rozwińzwiń

Dlaczego nie jestem chrześcijaninem?

Okładka książki Dlaczego nie jestem chrześcijaninem? Bertrand Russell
Okładka książki Dlaczego nie jestem chrześcijaninem?
Bertrand Russell Wydawnictwo: Książka i Wiedza Seria: Biblioteczka "Po Prostu" filozofia, etyka
32 str. 32 min.
Kategoria:
filozofia, etyka
Seria:
Biblioteczka "Po Prostu"
Tytuł oryginału:
Why I Am Not a Christian
Wydawnictwo:
Książka i Wiedza
Data wydania:
1956-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1956-01-01
Data 1. wydania:
1929-01-01
Liczba stron:
32
Czas czytania
32 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Amelia Kurlandzka
Tagi:
religia liberalizm filozofia
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
112 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
201
86

Na półkach: , , , ,

Co do samego Russella oczywiście można mieć obiekcje. Można go lubić, można nie lubić. Można nie szanować jako filozofa ze względu na częste zmiany poglądów. Niemniej jednak, jeśli chodzi o ten esej trzeba uczciwie powiedzieć, że jest spójny, konkretny, zdaje się być przemyślanym.
Myślę, że gdyby w szkole zapoznawano z nim uczniów, młodzi ludzie zdecydowanie bardziej świadomie podchodziliby do religii w ogóle.
Esej rozpoczyna się od rozważań nad tym, kto może siebie nazywać chrześcijaninem. Zdaniem Russella aby nazywać siebie chrześcijaninem w dzisiejszych czasach należy wierzyć w Boga i nieśmiertelność. Dawniej sprawa miała się inaczej, gdyż dochodziła do tego wiara w piekło. Jak również należy wierzyć, że Jezus był, jeśli nie Bogiem to przynajmniej najlepszym i najmędrszym z ludzi.
Dalej Russell w krótki sposób przedstawia i analizuje, bardzo skrótowo, argumenty za istnieniem Boga: argument pierwszej przyczyny, prawa naturalnego, celowości, wyrównania sprawiedliwości a także moralne argumenty na korzyść bóstwa.
Pokrótce pokazuje, że ciężko przyznać Jezusowi miano miłosiernego, kochającego i dobrego. Co było dla mnie nowe, pokazuje również, że część słów Jezusa należy brać pod uwagę w kontekście tego, że głosił on, iż ponownie przyjdzie na świat jeszcze w trakcie życia ówcześnie żyjących sobie ludzi.
W tak krótkim eseju udaje mu się również wskazać, że główną przyczyną tego, że tylu ludzi wyznaje jakąś religię jest fakt, że uczono ich tego od niemowlęctwa. Tego samego zdanie jest chociażby Dawkins. Ludzie są najczęściej wyznawcami takiej, a nie innej religii, ponieważ w takiej właśnie zostali wychowani.
Esej ten jest naprawdę dobrze napisany i może służyć jako przyczynek do dalszego zagłębiania tematu argumentów na istnienie boga, filozofii religii czy nawet czytania Biblii. Zdecydowanie, jeśli uznać, że istnieje kanon myśli, z którą młody człowiek powinien zostać w czasie nauki w szkole zapoznany, to ten esej jest jedną z takich pozycji.
Taka ocena wynika zaś z tego, że z perspektywy XXI wieku, nie ma w nim niczego szczególnego, obrazoburczego czy nowatorskiego. Nie wiem, czy w czasach, gdy autor pisał ten esej było inaczej?

Co do samego Russella oczywiście można mieć obiekcje. Można go lubić, można nie lubić. Można nie szanować jako filozofa ze względu na częste zmiany poglądów. Niemniej jednak, jeśli chodzi o ten esej trzeba uczciwie powiedzieć, że jest spójny, konkretny, zdaje się być przemyślanym.
Myślę, że gdyby w szkole zapoznawano z nim uczniów, młodzi ludzie zdecydowanie bardziej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
78
46

Na półkach: ,

Bertrand Russell w swoim eseju "Dlaczego nie jestem Chrześcijaninem" przeprowadza analizę istoty chrześcijaństwa, starając się przekonać czytelnika do swojego punktu widzenia. Autor przedstawia główne argumenty przeciwko wierzeniom chrześcijańskim, obejmujące kwestie istnienia Boga, moralności, charakteru Chrystusa oraz wpływu religii na rozwój społeczeństwa. Russell podkreśla także negatywne konsekwencje ścisłego trzymania się zasad religijnych, szczególnie w średniowieczu i nowożytności.

Chociaż argumenty Russella wydają się trafione, da się zauważyć niesprawiedliwe uproszczenia nauki Chrystusa, zarzucając autorowi branie niektórych wersetów zbyt dosłownie, np "nadstawianie drugiego policzka". Niemniej jednak, Russell trafnie dostrzegł sprzeczności w nauce chrześcijańskiej oraz moralnych wątpliwości. Jego awangardowe podejście, nieuznające Chrystusa nawet jako wielkiego człowieka, było wówczas nowatorskie. Esej Russella wywołał wzrost debaty na temat chrześcijaństwa, stanowiąc istotny głos w rozwijającym się laicyzującym społeczeństwie.

Bertrand Russell w swoim eseju "Dlaczego nie jestem Chrześcijaninem" przeprowadza analizę istoty chrześcijaństwa, starając się przekonać czytelnika do swojego punktu widzenia. Autor przedstawia główne argumenty przeciwko wierzeniom chrześcijańskim, obejmujące kwestie istnienia Boga, moralności, charakteru Chrystusa oraz wpływu religii na rozwój społeczeństwa. Russell...

więcej Pokaż mimo to

avatar
665
588

Na półkach:

To jest znacznie gorsze niż gimboateiści z jutuba, którzy się na niego powołują XD

Z jednej strony spodziewałem się czegoś poważniejszego, no bo w końcu "filozof" - ale z drugiej byłem pewien, że koniec końców będzie usypywanie i obalanie własnych chochołów, jak to u ateuszy.
Ale tak żenującej malizny to się nie spodziewałem!

Russelek przestał uznawać Boga w młodzieńczym wieku, po lekturze Milla, którego ojciec stwierdził, że pytanie o pochodzenie jest bez sensu, bo będzie musiał zapytać, kto stworzył Boga XD Standardowe u jednowymiarowych materialistów: Bóg = wyidealizowany człowiek, i generalnie dokładnie taka sama rzecz jak każda inna, wobec której możemy stawiać dokładnie te same pytania i problemy. Typowy "sceptycyzm" (sceptycyzm, czyli pewna specyficzna szkoła, a nie "wątpienie" samo w sobie) i "genialne" zagrywki Zenona z Elei w stylu "miejsca nie ma, bo gdzie jest położenie miejsca?"; "czasu nie ma, bo w jakim czasie by płynął?"; "Jak przekroimy koło na pół, to do której połówki będzie należał środek" i inne takie XD
W tym podstawowym zestawie gimbo "argumentów" zabrakło "Czy Bóg mógłby stworzyć kamień...".

Fatalnie się zestarzało stwierdzenie, że jak zrezygnujemy z chrześcijaństwa, to się nic nie stanie, bo Bóg nie jest koniecznym gwarantem niczego. Ciekawe co by powiedział na "brak prawdy", "72 płci" i islamizację Europy, której nawet Dawkins się przestraszył i złagodził ton wobec chrześcijaństwa XD

Poważnie, zażenowało mnie to ignoranckie oświadczenie. Russel mógł zapoznać się przynajmniej z podstawami teologii chrześcijańskiej, zanim butnie otworzył gębę, aby wydać mniemanie w temacie, o którym nie ma zielonego pojęcia.

Jak można nazywać "jednym z największych filozofów XX wieku" faceta, który ma pretensje że Chrześcijanie się bronią, bo przecież powinni "nadstawiać drugi policzek" XD XD XD

Wprost przepiękny przykład różnicy między klasycznie rozumianym filozofem a intelektualistą.

To jest znacznie gorsze niż gimboateiści z jutuba, którzy się na niego powołują XD

Z jednej strony spodziewałem się czegoś poważniejszego, no bo w końcu "filozof" - ale z drugiej byłem pewien, że koniec końców będzie usypywanie i obalanie własnych chochołów, jak to u ateuszy.
Ale tak żenującej malizny to się nie spodziewałem!

Russelek przestał uznawać Boga w młodzieńczym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1876
156

Na półkach: ,

Analiza na poziomie szkoły podstawowej, i to niezbyt rozgarniętego ucznia. Znajomość kontekstu biblijnego żadna, wszystko na poziomie bon motów Dody. "Mere Christianity" Lewisa dobrze odpowiada na tego typu rozkminy.

