Bastion

Okładka książki Bastion
Stephen King Wydawnictwo: Albatros fantasy, science fiction
1088 str. 18 godz. 8 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Tytuł oryginału:
THE STAND
Wydawnictwo:
Albatros
Data wydania:
2018-09-19
Data 1. wyd. pol.:
2000-01-01
Data 1. wydania:
1990-01-01
Liczba stron:
1088
Czas czytania
18 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381253888
Tłumacz:
Robert P. Lipski

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
270
114

Na półkach:

sam pomysł na książkę jest niezły, świeży. niemniej objętość książki przyprawia o zawrót głowy 1.2k stron, z mnóstwem mikrohistoryjek egzystujących jedynie 1-2 strony, mnóstwo nazwisk bohaterów znikających w niebycie po kilkunastu stronach, rozwlekających tą powieść na wieki = można było napisać to o wiele krócej nic nie ujmując z treści.

sam pomysł na książkę jest niezły, świeży. niemniej objętość książki przyprawia o zawrót głowy 1.2k stron, z mnóstwem mikrohistoryjek egzystujących jedynie 1-2 strony, mnóstwo nazwisk bohaterów znikających w niebycie po kilkunastu stronach, rozwlekających tą powieść na wieki = można było napisać to o wiele krócej nic nie ujmując z treści.

Pokaż mimo to

avatar
95
90

Na półkach:

Bardzo długo ta powieść na mnie czekała. Odkąd tylko zostałem fanem Kinga jakieś 30 lat temu zewsząd słyszałem, że powinienem ją przeczytać. Zniechęcała i przerażała mnie długość. W końcu, dzięki audiobookowi, nadrobiłem tę powieść, którą sam autor uważa za jedno z największych swoich dzieł. Moje pierwsze wrażenie to: rozczarowanie. Mamy tutaj wielu bohaterów, jednych poznajemy bardzo dobrze, innych pobieżnie, jedni wzbudzają naszą sympatię inni wręcz przeciwnie ale żadna z tych postaci nie stała mi się jakoś szczególnie bliska. Powieść ma ponad 1000 stron a mimo to zaskakująco niewiele tu się dzieje, nie ma scen które jakoś szczególnie zapadają w pamięć. Potwierdza się też opinia, że King zaskakująco lekceważąco podchodzi do researchu - nie trzeba więc być fachowcem zauważyć, że bohaterowie w idiotyczny sposób próbują przywrócić energię elektryczną a w sprawach bardziej skomplikowanych dostajemy gotowe rozwiązania bez zająknięcia się na temat tego jak do tego doszło. Dobrze, że w końcu poznałem Bastion ale też mam wrażenie, że fan Kinga spokojnie może się obejść bez tej pozycji

Bardzo długo ta powieść na mnie czekała. Odkąd tylko zostałem fanem Kinga jakieś 30 lat temu zewsząd słyszałem, że powinienem ją przeczytać. Zniechęcała i przerażała mnie długość. W końcu, dzięki audiobookowi, nadrobiłem tę powieść, którą sam autor uważa za jedno z największych swoich dzieł. Moje pierwsze wrażenie to: rozczarowanie. Mamy tutaj wielu bohaterów, jednych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
288
28

Na półkach:

Genialna powieść

Genialna powieść

Pokaż mimo to

avatar
20
10

Na półkach: ,

Dobra książka, polecam.

Dobra książka, polecam.

Pokaż mimo to

avatar
47
39

Na półkach:

Przeczytałem sporo książek Kinga i długo nosiłem się z zamiarem przeczytania tej. Trochę przerażała mnie ilość stron i znając styl Kinga bałem się, że momentami będę przysypiał. Nie przysypiałem ani przez chwilę, książka trzymała mnie przez ~1300 stron w napięciu. Wkręciłem się na tyle, że nie czytając myślałem tylko o tym co stanie się dalej w książce.

Co do samej książki- ciekawa wizja postapokaliptycznego świata, autor ciekawie ukazuje różne mechanizmy i potencjalne zachowania ludzi w kryzysowej sytuacji, ludzi pozostawionych samych sobie. Ciekawe postacie, masa interesujących wątków poprowadzonych w taki sposób, że nie gubiłem się wśród nich. W mojej opinii absolutne 10/10 i obowiązkowa pozycja dla każdego fana Kinga. Póki co w rankingu książek Kinga mój numer 1, aczkolwiek właśnie zabieram się za serię "Mroczna wieża".

Przeczytałem sporo książek Kinga i długo nosiłem się z zamiarem przeczytania tej. Trochę przerażała mnie ilość stron i znając styl Kinga bałem się, że momentami będę przysypiał. Nie przysypiałem ani przez chwilę, książka trzymała mnie przez ~1300 stron w napięciu. Wkręciłem się na tyle, że nie czytając myślałem tylko o tym co stanie się dalej w książce.

Co do samej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
124
83

Na półkach: , , , , ,

Dobra książka pokazująca jak ludzie potrafią igrać z życiem a zorganizowane społeczeństwo to największy problem. Dążymy do tego by być w grupach, mieć rządy, prawa a kiedy jest nas za dużo zaczynamy się obawiać o życie i przyszłość bo bezpiecznie czujemy się wtedy, gdy znamy wszystkie twarze i nazwiska naszych sąsiadów.
Kiedy super grypa wybija ponad 99% ludzkości, nieliczni ocaleni mają sny i muszą wybrać czy trafią do Matki Abagail uosabiającej dobro, formując Wolną Strefę w Kolorado czy do Randalla Flagga uosabiającego zło, który swój obóz formuje w Las Vegas.
Świat wykreowany typowo Kingowsko, każdy szczegół, postać dokładnie opisana czasami wręcz rozwleczona na kilkaset stron.
Książka podzielona na kilka części - wprowadzenie postaci i rozprzestrzenienie się wirusa, sny i wędrówka, wybór i tworzenie społeczeństwa no i zakończenie. No właśnie, zakończenie które było ok, takie bez rewelacji ale nasuwające pewien wniosek, że wszystko jest kołem i po każdym obrocie zaczynamy od punktu wyjścia.
Wątek boski według mnie nie potrzebny, odbiera całej historii autentyczności. Dużo lepiej by wyszło gdyby książka tyczyła się tylko i wyłącznie wirusa, od jego uwolnienia się z laboratorium przez jeden mały błąd ludzki aż do finału bo to wydaje się całkiem prawdopodobnym scenariuszem. Ewentualnie mógł by być wątek fantastyczny w postaci Flagga którego możemy spotkać między innymi w Mrocznej Wieży.
Tak czy inaczej książka zasługuje na to by dać jej szansę mimo, że jest dość sporawa czytanie idzie dosyć szybko.
"Czekają nas ciężkie dni. Śmierć, zgroza, zdrada i łzy. Nie wszyscy z nas dożyją, by się dowiedzieć jak to się skończy."

Dobra książka pokazująca jak ludzie potrafią igrać z życiem a zorganizowane społeczeństwo to największy problem. Dążymy do tego by być w grupach, mieć rządy, prawa a kiedy jest nas za dużo zaczynamy się obawiać o życie i przyszłość bo bezpiecznie czujemy się wtedy, gdy znamy wszystkie twarze i nazwiska naszych sąsiadów.
Kiedy super grypa wybija ponad 99% ludzkości,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
16
15

Na półkach:

Bardzo dobra książka. Może nieco za długa a zakończenie (przynajmniej dla mnie) mało satysfakcjonujące ale nie zmienia to faktu, że King ma swój niezaprzeczalny kunszt przelewania na papier świetnych historii. Wydaje się, że mieszanka postapo, kryminału i fantazy będzie niestrawna ale jeśli zabiera się za nią King wychodzi lektura na długie godziny, od której trudno się oderwać. Polecam!

Bardzo dobra książka. Może nieco za długa a zakończenie (przynajmniej dla mnie) mało satysfakcjonujące ale nie zmienia to faktu, że King ma swój niezaprzeczalny kunszt przelewania na papier świetnych historii. Wydaje się, że mieszanka postapo, kryminału i fantazy będzie niestrawna ale jeśli zabiera się za nią King wychodzi lektura na długie godziny, od której trudno się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
91
5

Na półkach:

Po przeczytaniu 2/3 całości odpadłem. Dużo postaci, dużo słów, które w mojej ocenie nie wnoszą nic, poza zwiększaniem objętości książki. Czytałem inne pozycje pisarza, ale ta jest zdecydowanie najsłabsza ze wszystkich. Zbyt rozwleczona.

Po przeczytaniu 2/3 całości odpadłem. Dużo postaci, dużo słów, które w mojej ocenie nie wnoszą nic, poza zwiększaniem objętości książki. Czytałem inne pozycje pisarza, ale ta jest zdecydowanie najsłabsza ze wszystkich. Zbyt rozwleczona.

Pokaż mimo to

avatar
46
35

Na półkach:

