Łopal 
44 lat, mężczyzna, status: Czytelnik, ostatnio widziany 1 tydzień temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-09 09:32:18
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Bezpretensjonalna, miła lektura. Dobrze wydana pozycja, choć jak dla mnie przewaga rysunków nad zdjęciami jest jednak mankamentem. Układ książki wydaje się czytelny, choć za mało tu swady i charakteru autorskiego, za dużo próby stworzenia pogodnego, grzecznego leksykonu. Na listopadowe popołudnia dobra pozycja.

 
2018-11-01 09:12:14
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Nezłe czytadło, dość lekko i sprawnie napisane, choć tego wspólnego mianownika dla wszystkich opowieści jest mało... Dobór problematyczny. Tam, gdzie opisane są tylko fakty- jest OK, gorzej, gdy autor zaczyna próbować tłumaczyć nam rzeczywistość, ideologie, background polityczny (np w przypadku afery Rywina). Do szybkiego przeczytania.

 
2018-10-24 09:44:25
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Dorota Wellman babką z energią, swadą i charakterem jest. Ale czy to wystarczy do pisania książek? Nie wiem, to moja jej pierwsza pozycja, wziąłem ją z ciekawości- co też można napisać o telewizji. Okazuje się to nie takie proste... Zbiór anegdot i mało odkrywczych opisów dotyczących kulisów pracy dziennikarza to niestety za mało. Lekkie, dowcipne (czasem), do zapomnienia.

 
2018-10-22 17:59:34
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Podobało mi się. Dobry wywiad z reżyserem, twórca wyraźnie chciał opowiedzieć wiele ciekawostek na temat powstawania filmu i to się udało. Z początku miałem opory przed lekturą scenariusza- ale warto. Warto, bo wyłapywanie różnic pomiędzy tekstem, a finalną wersją kultowego filmu przynosi dużo frajdy. Sympatyczna, lekka lektura!

 
2018-10-20 10:02:41
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Ładnie wydane! I to jedyny pozytyw... Mistrzowski wywiad-rzeka? Phi, dobre sobie. Bogusław Linda dobrym aktorem jest, a jego portfolio naprawdę wzbudza szacunek. Można go lubić, można nie lubić, trudno przejść obojętnie, a ta książka praktycznie w ogóle nie rusza. Napisano już tu wszystko o powierzchowności, pisaniu na klęczkach... Pełna zgoda. "Cześć Boguś, cześć sąsiedzie, nie wpadłbyś na... Ładnie wydane! I to jedyny pozytyw... Mistrzowski wywiad-rzeka? Phi, dobre sobie. Bogusław Linda dobrym aktorem jest, a jego portfolio naprawdę wzbudza szacunek. Można go lubić, można nie lubić, trudno przejść obojętnie, a ta książka praktycznie w ogóle nie rusza. Napisano już tu wszystko o powierzchowności, pisaniu na klęczkach... Pełna zgoda. "Cześć Boguś, cześć sąsiedzie, nie wpadłbyś na lampkę wina? A mogę włączyć dyktafon, może wtedy to przelejemy na papier i będzie wywiad-rzeka?" Całość ma potencjał do wywiadu dla kolorowego tygodnika, nie więcej. Szkoda, bo chętnie przeczytałbym prawdziwy wywiad-rzekę z tą osobą...

pokaż więcej

 
2018-10-12 10:47:05
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Sam tego chciałem... Tak to jest, kiedy nabiera się sympatii do autora i lubi za pierwszą jego książkę, po którą się sięgnęło. Po "Instytut" sięgałem juz nieco automatycznie, nie spodziewając się za wiele, na szczęście. To bardzo słabe czytadło, nawet w rzekomo poprawionej wersji z 2016 roku opowieść jest żadna, fabuła mało wciagająca, postaci płaskie i po prostu nieciekawe (z główną... Sam tego chciałem... Tak to jest, kiedy nabiera się sympatii do autora i lubi za pierwszą jego książkę, po którą się sięgnęło. Po "Instytut" sięgałem juz nieco automatycznie, nie spodziewając się za wiele, na szczęście. To bardzo słabe czytadło, nawet w rzekomo poprawionej wersji z 2016 roku opowieść jest żadna, fabuła mało wciagająca, postaci płaskie i po prostu nieciekawe (z główną bohaterką- Agnieszką na czele), o zakończeniu nie wspominając. To może by się jeszcze w jakikolwiek sposób obroniło w kinie, aczkolwiek nie takie filmy się widziało, ale w książce jest masa uproszczeń fabularnych, skrótów, które irytują, momentów, gdzie czytelnik czuje się robiony w konia, bo autor nie był w stanie uwiarygodnić tej historii. Niechlujstwo i braki, mimo dość charakterystycznego języka pana Żulczyka powodują, że trudno się wciągnąć w tę pozycję... Szkoda się silić na jakąś konstruktywną krytykę. GNIOT.

pokaż więcej

 
2018-10-10 11:24:25
Ma nowego znajomego: hibou
 
2018-10-04 21:59:21
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Seria: Reportaż

Jestem łodzianinem, więc dla mnie każda pozycja o historii miasta to niejako lektura obowiązkowa. I w tym przypadku nie miałem wątpliwości, musiałem kupić, przeczytać... Przeczytałem. Jakie wrażenia? Jest wiele plusów tej pozycji, które oddają Autorce szacunek za dobrą robotę. Co więc jest "na tak"? Z pewnością praca badawcza została wykonana naprawdę należycie, z wielką sumiennością,... Jestem łodzianinem, więc dla mnie każda pozycja o historii miasta to niejako lektura obowiązkowa. I w tym przypadku nie miałem wątpliwości, musiałem kupić, przeczytać... Przeczytałem. Jakie wrażenia? Jest wiele plusów tej pozycji, które oddają Autorce szacunek za dobrą robotę. Co więc jest "na tak"? Z pewnością praca badawcza została wykonana naprawdę należycie, z wielką sumiennością, bibliografia jest imponująca. Bardzo podoba mi się rama książki. Widać wielką atencję w stosunku do głównych bohaterek- Włókniarek.... Sam mieszkałem przez ponad 30 lat w samym centrum Łodzi, otoczony tymi osobami, zakładami pracy... Dobrze, że pojawił się również słowniczek, dla mnie większość haseł jest nadal oczywista, ale dla mojego 13-letniego syna?A jednak... czuję niedosyt. Mam wrażenie, że taka monografia nieco przerosła zdolności pisarskie Autorki. Z racji wykształcenia i zapewne predyspozycji- zebrała pokaźny materiał. Ale nie udało jej się moim zdaniem poskładać go w jedną "gładką" całość. Nieco za mało mi tu reportażu, za dużo jest za to pracy odtwórczej, którą pochwaliłoby zapewne wielu promotorów prac magisterskich. Last but not least- chciałoby się zdecydowanie większej liczby zdjęć. Ze wszystkich okresów. Reasumując- dobrze, że ta książka powstała. Ale temat moim zdaniem nadal wart eksploracji, również przez innych.

pokaż więcej

 
2018-10-03 08:59:27
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

No OK, sprawnie napisane czytadło, przy czym używając słowa "czytadło" nie mam na mysli niczego złego. Stephen King jest mistrzem tego gatunku i trudno to zanegować. Opowieść jest ciekawie poprowadzona, dużo tu wątków, zwrotów akcji. Doskonały materiał dla dobrego filmu. Jako książka również się broni, ale po skończeniu lektury niewiele zostaje, stąd taka, a nie inna ocena. Nie ma tego czegoś,... No OK, sprawnie napisane czytadło, przy czym używając słowa "czytadło" nie mam na mysli niczego złego. Stephen King jest mistrzem tego gatunku i trudno to zanegować. Opowieść jest ciekawie poprowadzona, dużo tu wątków, zwrotów akcji. Doskonały materiał dla dobrego filmu. Jako książka również się broni, ale po skończeniu lektury niewiele zostaje, stąd taka, a nie inna ocena. Nie ma tego czegoś, co usprawiedliwiałoby posiadanie tej pozycji w swojej bibliotece na dłużej.

pokaż więcej

 
2018-10-02 21:18:39
Ma nowego znajomego: Anna
 
2018-10-02 21:16:25
Ma nowego znajomego: Unicorn
 
2018-09-12 12:02:41
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Zespół i jego muzyków lubiłem i lubię od zawsze, płyty wszystkie znam na pamięć, ale mimo tego zdecydowałem się na lekturę. No....., przebrnąłem, ale z trudem. Ta pozycja to na pewno kronikarsko dobrze wykonana robota, ale ani przez chwilę nie porwała mnie ta książka, na myśl przywiodła mi kilka innych biografi muzycznych, pisanych przez dziennikarzy z Wysp- też rzetelnych, ale bez ognia.... Zespół i jego muzyków lubiłem i lubię od zawsze, płyty wszystkie znam na pamięć, ale mimo tego zdecydowałem się na lekturę. No....., przebrnąłem, ale z trudem. Ta pozycja to na pewno kronikarsko dobrze wykonana robota, ale ani przez chwilę nie porwała mnie ta książka, na myśl przywiodła mi kilka innych biografi muzycznych, pisanych przez dziennikarzy z Wysp- też rzetelnych, ale bez ognia. Wielkim minusem tej książki jest brak jakichkolwiek zdjęć. Mam świadomość, że są inne pozycje o Queen z bogatą warstwą ilustracyjną, ale tu całkowity brak mi doskwierał.

pokaż więcej

 
2018-08-24 22:56:36
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Eberhard Mock (tom 8)

Marek Krajewski w bardzo dobrej formie! Opowieść wartka, dobry kręgosłup historii, miłośnicy Mocka kupią tę narrację bez mrugnięcia okiem.Bez nadmiernej brutalności, mroku, świetna klamra poprzednich opowieści. Doskonale się to czyta, bez meandrów, ot- bardzo dobry kryminał w stylu, jaki lubimy! Przy wszystkich pozytywach jeden dodatkowy- oddanie w posłowi przez Autora honorów wszystkim,... Marek Krajewski w bardzo dobrej formie! Opowieść wartka, dobry kręgosłup historii, miłośnicy Mocka kupią tę narrację bez mrugnięcia okiem.Bez nadmiernej brutalności, mroku, świetna klamra poprzednich opowieści. Doskonale się to czyta, bez meandrów, ot- bardzo dobry kryminał w stylu, jaki lubimy! Przy wszystkich pozytywach jeden dodatkowy- oddanie w posłowi przez Autora honorów wszystkim, którzy go wspomagali w sposób tak bardzo naturalny i wdzięczny. To praca głównie pana Krajewskiego, ale też całego zespołu, gratulacje dla Wszystkich za tak dobrą porcję rozrywki i emocji!

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
108 52 377
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (17)

zgłoś błąd zgłoś błąd