Karolina Kurando 
books-silence.com
Nie pamiętam kiedy oszalałam. krytyka/literatura/kawa
22 lat, kobieta, Kraków, status: Czytelniczka, dodała: 1 ksiązkę, ostatnio widziana 1 dzień temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-13 14:13:58
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2019, Posiadam
Seria: Poza serią
 
2019-01-03 20:26:26
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2019, Posiadam
Seria: Sulina
 
2018-12-30 01:39:14
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam
 
2018-12-27 21:23:55
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam
Autor:

Ogrom miłości za charyzmatycznych bohaterów <3.

 
2018-12-25 17:08:36
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam

Ważna i aktualna proza, ale podobnie jak debiut Fiedorczuk, mdła, przelewa się przez palce. Chciałabym przeczytać rozszerzoną wersję prologu do "Ulgi", to mogłoby być coś naprawdę dobrego.

 
2018-12-14 20:12:26
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam
Autor:

Czytanie nowego Kinga jest dla czytelnika aktem szkodliwym, bo wywołującym uporczywe, niezbyte poczucie niewystarczalności i niebytu. To, co pisarz prezentuje nam w „Uniesieniu”, to zaledwie słaby konspekt jednej z kolejnych monumentalnych, typowych dla Kinga powieści, na którą brakło albo pomysłu, albo zapału. W zasadzie patrząc do tyłu na całokształt twórczości amerykańskiego pisarza,... Czytanie nowego Kinga jest dla czytelnika aktem szkodliwym, bo wywołującym uporczywe, niezbyte poczucie niewystarczalności i niebytu. To, co pisarz prezentuje nam w „Uniesieniu”, to zaledwie słaby konspekt jednej z kolejnych monumentalnych, typowych dla Kinga powieści, na którą brakło albo pomysłu, albo zapału. W zasadzie patrząc do tyłu na całokształt twórczości amerykańskiego pisarza, „Uniesienie” wydaje się być nieśmiesznym żartem, który został wypuszczony na rynek wydawniczy. Tę powieść trudno jest nawet nazwać opowiadaniem. King przyzwyczaił nas do swojego gawędziarstwa, nużących, bardzo długich wprowadzeń do fabuły
właściwej — które mimo wszystko wszyscy lubimy, a które występują nie tylko w pełnowymiarowych powieściach, ale i w opowiadaniach przedrukowywanych w zbiorach.

Cała recenzja: https://xiegarnia.pl/recenzje/nieznosna-lekkosc-zaniku-uniesienie/

pokaż więcej

 
2018-12-04 13:54:14
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam

Dobrze skrojona, pełna ważnych obserwacji. Ale cholernie mnie ten Myśliwski wymęczył.

 
2018-11-20 14:07:03
Została fanką autora: David Vann
 
2018-11-20 14:05:54
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam
Autor:

Recenzja nastąpi wkrótce, tymczasem zapraszam do lektury wywiadu z Davidem:
http://www.books-silence.com/2018/11/literatura-daje-nam-druga-szanse.html

 
2018-11-13 00:45:48
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

Nadal nie wiem na czym polega literacki fenomen Hoover, ale ujęła mnie wątkiem z Atlasem i listami, więc stawiam mocne 5 :D.

 
2018-11-04 18:30:31
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam

Bohaterami dzieła Saundersa są przede wszystkim duchy, dusze ludzi pochowanych na cmentarzu na Dębowym Wzgórzu w Georgetown, tym samym, na którym na wieczny spoczynek złożono synka prezydenta Lincolna. To właśnie oni, ich dusze, będą przewodnikami po Bardo dla małego Williego, przewodnikami dość osobliwymi, bo nie do końca kompetentnymi, mającymi jednak jak najlepsze i szczere... Bohaterami dzieła Saundersa są przede wszystkim duchy, dusze ludzi pochowanych na cmentarzu na Dębowym Wzgórzu w Georgetown, tym samym, na którym na wieczny spoczynek złożono synka prezydenta Lincolna. To właśnie oni, ich dusze, będą przewodnikami po Bardo dla małego Williego, przewodnikami dość osobliwymi, bo nie do końca kompetentnymi, mającymi jednak jak najlepsze i szczere chęci. Niekompetentnymi, bo nieświadomymi — nowi towarzysze małego Lincolna nie wiedzą, że są martwi. Opowiadają młodzieńcowi o świecie, który tak naprawdę jest dla nich nieznany, o zatrzymaniu się z powodu choroby, która jest pomiędzy — pomiędzy życiem a śmiercią. Duchy uważają się za chorych, co pozwala im mieć nadzieję na powrót do dawnych żyć. Wedle nich, zalegli po prostu na chwilę w „szpitalnej skrzyni”, dla przeczekania gorszego czasu. Nikomu jednak nie przyszło do głowy, że „szpitalna skrzynia” to przecież trumna, w której spoczywają ich martwe ciała. W polskim tłumaczeniu duchy swoje ciała nazywają „larwami”, co sprowadza do metaforycznego utożsamiania ciała ludzkiego, martwego ciała, z czymś obrzydliwym, co pochodzi z ziemi, i do ziemi trafia, a co się z tym wiąże, w hierarchii ważności figuruje niżej niż dusza. Śmierć Williego nagle zdaje się mieć swój cel — jego duch zrewolucjonizuje bezpieczną przystań, w której nieuświadomione duchy osiadły.

Recenzja:
http://www.books-silence.com/2018/11/last-minute-w-zaswiatach-g-saunders.html

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
541 40 245
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (31)

Ulubieni autorzy (7)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (20)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd