozytywem jest wzięcie pod lupę różnych punktów widzenia, zarówno zwolenników diety roślinnej, właścicieli gospodarstw, pracowników ferm. Brak w niej potępienia dla przedstawicieli różnych stron. Jest za to wezwanie, by zastanowić się nad swoim postępowaniem, przemyśleć codzienne wybory, czy to co spożywamy nie jest wyprodukowane zbyt dużym kosztem?
Kultura chowu przemysłowego ulega globalizacji. Pomimo tego, że książka opisuje realia Amerykańskie, odnosi się również do Europy, do Polski. Wystarczy spojrzeć na ostatnie wydarzenia w firmie Sokołów. Trudno kłócić się ze słusznością wykluczenia produktów odzwierzęcych z diety. To, że zwierzęta mają receptory bólowe i cierpią, jest faktem. To, że jedzenie chorych ciał jest szkodliwe dla zdrowia konsumentów jest faktem. Eksploatowanie pracowników przez pracodawców w firmach produkujących mięso jest faktem. Szkodliwość przemysłowej hodowli dla środowiska jest faktem. Jeżeli chcemy by ziemia była przyjaznym miejscem do życia dla gatunku homo sapiens, powinniśmy przestać wyczerpywać jej zasoby i przyczyniać się do zmian klimatycznych. Polecam lekturę wszystkim.
„Zjadanie zwierząt” przeczytałam dwa razy. Niewątpliwym jej pozytywem jest wzięcie pod lupę różnych punktów widzenia, zarówno zwolenników diety roślinnej, właścicieli gospodarstw, pracowników ferm. Brak w niej potępienia dla przedstawicieli różnych stron. Jest za to wezwanie, by zastanowić się nad swoim postępowaniem, przemyśleć codzienne wybory, czy to co spożywamy nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZjadanie zwierząt jest elementem codzienności dla wielu osób.
Czy niezbędnym?
A jak to się odbywa?
Jak stres transportu i pobytu w rzeźni wpływa na jakość mięsa?
"Zjadanie zwierząt" to książka odpowiadająca na te proste i więcej pytań.
Zjadanie zwierząt jest elementem codzienności dla wielu osób.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy niezbędnym?
A jak to się odbywa?
Jak stres transportu i pobytu w rzeźni wpływa na jakość mięsa?
"Zjadanie zwierząt" to książka odpowiadająca na te proste i więcej pytań.