Najnowsze artykuły
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać1
ArtykułyDlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska15
ArtykułyWakacje pełne magii - weź udział w akcji recenzenckiej i przenieś się do magicznego świata
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać378
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Wojciech Włodarkiewicz

Pisze książki: historia, czasopisma
Wojciech Włodarkiewicz autor książki Przedmoście rumuńskie 1939 w kategorii historia.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
6,8/10średnia ocena książek autora
141 przeczytało książki autora
200 chce przeczytać książki autora
1fan autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Bitwy polskiego września. Bzura, Lwów, Warszawa
Lech Wyszczelski, Wojciech Włodarkiewicz
7,0 z 3 ocen
23 czytelników 0 opinii
2015
Historia Militaris Polonica
Wojciech Włodarkiewicz, Janusz Gmitruk
7,0 z 1 ocen
2 czytelników 0 opinii
2012
Żywią i bronią. Wieś i chłopi w obronie ojczyzny
Lech Wyszczelski, Wojciech Włodarkiewicz
3,0 z 1 ocen
5 czytelników 0 opinii
2009
Wrzesień 1939. Przemysł zbrojeniowy Rzeczypospolitej w relacjach i wspomnieniach
Wojciech Włodarkiewicz
0,0 z ocen
2 czytelników 0 opinii
2007
Wrzesień 1939. Radzieckie zagrożenie Rzeczypospolitej w dokumentach, relacjach i wspomnieniach
Wojciech Włodarkiewicz, praca zbiorowa
9,0 z 1 ocen
4 czytelników 0 opinii
2005
Przed 17 września 1939 roku. Radzieckie zagrożenie Rzeczypospolitej w ocenach polskich naczelnych władz wojskowych 1921-1939
Wojciech Włodarkiewicz
7,0 z 1 ocen
6 czytelników 0 opinii
2002
Najnowsze opinie o książkach autora
Przedmoście rumuńskie 1939 Wojciech Włodarkiewicz 
7,0

Krótka, ale interesująca pozycja w serii "Historyczne Bitwy". Kampania wrześniowa jest traktowana trochę po macoszemu. Zwykle opisuje się Bzurę, Warszawę i porusza aspekt ucieczki do Rumuni i Węgry. Ten ostatni epizod przewija się przez cały czas to uwagi końcowe są trafne: wejście Armii Czerwonej 17 września było do Naczelnego Dowództwa zaskoczeniem, a nie powinno być; zbyt duża ilość sprzętu i uzbrojenia była oddawana w krajach internowanych zamiast do spowolnienia marszu obu najeźdźców; dla ówczesnych wycofanie się nie było takim złym pomysłem.
Lwów 1939 Wojciech Włodarkiewicz 
6,7

79/2024
Przedwojenny Lwów nie tylko był trzecim największym miastem kraju, ważnym węzłem logistycznym, ale przede wszystkim był sercem polskiej kultury i nauki. Jeśli perłą w koronie Imperium Brytyjskiego były Indie, to perłą w koronie Polski był Lwów. Gdyby nie Lwów Polska wyglądałaby zdecydowanie inaczej. I im dłużej zgłębiam temat Kresów Wschodnich tym bardziej boli mnie serce z powodu ich utraty...
Właśnie to serce polskości zostało Polsce wyrwane w 1939 za sprawą paktu Ribbentrop-Mołotow, a potem jego utrata została usankcjonowana przez Aliantów w Teheranie.
Miasto nie było przewidywane do obrony przed Niemcami, bo nikt nie spodziewał się, że może być zagrożone przez agresora z południa. Te rejony miały być bezpiecznym przyczółkiem, a zostały zagrożone już od początku wojny obronnej. Niestety Niemcy bardzo szybko uporali się z armiami „Karpaty” oraz „Kraków” i zaczęli zagrażać miastu. Los broniącego się miasta został przypieczętowany 17 września, kiedy to Polską granicę przekroczyła Armia Czerwona.
Dowódca obrony Władysław Langner nie był skłonny kapitulować przed Niemcami, ale chętniej zrobiłby to przed Sowietami. Dziesięciodniowa skuteczna obrona przed Niemcami zakończyła się oddaniem miasta pod władanie sowieckie. Jak bardzo Langner był naiwny niech posłuży następujący cytat po jego rozmowach kapitulacyjnych z Nikitą Chruszczowem: „Zapewnił mnie, bym był spokojny o los oficerów, bo Rosja zawsze dotrzymuje zobowiązań. Oficerowie otrzymają odpowiednie dokumenty i będą wypuszczeni, a i ludność cywilna skorzysta z takich samych praw jak obywatele Rosji Sowieckiej. Odpowiedziałem wówczas – Z Niemcami prowadzimy wojnę – miasto biło się z nimi zwycięsko przez dziesięć dni. Oni to wrogowie całej Słowiańszczyzny. Wy jesteście Słowianie”¹.
Nasi „bracia” Słowianie tak dogłębnie zajęli się losem naszych jeńców, że za kilka lat odnajdą się dopiero w dołach śmierci w Katyniu. Wielu z nich było dzielnymi obrońcami swojego ukochanego polskiego Lwowa
Niemcom zależało na zajęciu miasta oraz Borysławsko-Drohobyckiego Zagłębia Naftowego i postawieniu Armii Czerwonej przed faktem dokonanym. Doszło nawet do niewielkich potyczek pomiędzy sojusznikami, że stratami po obydwu stronach, o których dziś niewielu pamięta. Finalnie po interwencji najwyższych czynników niemieckich Lwów pozostał po wschodniej stronie granicy linii Ribbentrop-Mołotow. Polska utraciła swoje serce i swoją duszę...
***
Włodarkiewicz w rzeczowy sposób kreśli beznadziejne zmagania Polaków w obronie tego kluczowego dla kraju miasta. Mapy są dokładne i mimo, że są tylko cztery to dobrze oddają sytuację na polu walki.
Język publikacji jest skierowany raczej do osób interesujących się kwestiami militarnymi. Myślę, że dobrym rozwiązaniem byłoby wplatanie cytatów, co znacznie uprzyjemniłoby lekturę. Wzorem w tym aspekcie może być Tadeusz Jurga i jego „Bzura 1939”.
Ze strony merytorycznej jednak nie można Władysławowi Włodarkiewiczowi nic zarzucić, bo na 200 stronach odmalował pełny obraz wojny obronnej na południu kraju, który często jest w cieniu zmagań w zachodniej i północnej części kraju.
____________
¹ Cytat pochodzi z portalu Wikicytaty (https://pl.m.wikiquote.org/wiki/Obrona_Lwowa_1939),który podał cytat za portalem histmag.org






































