Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać425
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Redakcja miesięcznika Twórczość
0,0/10 średnia ocena książek autora
99 przeczytało książki autora
25 chce przeczytać książki
autora
2 obserwujących autora
Obserwuj autora Sprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Twórczość nr 11 (948) / 2024
praca zbiorowa, Redakcja miesięcznika Twórczość
7,0 z
1 ocen
1 czytelnik 1 opinia
2024
Twórczość, nr 7-8 (944-945) / 2024
Redakcja miesięcznika Twórczość
Cykl: Twórczość (tom
944-945)
0,0 z
ocen
0 czytelników 0 opinii
2024
Twórczość, nr 2 (939) / 2024
Redakcja miesięcznika Twórczość
Cykl: Twórczość (tom
939)
0,0 z
ocen
1 czytelnik 0 opinii
2024
Twórczość, nr 4 (929) / 2023
Redakcja miesięcznika Twórczość
Cykl: Twórczość (tom
929)
7,0 z
2 ocen
2 czytelników 1 opinia
2023
Twórczość nr 2 (927) / 2023
Redakcja miesięcznika Twórczość, Piotr Pazdej
0,0 z
ocen
0 czytelników 0 opinii
2023
Najnowsze opinie o książkach autora
Twórczość, nr 4 (929) / 2023 Redakcja miesięcznika Twórczość 
7,0

Warszawski miesięcznik poświęcony literaturze ma długą i bogatą historię. W latach 60. i 70. redaktorem naczelnym był Jarosław Iwaszkiewicz i wtedy to było pismo z wielką reputacją, drukowanie w 'Twórczości' nobilitowało. Potem po śmierci Iwaszkiewicza, miesięcznik podupadł i został zmarginalizowany, ale to wciąż periodyk trzymający klasę. Kupuję go od czasu do czasu, głównie ze względu na bardzo dobry dział poezji, ale trafiają się też inne perełki. Nabyć go obecnie można również w formacie pdf, co ułatwia zakup, ale niekoniecznie lekturę.
Weźmy numer kwietniowy z 2023 roku, znajdziemy w nim trochę nowej prozy, wiersze Eugeniusza Tkaczyszyn-Dyckiego czy Łukasza Barysa. Są też fragmenty nowego tłumaczenia Odysei Homera pióra Antoniego Libery. Można się także dowiedzieć o ciekawych książkowych nowościach, na przykład o 'Kronikach wojennych 1939-1942' Aurelii Wyleżyńskiej, niezmiernie ciekawym dzienniku czasów wojny.
Ale prawdziwą ozdobą numeru jest dziennik Juliana Stryjkowskiego z 1970 r. Stryjkowski miał wtedy 65 lat i był szefem działu prozy 'Twórczości'. Był uznanym pisarzem, autorem 'Austerii' i 'Głosów w ciemności'. Ale z kart dziennika wyłania się portret literata niepewnego własnej wartości, czującego się starym i wypalonym, pisze: „Właściwie jestem już skończony. Nigdy już nic nie napiszę, a jeśli napiszę, to będzie nic nie warte, albo mało warte. Zacząłem pisać, raczej drukować, późno, a przestaję wcześnie, bo jeszcze nie jestem taki stary. Choć wokół mnie już same groby.” I dalej: „Coraz bardziej się utwierdzam, że życie moje się skończyło, przede wszystkim dlatego, że pisarstwo się skończyło. Zdawałoby się, że człowiek żyje tak długo, jak długo pierdoli, ale to nie prawda, mimo że pierdolić i żyć to synonimy.” Bardzo ciekawa definicja życia...
W tym czasie Stryjkowski napisał opowiadanie 'Martwa fala', obawiał się jego percepcji: „Boję się bardzo, jak zostanie przyjęte to moje opowiadanie. Boże, ludzie tyle piszą, tyle napisali świetnych [?] rzeczy, a ja marnego opowiadania nie mogę spłodzić bez kompleksów.” Opowiadanie zyskuje pozytywne oceny przyjaciół Stryjkowskiego i pojawia się wielka ulga: „Martwa fala spodobała się. Jestem uratowany. Będę pisał dalej. Nikt poza mną nie wiedział, jakie ma znaczenie to opowiadanie. Bez przesady był to mój debiut.”
Uderza olbrzymia niepewność, niskie poczucie własnej wartości, pesymizm tego człowieka. No i to cierpienie oczekiwania jak zostanie przyjęty kolejny utwór, jak wiele od tego zależy. Niełatwo jest być twórcą... Dodajmy, że Stryjkowski przeżył jeszcze 26 lat i napisał parę świetnych rzeczy: 'Przybysz z Narbony' czy 'Wielki strach'. Nie znamy dnia ani godziny...
Twórczość nr 11 (948) / 2024 praca zbiorowa 
7,0

Kupujcie i czytajcie Twórczość. Kosztuje niewiele a zapewnia pyszną rozrywkę. Ten numer wciąż dostępny w sprzedaży na https://sklep.instytutksiazki.pl/produkt/tworczosc-11-2024/
Proszę się śpieszyć bo zostały im 3 sztuki, a potem to już chyba tylko Allegro...
Co w numerze ?
OLGA DZIEDZIC !!! Olga Dziedzic - Podróż Penelopy. Nie za długie, a chciałoby się więcej... Mit potraktowany inaczej, do tego psychologicznie jest i zmysłowo...Czyta się świetnie, zresztą posłuchajcie fragmentu sami...
https://youtu.be/2HgdH8dRDA0?si=oSh8Lh9o5zX7Wu29
Posłuchajmy i niech hamulce puszczą ! Dajmy się ponieść rządzy...i zakupmy ten numer, tym bardziej, że jeszcze inne niespodzianki są tam...
Jakie ? Noo, np. taka, że nie napisali o NIM na okładce ! Ukryli GO w wewnętrznym spisie treści ! PEWNIAK w tej gonitwie- wygrywa zawsze i wszędzie...czyli Antoni Libera i ,,Opowiem ci jeden dzień życia"
Piszą tu, że to opowiadanie ma być początkiem większej całości...Kupmy ten numer, poczytajmy Liberę i poczekajmy wspólnie na jego ,,Opowieść życia" w której treść ma podobno wchodzić ta historia.
Co jeszcze dają w numerze ?
Marek Jarzyński i PRL, szkoła, młodzieńcza miłość, ucieczki z kraju torpedowcami, najwyżsi urzędnicy państwowi, Tel Awiw...Romantyczne, zabawne, dobrze napisane. W trakcie lektury pan Jarzyński wkręca czytelnika, by ten potem zastanawiał się czy to fakty a wśród nich bajania, czy to bajania a wśród nich fakty, czy to bajania o faktach czy też domniemane fakty, które okazały się być fikcją...
Dają tam dalej-
Marcina Oskara Czarnika. Pisze potoczyście - ja osobiście tego nie chcę, zaś wielu będzie zadowolonych.
Potem-
Jan Henryk Cichosz, snujący swoje krótkie opowieści...Jeśli kupicie ten numer - zabierze Was do cyganów i na nocne pola, by tam odczytywać wiersze jak jakieś zaklęcia...
Będzie i -
Grzegorz Hołysz ,,Przeniesienie" ...Wziął i napisał pierwsze opowiadanie...wysłał...wydrukowali - bo soczyste...Tak pisał, że niewiele napisał, a po tym ,,niewiele,, sami możemy sobie w głowach podopisywać co to tam było wcześniej i pózniej oraz w jakim kierunku poszły lub pójdą w przyszłości humanistyczne trendy jednych w stosunku do drugich. Temat kontrowersyjny a autor tak to sobie wymyślił by było sprawnie, bardzo krótko, bardzo ogólnikowo w pewnych kwestiach z których można by snuć długie wątki, ale nie snuje.
Efekt - Wystawiamy anteny i nasłuchujemy czy przypadkiem Grzegorz Hołysz nie nadaje następnych treści, gdzieś w eterze...Zresztą posłuchajcie https://youtu.be/y4lD7fl6oPo?si=lK-R4uBV14y2tsXI
Co tam dalej-
Malarstwo Cypriana Kościelniaka.
Potem-
Omówienie trzech opasłych tomów Krzysztofa Pomiana o historii takiego zjawiska jak ,,muzeum,, , w których to trzech tomach, na w sumie ponad dwu tysiącach stu stronach Krzysztof Pomian opowiada o historii tegoż zjawiska.
Co potem-
Kupcie, kupcie- a dowiecie się co myśli Piotr Lorkowski o ,,Poltergeistcie" Urszuli Honek.
Zobaczycie czy pan Piotr bierze na poważnie to co dzieje się w Poltergeistcie czy też nie...czy będzie Was zachęcał do lektury czy odradzał...
Pani Honek zadebiutowała gdzie indziej i kiedy indziej tomem ,,Sporysz".
Nie słyszałem, nie czytałem, nie wiem co tam jest w treści.
Wiem za to co to sporysz.
Halucynacja... KWAS.
Kupię więc w przyszłości i poczytam. Tymczasem w bieżącej publikacji Pani Honek mamy funeralne sprawy rozpisane na ponad trzydzieści wierszy i próz poetyckich.
Podobno umiera jej przyjaciółka, być może jednak nie do końca umarła? Być może dalej przebywa w swym siedlisku jako nie-do-umarła lub nie na tyle umarł by...
O takich podobno sprawach są wiersze z tego tomiku...
Dają tam jeszcze-
Szczepana Twardocha. Możemy się min. dowiedzieć o takich historiach jak: czy literackie postacie stworzone przez Szczepana, są zadowolone ze statusu, który nadał im autor w powieści ,,Powiedzmy, że Piontek" Możemy się też dowiedzieć czy rzeczywiste postacie czyli czytelnicy mogą być zadowoleni z zabiegów wykonywanych przez autora, w asortyment których to zabiegów wchodzi min. ,,żonglowanie iluzją i deziluzją czy negliżowanie prozy jako teatrzyku kukiełkowego"
Następnie-
Różne tajemnice Rabki-uzdrowiska.
,,Miasto Dzieci Świata"- ,,odkłamuje oficjalną narrację o Rabce, komplikuje ją, przeplata zródła historyczne ze wspomnieniami i migawkami z życia codziennego, literaturą piękną, fragmentami czysto reporterskimi oraz takimi, które przypominają najlepszą prozę." Są liczne ilustracje.
Poczytamy też w numerze o Widmach Białoszewskiego.
O stosunkach na odległość - Miłosza z Karpowiczem.
Są filozoficzne jakieś rzeczy Filipa Memchesa...Nie wyznaję się na tym, nie wiem o czym to. Kupcie i sprawdzcie o co chodzi z Testamentem Michelstaedtera...
Jest o losach antologii Wojna 22 i o tym jak tam giną ludzie- również działacze kultury...
Proponuję Państwu- zakupić numer, również po to by poczytać o pociągach rajdowych - specjalnym rodzaju rozrywki w międzywojennej Polsce. ,,Narty-Dancing-Brydż.......,,W komfortowo wyposażonych wagonach kolejowych uczestnicy imprezy podróżowali nocami, spędzanymi na tańcach i brydżu, od jednej stacji narciarskiej do drugiej, gdzie w ciągu dnia szusowali po ośnieżonych stokach. Pojedyncze wagony dojeżdżały rozkładowymi pociągami do Lwowa, gdzie formowano jeden skład. Narciarskie szaleństwo zaczynało się w Worochcie. Po tygodniu docierano do Zakopanego..."
Takie tam są różne tematy książkowe w tym wydaniu Twórczości a ja nawypisywałem tu tych wszystkich banialuków tyle - po to by ci którzy do kupna i kupowania Twórczości jeszcze nie są przekonani - poczuli się przekonani.
******************************************************
Miesięcznik Twórczość ma kanał na YT. Przez bodajże rok lub dłużej udostępniano na nim fragmenty tekstów drukowanych, czytanych przez autorów tychże.
Był to świetny pomysł - nęcenia fragmentami - wzmagający apetyt na lekturę i zakup pisma.
Niestety rok temu przestali wstawiać nowe filmy.
Co to się porobiło?
Śpią ?
A może wysyłają wciąż i wciąż do autorów tekstów- propozycje odczytu fragmentów własnej pracy ? Ci zaś autorzy jak jeden, powarkują, cedząc przez zęby - a dejcie już nam spokój ! Nie pisać, nie dzwonić, odczepić się !
A może zwątpili - bo po dwu czy ilu tam latach- mają 410 subskrybentów a fragmenty rewelacyjnych np. opowiadań, wyświetla max. po sto osób...
W przeciwieństwie do kanału YT Twórczości - papierowy twór ten, jeden z kilku nestorów na polskim rynku wydawniczym, znajdujący się(bogu dzięki wciąż, i proszę to rozumieć w sensie ,,aż tyle !") w fazie bezterminowej zapaści klinicznej, podtrzymywany przy życiu nieustająco podawaną kroplówką Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego...niby-żyje...Strona Instytutu Książki działa, prezentuje, sprzedaje. W Empikach jeden egzemplarz co miesiąc jest a do bibliotek też podobno dostarczają.
Wersja papierowa więc, jak widać, wykazuje się wegetatywnym trybem wysyłania co jakiś czas impulsu do społeczeństwa pt. ,,serce wciąż pracuje"
Na kanale YT Twórczości, twór ten literacki, znajduje się zaś na głębokim poziomie rozkładu.
Ustało już krążenie i praca układu oddechowego a mięśnie zwiotczały. Obiekt naszej obserwacji na chwilę obecną nie odczuwa bodzców a jego skóra całkowicie zbladła.
Pozostaje nam mieć nadzieję, że wewnątrz tego ciała trwają wciąż procesy metaboliczne a mózg pracuje...
UWAGA ! Kanał YT miesięcznika Twórczość znajduje się obecnie na etapie śmierci klinicznej !
BACZNOŚĆ ! Potrzebna jest natychmiastowa reanimacja krążeniowo-oddechowa !
Odwróćmy wspólnie proces odchodzenia tego jutubowego tworu ze świata żywych !
Zasubskrybujmy kanał, szantażujmy też znajomych by zasubskrybowali...
Przy robieniu kotleta czy zmywaniu naczyń- posłuchajmy czytanych fragmentów tekstów, zamieszczanych w papierowej wersji pisma....Zwiększmy ilość subów, wyświetleń, dajmy znać innym na fejsie czy gdzie tam...
W końcu- kupujmy i czytajmy Twórczość.












































