Smakowite lektury na tłusty czwartek

LubimyCzytać
20.02.2020

Dziś święto obżarstwa, lepiej znane jako tłusty czwartek. Tego dnia bez wyrzutów sumienia możemy zajadać się słodkościami. Wśród użytkowników lubimyczytać.pl jest wielu pożeraczy… książek, dlatego przygotowaliśmy krótkie zestawienie najbardziej apetycznych lektur.

Smakowite lektury na tłusty czwartek

Jakie książki najbardziej lubicie? Wielu fanów preferuje te publikacje, którymi można się długo cieszyć. Sprawdziliśmy więc bazę danych serwisu lubimyczytać.pl i wyszukaliśmy książki, które wyróżniają się pokaźną liczbą stron.

Apetycznie grube książki

W przerwach pomiędzy pochłanianiem kolejnych pączków warto sięgnąć po lekturę, ale dziś namawiamy do tego, aby wyboru dokonać ze względu na objętość danego tomu. Tłusty czwartek skłania do sięgnięcia po prawdziwie opasły tom! Dodajmy, że według Słownika języka polskiego PWN „opasły” ma kilka znaczeń: może dotyczyć zwierzęcia («dobrze wykarmiony, wypasiony») lub egzemplarza książki («bardzo gruby»).

Opasłe tomy na tłusty czwartek

1. „Najgrubsza książka wszechświata”

W oryginale zatytułowana „Das dickste Buch des Universums” mierzy 4,08 m grubości, ma 50 560 stron i waży – bagatela! – 220 kg. Swój publiczny debiut zaliczyła na Targach Książki we Frankfurcie w 2010 roku. Powstała na zamówienie niemieckiego Ministerstwa Transportu, które w ten sposób chciało uhonorować dziecięce prace przesłane na organizowany przez siebie konkurs. Tę publikację można kupić – kosztuje dokładnie 9999 euro.

2. „Wiedźmin” tomy 1–8, Andrzej Sapkowski

Bijący rekordy popularności „Wiedźmin” to całkiem smaczna lektura. Po zliczeniu stron każdego tomu otrzymujemy niebagatelną liczbę 3310. To kilka przyjemnych wieczorów z Geraltem, Jaskrem, Ciri i Yennefer. Z taką kompanią czas szybko minie!

3. „Bastion”, Stephen King

Stephen King jest pisarzem o niezwykle lekkim piórze i z łatwością pisze strona za stroną. „To” – historia koszmarnego klauna o imponujących, ostrych zębiskach, pożerającego małe dzieci – liczy 1104 strony. Dłuższy jest „Bastion”, w polskim wydaniu mający 1166 stron. Według przelicznika lubimyczytać.pl ta lektura o podzielonej przez epidemię ludzkości wystarczy na dokładnie 19 godzin i 26 minut lektury.

Reklama

4. „Łaskawe”Jonathan Littell

Wielowątkowa epopeja o II wojnie światowej i Zagładzie musi liczyć wiele stron… a dokładnie 1044. Anita Brookner („The Spectator”) pisze o tej publikacji tak: „Diabelsko – używam tego słowa bardzo świadomie i celowo – zręczna i inteligentna powieść. Żadne streszczenie nie odda jej sprawiedliwości”. A skoro tak, to trzeba zarezerwować sobie na wieczory z tą książką ponad 17 godzin.

5. „Księgi Jakubowe”, Olga Tokarczuk

W powyższym zestawieniu ta książka wydaje się niepozorna – ma zaledwie 912 stron. Literacki rozmach noblistki pozwala na odmalowanie kilkudziesięciu wątków i postaci oraz stworzenie prawdziwego opus magnum.

Życzymy smakowitej lektury!

Reklama

komentarze [31]

Sortuj:
Dodaj wypowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

2550
4
20.02.2020 16:05

Zapraszamy do dyskusji.


3849
3611
20.02.2020 16:20

Ja polecam książkę Czereśnie Zawsze Muszą Być Dwie,a dziś cztery pączki


2749
605
20.02.2020 16:41

U mnie czekają na przeczytanie dwa tłuściutkie pączki:  Sześć światów Hain Sześć światów Hain i  Rybak znad Morza Wewnętrznego Rybak znad Morza Wewnętrznego
Jeden 941 stron, a drugi 1022 strony.
Oprócz tego...

więcej

54
54
22.02.2020 21:55

też na mnie czekają. W sumie pierwszy to wydanie zbiorcze, utknęłam na drugim tomie. Daj proszę znać, jak wrażenia. Pozdrawiam. Dobrej lektury. :-).


2749
605
23.02.2020 13:22

Niestety one czekają w długiej kolejce. Ostatnio zakochałam się w serii #nauka. Wczoraj była w Krakowie i oczywiście przywiozłam następne tomy z tej serii. Do czerwca muszę przeczytać, gdyż wtedy mniej więcej chce je zwrócić właścicielce.


54
54
23.02.2020 13:44

Spokojnie, przecież Ty wybierasz kolejność jak i lektury, to, że takie serwisy jak ten nakręcają marketing, albo wiążą się z polecaniem książek to druga sprawa.
Z serii #nauka ciekawią mnie Homo Hapticus (o zmyśle dotyku traktująca) chociaż nie wiem, czy nie będzie to seria popularna. Wedle niektórych rachub mam 33 zmysły.
Z tej serii może być ciekawsza też Pierwsze...

więcej

2749
605
23.02.2020 14:26

Obie książki miałam w ręku i też mnie zaciekawiły. Sięgnę po nie później. Na razie przeczytałam  Magia bioinżynierii. Ciało, geny i medycyna przyszłości Magia bioinżynierii. Ciało, geny i medycyna przyszłości
i jestem zachwycona, a tym razem kupiłam  Szarlatani. Najgorsze pomysły w dziejach medycyny

więcej

54
54
23.02.2020 19:26

Nie wiem jak z  Szarlatani. Najgorsze pomysły w dziejach medycyny Szarlatani. Najgorsze pomysły w dziejach medycyny bo to raczej - z tego co kojarzę to raczej popularna książka, ciekawostkowa. Co nie znaczy, że zła. Pozdrawiam.


Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

3701
188
20.02.2020 18:15

Oj u mnie też tłuścioszki czekają :
 Kapelusz cały w czereśniach Kapelusz cały w czereśniach
 Inszallah Inszallah


172
94
20.02.2020 18:22

Dla mnie najbardziej tłuściutki pączusie to seria  Droga Królów Droga Królów  Słowa światłości Słowa światłości,  Dawca Przysięgi. Część 1 Dawca Przysięgi. Część 1

więcej

262
50
20.02.2020 18:48

 Miasto bezkresnej nocy Miasto bezkresnej nocy
Ja tłusty czwartek spędzę między innymi z agentem Pendergastem! Więc jestem niezwykle szczęśliwy, bo towarzystwo będę miał doborowe.


1715
226
20.02.2020 18:55

Nie znoszę grubych książek. Pączka też zjadłam dzisiaj tylko jednego. Kończę  Rytuały wody. 540 stron to i tak nieco dla mnie przydużo.


2749
605
20.02.2020 19:12

Dzisiaj tylko jeden pączek, ale parę faworków. Wieczorem kończę bardzo wytrawny pączek
 Horyzont Horyzont, a później nie wiem:
może kosmiczny pączek  Człowiek. Istota kosmiczna Człowiek. Istota kosmiczna
a może magiczny...

więcej

556
242
20.02.2020 19:39

Dzisiaj w planach mam zamiar skończyć
 Olive Kitteridge Olive Kitteridge
Tradycji stało się zadość, pączek zjedzony :)
Dawno nie jadłam, smakował wyśmienicie :)


1499
163
20.02.2020 19:42

Ja męczę  Zniknięcie Annie Thorne Zniknięcie Annie Thorne to chyba kara za to, że nie przepadam za pączkami....


zgłoś błąd