Przeczytałem już większość topowych ksiażek tego pisarza. W tym jako ostatnią Cykl Mroczna wieża. Zabrałem się więc za dzieło nazywane "magnus opus" Kinga. Miałem z tym dziełem spory zgryz, czytanie zajęło mi 2 tygodnie i najgorszy był początek, który lekko odpychał - niby zaczyna się wirem akcji ale dość nie zrozumiałem. Książka technicznie składa się z 3 części, ale całość dla mnie dzieli się na 4 części - wprowadzenie postaci/wybicie ludzkości, grillowanie postaci/wędrówka, tworzenie społeczności/osiedlenie oraz zakończenie/pozamykanie wątków. Zaczynając Autor w specyficzny sposób rzuca nas do egzotycznego dla Polaków kraju - USA, pokazując wątki 5 postaci z różnych stanów USA. Postaci z początku niczym z sobą nie związane, świetnie zarysowane i wielowątkowe, które zapadają w pamięć. Niestety przez początek trzeba dość mocno przebrnąć - nie pomaga to że przez 600 stron rozwija się pandemia, umierają wszyscy a nasze postaci zostają same na tym świecie. O ile barwną postać Nicka czytało się z zapartym tchem, tak Frannie i Larry dość męczacy byli, znowu Stu nijaki. Natomiast z kolejnymi stronami postaci mocno dojrzewały, nabierały życia i było coraz lepiej. Wątki do 800 str. się rozwinęły by powoli rozumieć postaci i co za tym wszystkim stoi. Wprowadzenie Radala Flaga - którego znam już z Mrocznej Wieży też było niezłe oraz postaci antagonistów - śmieciarza oraz Lyoda. W trakcie też wskakiwały postaci, które nagle na wiele stron przejmowały pierwszy plan. Na dłuższą metę myślę, że czasem nie potrzebnie, choć akcja dzieje się cały czas i czyta się przyjemnie. W połowie ksiażki wprowadzono wątek paranormalny i religijny, lektura skręca mocno w stronę podziału dobry/zły. Postaci dobre odnajdują się i zawiązują komitywę, oczywiście musi być też ktoś zły w ich dobrej grupie - Harold, który zepsuje im plany i budowaną przez całość napięcie. Niestety King mocno skupia się tu na budowaniu społeczności oraz władz - mechanizmów tym rządzących i ludzkiej natury. Co boli, że ucieka nam na to prawie 300 stron, a do niczego nie prowadzi. Książka w tym momencie robi się już zła i leci trochę na łęb na szyję. Mam wrażenie, że autor się gubi w tym jak dalej ją poprowadzić. Wszystkie plany się rypły i nagle główne postaci, które przeżyły zasadzkę wyruszają na samobójczą misję. I tu wchodzi ostatnia część książki zakończenie -King ma tak specyficzny styl, że zakończenia książek są często kiepskie - miłą odmianą była Mroczna wieża choć też nie posiadała mocno zadowalającego zakończenia. W Bastionie czuć mocno ucinanie wątków postaci i zmiecienie ich z planszy w często w małostkowy i błachy sposób. Postać Harolda, rozwijana przez 3/4 powieści, potraktowana po macoszemu. Śmierć Nicka - chyba najlepszej postaci w powieści, w zamachu choć miał wg. wcześniejszych planów autora być jedną z czołowych postaci stawiających się złu. Usuwanie pobocznych postaci - sędziego, dayny i marginalizacja innych głównych postaci. Sam finał - bez pomysłu - po wątku śmieciarza, który zaczyna działać na niekorzyść Flaga byłem pewny, ze to On unicestwi wszystko i miałem rację. Odnajduje atomówkę i tak zgrabnym posunięciem odwala się główne postaci pokonuje antagonistów i przechodzimy do zakończenia. Motyw, ktróry już raz grali w książce (NIck i rana postrzałowa/Stu i złamana noga). W zakończeniu nie było nic zaskakującego, a nawet wędrówka spowrotem była mocno ucięta. Zakończenie ksiażki - Wolność to to co człowiek ceni najbardziej.

Lubię Kinga książka jest esencją jego prozy - czyta się niesamowicie dobrze. Postacie 10/10, motyw 7/10, plot twisty 7/10, zakończenie 2/10. Powieść też momentami przydługa - sporo wątków można było wywalić i nic by się nie straciło na tym. Czytało się dobrze niestety końcówka niespójna i na niekorzyść autora, trzeba to szczerze powiedzieć napisana na rympał - nie mam nic do uśmiercania głównych postaci ale przegiął trochę z tym palcem bożym i wybuchem atomowym XD Jedno co nie pomaga autorowi to pisanie ksiażęk przez kilkanaście lat - jak to było w przypadku i bastionu i mrocznej wieży.

Przeczytałem już większość topowych ksiażek tego pisarza. W tym jako ostatnią Cykl Mroczna wieża. Zabrałem się więc za dzieło nazywane "magnus opus" Kinga. Miałem z tym dziełem spory zgryz, czytanie zajęło mi 2 tygodnie i najgorszy był początek, który lekko odpychał - niby zaczyna się wirem akcji ale dość nie zrozumiałem. Książka technicznie składa się z 3 części, ale...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
10
10

Na półkach:

Nie ukrywam, że miejscami to tomisko (do dzisiaj najdłuższa książka jaką przeczytałem) zasługiwało na 7-8/10, ale jednak niesamowite wrażenie podróży i wielowątkowości to w całości wynagradza. Solidne 9, jedna z moich ulubionych książek tego autora.

Nie ukrywam, że miejscami to tomisko (do dzisiaj najdłuższa książka jaką przeczytałem) zasługiwało na 7-8/10, ale jednak niesamowite wrażenie podróży i wielowątkowości to w całości wynagradza. Solidne 9, jedna z moich ulubionych książek tego autora.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Stephen King Bastion Zobacz więcej
Stephen King Bastion Zobacz więcej
Stephen King Bastion Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd