rozwińzwiń

Zła córka

Okładka książki Zła córka Justine Lévy
Okładka książki Zła córka
Justine Lévy Wydawnictwo: Sonia Draga literatura piękna
208 str. 3 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Mauvaise Fille
Wydawnictwo:
Sonia Draga
Data wydania:
2011-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2011-01-01
Liczba stron:
208
Czas czytania
3 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-7508-390-3
Tłumacz:
Bożena Sęk
Tagi:
zla corka justine levy
Średnia ocen

5,9 5,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
5,9 / 10
122 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
393
390

Na półkach:

Zła córka nie jest lekką i łatwą książką. Przepełniona jest emocjami, które targają Luizą.
Luiza to młoda dziewczyna, której matka choruje na raka. Nie była ona idealną matką, niemniej jednak Luiza nie potrafi się odciąć, matka zawsze zostaje matką, niezależnie od tego ile krzywdy nam wyrządziła. Gdy dziewczyna dowiaduje się, że sama spodziewa się dziecka, że teraz to ona będzie matką przepełnia ją strach. Boi się odpowiedzialności i tego, czy sobie poradzi. Ponadto nie potrafi poinformować umierającej matki, o rodzącym się w jej łonie życiu.
Trudna i niezwykle emocjonalna książka, która jednak mnie nie porwała. Zbyt długie opisy i rozpamiętywania. Choć historia miała potencjał, uważam, że nie do końca został on wykorzystany.

Zła córka nie jest lekką i łatwą książką. Przepełniona jest emocjami, które targają Luizą.
Luiza to młoda dziewczyna, której matka choruje na raka. Nie była ona idealną matką, niemniej jednak Luiza nie potrafi się odciąć, matka zawsze zostaje matką, niezależnie od tego ile krzywdy nam wyrządziła. Gdy dziewczyna dowiaduje się, że sama spodziewa się dziecka, że teraz to ona...

więcej Pokaż mimo to

avatar
121
120

Na półkach:

Chyba w każdej relacji "matka - córka", są takie "ciemne" obszary - które na co dzień obie chowają gdzieś głęboko i nawet same siebie do nich nie dopuszczają. Przychodzą w końcu takie momenty - kiedy to wszystko trzeba odkopać, oczyścić i rozliczyć się z tych emocji ... Zawsze ciężko mi się czyta tego typu opowieści, ponieważ traktuję je bardzo osobiście ... Polecam jednak jako swego rodzaju formę oczyszczenia.

Chyba w każdej relacji "matka - córka", są takie "ciemne" obszary - które na co dzień obie chowają gdzieś głęboko i nawet same siebie do nich nie dopuszczają. Przychodzą w końcu takie momenty - kiedy to wszystko trzeba odkopać, oczyścić i rozliczyć się z tych emocji ... Zawsze ciężko mi się czyta tego typu opowieści, ponieważ traktuję je bardzo osobiście ... Polecam jednak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
4937
4728

Na półkach:

Literatura Francuska,nie zbyt często gości w moich progach.Rzadko czytam,a i znam mało pisarzy.
Zła Córka,jest powieścią.Która,może powoli zacznie mnie przekonywać do pisanego słowa z nad Sekwany.

Zła Córka,to trudna,acz napisana w miarę prostym językiem książka.
Książka,o dziewczynie która jest w ciąży.I dowiaduje się,że jej mama.Ma raka.
Obserwujemy,z jednej strony żal kobiety z powodu,powolnego odchodzenia matki.
Z drugiej,strony strach.Czy będzie dobrą matką.

Powieść,zawiera w sobie mnóstwo ładunku emocjonalnego.
Może,nie jest to francuska książka roku,może nie jest arcydziełem.Ale,coś w sobie.
Ten jakiś żar...

Literatura Francuska,nie zbyt często gości w moich progach.Rzadko czytam,a i znam mało pisarzy.
Zła Córka,jest powieścią.Która,może powoli zacznie mnie przekonywać do pisanego słowa z nad Sekwany.

Zła Córka,to trudna,acz napisana w miarę prostym językiem książka.
Książka,o dziewczynie która jest w ciąży.I dowiaduje się,że jej mama.Ma raka.
Obserwujemy,z jednej strony żal...

więcej Pokaż mimo to

avatar
425
185

Na półkach: ,

Psychologiczna powieść, w ciekawy sposób przedstawia zawikłaną relację córki i matki. Więź patologiczna, a zarazem pełna miłości. Książka zaskakuje i sprawia, że zaczynamy myśleć cieplej o bliskich, nasze rodzinne relacje zaczynają nabierać znaczenia, mamy chęć o nie zadbać. Autorka doskonale pokazała jak trudno radzić sobie z chorobą, cierpieniem i przemijaniem, odejściem, śmiercią, a także pogodzeniem z utratą, zaakceptowaniem duchowej obecności w sercach i pamięci.Dla mnie niesamowita powieść.

Psychologiczna powieść, w ciekawy sposób przedstawia zawikłaną relację córki i matki. Więź patologiczna, a zarazem pełna miłości. Książka zaskakuje i sprawia, że zaczynamy myśleć cieplej o bliskich, nasze rodzinne relacje zaczynają nabierać znaczenia, mamy chęć o nie zadbać. Autorka doskonale pokazała jak trudno radzić sobie z chorobą, cierpieniem i przemijaniem, odejściem,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
119
117

Na półkach: ,

Jak być dobrą matką będąc złą córką? Jak poradzić sobie z odejściem własnej matki gdy samemu zostaje się matką? O skomplikowanej relacji matka-córka.

Fabuła: Louise jest w ciąży. Jej matka w tym samym czasie umiera na raka. Dziewczyna nie wie jak sobie poradzi oraz czy będzie dobrą matką. Czy można być dobrą matką gdy się nie miało przykładu od własnej mamy? Louise niedługo się przekona. Jej matka zawsze była nieodpowiedzialna, lekkomyślna i niedojrzała. Jednak jednocześnie była pełna uroku i piękna. Dodatkowo uzależniona od narkotyków, które zawsze były ważniejsze. Louise zawsze była pionkiem w grze matki. Choroba sprawiła, że Alice i jej córka zbliżyły się do siebie. Czy można naprawić jeszcze tak toksyczny związek? Pablo jest mężem Louise. Widać, że mężczyzna bardzo ją kocha mimo, że pojawia się tylko w tle. Dziewczyną targają bardzo silne emocje jednak mąż to wytrzymuje. Młoda matka długo zastanawia się czy mówić przyszłej babci, że na świat niedługo przyjdzie jej wnuczka. Louise bardzo boi się czy ona będzie dobrą matką dla swojej córki. Czy ona podoła rodzicielstwu. Gdy nadchodzi śmierć matki dziewczyna kompletnie się rozsypuje. Louise czuje się złą córką bo nie robią na niej wrażenia kolejne przeżuty oraz zerowe szanse na wyleczenie. Jednak czytają tę relacje widzimy jak bardzo kobieta jest skrzywdzona przez życie i jak bardzo potrzebuje akceptacji córki.

Moja opinia: Książke pochłonełam w parę godzin. Mimo bardzo trudnej tematyki czyta się ją bardzo szybko. Zachwyciła mnie również okładka i jej chropowata faktura. Taka sama jest w "Żonie potwora". Żeby zrozumieć tę pozycje trzeba być albo bardzo mądrym i doświadczonym człowiekiem, albo przeżyć coś podobnego. W nie jednym domu relacja matka-córka jest bardzo toksyczna. Nie jedna córka czuje się "złą córką". Najbardziej zafascynowała mnie pierwszoosoba narracja. Jednak nie pamiętnik, a myśli głównej bohaterki. Widzimy wszystko z perspektywy myśli Louise. Lubie trudną tematyke i dlatego pewnie mnie zafascynowała ta książka. Lecz nie tylko. Chyba najbardziej w niej podoba mi się schemat myślowy. Jest taki prawdziwy. W jedna myśl zaprzecza drugiej. W jednej chwili kocha matkę, a w drugiej nie przejmuje się jej przeżutami. Przecież każdy doświadczony i zraniony człowiek tak ma. Zdecydowanie doświadczone osoby odnajdą siebie w tej książce.

Na koniec taka mała reklama :) Książka została za grosze zakupiona w mojej ulubionej księgarni, którą serdecznie wszystkim polecam! Tak Czytam.

Moja ocena: *****

Skala ocen: * nie polecam ** nie moja bajka *** daje radę **** dobra ***** bardzo dobra ****** lotta poleca

Recenzja pochodzi ze strony: www.lottaczyta.blox.pl

Jak być dobrą matką będąc złą córką? Jak poradzić sobie z odejściem własnej matki gdy samemu zostaje się matką? O skomplikowanej relacji matka-córka.

Fabuła: Louise jest w ciąży. Jej matka w tym samym czasie umiera na raka. Dziewczyna nie wie jak sobie poradzi oraz czy będzie dobrą matką. Czy można być dobrą matką gdy się nie miało przykładu od własnej mamy? Louise...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2791
781

Na półkach: ,

Oj, nielekka to książka. Chociaż czyta się ją w ekspresowym tempie.
Główną bohaterką książki jest Louise, która właśnie dowiaduje się, że jest w ciąży. Stan ten wywołuje w niej panikę i poczucie winy. Panika....może być zrozumiała, gdyż kobieta nie czuje się dojrzała do roli matki. Ale poczucie winy? Ano tak. Matka Louise właśnie umiera na raka. Jak ona ma urodzić dziecko, cieszyć się szczęściem, być matką, kiedy jej własna, ukochana matka umiera?
Cała książka to chaotycznie zapisane uczucia targające Louise, zdania wielokrotnie złożone, często jedno przeczące drugiemu. Potok myśli, zalew uczuć, rozchwianie emocjonalne. Chociaż czasami ciężko się to czyta, jest to jednocześnie idealne odzwierciedlenie uczuć, które niejednokrotnie targają przyszłymi matkami. Czy ja się w ogóle nadaję na matkę? A ta lampka wina, wypita jeszcze zanim się dowiedziałam o ciąży? Może zaszkodzić dziecku? Skąd będę wiedziała co mam robić? Na pewno będę zła matką! Tak samo jak jestem złą córką. Bo jaka dobra córka zaszłaby w ciążę, gdy jej matka umiera?
Co ciekawe, matka Louise, Alicja, wcale nie była dobrą matką. Piła, ćpała, zaniedbywała córeczkę, gdy ta była mała. Dopiero choroba połączyła obie kobiety i sprawiła, że Louise wreszcie miała taką matkę, jaką zawsze chciała mieć. Loise jest wręcz opętana myślami o matce, jej żal nie ma granic, jej rozchwianie emocjonalne było dla mnie czasami zupełnie niezrozumiałe. Louise zdawała sobie sprawę z niedoskonałości matki a jednocześnie wynosiła ją na piedestał.
Podziwiam za to męża Louise, Pabla, który całe to dziwaczne zachowanie znosił ze spokojem i wyrozumiałością. Choć mężczyzna jest tylko gdzieś w tle, jasno jest pokazane, że małżonkowie się kochają a Pablo jest osobą, na którą Louise zawsze może liczyć. Podobnie jest z ojcem kobiety. Kochał swoją byłą żonę, nadal w trudnych chwilach wspierał ją finansowo, stawał na głowie, by zapewnić Alicji odpowiednią opiekę.
Śmierć matki sprawia, że Louise totalnie się rozsypuje.

Jak pisałam na początku, czytanie tej książki nie jest lekkie. Trzeba się skupić, żeby zrozumieć niektóre zdania, gdyż są gmatwaniną myśli i uczuć. Siedzimy w głowie Louise i wraz z nią przeżywamy największy smutek i największą radość jednocześnie. Pełno tu smutku, żalu, poczucia winy, rozpaczy, żałoby. O wiele mniej szczęścia z nadchodzących narodzin.
Naładowana uczuciami opowieść o kobiecie, którą gnębią demony przeszłości. Która pomimo ciężkich przeżyć stara się odnaleźć szczęście.
Książka moim zdaniem nadaje się raczej dla dojrzałego czytelnika, do niej trzeba dorosnąć. Młoda osoba nie będzie w stanie zrozumieć targających kobietą uczuć. I zdecydowanie jest to lektura dla kobiet. Nie wiem, co mógłby z niej wynieść mężczyzna oprócz strachu przed ciążą partnerki:)

Ta niewielka książeczka niesie w sobie ogromny ładunek emocjonalny i nie pozostawia czytelnika obojętnym na swoją treść. Czy Louise uda się być dobrą mamą? Sprawdź sam.

Oj, nielekka to książka. Chociaż czyta się ją w ekspresowym tempie.
Główną bohaterką książki jest Louise, która właśnie dowiaduje się, że jest w ciąży. Stan ten wywołuje w niej panikę i poczucie winy. Panika....może być zrozumiała, gdyż kobieta nie czuje się dojrzała do roli matki. Ale poczucie winy? Ano tak. Matka Louise właśnie umiera na raka. Jak ona ma urodzić dziecko,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
3756
944

Na półkach: , ,

Narracja pierwszoosobowa może nawet dawać złudzenie obcowania z pamiętnikiem, ale oczywiście jest to wewnętrzny monolog. Opowieść toczy się z punktu widzenia Louse - córki, żony a niebawem matki. Spotykamy się z nią w jednym z najtrudniejszych momentów jaki moglibyśmy sobie wyobrazić. Z jednej strony jest matka, która ciężko zachorowała, z drugiej ona, Louise spodziewająca się dziecka. Chcąc nie chcąc dochodzi do patosu: jedno życie się rodzi, inne gaśnie.

Od początku mowa jest o powolnym żegnaniu się z bliską osobą. Myśli o stracie są tak silne, że przytłumią wszystko co dotyczy dziecka. Brak radości z oczekiwania, brak przygotowań do powitania malucha, ciągły stres, przeżywanie smutku, żalu, pojawienie się wyrzutów sumienia, wręcz dochodzi do obsesyjnego poczucia winy.
Potem śmierć. I już tylko wspomnienia. Ale wcale nie takie najlepsze. Bo jak się czuje dziecko pozostawiane samo sobie? Albo wykorzystywane do własnych celów? Co pozostaje takiej małej istocie, gdy jego opiekunka najbliższa kocha, jednak najbardziej na świecie narkotyki albo tego kto jej dostarcza towar? Wtedy wspomnienia też pogrążają w otchłani smutku, nigdy niewypowiedzianego żalu. Dochodzi do paradoksu. To choroba najbardziej zbliża obie kobiety, to wtedy najwięcej poświęcają sobie uwagi, są wreszcie dla siebie.

Do takich książek trzeba dorosnąć, a być może i samemu przeżyć dość trudne chwilę żeby potrafić docenić tą treść. Owszem, sporo zdań wielokrotnie złożonych, ale sposób przedstawiania myśli taki,że czyta się płynnie, nawet tego specjalnie nie zauważając.
Niełatwa lektura, emocjonalnie przytłacza, ale to tak jak większość mówiących o umieraniu.

Narracja pierwszoosobowa może nawet dawać złudzenie obcowania z pamiętnikiem, ale oczywiście jest to wewnętrzny monolog. Opowieść toczy się z punktu widzenia Louse - córki, żony a niebawem matki. Spotykamy się z nią w jednym z najtrudniejszych momentów jaki moglibyśmy sobie wyobrazić. Z jednej strony jest matka, która ciężko zachorowała, z drugiej ona, Louise spodziewająca...

więcej Pokaż mimo to

avatar
572
295

Na półkach: ,

Staram się "omijać" w te jesienne, ciemne dni książki smutne, przepełnione bólem, depresyjne ...A jednak "Zła córka" przyszła do mnie i "nie pozwoliła się" odłożyć, to zasługa języka prostego, lekkiego, młodzieżowego. A temat ...mocny bardzo, choroba nowotworowa najbliższej osoby- mamy. Cała książka to zmaganie myślowe dziewczyny między chęcią opieki, potrzebą bliskości z chorą, umierającą mamą, ze smutkiem po jej śmierci a jednocześnie chęcią życia bez tego obciążenia, chęcią ucieczki. Czas choroby i śmierci to też powracające wspomnienia z dzieciństwa, wspomnienia matki niedostosowanej, zażywającej narkotyki, alkohol. Bohaterka przeżywa też niepewności związane z ciążą i narodzeniem jej własnego dziecka, z wcześniejszą aborcją. Oj, niełatwe to życie kobiety ....niełatwe!

Staram się "omijać" w te jesienne, ciemne dni książki smutne, przepełnione bólem, depresyjne ...A jednak "Zła córka" przyszła do mnie i "nie pozwoliła się" odłożyć, to zasługa języka prostego, lekkiego, młodzieżowego. A temat ...mocny bardzo, choroba nowotworowa najbliższej osoby- mamy. Cała książka to zmaganie myślowe dziewczyny między chęcią opieki, potrzebą bliskości z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
417
35

Na półkach:

26,05,2014 czytałam

26,05,2014 czytałam

Pokaż mimo to

avatar
22
12

Na półkach: ,

Ciekawa książka aczkolwiek specyficzna. Mimo że cieńka, krótka, to mi się ją trudno czytało. Chciałam wejść w życie bohaterki.. Polecam.

Ciekawa książka aczkolwiek specyficzna. Mimo że cieńka, krótka, to mi się ją trudno czytało. Chciałam wejść w życie bohaterki.. Polecam.

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    163
  • Chcę przeczytać
    65
  • Posiadam
    25
  • 2012
    7
  • 2014
    4
  • 2013
    4
  • Z biblioteki
    4
  • Teraz czytam
    3
  • 2013
    2
  • Przeczytane 2012
    1

Cytaty

Więcej
Justine Lévy Zła córka Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także