Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
„Negatyw” spadł mi jak z nieba. Ostatnio bardzo chciałam odpocząć od thrillerów psychologicznych i dla odmiany przeczytać coś ze śledczym w roli głównej, a ta powieść okazał...

Czarni kontra biali i inne podziały

Autor recenzji:
Tytuł książki: Negatyw
Autor książki: Klaudiusz Szymańczak
7,17 (93 ocen i 44 opinie)

(…) większość ludzi jest do czegoś lub kogoś uprzedzona. To są irracjonalne lęki i leczenie kompleksów nienawiścią do innych. Nikt z nas nie jest od tego wolny.

„Negatyw” spadł mi jak z nieba. Ostatnio bardzo chciałam odpocząć od thrillerów psychologicznych i dla odmiany przeczytać coś ze śledczym w roli głównej, a ta powieść okazała się miłą odskocznią od ciągłego napięcia. Wprawdzie nie nazwałabym go rasowym, jak sugeruje wydawca na okładce, ale jest to kryminał, i to całkiem dobry.

Akcja toczy się dwutorowo. Oba wątki dotyczą śledztwa w sprawie morderstwa, jednak rozgrywają się w innym miejscu i czasie. Na szczęście Klaudiusz Szymańczak nie zdecydował się na odległą wycieczkę w przeszłość, a jedynie cofnął się o rok. I chwała mu za to, bo dzięki temu mamy wiarygodne porównanie realiów, jakie panują w dwóch oddzielonych oceanem krajach.

Motywem przewodnim jest nietolerancja na tle rasowym oraz wobec mniejszości etnicznych. Stąd też wziął się tytuł całej powieści. Jak stwierdził John „Filozof” Slade: Tam wszyscy czarni, tu wszyscy biali. Tam nie lubią białych, a tu pewnie nie przepadają za czarnymi. Jak w negatywie”. Niestety wszyscy w pewnym stopniu ulegamy uprzedzeniami, choć wydawać by się mogło, że w XXI wieku powinniśmy zostawić to już dawno za sobą. Jednak ludzie rzadko uczą się na czyichś błędach i sami muszą je powielić, żeby wyciągnąć z nich wnioski.

Autor wprost wytyka Polakom absurdalność ich przekonań. Za okrutną ironię uważa to, że w kraju, w którym w czasie drugiej wojny światowej wymordowano tysiące ludzi, coraz częściej słyszy się o neonazistowskich demonstracjach. Albo dlaczego masowo emigrujący na Zachód naród jest przeciwny uchodźcom? A już kwintesencją są słowa, jakie Szymańczak włożył w usta komisarza Hozera: Żyjemy w kraju, w którym normalni są ludzie (…) wierzący, że dwa tysiące lat temu żydowska dziewica urodziła chłopca, który chodził po wodzie, przemieniał tę wodę w wino, rozmnażał ryby i chleb, a potem powiesili go na krzyżu, a on, niczym jakieś żydowskie zombie, wyszedł z grobu i poleciał w kosmos. I to jest normalne (…) ale to, że moja córka chciała kochać kobietę, a nie mężczyznę, to było, kurwa, i nadal jest nienormalne i niemoralne”. Ten cytat jasno daje do zrozumienia, jakie jest stanowisko autora w tej kwestii.

Niestety nie obyło się bez błędów, z których najistotniejszym jest brak konsekwencji w kreowaniu niektórych postaci. Ich początkowy zarys kompletnie różni się bowiem od tego prezentowanego przez większość książki. Przemiana ta byłaby znacznie bardziej przekonująca, gdyby postępowała stopniowo, wraz z rozwojem fabuły, a nie w trakcie jednego rozdziału. Reszta błędów jest mniejszego kalibru i nie jest warta większej uwagi. A ponieważ jest to debiut, nie ma sensu gasić zapału autora, zwłaszcza że mogą powstać kolejne tomy z udziałem agenta specjalnego Johna Slade’a.

A teraz czas poświęcićtrochę miejsca samemu autorowi. Klaudiusz Szymańczak w przeszłości pracował w pruszkowskiej policji, jednak ze względu na podjęte studia postanowił porzucić służbę. Mimo że ukończył politologię i amerykanistykę, to nieustannie się dokształca, m.in. studiuje filozofię na jednym z londyńskich uniwersytetów. Jego fascynacja historią i kulturą USA zaowocowała wieloma podróżami, które w dużym stopniu ułatwiły mu pracę nad debiutancką powieścią, a niektóre odwiedzone przez niego miejsca stały się tłem wydarzeń „Negatywu”. Swoimi pasjami obdarował głównego bohatera, co czyni Slade’a dość nietuzinkową postacią.

„Negatywowi” z pewnością nie można wystawić negatywnej opinii, ponieważ na nią nie zasługuje. Co oczywiście nie oznacza, że książka jest rewelacyjna, bo sporo jej do tego brakuje. Ale jest to kawałek solidnej roboty i bardzo się cieszę, że LC zdecydowało się objąć swoim patronatem ten szczególny debiut literacki. Jestem zdania, że krajowym pisarzom poświęca się stanowczo zbyt mało uwagi, zważywszy że ich twórczość nie odbiega poziomem od zagranicznych autorów. Oczywiście renoma robi swoje, ale najpierw należy sobie na nią zasłużyć, co obecnie jest praktycznie niemożliwe bez wiarygodnych sponsorów.

Natalia Neisser



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>

Pokaż wszystkie oficjalne recenzje książek
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Zaczął się długi majowy weekend. Nie wszyscy niestety mogą korzystać z jego uroków. Dla tych, którzy pracują lub jeszcze uczą się do matury mamy kilka premier, które ukażą się w przyszłym tygodniu pod naszym patronatem. Wśród nich mocna „Siła” Naomi Alderman, wznowienie „Dżozefa” Jakuba Małeckiego oraz najnowsza powieść Wojciecha Chmielarza „Żmijowisko”!


więcej
więcej powiązanych treści

Opinie czytelników


O książce:
Chirurg

Z Tess Gerritssen mam pewien problem. Uwielbiam jej styl i wątki kryminalne, które konstruuje. Ale jednocześnie nie lubię Jane Rizzoli i jej życ...

zgłoś błąd zgłoś błąd