Saudyjskie-Wielbłądy 
obiadoweinspiracje.blogspot.com
 www.arabiasaudyjska-ksa.blogspot.com czyli nasze życie w Arabii Saudyjskiej oraz blog o książkach www.niestatystycznypolak.blogspot.com
Al-Khobar, Arabia Saudyjska, status: bibliotekarz, dodał: 17 książek i 1 cytat, ostatnio widziany 4 godziny temu
Teraz czytam
  • Moc ziaren i orzechów
    Moc ziaren i orzechów
    Autor:
    Ziarna i orzechy to tak wartościowe odżywczo produkty, że zostały zaliczone do kategorii superfood. Zawierają bowiem nie tylko niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, ale także cenny błonnik oraz mnós...
    czytelników: 1 | opinie: 0 | ocena: 0 (0 głosów)
  • Pseudostabilizacja. Problemy współczesnej polityki USA na Bliskim Wschodzie
    Pseudostabilizacja. Problemy współczesnej polityki USA na Bliskim Wschodzie
    Autor:
    Książka podejmuje zagadnienie polityki USA wobec Bliskiego Wschodu, a więc dotyka jednego z najciekawszych rozdziałów historii najnowszej. Głównym założeniem publikacji jest wyjaśnienie motywów i spos...
    czytelników: 17 | opinie: 0 | ocena: 0 (0 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-05-25 22:20:08
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Historia
Autor:

Dwa i pół tysiąca lat temu żyło w Chinach dwóch wielkich mędrców, których dzieła i przesłanie są aktualne po dziś dzień. Jednym z tych wybitnych mieszkańców Państwa Środka był Sun Zi, drugim Konfucjusz.

W ideach konfucjańskich stale występowała niechęć do działań zbrojnych, gdyż wojny zaburzają niebiański spokój. Wartości takie jak przestrzeganie obowiązków wynikających z hierarchii...
Dwa i pół tysiąca lat temu żyło w Chinach dwóch wielkich mędrców, których dzieła i przesłanie są aktualne po dziś dzień. Jednym z tych wybitnych mieszkańców Państwa Środka był Sun Zi, drugim Konfucjusz.

W ideach konfucjańskich stale występowała niechęć do działań zbrojnych, gdyż wojny zaburzają niebiański spokój. Wartości takie jak przestrzeganie obowiązków wynikających z hierarchii społecznej, zachowywania tradycji, czystości, ładu i porządku stanowią podstawę stabilnego państwa. Co ciekawe, we współczesnych społeczeństwach Azji Wschodniej, wartości promowane przez Konfucjusza są nadal ważnym elementem ich funkcjonowania. Konfucjusz, jest również autorem znanej wszystkim maksymy: „Nie czyń innym, czego dla siebie nie pragniesz" (Dialogi" XII, 2).

Jednak nie wszyscy, ze względu na ambicję, żądzę władzy oraz prawdziwe lub wyimaginowane obrazy rzeczywistości, są w stanie funkcjonować zgodnie z zasadami „pięciu powinności”. Dla nich pisał swe wersy inny mistrz – Mistrz Sun. Jego „Sztuka wojenna” przez wieki była traktowana przez wojowników-intelektualistów, (a przez to i często zwycięskich wodzów) jako podstawa i podręcznik prowadzenia działań zbrojnych. Na trzynaście rozdziałów, w których Sun Zi zawarł swoje rady dla dowódców wojskowych składają się mądrości, wydać by się mogło, oczywiste - nie atakuj, gdy jesteś słabszy, szukaj słabych punktów przeciwnika, staraj się poznać jego zamiary,bądź miłosierny dla pokonanych wrogów, wykorzystuj zasoby przeciwnika, zamiast sprowadzać własne.Jednak do tej pory są one drogowskazem dla wojskowych, planujących zbrojne działania. Ich nie przestrzeganie prostą drogą prowadzi, jeżeli nie do klęski, to na pewno do strat, których stosując mądrości Mistrza Sun można byłoby uniknąć.

W świecie, gdzie staramy się wszystko uprościć i przyspieszyć obowiązuje skrócona wersja nauk Sun Zi:

Wygrać bez walki – osiągnąć cel bez niszczenia go
Unikaj silnych stron przeciwnika - wykorzystuj słabości
Wygraj wojnę informacyjną – kłam, oszukuj, zdobywaj niezbędną wiedzę wykorzystując wywiad.
Przygotuj się – uderzaj szybko i zdecydowanie, tak przełamiesz opór
Zmuś przeciwnika do walki w czasie i miejscu, które jest dla ciebie najdogodniejsze
Wódz musi być przykładem dla podwładnych

Może i banalne, ale gdyby spojrzeć na skuteczność opisanych w książce działań przez pryzmat operacji wojsk rosyjskich na Krymie (sławetne „zielone ludziki”, które mogą kupić niezbędny do tej operacji sprzęt w ”każdym sklepie z czołgami”) – i zajęcie całkiem pokaźnego terytorium bez strat własnych, a później udawanie, że nic się o tym nie wie, to mamy doskonały dowód na słuszność tez stawianych przez wybitnego Chińczyka.
Nauki Mistrza Sun przydają się współcześnie również w sporcie, biznesie i wielu innych dziedzinach.

Na koniec jeszcze krótka informacja od wydawcy:
Książka ta została wydana zgodnie z chińską tradycją introligatorską [...]. W Chinach arkusze papieru zadrukowywano tylko po jednej stronie, po czym składano na pół, drukiem na zewnątrz. Tak przygotowaną książkę umieszczano między dwiema deseczkami i zszywano razem przez dziurki znajdujące się przy wolnych brzegach złożonych kartek.

pokaż więcej

 
2018-05-23 10:08:11
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Poradniki - kulinarne, modowe, inne

Jesteście wiecznie zabiegani? Brak Wam czasu na gotowanie i tęsknicie do prawdziwie domowej kuchni? Zapraszamy do zapoznania się z recenzją Skutecznie.Tv, najnowszej książki Magdy Grzegorczyk, popularnej i lubianej blogerki, która podpowie Wam, jak w krótkim czasie przygotować zdrowe i pełnowartościowe domowe posiłki.

Na tle panujących obecnie w literaturze kulinarnej trendów oraz modzie na...
Jesteście wiecznie zabiegani? Brak Wam czasu na gotowanie i tęsknicie do prawdziwie domowej kuchni? Zapraszamy do zapoznania się z recenzją Skutecznie.Tv, najnowszej książki Magdy Grzegorczyk, popularnej i lubianej blogerki, która podpowie Wam, jak w krótkim czasie przygotować zdrowe i pełnowartościowe domowe posiłki.

Na tle panujących obecnie w literaturze kulinarnej trendów oraz modzie na kuchenne gadżety i wymyślne potrawy, często wymagające nie tylko dużego nakładu czasu, ale i odczuwalnych w portfelu wydatków, książka Skutecznie.Tv stanowi chlubny wyjątek.

Magda Grzegorczyk dzieli się z czytelnikami niemal 100 autorskimi przepisami na codzienne, pyszne posiłki i weekendowe smakołyki, doskonałe, samodzielnie przygotowane pieczywo oraz świąteczne potrawy, które wzbudzą zachwyt rodziny i przyjaciół.

Nie są to bynajmniej przepisy, które wymagają od Was kunsztu godnego takich mistrzów sztuki kulinarnej jak Robert Sowa czy Jean Bos. Wprost przeciwnie, autorka stawia na prostotę i smaczną, domową kuchnię, która będzie odpowiednia zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci.

Wśród składników nie znajdziecie ziaren tonka czy kwiatu muszkatołowca, w zdecydowanej większości receptury opierają się na łatwo dostępnych, niedrogich produktach, które bez problemu można kupić w przysłowiowym sklepie „za rogiem”.

Przepisy, opracowane jak przypuszczam także z myślą o tej grupie czytelników, którzy zaczynają swoją przygodę z gotowaniem, nie pozostawiają miejsca na domysły. Magda krok po kroku, w przystępny sposób opisuje kolejne etapy przygotowania danej potrawy.

Choć Skutecznie.Tv trafiła do naszej biblioteczki zaledwie kilka dni temu, podczas Warszawskich Targów Książki, to zdążyła już zawojować nasze serca i... kubki smakowe.
Błyskawiczne klopsiki w sosie pomidorowym (czas przygotowania 30 minut), polędwiczki wieprzowe na ostro (czas przygotowania 20 minut) i pomidorowy omlet z szynką i cebulką (czas przygotowania 10 minut) to tylko kilka przepisów, które udało nam się do chwili obecnej wypróbować.

Na uwagę zasługuje też duża dbałość wydawcy (Wydawnictwo Olesiejuk) o szatę edytorską. Dobrej jakości papier, twarda oprawa, świetnej jakości fotografie, przejrzysty układ graficzny i czytelny, przemyślany spis treści to ogromne zaleta książki Skutecznie.Tv.

Podsumowując - książka ze wszech miar godna polecenia zarówno początkującym kucharzom, jak i tym którzy poszukują pomysłów na szybkie do przygotowania i smaczne posiłki.

pokaż więcej

 
2018-05-21 11:08:10
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Fantastyka
Cykl: Świat Etheru (tom 1)

W tym uniwersum nie było Traktatu Wersalskiego, ani upadku cesarza Francuzów – Napoleona Bonaparte. Owszem, straszliwe lanie, które zebrała Wielka Armia w 1812 podczas wyprawy na Moskwę jest w książce Zadra Krzysztofa Piskorskiego również uwzględnione, ale jedno odkrycie zmieniło losy świata. Naukowcy francuscy jako pierwsi opanowali energię etheru.

Według zapisów niezrównanej Ciotki Wiki...
W tym uniwersum nie było Traktatu Wersalskiego, ani upadku cesarza Francuzów – Napoleona Bonaparte. Owszem, straszliwe lanie, które zebrała Wielka Armia w 1812 podczas wyprawy na Moskwę jest w książce Zadra Krzysztofa Piskorskiego również uwzględnione, ale jedno odkrycie zmieniło losy świata. Naukowcy francuscy jako pierwsi opanowali energię etheru.

Według zapisów niezrównanej Ciotki Wiki ether to”hipotetyczny ośrodek, w którym miałyby się rozchodzić fale elektromagnetyczne o światło. We współczesnej nauce teoria eteru pojawiła się pod koniec XIX wieku wraz z rozwojem teorii elektromagnetyzmu”. W świecie wykreowanym przez Autora nie jest „hipotetyczny”, jest całkiem realny i wykorzystywany w transporcie, komunikacji, służy do budowy maszyn liczących. Ma oczywiście swoje zastosowanie w wojsku i właśnie broń etherowa ocaliła karierę Napoleona, a także Wielkie Księstwo Warszawskie. Dodatkowo dzięki temu odkryciu udało się otworzyć bramę do świata równoległego zwanego Nową Europą. Tam historia potoczyła się zgoła inaczej niż w pierwowzorze, oczywiście pierwowzorze z naszego punktu widzenia. Z jakiegoś powodu nie rozwinęły się miasta, ani technologia. Rozwój cywilizacyjny zatrzymał się w schyłkowym Imperium Rzymskim, a później upadł. Tubylcy nie są skłonni dzielić się widzą, co spowodowało tak wielki regres. A zresztą – kto by chciał słuchać takich prymitywów?

W 1819 roku mocno już podstarzały Bonaparte chce dokonać kolejnego wiekopomnego czynu, jakim jest podbicie Nowej Europy. Chce do tego wykorzystać, jak zwykle zresztą w swoich planach, Polaków. Fakt, że nie dotrzymał słowa i jedyne, co dzięki Małemu Korsykaninowi uzyskali to „przedmurze bonapatrtyzmu” pod wodzą księcia Józefa Poniatowskiego na terenach odebranych Prusakom nie zmieniło głębokiej wiary Polaków w Cesarza. Teraz „Inflantami” obiecanymi przez Napoleona są tereny Nowej Polski w Nowej Europie. Jest tylko mały problem: ziemie Nowej Europy poza małym skrawkiem przy bramie między wymiarowej są praktycznie niedostępne. I druga mała niedogodność: Rosja i Prusy podpisały porozumienie o podziale Nowej Europy pomiędzy siebie, bez uwzględniania interesów kogokolwiek więcej.
W wyprawie wojennej bierze udział podpułkownik Stanisław Tyc, który będąc w boju od 14 roku życia nie ma właściwie żadnej alternatywy, niż podążyć z Legią Nadwiślańską na podbój Nowej Europy. Pamięta on jednak Kozaków – zombie, z którymi przyszło mu walczyć w kampanii moskiewskiej. Nikt nie daje mu wiary, co nie przeszkadza księciu Mikołajowi Mazowskiemu w formowania oddziałów „wtórnego zaciągu” bez informowania o tym Jego Imperatorskiej Wysokości Cara Wszechrusi.
Przyjacielem Stanisława jest młody naukowiec – Maurice Dalmont, który zajmuje się problematyką etheru. Genialny i roztargniony, ma w oczach Tyca dodatkową zaletę w postaci prześlicznej siostry Natalie. Kolejnymi „dramatis personæ” są: brylująca na francuskim dworze hrabina Elena Rostov w dworskich żartach zwana najlepszym szpiegiem Cara Rosji, która jest... najlepszym szpiegiem Cara Rosji, szamani, naukowcy (mniej lub bardziej szaleni) dyplomaci, żołnierze różnych armii i szarż, książęta, dworska arystokracja,agenci ministra Josepha Fouché (oraz sam minister osobiście) zakochani młodzi arystokraci oraz paryscy bandyci.

Generalnie – świetna książka, będąca wprowadzeniem (takim liczącym sobie niecałe...700 stron) do doskonale ocenianej powieści „Czterdzieści i cztery”, którą już miałem przyjemność Wam zrecenzować.

pokaż więcej

 
2018-05-16 11:53:55
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Sensacja, kryminał
Cykl: Trylogia kryzysu (tom 1) | Seria: Zbrodnia w oficynie

Kostas Charitos jest inspektorem w Wydziale Zabójstw greckiej policji w Atenach. W dniu, w którym go poznajemy jest bardzo zajętym i zestresowanym człowiekiem, albowiem wydaje za mąż jedyną córkę.

Koszty wesela, w myśl znanej z naszego własnego podwórka zasady „zastaw się, a postaw się” zmusiły inspektora Charitosa do zaciągnięcia kredytu. Dodatkowo w pakiecie „ślubnym” nakłoniony został...
Kostas Charitos jest inspektorem w Wydziale Zabójstw greckiej policji w Atenach. W dniu, w którym go poznajemy jest bardzo zajętym i zestresowanym człowiekiem, albowiem wydaje za mąż jedyną córkę.

Koszty wesela, w myśl znanej z naszego własnego podwórka zasady „zastaw się, a postaw się” zmusiły inspektora Charitosa do zaciągnięcia kredytu. Dodatkowo w pakiecie „ślubnym” nakłoniony został przez żonę do wymiany 40-letniego mirafiori na seata, a sytuacja gospodarki greckiej jest opłakana. Czasy, w których Grecy cieszyli się 13,14 a nawet 16 pensjami odeszły już w zapomnienie, a przejście na policyjną na emeryturę w wieku lat 40 to historia.
Finansów greckich dogląda sławetna „trojka” (Komisja Europejska, Europejski Bank Centralny i Międzynarodowy Funduszu Walutowy), która na kolejnych rządach greckich wymusza oszczędności w zamian za następne transze kredytów.

Dzień po ślubie córki inspektora, w swej rezydencji ginie zdekapitowany maczetą były dyrektor Banku Centralnego – Nikitas Zisimopulos. Przełożeni Kostasa przekazują mu tę sprawę, ale śledztwo ma prowadzić wspólnie z szefem antyterrorystów, z którym relacje Chariotosa są, delikatnie mówiąc, napięte.
W przeciągu kilku dni, kiedy Kostas nie jest w stanie ustalić ani motywów, ani tym bardziej sprawcy, pojawiają się kolejne ofiary – również związane z systemem bankowym. Antyterroryści aresztują służącego Zisimipulosa, jednak inspektor uważa to za błąd, albowiem nic nie łączy pozostałych ofiar z pierwszym zamordowanym.
O tym, że zabójstw dokonuje jedna osoba świadczy fakt, że wszystkie ofiary zostały ścięte w identyczny sposób oraz to, że przy ich ciałach znajdują się kartki z wydrukowaną literą „D”. Jednocześnie pojawiają się wezwania do bojkotu spłat kredytów bankowych oraz zadłużeń na kartach kredytowych.

Czy obie te sprawy się łączą? Jak trudne będzie śledztwo, jeżeli społeczeństwo... popiera zabójcę? To nie tylko ciekawa powieść kryminalna, ale również interesujące studium współczesnej Grecji, gdzie wcześniejszy poziom świadczeń socjalnych zawstydziłby Skandynawów a niechęć do płacenia podatków oraz metody ich unikania wzbudzają zazdrość wielce niechętnym do ich płacenia podatnikom na świecie.

pokaż więcej

 
2018-05-02 21:02:03
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Sensacja, kryminał
Cykl: Christian Abell (tom 3)

Trzeci tom serii kryminalnej z radcą Christianem Abellem, charyzmatycznym bohaterem prowadzącym zagmatwane i mroczne śledztwa na niemieckim Pomorzu – nie zawodzi.
Tym razem ślady zbrodni zaprowadzą go aż na niemiecką Mierzeja Wiślaną: do Elbląga, Krynicy Morskiej, Fromborka. A przede wszystkim do zasypanych śniegiem wiosek menonickich, potomków holenderskich osadników, którzy niegdyś osuszyli...
Trzeci tom serii kryminalnej z radcą Christianem Abellem, charyzmatycznym bohaterem prowadzącym zagmatwane i mroczne śledztwa na niemieckim Pomorzu – nie zawodzi.
Tym razem ślady zbrodni zaprowadzą go aż na niemiecką Mierzeja Wiślaną: do Elbląga, Krynicy Morskiej, Fromborka. A przede wszystkim do zasypanych śniegiem wiosek menonickich, potomków holenderskich osadników, którzy niegdyś osuszyli i zagospodarowali te tereny.

Wim Oxelrode, starszy wspólnoty mennonickiej z Mierzei Wiślanej zostaje brutalnie okaleczony w domu modlitwy. Umiera w wyniku napadu. Radca Christian Abell z gdańskiej Kripo, aby odnaleźć sprawcę, musi prowadzić dochodzenie, zarówno na terenie Wolnego Miasta Gdańska, jak i terenach należących do Rzeszy. Tam jest zmuszony współpracować z komisarzem Merteseckerem, przynależącym do NSDAP nie tylko ciałem, ale i duszą. Jak wiemy z wcześniejszych przygód radcy Abella – nie należy on do miłośników nowych Niemiec.

Abell ma trudne zadanie, bo naziści powoli wszędzie przejmują władzę. Nawet jego szef, komisarz Kellerman, chcąc zachować eksponowane stanowisko szefa Kripo w Wolnym Mieście Gdańsku musi otaczać się, w swoim dobrze pojętym interesie, ludźmi z otoczenia gauleitera Forstera. Wkrótce pojawia się kolejny trup. I nowy przeciwnik, który dorównuje Abellowi, inteligencją i sprytem. Zadania nie ułatwiają mu także menonici: wspólnota hermetycznie zamknięta na obcych i skrzętnie pilnująca swoich sekretów. Abell nie ma więc łatwo. Musi przełamać otaczającą go zmowę milczenia i odnaleźć ten jeden właściwy trop w gąszczu fałszywych śladów i poszlak. Stare porachunki, seks, zwykła chciwość, opętanie zbrodniczą ideologią? Wszystko tu może być motywem zbrodni – lub tylko jej pozorem.

Autor umiejętnie nas zwodzi i mnoży fałszywe tropy. Intryga kryminalna prowadzona jest pewną ręką, fabuła zbudowana kunsztownie i bez mielizn. To się czyta! Nie brakuje zwrotów akcji i suspensów. A już same zakończenie, zaskakujące i świeże, jest naprawdę trudne do odgadnięcia. Ważną role w powieści odgrywa także namiętność. Pojawiaj się grzeszny sex i piękne kobiety…
Czy Abell ulegnie pokusie i zdradzi swoją narzeczoną, Gabi, która poznaliśmy w poprzednim tomie?

W powieści można znaleźć wszystkie wyróżniki stylu Bochusa: świetny język, pieczołowicie odmalowane tło epoki, klimat niemieckiej prowincji w cieniu umacniającego się nazizmu, umiejętny melanż postaci historycznych i fikcji literackiej. No i te ciekawostki o bursztynie i mennonitach, katedrze we Fromborku i elbląskiej starówce, której już nie ma. To one sprawiają, że książkę chce się smakować, czytać jak najdłużej, smakować jak mocną czarną kawę.

pokaż więcej

 
2018-04-16 00:24:49
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Sensacja, kryminał
Cykl: Radykalni (tom 2)

Drugi tom tego świetnego cyklu zaczyna się praktycznie w tym samym miejscu, w którym skończył się pierwszy. Po udanej akcji odbicia Moniki w Paryżu naszym bohaterom udało się wrócić do Zielonej Góry.

Jednak nie w komplecie. Owszem, ilość osób, które wróciły się zgadza, ale zamiast „Afgana” do Polski, jako w pewnym sensie zakładnik, dotarł Amir- syn psychopatycznego wroga naszych przyjaciół...
Drugi tom tego świetnego cyklu zaczyna się praktycznie w tym samym miejscu, w którym skończył się pierwszy. Po udanej akcji odbicia Moniki w Paryżu naszym bohaterom udało się wrócić do Zielonej Góry.

Jednak nie w komplecie. Owszem, ilość osób, które wróciły się zgadza, ale zamiast „Afgana” do Polski, jako w pewnym sensie zakładnik, dotarł Amir- syn psychopatycznego wroga naszych przyjaciół Abi-Rabi’ego. Michał z kolei pozostał w jego rękach. Planowana jest wymiana Amira na „Afgana”, a na jej miejsce wyznaczono Berlin, obecnie równie niebezpieczny jak Paryż, gdyż władze Niemiec w dalszym ciągu nie są w stanie przełamać ciężkiej choroby, zwanej "poprawnością polityczną" która lata temu dotknęła europejskich polityków. Zamiast spacyfikować bandy agresywnych bojówkarzy skrajnych islamistów czekają, bogowie raczą widzieć, na co. Choć z drugiej strony – Bundeswehrę byłaby w stanie pokonać drużyna młodszo harcerska, a za islamistami stanął murem prezydent Turcji, kraju o najpotężniejszej armii na naszym kontynencie, który „wypisał się" z NATO.
Nasi bohaterowie próbują zwiększyć swoje szanse w starciu z ludźmi Abi-Rabi’ego i werbują sojuszników z grona wiernych kompanów Krzyśka z bojówki Falubazu. Nie wiedzą jednak, że w skład ekipy włączony zostaje zdrajca.

W "Rebelii", podobnie, jak w tomie pierwszym, występuje podział na opis wydarzeń jakie mają miejsce w 2023 roku oraz wstawki z pamiętnika Kuby i Moniki z roku 2033 – już po wojnie atomowej. To daje nam gwarancję, że ta dwójka bohaterów przeżyje to, co Autor dla nich zaplanował przez kolejne dziesięciolecie. Trzecim pamiętnikiem są notatki „Niewiernego”, którego niejako z automatu utożsamiamy z Samirem. Ja bym jednak nie ryzykował takiej tezy, bo Autor przewrotnym jest i z pewnych fragmentów owego pamiętnika można wnioskować, że to wcale nie Samir jest jego autorem.

Książka równie mocna, jak tom pierwszy, wymiękają przy niej nawet scenariusze najbardziej znanych wizji postapokaliptycznych czyli” Mad Maxa”.
Zastanawiacie się pewnie, czy ta wizja jest w ogóle możliwa?
To popatrzcie, na sytuację na świecie.
Niemcy, pod wpływem kanclerz Angeli Merkel sprowadziły setki tysięcy imigrantów z Syrii, Iraku, Afganistanu, Erytrei, Iranu, Turcji, Nigerii i Somalii. W założeniu mieli oni wesprzeć gospodarkę niemiecką, jako siła robocza, w dodatku wykwalifikowana. Powszechnie przecież wiadomo, że sławetni nobliści z zakresu nauk ścisłych z Erytrei, somalijscy inżynierowie czy afgańscy profesorowie medycyny są ogólnie pożądani na świecie, a Niemcy dzięki sprytnemu ruchowi wyprzedzającemu przejęli owe elity intelektualne do siebie.

Wywołali oni tak ogromny „ferment intelektualny” w Niemczech, że kanclerz Merkel bardzo chętnie podzieli się owym „dobrem dla gospodarki” jaki napłynął z falą masowej imigracji na terytorium RFN i jest niesamowicie zdziwiona, że część krajów - w tym Polska czy Węgry za cholerę nie chcą być „ubogacani kulturowo”.
Na razie jednak głównie „ubogacają się kulturowo” kraje Starej Unii, a „islam jest elementem kultury Niemiec” według byłego prezydenta RFN Christiana Wulffa.
Opowieści dziwnej treści o syryjskich uchodźcach, którzy przybędą masowo budować europejską gospodarkę można włożyć między bajki. Ci, którzy faktycznie są w stanie coś wnieść do rozwoju kraju goszczącego są w krajach Zatoki Perskiej.
Z raportów Bundesnachrichtendienst (BND, Federalna Służba Wywiadowcza) ujawnianych przez dziennikarzy wynika, że obecnie w Niemczech może znajdować się ok. 800 czynnych terrorystów islamskich. Z innego raportu wynikało, że niemiecki Bundesamt für Verfassungsschutz (BfV, Federalny Urząd Ochrony Konstytucji) nie jest w stanie zabezpieczyć kraju przed agenturą turecką.
Luftwaffe nie posiada wystarczającej ilości samolotów bojowych wyposażonych w systemy umożliwiające współdziałanie z jednostkami NATO, jednostki pancerne to żart, a Marine (albo Kriegsmarine jak kto woli) ma na swym stanie aż… cztery okręty podwodne.

Wystarczy Wam argumentów?

pokaż więcej

 
2018-04-14 02:15:46
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Fantastyka
Cykl: Wikingowie (tom 4)

Oddi, syn Asgota z Czerwoną Tarczą, który był głównym bohaterem poprzednich trzech tomów musiał ustąpić „konkurencji”. W tomie czwartym poznamy przygody innej wikińskiej drużyny, która pod wodzą Kolbjørna „Krzywe Zęby”szukała złota i sławy na Półwyspie Iberyjskim .

Uczestnikiem wyprawy jest Erik Eriksson, syn wielkiego władcy Szwedów - Erika Zwycięskiego. Erik nie jest typem pechowca pokroju...
Oddi, syn Asgota z Czerwoną Tarczą, który był głównym bohaterem poprzednich trzech tomów musiał ustąpić „konkurencji”. W tomie czwartym poznamy przygody innej wikińskiej drużyny, która pod wodzą Kolbjørna „Krzywe Zęby”szukała złota i sławy na Półwyspie Iberyjskim .

Uczestnikiem wyprawy jest Erik Eriksson, syn wielkiego władcy Szwedów - Erika Zwycięskiego. Erik nie jest typem pechowca pokroju Oddiego Asgotssona, ale też ma w życiu „pod górkę”. Nie lubi go Kolbjørn, a niechęć saekonunga nie należy do najzdrowszych dla młodego, nieopierzonego wojownika.
Rodzony brat Olof, który w zamian za obietnicę poślubienia ciężarnej (za jego własnym sprawstwem) Svanlaug, siostry Eldgrima Roga i najlepszego przyjaciela Erika, Aslofa Czarnej Brody oczekuje od Eldgrima „drobnej" przysługi” - czyli uśmiercenia „ukochanego braciszka”.

Wikingowie, jak to mieli w swoim zwyczaju chętnie brali udział w wojnach, nie specjalnie przejmując się sytuacją geopolityczną i za jedno im było czy wspierają chrześcijańskich władców takich jak Ramiro II, basileus Konstantynopola czy muzułmanów, jak władca Kordoby - Al-Andalus.
Kolbjørn i jego ludzie wzięli do niewoli Al-Andalusa, ale losy wojny tak się potoczyły, że wojska muzułmańskie odbiły swojego wodza. Ten jednak zamierzał dotrzymać danego wcześniej słowa i przekazać Wikingom tyle złota, ile waży on i dziesięciu jego dowódców wraz z wierzchowcami. Oczywiście w Kordobie.
Nie mając specjalnego wyjścia niż przyjąć słowa sługi Proroka za dobrą monetę, Kolbjørn podąża za jego orszakiem, gdyż sytuacja przypominała przysłowiowe „złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma”. Do tego dojdą arcyciekawe dysputy teologiczne pomiędzy księdzem Piotrem, niewolnikiem Zeno i Erikiem. Generalnie ich treść i sens mimo upływu millenium od opisywanych w książce czasów nie straciły na wartości.

Kim naprawdę jest Zeno, a kim ksiądz Piotr, kto i jak dotrzymuje słowa oraz co opowiedział Zenowi brat Gregorius i jaki miało to wpływ na potężne zachwianie wiary u młodego ex-mnicha?
Jak zakończy się spotkanie Oddiego i Erika?
Czy to faktycznie ostatni tom tej opowieści i czy Radosław Lewandowski pójdzie w ślady George’a Raymonda Richarda Martina i wyrżnie w jednej akcji wszystkich bohaterów, których zdążyliśmy polubić, albo znienawidzić? Musicie przeczytać sami.

pokaż więcej

 
2018-04-10 11:02:58
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Sensacja, kryminał

Tytułowy Umwelt to, według teorii Jakoba Johanna von Uexkülla świat przypisany do konkretnego podmiotu, może mieć wpływ na nasze sny i podświadomość. To taka informacja na początek, bo wyjaśnienie terminu znajdziecie w książce, ale dopiero na jakieś dwusetnej stronie.

W parku zostaje zamordowana nauczycielka Olga Adamczuk. Sprawę prowadzi komisarz Adam Berger, który ma duże doświadczenie jako...
Tytułowy Umwelt to, według teorii Jakoba Johanna von Uexkülla świat przypisany do konkretnego podmiotu, może mieć wpływ na nasze sny i podświadomość. To taka informacja na początek, bo wyjaśnienie terminu znajdziecie w książce, ale dopiero na jakieś dwusetnej stronie.

W parku zostaje zamordowana nauczycielka Olga Adamczuk. Sprawę prowadzi komisarz Adam Berger, który ma duże doświadczenie jako śledczy. I jak na oficera z długim stażem w „zabójcach” całkowicie spaprane życie osobiste. Spowodował pod wpływem alkoholu wypadek, w którym zginęła jego żona. W związku z pracą ma kontakty nieformalne z różnymi, często nieciekawymi typami, ale dzięki wzajemnie wymienianym „przysługom” potrafi skutecznie znajdować sprawców morderstw. Zamordowanie Olgi Adamczuk nie ma żadnego racjonalnego motywu – ani rabunkowego, bo nic nie skradziono, ani seksualnego, bo nie ma żadnych śladów, które na to by wskazywały. Jedynym śladem jest podrzucony przy ciele ofiary motyl.

Jednocześnie w książce pojawia się pamiętnik – nie pamiętnik, który prowadzi lekarz Tomasz Witkowski. Z jego treści wynika, że pan doktor nie wszystko ma w porządku z psychiką. Ze strony na stronę coraz bardziej prawdopodobne jest, że to on jest sprawcą morderstwa. Pojawiają się kolejne ofiary i również przy nich policjanci znajdują motyle. Problem polega na tym, że nie są w stanie znaleźć jakichkolwiek wspólnych znajomych ani jakichkolwiek relacji pomiędzy poszczególnymi ofiarami. Zna je tylko morderca, a odkrycie wspólnego mianownika jest jedyną szansą na jego złapanie.

pokaż więcej

 
2018-03-15 02:15:22
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Sensacja, kryminał
Autor:
Cykl: Sam Porter (tom 1)

Większość ludzi zna rzeźbę na której są trzy małpy. Jedna zasłania oczy, druga – uszy, trzecia – usta. To – Mizaru, Kikazaru i Iwazaru. Mizaru znaczy „nie widzę nic złego”, Kikazaru -„nie słyszę nic złego”, a Iwazaru – „nie mówię nic złego”
Stanowią one (przynajmniej w świecie powieści sensacyjnych i szpiegowskich) synonim pracy w służbach specjalnych. Nic nie widziałem, nic nie słyszałem i...
Większość ludzi zna rzeźbę na której są trzy małpy. Jedna zasłania oczy, druga – uszy, trzecia – usta. To – Mizaru, Kikazaru i Iwazaru. Mizaru znaczy „nie widzę nic złego”, Kikazaru -„nie słyszę nic złego”, a Iwazaru – „nie mówię nic złego”
Stanowią one (przynajmniej w świecie powieści sensacyjnych i szpiegowskich) synonim pracy w służbach specjalnych. Nic nie widziałem, nic nie słyszałem i nic nie powiem. Rzeźba ta znajduje się w Japonii, w świątyni Tōshō­gū w Nikkō. Powstała w siedemnastym wieku, a jej twórcą jest Hidari Jingoro. Jednak mało kto wie, że na rzeźbie znajduje się również czwarta małpa - Shizaru - „nie czynię nic złego”.

Zabójca Czwartej Małpy, bo taki pseudonim przyjął przyjął seryjny morderca, spędza od kilku lat sen z powiek detektywów Portera i Nasha. Siedem ofiar, których uszy i oczy dostarczane są w bardzo eleganckich pudełeczkach. Zarówno jeden, jak i drugi organ, ofiary tracą za życia. Są to młode kobiety, których ojcowie są zaangażowani w jakiś sposób w przestępczość na dużą skalę – głownie przekręty finansowe.

Pewnego dnia dochodzi do wypadku drogowego. Ginie w nim mężczyzna, który na przy sobie ucho kolejnej ofiary oraz pamiętnik. Kierowca autobusu, który potrącił śmiertelnie owego człowieka, twierdzi, że ten rzucił mu się pod koła. Czyżby koniec działalności „Zabójcy Czwartej Małpy”?
I tak i nie, ponieważ jest jeszcze jedna ofiara, której trzeba uratować życie. Znajdujące się w pudełku ucho należy do 15-letniej córki zamożnego biznesmena Arthura Talbota, serdecznego kolegi burmistrza i innych miejskich notabli. Do córki z nieprawego łoża, o której „legalna rodzina” nic nie wiedziała przez cały ten czas.
Lektura pamiętnika oraz drobiazgi znajdujące się w kieszeniach mężczyzny mają naprowadzić na ślad uprowadzonej dziewczyny.

Jednak, czy Autor, aż tak chce sobie ułatwić, pracę, że seryjny morderca ginie na pierwszych stronach książki? Co powoduje taki a nie inny dobór ofiar? Co kryje przeszłość "Zabójcy Czwartej Małpy”, która zawarta jest w pamiętniku?
Do ostatniej strony książka nie przestanie Was zaskakiwać, a samo zakończenie daje asumpt do oczekiwania kolejnego tomu.
Już na niego czekam, żeby nie przesadzać z zachwytami nad tym thrillerem :-)
Czwarta małpa to mocna, świetnie napisana i przetłumaczona pozycja.

pokaż więcej

 
2018-03-11 21:16:08
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Sensacja, kryminał
Cykl: Jakub Kania (tom 2)

Tym razem, znany z poprzedniej powieści Macieja Siembiedy - 444 przemiły i niezwykle skuteczny w swoich działaniach, Jakub Kania ma za zadanie odnaleźć na Dolnym Śląsku grób zamordowanych przez Niemców podczas II Wojny Światowej, szlifierzy diamentów z Amsterdamu.

Po sukcesach, które odnosił jako prokurator IPN, oraz będąc osobą cieszącą się zaufaniem środowisk żydowskich, Kuba prowadzi...
Tym razem, znany z poprzedniej powieści Macieja Siembiedy - 444 przemiły i niezwykle skuteczny w swoich działaniach, Jakub Kania ma za zadanie odnaleźć na Dolnym Śląsku grób zamordowanych przez Niemców podczas II Wojny Światowej, szlifierzy diamentów z Amsterdamu.

Po sukcesach, które odnosił jako prokurator IPN, oraz będąc osobą cieszącą się zaufaniem środowisk żydowskich, Kuba prowadzi poszukiwania jako pracownik Instytutu Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu Yad Vashem, pracując dla jego komórki od zadań „specjalnych” i skomplikowanych.
Oficjalnie sponsorzy tych poszukiwań chcą godnie upamiętnić swoich poległych kolegów po fachu, ale jak to często bywa z „godnym upamiętnianiem poległych" sprawa ma drugie dno.
Przy jednym z zamordowanych ma znajdować się coś, co da szansę na fantastyczny zarobek znalazcy.
Dlatego część „oficjalna” czyli odnalezienie miejsca pochówku należy do zadań Kuby, natomiast nielegalna ekshumacja (niezgodna z zasadami judaizmu) ma być przeprowadzona przez wynajętych ludzi w tym rosyjskiego „biznesmena”, którego brat specjalizował się w dostawach „krwawych diamentów” z Sierra Leone.
Do działań, które mają utrudnić życie Kani zatrudniono również byłego dyrektora IPN, wielkiego „miłośnika” talentów Jakuba – Wiesława Palucha.
W grze bierze udział również córka brigadefuhrera SS - Edyta Rhode, poszukująca sławnego skarbu niesławnego generała SS – Schmelta, który za okradanie III Rzeszy został skazany na śmierć i.... dorobił się jeszcze dwóch kolejnych... aktów zgonu.
Podróżując w czasie i przestrzeni śledzimy losy tajemniczego Johana Pinto, który nie jest Johanem Pinto, gdyż w pierwszej scenie kupuje od fałszerza dokumentów w Amsterdamie papiery na to nazwisko.

Bardzo wciągająca, pełna niespodzianek fabuła i zaskakujące zwroty akcji to znak firmowy Macieja Siembiedy, a czas wydania idealnie wpisuje się w aktualny konflikt polsko - izraelski.
Serdecznie polecam.

Książka "Miejsce i imię" ukaże się już za kilka dni, 14 marca 2018 r

Więcej na blogu http://niestatystycznypolak.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-03-01 02:32:45
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Literatura faktu i reportaż

To, pozornie, biografia niezmiernie intrygującej postaci - Stanisława Supłatowicza, starszym czytelnikom znanego jako Sat-Okh „Długie Pióro”, autora lektury szkolnej „Biały mustang”.
Jego notka biograficzna w Ciotce Wiki pokrywa się z tym, co Stanisław Supłatowicz sam mówił o sobie - że urodził się w Kanadzie z matki – Polki, bojowniczki PPS, zesłanej na Syberię za działalność polityczną i...
To, pozornie, biografia niezmiernie intrygującej postaci - Stanisława Supłatowicza, starszym czytelnikom znanego jako Sat-Okh „Długie Pióro”, autora lektury szkolnej „Biały mustang”.
Jego notka biograficzna w Ciotce Wiki pokrywa się z tym, co Stanisław Supłatowicz sam mówił o sobie - że urodził się w Kanadzie z matki – Polki, bojowniczki PPS, zesłanej na Syberię za działalność polityczną i indiańskiego wodza wodza plemienia Szunisów (Szawanezów) Leoo-Karko-Ono-Ma (Wysokiego Orła), wielokrotnie odznaczanego żołnierza AK, prześladowanego przez Gestapo, który uciekł z transportu do Oświęcimia,

Jednak z lektury książki Dariusza Rosiaka dowiadujemy się, że niewiele z tych historii jest prawdą, którą można by potwierdzić jakimikolwiek dokumentami.
Matka była żoną zesłańca, ale sama nigdy nie była zesłana, z własnej woli próbowała dołączyć do męża. Pewności co do tego, kto był ojcem Stanisława Supłatowicza też nie ma. A może nawet co do biologicznej matki?
Nic nie wskazuje na to, że Stanisław Supłatowicz pojawił się w Kanadzie wcześniej, niż jako marynarz pływający na „Stefanie Batorym” w latach 60 XX w.
Biografia to strasznie poplątana, pełna niejasności, sam zresztą Sat-Okh w rożnych dokumentach przedstawiał swój życiorys w zgoła odmienny sposób. Nie wiem o nim niemal nic co byłoby w 100% pewne, łącznie z faktyczną datą urodzin.. Może poza faktem, że był autentycznym był bohaterem wojennym, wielokrotnie odznaczanym za odwagę.

Dlaczego w pierwszym zdaniu użyłem słowa „pozornie” kiedy w dalszej części napisałem że jest to faktycznie biografia?
Uważam bowiem, że Dariusz Rosiak, świadomie lub nie, napisał książkę o nas, Polakach, o naszej pokręconej naturze i historii, traktując życiorys Supłatowicza jako kanwę do szerszej opowieści.
Albo i jeszcze szerzej – o nas – ludziach i ich odwiecznym pragnieniu tworzenia mitów i ich bohaterów. Nauczycieli, herosów,przewodników duchowych, guru czy proroków.

W książce znalazłem wypowiedź, która moje odczucia potwierdziła. Są to słowa jednego z rozmówców autora, Tadeusza Piotrowskiego, który należał do bliskiego kręgu Sat-Okha

„ ...Czasem myślę, ze lepiej żyć mitem. Był taki gość, co po wodzie chodził – tylu ludzi w to wierzy i co w tym złego?...”.

Nie, nie ma w tym nic złego, do momentu kiedy wyznawcy proroka czy nauczyciela lub guru nie zaczną wymuszać na innych wiary w swoje mity, często pod groźbą ciężkich kar, w tym tortur, prześladowań, a nawet śmierci.
Grupa ludzi skupionych wokół Sat-Okha miała okazję poznać świat zupełnie inny, niż ten znany z codziennej, mało ciekawej, siermiężnej egzystencji w czasach Gomułki. Obcowanie z przyrodą, szacunek do niej, poznawanie innej wersji świata i jego odmiennego sposobu postrzegania poprzez pryzmat kultury i mitów indiańskich, było dla nich szalenie ważne i w jakiś sposób czyniło ich lepszymi.

Czy Sat-Okh, kreator polskiego zainteresowania plemionami indiańskimi Ameryki Północnej w jakimś stopniu był podobny to twórcy współczesnego mitu szlachetnego Indianina, Karola Maya, który wszystkie swoje książki napisał w niemieckim więzieniu?
A może nawet Stanisław Supłatowicz ich nie napisał, gdyż w książce pojawiają się postacie, które mogły być autorami – widmo czyżby więc Sat dawał tylko imię i wymyślone przez siebie historie?
Tylko czy ma to jakieś znaczenie? A może zacytować wymienionego już syna ubogiego cieśli z Palestyny „po owocach ich poznacie”?
Owoce działań Sat-Okha nie były trujące i nie prowadziły do niczego złego, więc może przyjąć jego opowieści za dobrą monetę i podobnie jak w przypadku Karola Maya uszanować piękny, sprawiedliwy świat, zaludniony przez szlachetnych bohaterów?
Uważam, że w przypadku tego mitu potrzeby takiej nie ma.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
336 310 24623
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (159)

Ulubieni autorzy (7)
Lista ulubionych autorów
Ulubieni tłumacze (1)
Lista ulubionych tłumaczy
Ulubione cytaty (4)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd