Juliett_czyta 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 1 tydzień temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-04-01 20:05:24
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

„Haker i dziewczyna” to trzeci tom z serii „Kółko singielek miejskich” i jednocześnie najsłabszy jak do tej pory.
Dalsza część będzie również ogromnym SPOILEREM, więc czytasz to na własną odpowiedzialność. Zostałeś ostrzeżony.
Mamy tutaj główną bohaterkę Sandrę, która jest szanowaną panią psychiatrą, która według mnie momentami kompletnie nie radzi sobie w życiu.
Jest i Alex, młody kelner,...
„Haker i dziewczyna” to trzeci tom z serii „Kółko singielek miejskich” i jednocześnie najsłabszy jak do tej pory.
Dalsza część będzie również ogromnym SPOILEREM, więc czytasz to na własną odpowiedzialność. Zostałeś ostrzeżony.
Mamy tutaj główną bohaterkę Sandrę, która jest szanowaną panią psychiatrą, która według mnie momentami kompletnie nie radzi sobie w życiu.
Jest i Alex, młody kelner, który za każdym razem obsługuje stolik, gdy ona zjawia się w restauracji na kolejnej randce.
Po raz milionowy Sandra doprowadza do płaczu mężczyznę, z którym była umówiona na kolację, bo okazało się, że facet bardziej potrzebuje psychiatry niż kobiety i do akcji wkracza tutaj Alex.
Bla, bla, bla... Mamy tutaj jakąś tam historię, która jest momentami dość dziwna i czas jakoś nam płynie przy czytaniu, aż docieramy do końca i puf… Po pięciu minutach nie pamiętasz już o czym była ta książka.
I teraz uwaga…
Kompletnie nie rozumiem obsesji Sandry na punkcie seksu z Alexem. Naciska na niego przy każdej możliwej okazji, aż w końcu okazuje się, że chłopak jest prawiczkiem. SERIO?! Aż gdzieś tam pod koniec historii jednak zaczynają się bzykać i mamy śmieszne opisy zakładania za małych gumek czy zbyt szybkiego wytrysku. Kompletnie do mnie to nie przemówiło.
Alex okazuje się światowej sławy hakerem na zwolnieniu warunkowym, który ma jakiś tam związek z internetową walutą zwaną bitcoin i niczym Robin Hood może obdarzać bogactwem bądź je zabierać. Do tej pory nie wiem czym jest ten bitcoin, choć w książce jest to opisane całkiem zrozumiale, ale najwyraźniej to nie mój temat. A Epilog to dla mnie totalny bełkot i praktycznie połowy nie zrozumiałam.
Bardzo brakowało mi opisów wtorkowych spotkań przy robótkach, które zawsze dostarczały mi mnóstwo radości. Jest też w tej powieści zdecydowanie mniej dobrego humoru, który np.: w „Randka z Homo Sapiens” wylewał się z co drugiej strony.
Ta część jest taka o niczym. Trochę psychiatrycznego bełkotu, trochę komputerowego slangu i ciśnienie na seks.
Do wcześniejszych tomów na pewno wrócę z przyjemnością (w końcu muszę je kupić!), ale ten chyba będę omijać szerokim łukiem.
Styl pisania autorki dalej jest przyjemny i szybko się czyta jej dzieła to się nie zmieniło… Ale poziom historii poleciał bardzo w dół.
Czekam na kolejną część, po którą na pewno sięgnę i mam nadzieję okaże się o niebo lepsza od „Haker i dziewczyna.

pokaż więcej

 
2019-04-01 20:03:28
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

„Onyx&Ivory” to kolejna książka z Jaguara po którą sięgnęłam w ciemno i niestety odrobinę się zawiodłam.
Jestem aktualnie na etapie pałania gorącą miłością do twórczości Holly Black, więc oczywistą decyzją będzie kupno tej książkę, bo jak okładka głosi „Przepełniona dziką magią opowieść- dla fanów Holly Black i Leigh Bardugo” i cóż… „Okrutny Książę” i „Zły Król” działały na mnie od pierwszych...
„Onyx&Ivory” to kolejna książka z Jaguara po którą sięgnęłam w ciemno i niestety odrobinę się zawiodłam.
Jestem aktualnie na etapie pałania gorącą miłością do twórczości Holly Black, więc oczywistą decyzją będzie kupno tej książkę, bo jak okładka głosi „Przepełniona dziką magią opowieść- dla fanów Holly Black i Leigh Bardugo” i cóż… „Okrutny Książę” i „Zły Król” działały na mnie od pierwszych stron i pochłonęłam je w kilka godzin, tak niestety tutaj męczyłam się dobre trzy dni co jest dla mnie rekordem i to niekonieczne takim, którym chciałabym się chwalić.
Przez połowę książki czekałam aż zacznie się jakaś akcja, która rzeczywiście mnie pochłonie bez reszty, tak dostałam coś takiego mniej więcej około 300 strony albo nawet i później.

Wracając jednak do książki.
Poznajemy Kate, kuriera pocztowego, która kiedyś była córką koniuszego w stajniach arcykrótla, dopóki jej ojciec nie próbował zabić władcy. Niestety jego stracono, a dziewczyna musiała uciekać na drugi koniec kraju, by zaznać odrobiny spokoju. Sława jednak ciągnie się za nią i po jakimś czasie zyskuje miano „zdrajczyni Kate”. Do tego wszystkiego jest dzikunką, co jest zakazane. Kate może zagłębiać się w umysły zwierząt i naginać je według swojej woli, ale musi trzymać to w tajemnicy pod groźbą śmierci z rąk magistów.
Jeszcze za czasów, gdy mieszkała na zamku, była w bliskich stosunkach z księciem Corwinem do którego poszła po pomoc, gdy na jaw wyszedł zamach na króla, ale on niestety jej odmówił. To było ich ostatnie spotkanie i rozstali się w nienajlepszych relacjach.
Po trzech latach, które dla Kate były piekłem do miasta, w którym aktualnie żyje przyjeżdża z wizytą Corwin i jako że los jest przewrotny dochodzi do spotkania między nimi. Od tego momentu ich drogi co róż się przecinają.
Powiem tak… Takie książki trzeba lubić. Mnie akurat ta nie porwała, ale może komuś z was się spodoba. Ja osobiście miałam problem się wczuć w klimat powieści, bo z jednej strony mamy zamki, królów, magów i takie tam, a z drugiej drukują gazety czy tworzą rewolwery. Gdzieś mi się to wszystko gryzło. Mimo wszystko wydaje mi się, że gdy wyjdzie druga część, a mam nadzieję, że tak się stanie, bo trochę spraw zostało nierozwiązanych to sięgnę po nią, żeby dowiedzieć się co było dalej.

pokaż więcej

 
2019-03-27 08:59:36
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

„Inna Blue” to od dłuższego czasu pierwsza książka od editiored, która mnie tak zaskoczyła. Zazwyczaj po pierwszych kilku rozdziałach, wiesz mniej więcej jak wszystko się dalej potoczy, możesz przewidzieć zachowania bohaterów i nawet zakończenie nie stanowi zbyt wielkiej zagadki.
Tym razem jest jednak trochę inaczej. Naszą bohaterką jest Blue, która wie o sobie tyle co nic. Nie wie skąd się...
„Inna Blue” to od dłuższego czasu pierwsza książka od editiored, która mnie tak zaskoczyła. Zazwyczaj po pierwszych kilku rozdziałach, wiesz mniej więcej jak wszystko się dalej potoczy, możesz przewidzieć zachowania bohaterów i nawet zakończenie nie stanowi zbyt wielkiej zagadki.
Tym razem jest jednak trochę inaczej. Naszą bohaterką jest Blue, która wie o sobie tyle co nic. Nie wie skąd się wzięła, kim byli jej rodzice, ile ma lat, czy jak tak naprawdę ma na imię.
Gdy miała około dwóch lat matka zostawiła ją na przednim siedzeniu w aucie pewnego człowieka imieniem Jimmy i zniknęła. Dziewczynka w kółko powtarzała słowo „Blue”, więc postanowił zwracać się do niej właśnie takim imieniem. Przygarnął ją pod swój dach, a właściwie pod dach swojej przyczepy i wychował niczym własne dziecko. Po kilku latach wyszedł do lasu i już nie wrócił, a opiekę nad Blue przejęła jego przyrodnia siostra.
Tutaj tak naprawdę zaczyna się właściwa opowieść naszej bohaterki. W szkole, do której uczęszcza Blue zostaje przyjęty na stanowisko nauczyciela historii młody mężczyzna nazwiskiem Wilson i kawałek po kawałku zaczyna wdzierać się w jej życie. Po drodze mamy jeszcze postać Masona, czyli chłopaka, z którym Blue spotyka się na małe co nie co, kilku innych bohaterów, których wątki też są dość ważne, ale nie mogę zdradzić wam nic więcej, bo popsułabym całą niespodziankę. Naprawdę całkiem dobra książka i do samego końca nie wiedziałam czego mogę się po niej spodziewać. Oczywiście domyślałam się, że Blue zapragnie dowiedzieć się czegoś o swojej przeszłości, ale końcówka zrobiła na mnie spore wrażenie.
Początkowo czytało mi się ją dość opornie, ale zdecydowanie nie żałuję, że po nią sięgnęłam i mogę z całego serca polecić wam tę pozycję

pokaż więcej

 
2019-03-24 12:37:38
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Okrutny książę (tom 2)

„Zły Król” to kontynuacja powieści pt.: „Okrutny Książę”.



Czytając niektóre opinie na IG odrobinę się przeraziłam, że ta część i mnie nie przypadnie do gustu, a jest wręcz odwrotnie. Uwielbiam styl pisania Holly Black, który przemawia do mnie w każdym calu. Książkę przeczytałam w niecałe 5h i trzymała mnie w napięciu od samego początku, aż do ostatniej strony, dalej z resztą nie mogę się...
„Zły Król” to kontynuacja powieści pt.: „Okrutny Książę”.



Czytając niektóre opinie na IG odrobinę się przeraziłam, że ta część i mnie nie przypadnie do gustu, a jest wręcz odwrotnie. Uwielbiam styl pisania Holly Black, który przemawia do mnie w każdym calu. Książkę przeczytałam w niecałe 5h i trzymała mnie w napięciu od samego początku, aż do ostatniej strony, dalej z resztą nie mogę się otrząsnąć po zakończeniu. JA CHCĘ KOLEJNĄ CZĘŚĆ! NAJLPIEJ NA WCZORAJ! Proszę. Błagam. Czołgam się.



Wszystkie sceny pełne emocji i kompletnie zaskakujące zwroty akcji sprawiają, że historia pochłonęła mnie do tego stopnia, że kompletnie straciłam rozum. Świat elfów jakoś nigdy do mnie nie przemawiał, ale odkąd przeczytałam „Okrutnego Księcia” wszystko się zmieniło. Już zapomniałam, ile radości może dać mi czytanie fantastyki i, że jest to tak cudowny gatunek literacki. Zdecydowanie muszę częściej sięgać po tego typu powieści.



Co do samej książki powiem krótko: CARDAN! JESTEŚ NA MOJEJ CZARNEJ LIŚCIE! DOPADNĘ CIĘ! I CIEBIE TARYN! I CIEBIE LOKI! I CIEBIE NICASSIO! Wszystkich was dopadnę! Ot co!



Jeśli czytaliście „Okrutnego Księcia” i zastanawiacie się czy sięgnąć po „Złego Króla” to śmiało mogę wam go polecić. Nie wahajcie się ani chwili, bo to co się tam dzieje totalnie mnie zmiażdżyło.



Dziękuję za uwagę i idę dalej strzelać w tarczę z podobizną Cardana.

pokaż więcej

 
2019-03-24 12:32:10
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Forbidden Men (tom 1)

„Cena Pocałunku” to kolejna całkiem ciekawa powieść.



Książka opowiada o Reese, która musiała uciekać na drugi koniec kraju od swojego psychopatycznego byłego chłopaka-stalkera, po którym ma uroczą pamiątkę, w postaci blizny na karku po nieudanej próbie zabójstwa.



Na uczelni spotyka cud faceta i od razu zaczyna czuć do niego miętę. Jest jednak jedno małe „ale”, które stoi na przeszkodzie...
„Cena Pocałunku” to kolejna całkiem ciekawa powieść.



Książka opowiada o Reese, która musiała uciekać na drugi koniec kraju od swojego psychopatycznego byłego chłopaka-stalkera, po którym ma uroczą pamiątkę, w postaci blizny na karku po nieudanej próbie zabójstwa.



Na uczelni spotyka cud faceta i od razu zaczyna czuć do niego miętę. Jest jednak jedno małe „ale”, które stoi na przeszkodzie gorącemu uczuciu, którym do niego pała… Mason jest ŻIGOLAKIEM, męską prostytutką, k*rwą czy obojętnie jak to inaczej nazwać… po prostu daje dupy za pieniądze.



Wszystko jakoś rozeszłoby się po kościach, gdyby nie fakt, że Reese zaczyna pracować jako opiekunka dla siostry Masona, która jest chora na mózgowe porażenie dziecięce. Chciał nie chciał zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu, rozmawiają podczas lunchu na uczelni, poznają się i uczucie między nimi rozkwita, mimo że oboje są świadomi, że ich wiązek nie ma racji bytu.



 



Czy mimo to uda im się stworzyć razem coś pięknego? A może były chłopak-stalker wkroczy do akcji? Może pojawi się ktoś czwarty? Tego dowiecie się czytając „Cenę Pocałunku”, którą serdecznie wam polecam.



Książka sama w sobie jest dość ciekawa i można się odrobinę wciągnąć w tę historię. Bardzo podobała mi się postać Reese, która mimo przeciwności losu nie wyje na każdym kroku, nie załamuje się, nie histeryzuje, tylko brnie do przodu i walczy o siebie oraz to czego pragnie. Może odrobinę bardziej rozbudowałabym wątek byłego chłopaka, ale poza tym to całkiem przyjemna lektura.

pokaż więcej

 
2019-03-24 12:30:07
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Okrutny książę (tom 1)

Jak wielu z was i mnie dopadła choroba „Okrutnego Księcia”. Zakochałam się w tej książce na zabój!



Mnóstwo postaci, wielobarwne opisy i bardzo wartka akcja -tak w skrócie można ją opisać, ale to nigdy nie odda tego kalejdoskopu uczuć, które wywołuje ta powieść.



Początek może i nie jest porywający, ale im dalej w las tym więcej drzew… czy jakoś tak! Do tej pory się jednak zastanawiam...
Jak wielu z was i mnie dopadła choroba „Okrutnego Księcia”. Zakochałam się w tej książce na zabój!



Mnóstwo postaci, wielobarwne opisy i bardzo wartka akcja -tak w skrócie można ją opisać, ale to nigdy nie odda tego kalejdoskopu uczuć, które wywołuje ta powieść.



Początek może i nie jest porywający, ale im dalej w las tym więcej drzew… czy jakoś tak! Do tej pory się jednak zastanawiam czemu po pierwszych stronach byłam święcie przekonana, że opowieść będzie dotyczyła Vivi, a nie Jude. Mieliście też tak, czy tylko ja nie ogarniam świata?  



W tej książce ze strony na stronę akcja nabiera tempa i nim się obejrzysz osiągasz prędkość światła! A to jeszcze nie koniec! Pojawiają się kolejne wątki, kolejne zawirowania, intrygi, tajemnice, morderstwa… Po prostu jedno wielkie WOW! I nagle okazuje się, że to koniec i zostajesz z takim niedosytem, że aż chce się płakać. Koniecznie muszę na dniach przysiąść do „Złego Króla”, bo chyba wariuję, jeśli się nie dowiem co było dalej!



Na samym początku irytował mnie odrobinę ten wielki szum wokół „Okrutnego Księcia”, ale teraz sama najchętniej stanęłabym gdzieś na piedestale i wychwalała ją pod niebiosa (najlepiej ubrana w takie kiecki jak w książce!)



Jeśli lubicie fantastykę w dobrym wydaniu to z całego serca polecam wam twórczość Holly Black, bo pisze językiem, który w pełni trafia do czytelnika, wspaniale buduje napięcie, a zwroty akcji osiągają tutaj poziom mistrzowski!

pokaż więcej

 
2019-03-24 12:27:57
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

„Geekerella” to kolejna kopciuszkowata opowieść nie różniąca się zbytnio niczym od pozostałych tego typu.

Mamy podłą macochę, dwie okropne córki i biedną sierotkę, która nic nie może zrobić ze swoim życiem poza usługiwaniem pozostałej trójce. Za każdym razem, gdy czytam coś podobnego zastanawiam się czy nie istnieją żadne ośrodki jakieś pomocy czy darmowa porada prawna dla ludzi z problemami...
„Geekerella” to kolejna kopciuszkowata opowieść nie różniąca się zbytnio niczym od pozostałych tego typu.

Mamy podłą macochę, dwie okropne córki i biedną sierotkę, która nic nie może zrobić ze swoim życiem poza usługiwaniem pozostałej trójce. Za każdym razem, gdy czytam coś podobnego zastanawiam się czy nie istnieją żadne ośrodki jakieś pomocy czy darmowa porada prawna dla ludzi z problemami rodzinnymi? Mamy XXI wiek! No luuuudzie! Aż mi się nóż w kieszeni otwiera, gdy pojawia się kolejny lamentujący monolog jak biedna dziewoja musi walczyć sama przeciwko całemu światu.



Z drugiej strony jest „książę ze bajki”, czyli gwiazdor filmowy mający na skinienie palca cały świat poza najbliższym otoczeniem, który jest dla niego najważniejszy. Wypisz wymaluj „Cinder i Ella”, ale okej… Od tego konkretnego typu powieści nie możemy wymagać zbyt wiele, no bo kim może być jeszcze nasz książę? Synem potentata naftowego? Dzieckiem multimilionera albo najsłynniejszym DJ-em na Karaibach? Niee… On musi być aktorem i koniec!



W „Geekerelli” główny wątek kręci się wokół serialu, który Ella kocha ponad życie, a który ma zostać nakręcony na nowo w postaci filmu i głównym bohaterem jest właśnie nasz „Książę”.  Przez przypadek Darien pisze SMS-a na numer, którym posługuje się teraz Ella i mamy początek ich historii. Są wzloty i upadki… pełne miałczenia wywody jacy to wszyscy naokoło są bee i fuuu… Później gdzieś tam spotykają się, za jakąś chwilę zakochują, ale ona musi uciekać, gubi pantofelek i nasz Książę musi za nią lecieć. Znajduje ją, wyznają sobie miłość aż po grób i bam! Koniec pieśni.



Za każdym razem podchodzę do takiej książki z entuzjazmem, że być może tą będzie coś wyróżniało na tle pozostałych, ale jeszcze nie spotkałam tej, która by mnie wyrwała z fotela. Szkoda.



Jeśli jednak nie macie co robić z wolnym wieczorem to możecie po nią sięgnąć dla zabicia czasu, bo czyta się ją w miarę szybko i nie trzeba się przy tym zbyt wiele wysilać.

pokaż więcej

 
2019-03-24 12:25:47
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Dożywocie (tom 1)

"Dożywocie” to książka, którą przeczytałam w ramach booktour. Bardzo zaciekawił mnie opis jak i pozytywna opinia Kasi na jej temat, ale i tak do końca nie wiedziałam czego się spodziewać.



Od samego początku miałam problem ze stylem pisania autorki, który jest dość specyficzny. Cały czas czułam jakbym cofnęła się do szkoły i czytała jakaś lekturę, co wywoływało we mnie ogromną frustrację....
"Dożywocie” to książka, którą przeczytałam w ramach booktour. Bardzo zaciekawił mnie opis jak i pozytywna opinia Kasi na jej temat, ale i tak do końca nie wiedziałam czego się spodziewać.



Od samego początku miałam problem ze stylem pisania autorki, który jest dość specyficzny. Cały czas czułam jakbym cofnęła się do szkoły i czytała jakaś lekturę, co wywoływało we mnie ogromną frustrację. Gdyby jednak przymknąć na to oko to otrzymujemy całkiem fajną historię.



Pisarz, Konrad Romańczuk dostaje w spadku dom w środku lasu zwany „Lichotką” z przeuroczą gotycką wieżyczką, którą jak się okazuje zamieszkuje Licho- anioł uczulony na własne pierze. Mało tego! W Posiadłości są jeszcze inni dożywotnicy… Potwór z głębin, którego pasją jest gotowanie, utopce mające słabość do łazienek w domu, Zmora, czyli trochę dziwny kocur i Szczęsny -widmo poety z zamiłowaniem do mówienia wierszem i nadmiernego wzdychania. Całość składa się nam na naprawdę szalone towarzystwo.



Ta historia jest pełna przezabawnych perypetii bohaterów, przy których śmiałam się do łez, a cięte riposty Romańczuka, będą jeszcze chodziły za mną przez długi czas. Naprawdę, jeśli przymknę oko na styl (co może być tylko i wyłącznie dla mnie problemem, bo pewnie wielu osobom się on spodoba) to zdecydowanie mogę polecić wam tę książkę do przeczytania.  

pokaż więcej

 
2019-03-24 12:23:25
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Ufff… NARESZCIE udało mi się skończyć „Zapisane w Pamięci”, co wcale nie było łatwym wyzwaniem, bo jak sami wiecie ta książka jest OGROMNA, a do tego strasznie wciąga!

Czytając „Obietnicę” miałam pewien niedosyt, jeśli chodzi charakter naszej bohaterki (czasami strasznie mnie irytowała, że dawała sobą tak pomiatać, a za moment niby taka odważna), tak tutaj Eva była „kompletna”, niczego jej...
Ufff… NARESZCIE udało mi się skończyć „Zapisane w Pamięci”, co wcale nie było łatwym wyzwaniem, bo jak sami wiecie ta książka jest OGROMNA, a do tego strasznie wciąga!

Czytając „Obietnicę” miałam pewien niedosyt, jeśli chodzi charakter naszej bohaterki (czasami strasznie mnie irytowała, że dawała sobą tak pomiatać, a za moment niby taka odważna), tak tutaj Eva była „kompletna”, niczego jej nie brakowało, postać dopieszczona w każdym szczególe.



O samej fabule nie będę się za wiele rozpisywała, bo po prostu trzeba to przeczytać, ale muszę wam kilka słów nakreślić o moich odczuciach przy „Zapisane w Pamięci”.



Książka opowiada o dwójce młodych ludzi ogromnie pokrzywdzonych przez życie. Niejeden raz łza zakręciła mi się w oku, gdy czytałam o okropieństwach, które spotkały Evę, jednak to Alex całkowicie skradł moje serce. Jego historia poruszyła mnie bardzo głęboko i strasznie wczułam się właśnie w tych momentach, gdy on opowiadał co go spotkało. Jak na mój ulubiony typ powieści przystało połączyło ich uczucie od pierwszego wejrzenia, mimo że Eva na początku opierała się temu wszystkiemu… no ale która z nas odmówiłby Alexowi? Wydaje mi się, że żadna.



Momentami dialogi Alexa i Evy były dla mnie zbyt wyszukane, używali zbyt „wielkich” słów, ale dawało to książce takiego specyficznego uroku, więc w sumie mogłabym zaliczyć to na plus.



Wszystko było dobrze przemyślane, obrazy wspaniale i dokładnie opisane, co zaspokajało czytelnika w 100%.



I mój hit! Ostatnio wiele książek opiera się na wulgarnym seksie typu „Wepchnął we mnie kutasa, aż wyszedł mi gardłem” i takie tam cudactwa, tak tutaj autorce udało się w zbliżeniach naszych bohaterów nadać pewną subtelność i wspaniałą intymność. Bardzo przyjemnie mi się to czytało.



Z całego serca polecam każdemu z was „Zapisane w Pamięci”, bo to wspaniała historia, która uczy, że życie mamy jedno i mimo że czasami dzieje się źle i myślimy, że nadszedł koniec, to przyjdzie moment, w którym nasz los się odmieni i być może tak jak Eva spotkamty miłość w najmniej spodziewanej chwili.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
14 13 61
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
zgłoś błąd zgłoś błąd