Najbardziej chyba rozbawił mnie ciąg myślowy "Jezusa nie było a poza tym miał zły charakter". Czuć, że Hitchens i Dawkins to duchowe dzieci Russella, choć już nie powtarzają za nim, że brak początku świata to dowód na brak Boga, bo w międzyczasie okazało się, że Wielki Wybuch, a więc i początek Kosmosu miał miejsce.

Plusik za potępienie patologii kościelnych w stylu potwierdzania sakaramentu małżeństwa z syfilytykiem, który to ukrywał. Nie da się jednak nie zauważyć, że Anglosas bezpiecznie krytykuje Kościół Rzymskokatolicki, nie zająknąwszy się ani trochę o duchownych patusach z własnego podwórka. Czy pod koniec lat dwudziestych nadal było niebezpiecznie krytykować Kościół Anglikański, którego głową był król Wielkiej Brytanii?

Broszura ma wartość historyczną o tyle, że rozpoczynające ją tyrady wzięte z ówczesnego stanu wiedzy naukowej dziś trącą myszką i warto w ich kontekście czytać współczesne triumfalne argumentacje tego rodzaju.

Analiza na poziomie szkoły podstawowej, i to niezbyt rozgarniętego ucznia. Znajomość kontekstu biblijnego żadna, wszystko na poziomie bon motów Dody. "Mere Christianity" Lewisa dobrze odpowiada na tego typu rozkminy.

Najbardziej chyba rozbawił mnie ciąg myślowy "Jezusa nie było a poza tym miał zły charakter". Czuć, że Hitchens i Dawkins to duchowe dzieci Russella, choć...

więcej Pokaż mimo to

avatar
187
4

Na półkach:

"Prawda lub fałsz, bez względu na pożyteczność idei."

"Prawda lub fałsz, bez względu na pożyteczność idei."

Pokaż mimo to

avatar
81
68

Na półkach:

Jak zawsze jasno i przejrzyście, bez często obecnego w nowszej literaturze tego typu umniejszania innym wiarom. Normalnie dałbym 8, ale obcowanie z umysłem Russela jest dla mnie taką przyjemnością, że daję 9. To jest geniusz!

Jak zawsze jasno i przejrzyście, bez często obecnego w nowszej literaturze tego typu umniejszania innym wiarom. Normalnie dałbym 8, ale obcowanie z umysłem Russela jest dla mnie taką przyjemnością, że daję 9. To jest geniusz!

Pokaż mimo to

avatar
183
59

Na półkach: , , , ,

Wykład w formie krótkiego eseju, w którym - jak się zdaje - autor odpowiada na tytułowe pytanie, a więc dlaczego nie jest chrześcijaninem. Myślę, że jego argumenty są przekonujące i odpowiedź, aczkolwiek zwięzła, została udzielona. Najważniejsze moim zdaniem argumenty, na które powołuje się autor, mają siłę intelektualną oraz uczuciową. Ta pierwsza obala tzw. dowody na istnienie Boga, wykazując ich niedorzeczność, zresztą czerpie tutaj z samej podstawy tych dowodów, ukazując tym samym dodatkowo ich ułomność bowiem zaprzecza im tymi samymi środkami, z których są zbudowane. Argumenty "uczuciowe" - tak je nazwijmy - wykazują dlaczego ludzie w ogóle wierzą w Boga czy wyznają religię. Są więc demaskujące. I są one ciakawsze od tych natury intelektualnej, jednak dla lepszego zrozumienia należałoby je rozwinąć, czego jednak taka forma pracy nie przewiduje.

Wykład w formie krótkiego eseju, w którym - jak się zdaje - autor odpowiada na tytułowe pytanie, a więc dlaczego nie jest chrześcijaninem. Myślę, że jego argumenty są przekonujące i odpowiedź, aczkolwiek zwięzła, została udzielona. Najważniejsze moim zdaniem argumenty, na które powołuje się autor, mają siłę intelektualną oraz uczuciową. Ta pierwsza obala tzw. dowody na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
962
875

Na półkach:

Bertrand Russell , brytyjski filozof, logik, matematyk, jeden z najwybitniejszych filozofów XX wieku, w swoim eseju odpowiada na pytanie, które, być może, ktoś mu postawił: Czemu, z jakiego powodu, nie jesteś chrześcijaninem?

Żeby na tak postawione pytanie odpowiedzieć, trzeba najpierw dość dokładnie sprecyzować, co to znaczy być chrześcijaninem. Podobnie zresztą byłoby w przypadku setek analogicznych pytań o pisarzy, malarzy, hydraulików, dentystów, fryzjerów, rzeźbiarzy itd. I od takiego właśnie doprecyzowania pojęcia „chrześcijanin” zaczyna się ta niewielka broszurka.

Warto zauważyć, że warunki, jakie musi spełniać człowiek, by móc się nazywać chrześcijaninem, zmieniają się, ewoluują z czasem. Kiedyś chrześcijanin musiał wierzyć w piekło – na taki właśnie przykład zwraca uwagę Russell – ale obecnie nie jest to już przez Kościół wymagane. Oczywiście przykłady można mnożyć.

Druga część utworu, w wielkim skrócie i uproszczeniu, poświęcona jest właśnie powodom, dla których Russell nie był chrześcijaninem. W części z nich rozprawia się z mitem Chrystusa – najlepszego, najmądrzejszego, wszystkowiedzącego, wszystkomogącego, ale też dowodzi, punkt po punkcie, że religia opiera się na zastraszaniu wiernych, a tego humanista nie można uznać za dobre, wskazane, właściwe.

Lektura oraz liczba przytoczonych argumentów wydaje mi się dość skromna. Nie uważam za możliwe, by ktoś na tej podstawie rozstał się ze swoimi przekonaniami, a konkretnie – przestał być chrześcijaninem. Tym niemniej poczytać warto, choćby po to, żeby przewentylować przekonania i poglądy.

Bertrand Russell , brytyjski filozof, logik, matematyk, jeden z najwybitniejszych filozofów XX wieku, w swoim eseju odpowiada na pytanie, które, być może, ktoś mu postawił: Czemu, z jakiego powodu, nie jesteś chrześcijaninem?

Żeby na tak postawione pytanie odpowiedzieć, trzeba najpierw dość dokładnie sprecyzować, co to znaczy być chrześcijaninem. Podobnie zresztą byłoby w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
5
4

Na półkach:

Broszura zawiera kilka trafnych argumentów i toków myślowych argumentujących stanowisko autora, jednakże, w mojej opinii, nie odnoszą się do wszystkich najważniejszych fundamentów religii, stąd mój mały niedosyt. Niemniej ta krótka lektura jest warta przeczytania dla każdego, kto nigdy z tą tematyką nie spotkał, ponieważ wskazuje kierunek jaki czytelnik musi obrać aby zgłębić temat.

Broszura zawiera kilka trafnych argumentów i toków myślowych argumentujących stanowisko autora, jednakże, w mojej opinii, nie odnoszą się do wszystkich najważniejszych fundamentów religii, stąd mój mały niedosyt. Niemniej ta krótka lektura jest warta przeczytania dla każdego, kto nigdy z tą tematyką nie spotkał, ponieważ wskazuje kierunek jaki czytelnik musi obrać aby...

więcej Pokaż mimo to

avatar
215
207

Na półkach:

Skondensowana forma, rzeczowy i logiczny wywód, niezwykle jasny, jak zawsze u Russella.

Aż dziw bierze, że dzisiaj, w XXI wieku, wciąż jeszcze publiczna deklaracja tego rodzaju poglądów z pewnością spotkałaby się z ostracyzmem, agresją i pogardą...

Skondensowana forma, rzeczowy i logiczny wywód, niezwykle jasny, jak zawsze u Russella.

Aż dziw bierze, że dzisiaj, w XXI wieku, wciąż jeszcze publiczna deklaracja tego rodzaju poglądów z pewnością spotkałaby się z ostracyzmem, agresją i pogardą...

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    305
  • Przeczytane
    161
  • Posiadam
    17
  • Filozofia
    7
  • Ulubione
    6
  • Teraz czytam
    5
  • Religia
    3
  • 2021
    3
  • Ateizm
    3
  • 2015
    2

Cytaty

Więcej
Bertrand Russell Dlaczego nie jestem chrześcijaninem? Zobacz więcej
Bertrand Russell Dlaczego nie jestem chrześcijaninem? Zobacz więcej
Bertrand Russell Dlaczego nie jestem chrześcijaninem? Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także