Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
xdemolka 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 15 godzin temu
Aktywności
2017-04-24 12:10:06
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-04-24 12:09:56
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-04-24 12:07:45
Wypowiedział się w dyskusji: Pisarze na Światowy Dzień Książki

Jak najbardziej popieram wypowiedzi pisarzy i zapalonych czytelników powyżej :)

Moim zdaniem książki to jeden z najpiękniejszych darów, jakie człowiek mógł dać człowiekowi. Cudowny sposób na nieśmiertelność :D

więcej...
 
2017-04-24 09:00:11
Wypowiedział się w dyskusji: Stan czytelnictwa w Polsce w roku 2016

@Effy - to w końcu dyskutujemy o tym, ile Polaków rocznie czyta tych książek, czy nie? Bo idąc tokiem Twojego wywodu wychodzi na to, że całe to badanie i nasze dyskusje na temat kondycji czytelnictwa nie mają większego sensu. Nie o to TA batalia się toczy.

A z tym czasem w podstawówce... nie wiem, z iloma nauczycielami miałaś styczność, że doszłaś do takiego wniosku, ale rozumiem, że w...
@Effy - to w końcu dyskutujemy o tym, ile Polaków rocznie czyta tych książek, czy nie? Bo idąc tokiem Twojego wywodu wychodzi na to, że całe to badanie i nasze dyskusje na temat kondycji czytelnictwa nie mają większego sensu. Nie o to TA batalia się toczy.

A z tym czasem w podstawówce... nie wiem, z iloma nauczycielami miałaś styczność, że doszłaś do takiego wniosku, ale rozumiem, że w Twojej edukacji prawdopodobnie trafiłaś na fajną placówkę, gdzie dobrze organizowali czasem, a dzieci w mig wszystko chwytały, zawsze były przygotowane. Mam inne doświadczenia, i o wielu innych słyszę - zarówno od aktywnych zawodowo nauczycieli, jak i studentów z aspiracją do pracy z dziećmi i młodzieżą, dlatego pozwalam sobie na tego typu opinie. Także z tego powodu, że ich ambicje, zamiary i plany nierzadko staczają ciężki bój z rzeczywistością.

Wyobraź sobie, że też mówię o współczesnym, ale nie okrawam go do pokolenia, które było dzieciakami na początku XXI wieku (sprawdziłam nawet, Polska premiera Harry'ego Pottera miała miejsce w 2002 roku). Zgodzę się z Tobą, że kanon lektur idzie powoli ku lepszemu, ale nadal jest to, moim zdaniem, dalekie od tego, co mogłoby być.
Za moich czasów (szumnie brzmi :D) większość lektur to były ogromne pomyłki, i do tej pory zastanawiam się, co przyszło tym na górze do głowy, żeby wciskać je dzieciom.

Choć powtórzę - doboru lektur szkolnych JA NIE STAWIAM za dobry argument przeciw, ale nie mogę innym odmówić takiego myślenia, bo dla kogoś innego faktycznie to mogło stanowić przeszkodę i źródło traumy. A jeśli istnieje choć cień szansy, że zmiany by pomogły, to może warto zaryzykować?

pokaż więcej

więcej...
 
2017-04-21 16:06:14

Kiedy wracam do domu rodzinnego po długiej nieobecności to zawsze czuję zapach jedzenia. Mama, jak zwykle, pichci coś z okazji przyjazdu najstarszego dziecka. Zaraz potem uderza mnie zapach psiej sierści, takiej czesanej wiatrem, bo to dwa urwisy przybiegły za mną z dworu.
Potem, wchodząc do pokoju, aby zostawić moje rzeczy, czuję świeżo wypraną pościel i pidżamę. A na samym końcu zapach...
Kiedy wracam do domu rodzinnego po długiej nieobecności to zawsze czuję zapach jedzenia. Mama, jak zwykle, pichci coś z okazji przyjazdu najstarszego dziecka. Zaraz potem uderza mnie zapach psiej sierści, takiej czesanej wiatrem, bo to dwa urwisy przybiegły za mną z dworu.
Potem, wchodząc do pokoju, aby zostawić moje rzeczy, czuję świeżo wypraną pościel i pidżamę. A na samym końcu zapach nowych książek, ponieważ nie chcąc dźwigać wszystkiego na plecach, zamówiłam sobie nowe powieści do domu.
Wtedy już wiem, że jestem w moim małym raju lat dziecinnych :D

pokaż więcej

więcej...
 
2017-04-21 08:52:52
Wypowiedział się w dyskusji: Stan czytelnictwa w Polsce w roku 2016

Wiecie, nie wchodzę w polemikę, czy taka argumentacja jest słuszna, czy nie. Moją wypowiedź bazuję na tym, co zechcieli mi podać jako argument (też podejrzewam, że chcieli pójść po linii najmniejszego oporu i rzucić "łatwym ochłapem" niż zrobić sobie szczery rachunek sumienia, ale cóż... gdyby szafa miała sznurek, to by była windą. Prawdy pewnie nigdy się nie dowiem.).
@Effy - podałaś przykład...
Wiecie, nie wchodzę w polemikę, czy taka argumentacja jest słuszna, czy nie. Moją wypowiedź bazuję na tym, co zechcieli mi podać jako argument (też podejrzewam, że chcieli pójść po linii najmniejszego oporu i rzucić "łatwym ochłapem" niż zrobić sobie szczery rachunek sumienia, ale cóż... gdyby szafa miała sznurek, to by była windą. Prawdy pewnie nigdy się nie dowiem.).
@Effy - podałaś przykład Harry'ego Pottera. Po pierwsze - pewnie mówisz o pokoleniu, które mogło poznać go za dzieciaka. A ja niekoniecznie się do tego odnoszę, prawda? Po drugie - taka tematyka nie odpowiada tak dużej liczbie ludzi, jak nam się wydaje. Poza tym, o ile dobrze kojarzę, jest to lektura nieobowiązkowa. A często, z braku czasu itd., nawet do tego nauczyciele nie sięgają, bo muszą realizować podstawę programową.
W moim mniemaniu lektury często są dobierane zbyt ambitnie na wiek ucznia, gdyż do niektórych lektur nie mają odpowiedniej wiedzy lub odpowiedniej wrażliwości (a najczęściej jedno i drugie). I w dodatku faktycznie, wkurzało niesamowicie wmuszanie jedynej słusznej interpretacji utworu. Ale - tak ja napisałaś - temat na osobną dyskusję :)

Mnie szkoła zupełnie nie przeszkadzała w fascynacji literaturą, skoro nie wynosiłam to z niej, to podsycałam pasję na swoją rękę, więc dla chcącego nic trudnego :D
Z domu też takiego wzorca specjalnie nie wynosiłam. Tata z siostrą "poznali alfabet" zaledwie kilka lat temu, a mama ma napadowe czytanie - z raz na rok czyta kilogramami, a potem idzie na detoks.
Reszta mojego otoczenia nie czyta wcale lub robi to na sedesie, więc zapoznanie się z pojedynczą pozycją zajmuje im sporo czasu (może właśnie te 7 solidnych lektur rocznie?) xD

pokaż więcej

więcej...
 
2017-04-20 12:48:47
Wypowiedział się w dyskusji: Stan czytelnictwa w Polsce w roku 2016

Z obserwacji mojego otoczenia mogę powiedzieć, że mnóstwo osób jest zrażona do czytania przez lektury szkolne. Po pierwsze - byli zmuszani, pod drugie - te lektury były najczęściej nudne, przestarzałe i nieprzystające do rzeczywistości. Wiem, mają przekazywać wartości ponadczasowe i uniwersalne, ale tak, jako dzieciaki, tego nie widzieli.
Nie dają się przekonać, że na rynku jest taka...
Z obserwacji mojego otoczenia mogę powiedzieć, że mnóstwo osób jest zrażona do czytania przez lektury szkolne. Po pierwsze - byli zmuszani, pod drugie - te lektury były najczęściej nudne, przestarzałe i nieprzystające do rzeczywistości. Wiem, mają przekazywać wartości ponadczasowe i uniwersalne, ale tak, jako dzieciaki, tego nie widzieli.
Nie dają się przekonać, że na rynku jest taka różnorodność tematów i gatunków, że z pewnością znaleźliby coś dla siebie (nawet w stylu swoich ulubionych filmów/seriali). Czasami da się skruszyć te mury, ale jest to wieloletnia praca nad przypadkiem :D

pokaż więcej

więcej...
 
2017-04-20 08:44:46
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2017-04-20 08:44:37
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2017-04-19 16:01:19
Wypowiedział się w dyskusji: Antyporadnik pisania - część ostatnia

A tak poza tym, to mówicie, że kiedy pijemy?


:D

więcej...
 
2017-04-19 15:58:12
Wypowiedział się w dyskusji: Antyporadnik pisania - część ostatnia

Nieeeeeeeeeeeee!!!
Wstawiłabym gifa, ale nie potrafię.

Dzięki za tę serię, wszelkie nierozsądnie rozsądne uwagi. Teraz tylko czekać na tę falę tsunami talentów wszelakich :D

więcej...
 
2017-04-18 10:59:04
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Akta Harry'ego Dresdena (tom 1)
 
2017-04-18 10:37:55
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Bobby Dollar (tom 1)

Poddałam się po połowie książki. Niby jest jakaś historia, ale główny bohater jest tak bardzo sztuczny, że nie mogłam przebrnąć do końca.

*Bobby rzuca głupimi tekstami mającymi na celu pokazanie jaki on jest twardy i jak bardzo ma przechlapane - ani to śmieszne, ani niczego nie wnosi, prócz irytacji. Po każdym żarcie słyszałam w tle świerszcze. Sarkazm zawsze w cenie, o ile ma sens i jest...
Poddałam się po połowie książki. Niby jest jakaś historia, ale główny bohater jest tak bardzo sztuczny, że nie mogłam przebrnąć do końca.

*Bobby rzuca głupimi tekstami mającymi na celu pokazanie jaki on jest twardy i jak bardzo ma przechlapane - ani to śmieszne, ani niczego nie wnosi, prócz irytacji. Po każdym żarcie słyszałam w tle świerszcze. Sarkazm zawsze w cenie, o ile ma sens i jest dobrze wymierzony.
*nieudolne dodawanie głębi - przeszłość w ciężkich oddziałach specjalnych, Bobby dużo w życiu widział, dużo przeżył. Spoko. Tylko jakoś zupełnie mi to do niego nie pasowało, takie doszywanie doświadczenia na siłę.
*Bobby Dollar jest stereotypowo męski - wiecznie niemyty, przepity, nieogolony, niewyspany, a fajne kobitki się koło niego kręcą. Nie czepiałabym się tego absolutnie, gdyby ta postać miała jakąś głębię. A ta sztuczna kreacja jest po prostu dopełnieniem, wisienką na torcie. Macho i koniec.

Fabuły nie ocenię, bo, tak jak wspominałam, nie doczytałam do końca. Choć odnoszę nieodparte wrażenie, że historia momentami jest mocno grubymi nićmi szyta, czasami nielogiczna. Może potem to wszystko zostało ładnie poprowadzone i wyjaśnione - tego się już nie dowiem.
Znacznie lepiej poprowadzono postać Felixa Castora, choć i tak za wzór sobie stawiam Antona z serii Patrole.

pokaż więcej

 
2017-04-14 08:47:55
Wypowiedział się w dyskusji: W sieci o książkach – badanie czytelnictwa

@miharu

Świetny przykład z serialami, dokładnie takie mam odczucie.

więcej...
 
2017-04-13 15:00:48
Wypowiedział się w dyskusji: W sieci o książkach – badanie czytelnictwa

A ja jestem ciekawa, ilu takich wariatów jak ja, czyta kilka książek na raz.
Bliscy i znajomi suszą mi głowę, że jak tak w ogóle można, czy mi się to nie miesza itp. Czytam po prostu to, na co w danej chwili mam ochotę. Jeśli jakaś historia na danym etapie mnie nuży, odpoczywam od niej i sięgam po coś innego. Dzięki temu czerpię przyjemność z czytania danej pozycji. :)
To takie dziwne? :D

więcej...
 
Moja biblioteczka
94 61 145
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (0)
Lista jest pusta
zgłoś błąd zgłoś błąd