Inne rozkosze

Wydawnictwo: a5
6,17 (617 ocen i 59 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
28
8
64
7
163
6
179
5
101
4
25
3
36
2
6
1
5
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8385568697
liczba stron
124
język
polski

Dowcipna opowieść o kłopotach wynikających z pogoni za przyjemnościami. Paweł Kohoutek, niezmordowany poszukiwacz erotycznych przygód, każdą kobietę mami opowieściami o wielkich wspólnych planach na przyszłość. W tym właśnie tkwi sekret jego powodzenia u niewiast. Jednak reputacja donżuana zostaje pewnego dnia wystawiona na ciężką próbę, bowiem do rodzinnego domu Kohoutka, w którym mieszka z...

Dowcipna opowieść o kłopotach wynikających z pogoni za przyjemnościami. Paweł Kohoutek, niezmordowany poszukiwacz erotycznych przygód, każdą kobietę mami opowieściami o wielkich wspólnych planach na przyszłość. W tym właśnie tkwi sekret jego powodzenia u niewiast. Jednak reputacja donżuana zostaje pewnego dnia wystawiona na ciężką próbę, bowiem do rodzinnego domu Kohoutka, w którym mieszka z żoną i dzieckiem, niespodziewanie przyjeżdża jego „aktualna kobieta”. Pisząc o tej książce krytycy porównują Pilcha do Hrabala oraz Kundery. I słusznie. Kohoutek i jego miłosne perypetie ożywią i rozbawią czytelników znużonych współczesną literaturą piękną.

 

źródło opisu: Wydawnictwo a5 - Okładka

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1487)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3056
Gosia | 2019-01-07
Na półkach: 2019, Przeczytane
Przeczytana: 07 stycznia 2019

Mój pierwszy kontakt z prozą Jerzego Pilcha i... chyba jednak oczekiwałam czegoś więcej.
Dla mnie nie była to książka pełna komizmu (taki opis podaje okładka).
Postępowanie głównego bohatera jest według mnie raczej żałosne.
Dorosły facet, żonaty, ma dziecko, mieszka z rodzicami, babką. Wydaje się niespełniony w swoim małżeństwie, skoro nieustannie szuka nowych kobiet i nowych przygód. Kiedy jedna z jego przygód pojawia się na jego terytorium i staje na progu jego domu, Kohoutek wpada w popłoch.
Jedyny dla mnie ciekawy aspekt tej książki to opis pewnej społeczności ewangelickiego wyznania. Ale już ich postępowanie pełne płytkiej, powierzchownej wiary, dwulicowych postaw, pozbawione kręgosłupa moralnego, niczym nie motywuje ani nie zachęca, niczym nie różni się od podobnych postaw wśród katolików.
Autor w ironiczny raczej sposób przedstawia tę społeczność na przykładzie jednej rodziny.
Mimo małej objętości książka momentami jest nieco nudna i monotonna.
Są też dobre fragmenty i to...

książek: 0
| 2014-08-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 sierpnia 2014

Zaczęłam czytać książkę z uśmiechem na twarzy. Jest to opowieść o wiecznym chłopcu Pawle Kohoutku, którego w życiu intersują tylko kobiety. Sam nie wie czego chce, wie tylko, że nie potrafi się oprzeć ich urokowi. Poznajemy go, gdy jego aktualna kobieta postanawia spędzić z nim życie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że jest on już żonaty, "dzieciaty" i mieszka w domu pełnym wielopokoleniowej rodziny. Niedojrzałe decyzje bohatera, myśli "jakoś to będzie", ciągłe niezdecydowanie budzą wesołość. Ale im było bliżej końca, tym bardziej uśmiech zamierał mi na ustach. Dla osób, które czytają tę książkę jako czystą abstrakcję, to może być całkiem niezła zabawa, dla mnie to zrobiła się pozycja do przemyśleń. Jeśli ktoś znajdzie tu jakieś swoje życiowe analogie, choćby drobne, postawi się w sytuacji Justyny, Pawła czy jego żony, to wcale nie będzie mu do śmiechu. Tutaj nikt nie jest szczęśliwy.
Szukałam w tej pozycji wieczornej rozrywki, a dostałam coś zupełnie innego. Może...

książek: 1345
Anna | 2017-03-22
Przeczytana: 22 marca 2017

W „Innych rozkoszach” Jerzego Pilcha odnalazłam autora nagrodzonej książki „Pod mocnym aniołem”.
Tym razem bohater jest uzależniony od kobiecych wdzięków. Paweł Kohoutek, weterynarz to żonaty mężczyzna. Żyje w wielopokoleniowym domu. Łasy na kobiece wdzięki, zawsze ma jakąś aktualną kobietę, której obiecuje życie z nią aż po grób. Niepotrzebnie jednak mami je nostalgicznymi opowieściami o cieszyńskiej wiosce zamieszkałej przez protestantów, w której mieszka wraz z żoną, dziećmi, rodzicami, dziadkami i dalszą rodziną. To sprowadza nie lada kłopoty na jego szacowną osobę. Rozbawiła mnie ta mini powieść . Przede wszystkim jednak urzekła sposobem narracji tak charakterystycznym dla Jerzego Pilcha. To autor, którego można czytać z zachwytem bez względu na treść książki.
"Zapach jabłek miał w sobie intensywność jesiennego gromu."

Dla mnie to było dwie godziny...ROZKOSZY LITERACKICH.

„Gdy kiedykolwiek jej dotykał, cale jego istnienie skupiało się w jego dłoniach”

„Inne...

książek: 31372
Książkowa-Fantazja | 2012-08-29
Przeczytana: 15 maja 2012

Spodziewałam się czegoś lepszego. Ani dobre, ani złe.

książek: 6867
allison | 2013-02-26
Na półkach: Przeczytane, Rok 2013, Pilch
Przeczytana: 26 lutego 2013

Zaczęło się bardzo obiecująco - była ironia, groteska, był humor podszyty erotyzmem i ludowymi mądrościami... Niestety, potem autor chyba zagubił się w oparach absurdu, bo po prostu zrobiło się zbyt dziwacznie i przez to nudno. A szkoda!

Jest w tej opowieści kilka bardzo zabawnych sytuacji i dialogów (np. rozmowa głównego bohatera ze szpiegującą go matką, poszukiwania słoja z pulpetami, dyskusje z niespodziewanie zjawiającą się kochanką). Znajdują się one jednak tylko w pierwszej części historii i nie ratują jej na tyle, bym mogła wystawić ocenę wyższą niż dobra.

książek: 1262
Luiza | 2014-02-01
Na półkach: Przeczytane, 2014, Rodacy
Przeczytana: 31 stycznia 2014

Zaczęło się dobrze. I było OK, tylko że ja czekałam na jakieś bum! wow! ach! i tak czekałam, czekałam, i nagle trach! koniec książki... :/
Czegoś mi brakowało.
Może dlatego, że ciągle wyczekiwałam jakieś sensacji nie zauważyłam innych walorów? Nie wiem.
Oczywiście nadal jestem "pod urokiem" Pilcha. Lubię jego styl i język.
Tym razem nie do końca się zgraliśmy.
Zdarza się ;)

książek: 1498
Ewa Kowalska | 2014-01-08
Przeczytana: 08 stycznia 2014

Przyznam, że rzadko trafia mi się przygoda z książką przez jeden wieczór. Zazwyczaj celebruję czytanie kilku książek na raz, aby nie rozstawać się z nimi zbyt wcześnie. Tym razem fabuła, a raczej humorystyczna narracja sprawiły, że nie mogłam się od niej oderwać. Autor trafił w sedno mojego poczucia humoru, opowiadając historię żywą, komiczną i refleksyjną zarazem. Przewrotnie dużym atutem tej książki jest operowanie stereotypami. Ale tu one nie rażą, ale łagodnie, zabawnie i celnie wyjaśniają ludzkie postępki.
Autor lubi swojego bohatera, czasem mam wrażenie, że się z nim utożsamia, chociaż jednocześnie stawia się na odległym biegunie jego zazdrości - im bardziej odległym, tym bardziej znienawidzonym przez bohatera. Bo przecież nie można zabronić marzyć...
Daję wysoką ocenę, bo spędziłam miły, wieczór wśród zadumy przerywanej wybuchami śmiechu. POLECAM wszystkim umiejącym śmiać się również, a może przede wszystkim z siebie.

książek: 369
SłabyGracz | 2014-06-18
Na półkach: Przeczytane

Strasznie monotematyczny ten nasz Pilch. Znowu jest ewangelicka wioska, znowu głównym tematem jest miłość do kobiety, znowu znajome postaci oraz inkarnacja Jurka z "Pod mocnym aniołem", jako główny bohater. Jest to po prostu dość krótka opowieść o miłości, ale bez wielkiego romantyzmu. Jest to raczej miłość niechciana, taka która przynosi więcej złego niż dobrego. Jerzy Pilch jak zwykle filozofuje, mędrkuje, prowadzi imponująco narrację i jak zwykle na dalszy plan zrzuca sam wątek fabularny.
Warto poczytać, bo jest to stosunkowo prosta książka na 3 godzinki, która przynosi przyjemność i wprowadza starych czytelników mędrca z Wisły w znajome rejony.

książek: 445
MaciekWroc | 2018-05-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 maja 2018

„Inne rozkosze” miało być książeczką „na szybko”, do czytania w kolejce i noszenia ze sobą „na wszelki wypadek”, czyli sytuacji w których trzeba gdzieś niestety zmarnować trochę czasu. Przy okazji natrafiłem na wątki dotyczące ewangelików, których znam trochę, więc dla mnie mnie to było dodatkowa wartość…
Z założenia to miała być satyra i faktycznie niektóre sceny i dialogi są niezłe, pełne autoironii, wszak Jerzy Pilch jest również wiernym Kościoła Ewangelicko – Augsburskiego, ale z drugiej strony znalazłem fragmenty jak dla mnie „przegadane” i zaburzające pierwotny zamysł – lektury lekkiej i przyjemnej.
Nie wiem czy takie było zamierzenie autora, ale ja miałem skojarzenia z Gombrowiczem i jego „upupieniem” (pozbawieniem mocy do podejmowania własnych decyzji) głównego bohatera – Kohoutka – przez rodzinę i najbliższe otoczenie. Opowieść spowita oparami absurdu i pełna nieracjonalnych zachowań bohatera – weterynarza na ewangelickim Śląsku Cieszyńskim, który szuka ukojenia w...

książek: 496
Hubert | 2014-02-19
Przeczytana: 17 lutego 2014

Mój kolejny - i chyba ostatni - Pilch. Wiele jest rzeczy, które mnie w twórczości tego autora bolą, takich jak zupełny bezład fabularny, rozwlekłe dygresje i powtarzalność motywów (wszędzie mamy bohatera alkoholika-erotomana z milionem podbojów, Śląsk Cieszyński, dziadka/babcię i kota) - ale rzeczą, która mi te bolączki wynagradzała był zawsze piękny i bogaty język, świadczący o perfekcyjnym warsztacie autora. Tutaj nawet tego nie ma. Dałem sobie spokój, bo książka jest po prostu nudna i nijaka.

zobacz kolejne z 1477 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd