Marta 
https://www.instagram.com/bookrytyka
26 lat, kobieta, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 4 godziny temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-24 10:15:30
Wypowiedziała się w dyskusji: Czytamy w weekend

Ja będę czytać Lśnienie Lśnienie To chyba dobry moment na coś klimatycznego:)
Ale już teraz wiem, że dołożę Freddie Mercury. Biografia legendy Freddie Mercury. Biografia legendy (filmu nie będę oglądać, ale do Queen mam ogromny sentyment:)

więcej...
 
2018-11-22 15:23:11
Wypowiedziała się w dyskusji: Ostrzeżenie: książka tylko dla dorosłych

Mam takie samo zdanie, w dobie internetu dla dzieciaków nic nie jest niedostępne, a już na pewno nie jakieś "zakazane księgi":)

więcej...
 
2018-11-20 20:27:16
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

bookrytyka.com.pl

Może i dr Shepherd jest doskonałym lekarzem medycyny sądowej, ale niestety nie jest równie dobrym pisarzem. Dziś zapraszam was na parę słów o tym, dlaczego „Niewyjaśnione okoliczności” to jedno z moich największych rozczarowań książkowych tego roku.
Wydawnictwo Insignis sporo musiało zainwestować w promocję tej pozycji. Książka nieustannie "atakowała" mnie na Instagramie;...
bookrytyka.com.pl

Może i dr Shepherd jest doskonałym lekarzem medycyny sądowej, ale niestety nie jest równie dobrym pisarzem. Dziś zapraszam was na parę słów o tym, dlaczego „Niewyjaśnione okoliczności” to jedno z moich największych rozczarowań książkowych tego roku.
Wydawnictwo Insignis sporo musiało zainwestować w promocję tej pozycji. Książka nieustannie "atakowała" mnie na Instagramie; liczne rozdania u topowych blogerów, przeplatające się z jednogłośnymi zachwytami, przełamały w końcu mój opór przed mocno promowanymi nowościami i dałam się wciągnąć w ten nurt marketingowej rzeki. Uznałam, że szykuje się przede mną naprawdę mocna i ciekawa historia, tym bardziej za tym przemawiał fakt, że tematykę morderstw i sekcji zwłok po prostu lubię (jakkolwiek by to nie zabrzmiało).

Przyznajcie, że opis brzmi świetnie! Tymczasem prawda okazała się być być zupełnie inna. Moim pierwszym i najważniejszym zarzutem wobec tej książki, jest koszmarny styl i forma. Historia, która miała okazać się fascynująca i szokująca, ciągnie się jak flaki z olejem. Bardzo dawno żadna książka, aż tak mnie nie znudziła. Gdy pierwszy ją odłożyłam, nie miałam ochoty więcej po nią sięgać. Dr Shepherd opowiada o swym życiu w sposób sztampowy, zupełnie pozbawiony jakiegokolwiek polotu. Czytanie tej książki porównałabym do siedzenia na nudnym wykładzie. Problem może polegać na tym, że Shepherd chyba nie mógł do końca zdecydować się na temat, którego miała dotyczyć. Tematyka morderstw oraz ich medycznych aspektów gryzie się z autobiograficznymi wstawkami, doktor nie umiał ich spójnie połączyć. Dzięki temu pomiędzy nudnymi opisami ciekawych spraw, czytamy jeszcze nudniejsze opisy jego osobistego życia. Książka ta jest luźną relacją z życia, brak jakiejkolwiek ciągłości w historii. Pomiędzy poszczególnymi sprawami przewijają się inne dawne morderstwa, kryzys w związku czy opis rodzinnego obiadu. Fakt ten początkowo starałam się ignorować, jednakże po czasie niedokończone myśli i wątki (do niektórych już nawet nie wracał) zaczęły mnie męczyć.

Jaki obraz doktora wyłania się z tej opowieści? Niestety nie mam zbyt wiele o nim dobrego do napisania. Shepherd, pomimo swojej inteligencji i pasji do pracy, irytuje mnie od pierwszej strony. Z tekstu wynika, że jest on pracoholikiem i egocentrykiem. Czytając zdani,a gdy pisze o sobie: "Jednakże młody, zdolny doktor Richard Shepherd nie miał lekko w starych państwowych kostnicach, gdzie nowe metody dopiero torowały sobie drogę." mimowolnie przewracałam oczami. Ponadto pisał, że jest doskonałym i kochającym ojcem, doskonałym lekarzem, dobrym człowiekiem . Denerwowało mnie, gdy pisał o sprawach, które pod znakiem zapytania stawiały moralność policji czy innych organów- starał się siebie wybielać i zawsze musiał wypaść w dobrym świetle. Te cechy charakteru niestety przysłaniają jego ogromne doświadczenie zawodowe i wiedzę, które przecież miały grać w tej opowieści pierwsze skrzypce.
Na całość opinii zapraszam na bookrytyka.com.pl

pokaż więcej

 
2018-11-15 14:41:00
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

bookrytyka.com.pl

Czym dla was jest pasja? Sposobem na spędzanie wolnego czasu lub odskocznią od codzienności? A może to praca jest waszą pasją? Historia Wandy Rutkiewicz to doskonała i wymowna lekcja życia. O człowieku, którego życiem całkowicie zawładnęła fascynacja górami, przysłoniła przy tym życie prywatne i zawodowe. Anna Kamińska stworzyła opowieść na kanwie wspomnień znajomych...
bookrytyka.com.pl

Czym dla was jest pasja? Sposobem na spędzanie wolnego czasu lub odskocznią od codzienności? A może to praca jest waszą pasją? Historia Wandy Rutkiewicz to doskonała i wymowna lekcja życia. O człowieku, którego życiem całkowicie zawładnęła fascynacja górami, przysłoniła przy tym życie prywatne i zawodowe. Anna Kamińska stworzyła opowieść na kanwie wspomnień znajomych bliższych i dalszych, rodziny, współpracowników Wandy. Z jakim efektem?

Wanda Rutkiewicz- legenda, która wciąż żyje

Forma przyjęta przez autorkę w tym przypadku sprawdziła się rewelacyjnie. Ze wspomnień najbliższych utkała niezwykle wciągającą opowieść, drobiazgowo zrekonstruowała życie Wandy Rutkiewicz od najmłodszych lat do samego końca. Opisywała nie tylko jej życie, ale i otoczenie w jakim przyszło Wandzie dorastać, trudne warunki dzieciństwa, wrocławską atmosferę lat powojennych. Z biografii powoli wyłania się postać pełna kontrastów, której ambicje i pełna samozaparcia droga na szczyt wprawiają czytelnika w zdumienie. Styl pisania Kamińskiej jest barwny i ciekawy, tak samo jak osoba, którą opisuje. Książka jest solidnie wydana, a całość wieńczy duży wybór fotografii, ożywiających odbiór tekstu.

Symbol determinacji czy zimne wyrachowanie?

Podstać Wandy Rutkiewicz stanowią z pozoru sprzeczne cechy. Z jednej strony jej aparycja, urok osobisty i wdzięk działały na ludzi jak magnes, z drugiej zaś była społecznie wycofana, zamknięta w sobie i nieskłonna do zwierzeń. W biografii znajdujemy zapis wspomnień dziesiątek osób, które miały do Rutkiewicz stosunek neutralny, przyjacielski czy wrogi. Przez jednych widziana jest jako bezwzględna wspinaczka, idąca po trupach do celu, przez drugich natomiast jako symbol dobroci, altruizmu. Kamińska bardzo umiejętnie lawiruje pomiędzy wszelkimi kontrowersjami zbudowanymi wokół postaci Rutkiewicz (negatywna ocena jako kierowniczki podczas wyprawy na Gaszerburmy, wątpliwości co do osiągnięcia szczytu Annapurny). Nie wybiela życiorysu himalaistki, nie umniejszając przy tym jej dokonaniom.

Dla kogo?
Książkę mogę polecić wszystkim fanom literatury górskiej, ale również tym, którzy uważają, że w góry wysokie idą tylko szaleńcy i samobójcy. Ta biografia pozwala zrozumieć, jak różne cele i motywacje kierują naszym życiem. Wielokrotne ryzykowanie własnym życiem wymaga ogromnej siły charakteru i odwagi. Alpiniści i himalaiści, którzy nie mieszczą się w ogólnie przyjętych społecznych ramach, zazwyczaj są uważani za wariatów i oceniani negatywnie. Widać to szczególnie, jeśli w górach wydarzy się jakaś tragedia- często na ofiarach nie zostawia się suchej nitki. Jednakże, jak pisał Bukowski: "Szaleństwo to rzecz względna. Kto ustala normę?". W każdym razie, książkę serdecznie wam polecam.

pokaż więcej

 
2018-10-25 11:17:29

Moim zdaniem Forrest Gump to bardzo przerysowana i kiepska powieść, z której powstał świetny film. Film stał się kultowy, ale książka przeszła u mnie bez echa.

więcej...
 
2018-10-16 14:44:09
Ma nowego znajomego: Marvelnba
 
2018-10-16 14:43:55
Ma nowego znajomego: Felzmann
 
2018-10-16 14:43:40
Ma nowego znajomego: Angel676
 
2018-10-16 14:43:26
Ma nowego znajomego: bookmoodpl
 
2018-10-06 18:10:48
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Seria: Na F/Aktach

„Równonoc” to książka odnosząca się do tajemniczego zaginięcia czterech nastolatków z woj. zachodniopomorskiego pod koniec lat 90. A raczej traktująca o bólu rodzin zaginionych. O życiu matek na granicy żałoby i nadziei, którym nie będzie dane zaznać już spokoju. O niepewności i ulotności względnie spokojnego życia. Lubicie, gdy literatura wzbudza w was skrajne uczucia? Jeśli tak, zapraszam do... „Równonoc” to książka odnosząca się do tajemniczego zaginięcia czterech nastolatków z woj. zachodniopomorskiego pod koniec lat 90. A raczej traktująca o bólu rodzin zaginionych. O życiu matek na granicy żałoby i nadziei, którym nie będzie dane zaznać już spokoju. O niepewności i ulotności względnie spokojnego życia. Lubicie, gdy literatura wzbudza w was skrajne uczucia? Jeśli tak, zapraszam do poniższego wpisu, w którym wyjaśniam dlaczego ta książka wzbudziła we mnie negatywne emocje.

Reportaż Czy Fikcja?
Pierwsze i najważniejsze pytanie odnośnie tej książki. Opis wydawcy sugeruje nam dokument.
Tymczasem na wstępie książki znajduje się informacja, że tekst jest dziełem fikcji literackiej. „Wypowiedzi i myśli bohaterów, ich charakterystyka, a także opisy miejsc i wydarzeń nie mogą stanowić źródła wiedzy o faktach”. Książka w całości jest zbudowana na wypowiedziach bohaterów, więc już możemy sobie odpowiedzieć na zadane pytanie, że jest to fikcja. Teraz zadam jeszcze ważniejsze pytanie: Jaki jest sens tego zabiegu? Na to nie mam odpowiedzi, bo zwyczajnie nie mam pojęcia. Przejdźmy do samej treści.

18 Faz Smutku
Autorka podzieliła pracę na 18 krótkich rozdziałów, które nazywa fazami. To co mi się podobało, to świetny styl i wczucie się w role cierpiących matek. Surowe słownictwo, bez żadnych upiększeń, sprawia, że czyta się naprawdę szybko i przyjemnie (pomimo trudnej tematyki). Myślę, że gdyby autorka postanowiła z tych historii napisać reportaż, byłaby to świetna opowieść. Mamy tutaj naprzemienne relacje matek i ojców życia po zaginięciu dzieci. Relacje te są bardzo poruszające i brzmią autentycznie. Czy może być coś gorszego niż niepewność i niewiedza? Ci rodzice od lat oczekują na powrót dzieci do domu, żyją w ciągłym napięciu, zdając sobie jednocześnie sprawę z beznadziejności sytuacji. Ta opowieść zwraca również uwagę na bardzo istotną sprawę, czyli to, jak działała policja w latach 90. Brak zainteresowania, zbywanie wszelkich pytań, brak podjęcia podstawowych kroków w śledztwie są równie przerażające, co zaginięcie chłopców.
Całość recenzji na bookrytyka.com.pl

pokaż więcej

 
2018-09-24 17:24:40
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-09-23 18:10:04
Wypowiedziała się w dyskusji: Ile klasy w klasyku: Harry Potter

Mam wrażenie, że autor artykułu myli utwór klasyczny z kultowym. Wiele lat minie, zanim ta seria będzie zaliczana do klasyki (lub nie). Natomiast już teraz wiem, że to będą powieści kultowe. To książki, na których budowało się dzieciństwo dzieci lat 90.

więcej...
 
2018-09-23 17:27:15
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Żydzi Polscy". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.

Niemiecki nazistowski obóz zagłady w Sobiborze jest dziś jednym z najbardziej tajemniczych obozów umiejscowionych na terenie Polski. Powstał w kwietniu 1942 r. przy stacji Sobibór na linii kolejowej Chełm-Włodawa. Podczas półtora roku jego funkcjonowania, zamordowano tam około 300 tys. Żydów (liczba ta jest orientacyjna, historycy do dziś się spierają, że faktycznie było ich więcej).

Obóz...
Niemiecki nazistowski obóz zagłady w Sobiborze jest dziś jednym z najbardziej tajemniczych obozów umiejscowionych na terenie Polski. Powstał w kwietniu 1942 r. przy stacji Sobibór na linii kolejowej Chełm-Włodawa. Podczas półtora roku jego funkcjonowania, zamordowano tam około 300 tys. Żydów (liczba ta jest orientacyjna, historycy do dziś się spierają, że faktycznie było ich więcej).

Obóz ten nie funkcjonuje na stałe w naszej świadomości historycznej. Jako, że został całkowicie zniszczony, jedynym jego śladem są wspomnienia osób, którym udało się przeżyć, zbiec oraz poświadczyć o przeżytym piekle W upamiętnieniu pamięci wspomnianych wyżej setek tysięcy ofiar, nieoceniony wkład posiada Marek Bem, wieloletni dyrektor Muzeum Pojezierza Łęczysko- Włodawskiego oraz jego filii: Muzeum Byłego Hitlerowskiego Obozu Zagłady W Sobiborze. Jednocześnie jest on inicjatorem Stowarzyszenia Upamiętnienia Sobiboru oraz Archiwum Sobiborskiego. To właśnie dzięki temu archiwum możemy poznać dziś historię obozu. Bem zebrał zapisy wspomnień byłych więźniów, wszelkie materiały prasowe, filmy dotyczące historii tego miejsca. M. in. efektem tych działań jest książka "Sobibór. Bunt wobec wyroku", to unikatowy zbiór relacji 28 byłych więźniów oraz 2 listów wyrzuconych z pociągu, których autorzy po dotarciu do Sobiboru zostali zamordowani. Wydawca książki, Zbigniew Gluza, w przedmowie zauważa: "Sobibór jako Strefa Pamięci powinien być przestrzenią bardziej uchwytną. Auschwitz stanowi wyrazistszy symbol nie tylko dlatego, że zgładzono tam więcej ludzi; samo miejsce pozostaje realne: przed oczami staje dawny obóz eksterminacji, a nie- las. Śmierć masowa w Sobiborze nie jest mniej ważna, ale zdecydowanie słabiej oddziałuje na wyobraźnię współczesnych. Dlatego Sobibór to nadal wspólny obowiązek- skoro tutaj trudno dostrzec Zagładę"

W książce tej postanowiono „pociąć” wspomnienia ocalałych, aby zachować chronologię wydarzeń. Zabieg ten jest logiczny, pokazuje kolejno trudy transportu, selekcji, pracy w obozie, powstania i ucieczki. Jednakże jednocześnie wprowadza on lekki chaos w odbiorze: relacja jednej osoby podzielona na kilkanaście części i wymieszana z innymi sprawia, że ciężko jest odnaleźć się w natłoku nazwisk i postaci. To chyba jedyna wada, którą znalazłam w tej książce.

Co do treści, nie podlega ona ocenie. Czy można słowami zrekonstruować dramat setek tysięcy osób, wysyłanych z bydlęcego wagonu prosto do komory gazowej? Tym bardziej, czy można słowami to skomentować lub ocenić? Żydzi byli zwożeni tutaj z różnych zakątków Europy: Polski, Holandii, Niemiec, Czechosłowacji, Francji, ZSRR. W karygodnych warunkach koleją nawet do 2000 tys. kilometrów. W większości relacji powtarza się niedowierzanie niedoszłych ofiar: nie mogli uwierzyć, że Niemcy zadadzą sobie aż taki trud, aby od razu ich zamordować. Prawda niestety okazała się inna.Obóz został zlikwidowany po udanym powstaniu zainicjowanym przez więźniów w październiku 1943 r. Niemcy starannie starli wszelkie ślady po katowni: obóz w całości został rozebrany, w jego miejscu posadzono fikcyjny las, cała dokumentacja na temat założenia i funkcjonowania obozu została zniszczona.

Powstanie więźniów w obozie był precedensowym wydarzeniem, które wprawiło w osłupienie Niemców. Ale po szczegóły odsyłam was do książki, bo kto opowie o tym lepiej, jeśli nie sami więźniowie? Niestety z kilkuset osób, które uciekały, wojnę udało się przeżyć ok. 40. Tym bardziej ich głos jest ważny i unikatowy. Bardzo zachęcam was do lektury. Temat jest trudny, ale z tym ciężarem historii będziemy się zmagać już zawsze. Więc pozostaje się jej uczyć i o niej pamiętać.
www.bookrytka.com.pl

pokaż więcej

 
2018-09-21 13:18:30
Wypowiedziała się w dyskusji: Znamy finalistów Nagrody Bookera!

Niestety żadna z tych pozycjijeszcze nie jest u nas dostępna... Pozostaje mi powrócić do wcześniejszych laureatów. Akurat mam do nadrobienia Hilary Mantel i jej podwójną Nagrodę Bookera.

więcej...
 
2018-09-19 14:44:34
Wypowiedziała się w dyskusji: Kup książkę, wspomóż szkołę!

Nie miałam okazji czytać "Chłopca z latawcem", chociaż wszędzie było o nim głośno.Natomiast szacunek za oddanie honorarium za nową książkę na rzecz fundacji, nie każdy mógłby się na to zdobyć.

więcej...
 
Moja biblioteczka
331 32 394
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (25)

Ulubieni autorzy (1)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (7)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd