Paulina 
https://www.facebook.com/Recenzje-Mystic-583171148414814, , recenzjemystic.blogspot.com
26 lat, kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 2 książki i 9 cytatów, ostatnio widziana 6 godzin temu
Teraz czytam
  • Alight/Rozpaleni
    Alight/Rozpaleni
    Autor:
    M. Savage, zwana Em, przewodzi grupie dzieciaków, które obudziły się w dziwacznych trumnach, w tajemniczym pomieszczeniu, nie wiedząc, kim są ani jak się tam znaleźli. Krok po kroku, niebezp...
    czytelników: 235 | opinie: 19 | ocena: 8,18 (61 głosów)
  • Atak Tytanów tom 17
    Atak Tytanów tom 17
    Autor:
    Oto świat niemal w całości opanowany przez tytanów. Świat, w którym niedobitki ludzkości schroniły się za masywnymi murami, by nie skończyć jako pożywienie tych potężnych, przerażających istot... Od...
    czytelników: 56 | opinie: 1 | ocena: 8 (27 głosów) | inne wydania: 1
  • Atak Tytanów tom 18
    Atak Tytanów tom 18
    Autor:
    Oto świat niemal w całości opanowany przez tytanów. Świat, w którym niedobitki ludzkości schroniły się za masywnymi murami, by nie skończyć jako pożywienie tych potężnych, przerażających istot... Od...
    czytelników: 49 | opinie: 0 | ocena: 7,76 (25 głosów) | inne wydania: 1
  • Bungou Stray Dogs - Bezpańscy Literaci #9
    Bungou Stray Dogs - Bezpańscy Literaci #9
    Autorzy:
    Rozpoczyna się druga faza planu zniszczenia Jokohamy. Akutagawa goniąc za Atsushim wchodzi na pokład Moby Dicka, gdzie wywiązuje się trójstronna walka z czekającym na tygrysołaka Fitzgeraldem. Aby pok...
    czytelników: 12 | opinie: 0 | ocena: 9 (5 głosów)
  • Death Note: Another Note – Sprawa serii morderstw BB w Los Angeles
    Death Note: Another Note – Sprawa serii morderstw BB w Los Angeles
    Autor:
    Agentka FBI Naomi Misora zostaje wciągnięta w śledztwo serii zabójstw, pozornie nie mających ze sobą związku. Jedynym tropem łączącym wszystkie zbrodnie są laleczki przybite do ściany. Razem z najwybi...
    czytelników: 161 | opinie: 8 | ocena: 7,27 (60 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-06-23 13:47:28
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Manga 2018, Posiadam, Recenzenckie
Cykl: Soul Eater (tom 7)

Przy poprzednim tomiku „Soul Eater” zastanawiałam się, czy manga po zakończenia pierwszego etapu, wciąż utrzyma swój poziom, dzięki czemu historia byłaby wciąż ciekawa… wiele osób twierdziło, że pierwsze sześć części tego tytułu jest najlepszych, a później jest nudno. Nie powiem, trochę się tego wystraszyłam, w końcu przede mną było jeszcze dziewiętnaście tomów, a nie zamierzałam się męczyć... Przy poprzednim tomiku „Soul Eater” zastanawiałam się, czy manga po zakończenia pierwszego etapu, wciąż utrzyma swój poziom, dzięki czemu historia byłaby wciąż ciekawa… wiele osób twierdziło, że pierwsze sześć części tego tytułu jest najlepszych, a później jest nudno. Nie powiem, trochę się tego wystraszyłam, w końcu przede mną było jeszcze dziewiętnaście tomów, a nie zamierzałam się męczyć przy lekturze. Pełna obaw sięgałam po numerek siedem, bałam się tego, co tam zastanę, ale jednocześnie nie wymagałam niczego większego od tej pozycji. Chciałam tylko zabić czas i dobrze się przy tym bawić. Czy „Soul Eater” spełnił te wymagania?

Bóg-Demon zniknął, życie uczniów wraca do normalności. Dyrektor Zawodówki zwołał nadzwyczajne zebranie, na które dotarło tylko trzech Death Scythe’ów. Chwilowo musi to wystarczyć… i tak trzeba czekać, aż Asura ujawni swoje miejsce pobytu.
Tymczasem Maka musi zająć się Croną, która ma zacząć naukę w Zawodówce – tylko ona potrafi do niej dotrzeć i zachęcić do współpracy. Czy Crona ma szansę, by się odnaleźć w nowej sytuacji? Czy kiedyś przestanie panikować i stanie się normalną dziewczyną?
W Czechach dochodzi do dziwnego zdarzenia… najstarszy z golemów zaatakował ludzi. Maka i Soul oraz Crona, jako obserwator, ruszają sprawdzić, co tam tak naprawdę się wydarzyło!
Z jakim niebezpieczeństwem tym razem zmierzy się Zawodówka Śmierci?


Mimo obaw, które jak się okazuje, były całkowicie bezpodstawne, nieźle się bawiłam podczas lektury. Tomik się zaczął całkiem spokojnie i kiedy wyczekiwałam przygotowania do wielkiej wojny, dostałam całkiem coś innego. Historia weszła na taki tor, że niby pojawiło się pierwsze zagrożenia, ale nie jesteśmy tym, przynajmniej na razie, przytłoczeni. Jest trochę akcji, kolejnych wymyślnych technik, a nawet pojawiają się nowe cudaki, lecz wszystko jest prowadzone w wyważony sposób. Nie musimy wstrzymywać oddechu mimo niebezpiecznych momentów, które pojawiają się pod koniec. Wszystko może się zmienić w następnej części, ale na ten moment jest wręcz idealnie.


„Nikt nie będzie bezkarnie krzywdził moich przyjaciół!”


Death Scythe najsilniejsza broń, jaką może władać człowiek. Jest to nieliczne grono, ale w sytuacji największego zagrożenia, są ostatnią deską ratunku, bo uczniowie są zwyczajnie jeszcze zbyt słabi, by móc odeprzeć ataki wroga. Każdy władający chce uczynić swoją broń Death Scythe’m, po to zbierają dusze. Teraz będą musieli mierzyć się z ogarniającym świat szaleństwem. Będzie okazja, by nauczyć się czegoś nowego i podszkolić swoje umiejętności. Do życia budzi się nowe zło, a dokładniej starzy wrogowie samej Śmierci. A wszystko to przez Meduse, której udało się obudzić Boga-Demona. Czas na szaleństwo i kolejne przygody uczniów Zawodówki Śmierci!

Na pierwszym planie tym razem mamy „dorosłych”, którzy muszą zająć się całym bałaganem, który powstał. Jest to też moment, który daje nam chwile wytchnienia, ale zapowiada kolejne wydarzenia, które powinny budzić w nas napięcie. Samo zakończenie tomiku napawa nas chęcią sięgnięcia po kolejny, by jak najszybciej zobaczyć, jak rozwinie się sytuacja, a powiało dreszczykiem grozy. A może to właśnie ten moment, kiedy to zacznie się wszystko walić przez głupotę bohaterów? Sytuacja, która jakby się nie skończyła, powinna być jednym z takich smaczków dla czytelnika. Przynajmniej tak mi się wydaję, bo na ten moment rozważając wszelkie kierunki, w jakich może potoczyć się ten konkretny fragment, nie widzę, by można było to popsuć.

Do naszych bohaterów dołączają nowe postacie, które cechują się intrygującymi charakterami. Taka mała zbieranina, która w pewien sposób ma na nas wywołać jakieś wrażenie, ale z zarysu są dość komediowymi osobnikami, zresztą jak wszyscy pozostali. Oczywiście pojawiają się nowi antagoniści, wzbudzający grozę. Na ten moment nie można jeszcze powiedzieć, że odczuwa się całą powagę zaistniałej sytuacji, ale jest to dobre przygotowanie i „oswojenie” czytelnika. Przynajmniej pobudza do myślenia i analizy zaistniałych wydarzeń. Jestem tylko ciekawa, czy czasem w pewnym momencie się wszystko nie popsuje, a ja się zwyczajnie nie zacznę nudzić tym wszystkim… eh, nie mogę wam chwilowo za dużo napisać. Tę kwestię omówimy przy kolejnej recenzji.



Moja ocena: 8/10

pokaż więcej

 
2018-06-21 13:31:24
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Posiadam, W kolejce...
 
2018-06-21 13:31:03
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Posiadam, W kolejce...
Cykl: Achaja (tom 3) | Seria: Mistrzowie Polskiej Fantastyki
 
2018-06-21 13:30:40
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Posiadam, W kolejce...
Cykl: Achaja (tom 2) | Seria: Mistrzowie Polskiej Fantastyki
 
2018-06-21 13:27:24
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: Nasz Cud (tom 12)
 
2018-06-21 13:26:59
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-06-21 13:26:32
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
Seria: Death Note
 
2018-06-21 13:26:07
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: Atak Tytanów (tom 18)
 
2018-06-21 13:26:04
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: Atak Tytanów (tom 17)
 
2018-06-21 13:25:31
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: Psycho-Pass (tom 7)
 
2018-06-20 10:59:12
Dodała cytat z książki: Bungou Stray Dogs - Bezpańscy Literaci #8
Ci, co mają coś na sumieniu, zawsze podejrzewają innych o własne zamiary.
 
2018-06-20 10:58:44
Dodała cytat z książki: Bungou Stray Dogs - Bezpańscy Literaci #8
Wszyscy kochamy to miasto. Jesteśmy organizacjami, które żyją w tym miejscu i chcą je chronić. Nie możemy dopuścić, by zagraniczni Uzdolnieni puścili je z dymem.
 
2018-06-20 10:58:19
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Manga 2018, Posiadam, Recenzenckie

Bungou Stray Dogs to tytuł, który powoduje u mnie przeróżne emocje. Czasami jestem zachwycona, a innym razem muszę wylewać swoje żale… tak było w przypadku poprzedniego tomiku. Mimo że byłam usatysfakcjonowana, miałam także kilka zarzutów wobec mangi. Tym razem skupiłam się na pozytywnym podejściu, gdyż pojawił się pewien wątek, który (przynajmniej dla mnie) od samego początku był bardzo... Bungou Stray Dogs to tytuł, który powoduje u mnie przeróżne emocje. Czasami jestem zachwycona, a innym razem muszę wylewać swoje żale… tak było w przypadku poprzedniego tomiku. Mimo że byłam usatysfakcjonowana, miałam także kilka zarzutów wobec mangi. Tym razem skupiłam się na pozytywnym podejściu, gdyż pojawił się pewien wątek, który (przynajmniej dla mnie) od samego początku był bardzo wątpliwy. Nie powiem, rozbudziło to moją ciekawość i apetyt na więcej, ale nie spodziewałam się, by mogło to być przeprowadzone w sposób, który sugerowało nam kilka ostatnich stron poprzedniej części… Więc, jak to naprawdę się potoczyło?

By pokonać Gildię, trzeba zjednoczyć siły – przynajmniej tak uważa Atsushi. Między Zbrojną Agencją Detektywistyczną a Mafią Portową, dochodzi do negocjacji. Jednak rozmowy zostają nagle przerwane…
Po klątwie Q, Daizai samotnie wyrusza, by odbić przetrzymywanego Uzdolnionego. Jak można było się spodziewać, trafia wprost w ręce wroga, który już tam na niego czekał… pewny siebie detektyw jest przekonany, że szybko poradzi sobie z przeciwnikiem, w końcu neutralizuje każdą zdolność, ale tymczasem pojawia się problem. Niespodziewane przybycie pewnej postaci może odmienić bieg tego starcia…
Ranpo musi pokonać swojego dawnego przeciwnika. Wciągnięty w wir zagadek, będzie musiał poradzić sobie z nimi bez swojej zdolności…
Jak zakończy się kolejny etap wojny z Gildią?


Ten tomik był zdecydowanie spokojniejszy, nie było w nim nagromadzenia akcji, ale to nie oznacza, że nie było jej wcale. Całość skupiała się na Daizaiu i był to jeden z najlepszych zwrotów, które można było zastosować. Wciąż twierdzę, że jest on najciekawszą postacią w tym tytule i nie zmienię swojego zdania. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że mogliśmy w końcu odpocząć od Atsushiego! Jak już wspominałam w poprzedniej recenzji, mam dość jego wpadania w kłopoty. Stanowczo za dużo tego. Tym razem pojawił się dopiero pod koniec i pewnie cały następny tomik będziemy towarzyszyć właśnie jemu, co nie napawa mnie zbytnim optymizmem… może nie będzie tak źle? Może w końcu nastąpi w nim jakaś zmiana i przestanie być taki wkurzający?


„Wszyscy kochamy to miasto. Jesteśmy organizacjami, które żyją w tym miejscu i chcą je chronić. Nie możemy dopuścić, by zagraniczni Uzdolnieni puścili je z dymem.”


Daizai kiedyś należał do Mafii Portowej, teraz z nią walczy. Posiada wielu wrogów w jej szeregach, ale są też tacy, co pragną jego powrotu. Jego zdolność jest bardzo kusząca dla szefa Mafii, który zdaje sobie sprawę, że dzięki niemu byliby niepokonani. Lecz teraz jest nieugiętym detektywem i stoi po tej dobrej stronie. Wciąż potrafi nas zaskakiwać swoimi umiejętnościami taktycznymi, a także bojowymi. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się całkiem niegroźnym przeciwnikiem, w rzeczywistości jest jednym z najniebezpieczniejszych Uzdolnionych. Jego charakter może zmylić niejednego, a póki nie pozna się go lepiej lub nie wejdzie mu się w drogę, to nie można się przekonać o tym, jaki jest naprawdę… coś czuję, że jeszcze nie raz nas zaskoczy.


„Ci, co mają coś na sumieniu, zawsze podejrzewają innych o własne zamiary.”


Gromów nie będzie, bo nie mam do czego się przyczepić, tym razem jestem bardzo usatysfakcjonowana. Mogłam lepiej poznać bohaterów, dostałam też sporą dawkę akcji, ale nie taką przesadną – wszystko było idealnie wyważone, a na koniec trzeba wspomnieć o kilku „smaczkach” dotyczących Mafii… lepiej już chyba nie mogło być. Swoją drogą, szef Agencji, jest bardzo intrygującą postacią. Coraz częściej się pojawia i również potrafi zaskoczyć czytelnika, jestem ciekawa, czy będziemy mieć możliwość, aby bardziej się z nim zapoznać. No cóż, BUNGOU znów pokazuje, że jest tytułem nieprzewidywalnym, co według mnie jest wielkim plusem tego tytułu.

Dobra, mam jeden mały zarzut wobec tej całej wojny, który już troszkę się ciągnie i nie widać na horyzoncie by miała się kończyć… trwa sobie w najlepsze i obawiam się, że w pewnym momencie może zwyczajnie nas zanudzić. Mam nadzieję, że się mylę i nie będzie to rozwlekane przez następnych kilka tomików. Optymalnie powinno się to zakończyć na dwóch, góra trzech kolejnych częściach. Oby tak było. Gildia jest ciekawym przeciwnikiem, ale ma za dużo asów w rękawie, którymi często sypie, dlatego ten wątek długo nie pociągnie, będzie zbyt przekoloryzowany, by utrzymać naszą uwagę. Oczywiście są to tylko moje subiektywne odczucia i mogę się mylić. No cóż, przekonamy się wkrótce, jak to naprawdę będzie…



Moja ocena: 8/10

pokaż więcej

 
2018-06-19 10:08:10
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-06-17 17:51:03
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Manga 2018, Posiadam, Recenzenckie
Autor:
Cykl: Klasa skrytobójców (tom 3)

„Klasa Skrytobójców” od samego początku wydawała się być tylko i wyłącznie komediową mangą, która tak dla oderwania się od rzeczywistości miała być idealnym tworem. Nikt nie miał żadnych wygórowanych oczekiwań, a nawet ukazywały się głosy, które bardzo krytykowały tę pozycję, a w szczególności wersję animowaną (o ile dobrze pamiętam). Przecież to nie mogło się udać… nauczyciel, który jest... „Klasa Skrytobójców” od samego początku wydawała się być tylko i wyłącznie komediową mangą, która tak dla oderwania się od rzeczywistości miała być idealnym tworem. Nikt nie miał żadnych wygórowanych oczekiwań, a nawet ukazywały się głosy, które bardzo krytykowały tę pozycję, a w szczególności wersję animowaną (o ile dobrze pamiętam). Przecież to nie mogło się udać… nauczyciel, który jest celem i ma zostać zabity przez grupkę gimnazjalistów? To już samo przez się mówi, że to komiks, który raczej będzie miał więcej przeciwników niż zwolenników, a historia będzie niskich lotów. Czy aby na pewno? A ja, do którego obozu należę?

Kayano i Kanazaki zostały porwane! Kiedy sytuacja wydaje się beznadziejna, na pomoc przychodzi informator, który przygotował pan Niezabijski! Ta ogromna cegła ma plan na każdą ewentualność, ale czy pomoże uratować koleżanki z klasy?
W czasie wycieczki znów zostaje podjęta próba zabicia pana Niezabijskiego… Czy tym razem jest szansa, że plan skrytobójstwa się powiedzie?
Do trzeciej E dołącza nowa koleżanka, która jest trochę dziwna i wyróżnia się na tle innych uczniów. Ale tak jak inni ma tylko jeden cel zabić pana Nizabijskiego! A jej żądza mordu jest ogromna. Czy dziwna uczennica zostanie zaakceptowana?


Mówcie sobie, co chcecie, ale za każdym razem, kiedy sięgam po „Klasę Skrytobójców”, to świetnie się bawię! Jest dużo śmiechu, ale także momentami ciut poważniejszych sytuacji, które za każdym razem uczą czegoś nowego naszych bohaterów. Z pozoru płytka historia, ale potrafi idealnie wciągnąć czytelnika i sprawić, że nie chce się odkładać lektury, a wręcz chciałby więcej. Jak widać, nawet z tak słabego pomysłu na fabułę, można zrobić coś zwyczajnie fajnego. Przecież nie zawsze liczy się tylko powaga i wielowątkowość, czasami wystarczy uśmiech na twarzy i pełen relaks…

Sytuacja klasy E jest w coraz bardziej opłakanym stanie. Nie dojść, że inni uczniowie się nad nimi znęcają, to jeszcze sam dyrektor placówki robi wszystko, by poczuli się tymi gorszymi. Poczynając od innych standardów na wycieczkach, czy nawet na budynku szkolnym kończąc. Pan Niezabijski nie zamierza tego tak zostawić, wspiera swoich podopiecznych i cały czas motywuje do działania. Wykorzystuje ich mocne strony i ukazuje ich prawdziwą wartość. Po prostu podnosi im morale, kiedy otoczenie próbuje ich tylko gnoić. Ich wychowawca jest niezwykłą istotą, która niewiarygodnie dobrze dogaduje się z nimi, a także z nawet najprostszej błahej sytuacji naucza ich czegoś nowego. Dlatego, mimo że muszą go zabić, uwielbiają go.

Pan Zabijski zdobył moje serce. Jest niby antagonistą, ale bardzo pozytywnie nastawionym do tego, co robi. Za każdym razem bardzo się do wszystkiego przykłada i daje z siebie sto procent swoich możliwości, a przy tym wcale nie wygląda na takiego złego, jak go opisują. To pewnie ma być uśpienie czujności czytelnika, a ja ślepo w to brnę… mówi się trudno, najwyżej później za to odpokutuję. Ewentualnie pozostanie on takim bohaterem do samego końca, który tylko potrzebował uwagi innych, ale tego to się dowiemy dopiero w przyszłości, kiedy będziemy zbliżać się do końca tej mangi.

Głównym problemem „Klasy Skrytobójców” jest to, że zamiast się zżyć z kilkoma wybranymi uczniami, to spoufalamy się ze złoczyńcą! Nie mieliśmy nawet takiej możliwości, by lepiej poznać, choć kilka osób z trzeciej E. Nawet, jak jest jakaś informacja, o którymś z uczniów, to bardzo zdawkowa. Na ten moment to oni sami muszą siebie nawzajem lepiej poznać. Wycieczka miała im to trochę ułatwić. Szkoda tylko, że my nie mamy takiej możliwości. Może ten aspekt zostanie jeszcze rozwinięty, ale chwilowo się na to nie zanosi. Bardziej można polubić lub też nie, kadrę nauczycielską…

Sama fabuła rozwija się coraz bardziej. Nie można jej tu nic zarzucić, wciąż wątek skrytobójstwa jest najważniejszy i wszystko kręci się wokół niego, ale jak widać po zakończeniu, nabiera to całkiem przyzwoitego tempa. A ponadto zaostrza nasz apetyt. Dlatego, pozostaje mi tylko czekać na kolejne tomiki!



Moja ocena: 8/10

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
806 384 5271
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (164)

Ulubieni autorzy (7)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (9)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd