Poezja od zawsze była obecna w życiu Jolanty Sak, a za swoje wiersze została wyróżniona drukiem między innymi w następujących konkursach: - XXI Ogólnopolski Konkurs Poetycki im. Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej - XXVI Ogólnopolski Konkurs Poetycki im. Władysława Broniewskiego - O liść dębu - XXII Ogólnopolski Konkurs poetycki im. Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej - XIII Ogólnopolski Konkurs Poetycki im. C. K. Norwida - I Ogólnopolski Konkurs Poetycki im. Hugona Kołłątaja
9,0/10średnia ocena książek autora
87 przeczytało książki autora
83 chce przeczytać książki autora
2fanów autora
Zostań fanem autora
Sprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Z ogromną radością sięgałam po ,,Rozgrzeszyć nawróconych", byłam ogromnie ciekawa,jak potoczą się losy bohaterów z poprzedniej części,, Ludzie, którzy nie toną".
Ta przerosła moje oczekiwania.
Autorka oczywiście nie boi się poruszać ważnych aspektów społecznych, kontynuuje wątek Piotra Brzezińskiego, który zamieszany jest w handel kobietami.
Tym razem zagrożone jest życie nowej bohaterki Ani,dziewczyny Tymka.
Pojawiają się w tej części również inni nowi bohaterowie pierwszoplanowi. Witek, jego żona i siostra Agata.
Łączy ich wspólna tragedia, a także wielka tajemnica, która wkrótce wyjdzie na jaw i jeszcze bardziej pogmatwa i tak już niełatwe relacje rodzinne. Autorka świetnie nakreśla problem młodych ludzi, którzy szukając swojej drogi w życiu, czasami idą na skróty, łatwo gubiąc się po drodze.
Jak dużo jesteśmy w stanie wybaczyć w imię przyjaźni? Jak reagujemy,gdy stajemy w obliczu choroby psychicznej? Jak bardzo możemy poświęcić dla rodziny?
Oczywiście Czarny i Benio nie zawodzą swoim,,intelektem" .
Myślę, że możemy liczyć na kontynuację,gdyż zakończenie ewidentnie na to wskazuje.
Kilka wątków nie zostało domkniętych, a ja czuję niedosyt.
Zachęcam wszystkich do zapoznania się z twórczością autorki. Gwarantuję, że nie zawiedziecie się.
Tym razem Jolanta Sak przenosi nas do domu opieki. Miejsca, gdzie życie powinno płynąć spokojnie i w ciszy. Jednak to wcale nie jest przeznaczenie tego miejsca. Brodacz i jego siostra Helena regularnie pozbywają się staruszków, aby pokoje cały czas stały otworem na nowych przybyszy. W przytułku zatrudnieni są również Cichy i Benio, których można znać z poprzednich części. Znaleźli pracę, a wraz z nią mnóstwo kłopotów…jak zawsze. Dodatkowo pojawia się Piotr w progu drzwi swoich rodziców. Czy w końcu odpowie za swoje czyny? I oczywiście wraca inspektor Bielik, który chce zamknąć nierozwiązaną sprawę z przeszłości. Czy w końcu się uda?
Niektóre serie mają wręcz obowiązek być kontynuowane i to jest jedna z nich! Książka zupełnie nie odbiega poziomem od poprzednich, co bardzo często zdarza się przy kontynuacjach. Autorka zabrała nas teraz do innego miejsca, ale bohaterowie wciąż mają powiązania, bo nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa.
Powieść jest wręcz przesiąknięta tajemnicami, które wychodzą na światło dziennie. Okazuje się, że każdy ma coś za uszami, a zbrodnie w placówce “Pod sosnami” sprawią, że wszystkie wyjdą w najmniej oczekiwanym momencie.
Gdy zaczęłam czytać i zobaczyłam dialog Benia i Cichego to na mojej twarzy od razu pojawił się uśmiech. To jest dwójka, którą zawsze będę pamiętać. Pojawiają się w złym miejscu i czasie, a mimo wszystko wychodzą zwycięsko. Ta humorystyczna para sprawia, że książka nabiera kolorów, mimo tak poważnych tematów, tajemnic i zabójstw. Nawet gdy nie chcą to wpadają w kłopoty, a przeszłość zawsze ich dogania. Na początku ku mojemu zaskoczeniu okazuje się, że pracują uczciwie i legalnie…oczywiście do czasu.
Książka na książkę jest grubsza i jestem bardzo zadowolona, że autorka się rozwija. Ma bardzo przyjemne pióro i niecierpliwie będę czekać na coś nowego co zdecyduje się wydać:)
Końcówka mnie rozbawiła, liczę, że kiedyś i oni będą mieli trochę więcej szczęścia!
⭐️⭐️⭐️⭐️/5