Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Maska

Tłumaczenie: Hanna Milewska
Wydawnictwo: Albatros
5,98 (156 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
7
8
17
7
30
6
39
5
27
4
16
3
12
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Mask
data wydania
ISBN
978-83-7659-215-2
liczba stron
326
słowa kluczowe
horror/ thiller/ maska
kategoria
horror
język
polski
dodała
Pinko1700

Carol Tracy wraz z mężem Paulem pragną zaadoptować dziecko ; w trakcie spotkania z adwokatem rozpoczyna się ogromna burza, żywioł, którego błyskawice uderzają w okna biura O'Briana, lekko go raniąc. Pozostałej dwójce bohaterów nic się nie stało, jednak od tej pory Carol prześladuje myśl, iż coś nadludzkiego próbuje przeszkodzić im w adopcji. Zagubione dokumenty potwierdzają jej tezę. Od tej...

Carol Tracy wraz z mężem Paulem pragną zaadoptować dziecko ; w trakcie spotkania z adwokatem rozpoczyna się ogromna burza, żywioł, którego błyskawice uderzają w okna biura O'Briana, lekko go raniąc. Pozostałej dwójce bohaterów nic się nie stało, jednak od tej pory Carol prześladuje myśl, iż coś nadludzkiego próbuje przeszkodzić im w adopcji. Zagubione dokumenty potwierdzają jej tezę. Od tej pory małżeństwo, oraz kobieta, która wychowywała Carol są świadkami dziwnych wydarzeń- ataków domowego pupila, odgłosu siekiery wydobywającego się z nieznanego źródła oraz wypadku, w którym nieznacznie ucierpiała dziewczynka. W szpitalu- z powodu amnezji dziewczyny - nazwano ją Jane Doe. Carol poczuła odpowiedzialność względem nastolatki- po kilku odwiedzinach nawiązała z nią pewnego rodzaju więź. Ze wszystkich sił stara się pomóc Jane w przywróceniu pamięci za pomocą hipnozy. W trakcie okazuje się jednak, że Jane w swoim ciele wcale nie jest sama ...

 

źródło opisu: www.pamietnik-czytania.blog.onet.pl

źródło okładki: google.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1191
Mandriell | 2012-11-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, W 2012
Przeczytana: 25 listopada 2012

WSZYSCY NOSIMY MASKI.

Dean Koontz to autor, z którym mam niemały problem. Do tej pory przeczytałem cztery jego książki, z czego dwie („Przepowiednia” i „Dobry zabójca”) uważam za naprawdę dobre. Jedna („Trzynastu apostołów”) w moim odczuciu była kompletną stratą czasu. Dziś, po niemalże tygodniu czytania zamknąłem ostatnią stronę „Maski”, którą postawię w środku, między tymi dobrymi i tym fatalnym tworem amerykańskiego pisarza. Do tej pory nie wiem jednak, czy dawać autorowi kolejne szanse, czy jednak poszukać innych dostawców rozrywki.

Historia opisana w książce jest dość typowym horrorem z duchami w roli głównej. Typowa dla dzisiejszego odbiorcy, ponieważ należy pamiętać o tym, że w USA książka wydana została bodajże w 1981 roku, co na tamte czasy wcale nie musiało być wtórne ani przewidywalne. Poznajemy poukładane, młode, pełne życia i zapału małżeństwo - Carol i Paula. Do pełni szczęścia brakuje im jednak dziecka, którego w normalny sposób począć nie mogą. Nie mogą, ponieważ Carol w przeszłości nie była tak poukładana, a jej błędy życiowe spowodowały bezpłodność. Dlatego też parę poznajemy, gdy odbywają rozmowę kwalifikacyjną z osobą odpowiedzialną za rozpatrywanie wniosków o adopcję.
W równoleglej linii czasowej poznajemy siedemdziesięcioletnią doktor, Grace Mitowski, przybraną matkę Carol. Kobieta jest twardo stąpającą po ziemi osobą, wierzącą w to, co można dotknąć, zobaczyć, udowodnić nauką. Przyjdzie jej jednak przewartościować pogląd na otaczający świat.
I jak to w większości opowieści grozy bywa, w pewnym momencie zaczyna dziać się coś niebywałego... Któregoś dnia Carol potrąca nastoletnią dziewczynę, która, jak się okazuje, cierpi na amnezję.

Książkę czyta się dość szybko, nie natrafiłem na zbędne, czy przydługie opisy, które mogłyby mnie ewentualnie znużyć, co jest plusem „Maski”. Dlaczego jednak uważam, że książka jest przeciętna? Otóż, dość mocno przeszkadzają tu opisy seksu, które są w większości... po prostu śmieszne i każą kojarzyć się z patosem rodem z filmów Bollywood. Kolejny, ważniejszy nawet minus, to dość płascy bohaterowie, jedynie Paul jakoś się broni i nie jest do bólu jednowymiarowy, ale niestety w książce jest go zdecydowanie za mało. Natomiast największa wada to dla mnie walka, jaką musi stoczyć budząca sympatię Grace Mitowski. Jest mocno przesadzona, naciągana i, niestety, budząca uśmiech politowania, a to chyba nie było zamierzeniem autora. Tyle, jeśli chodzi o minusy.
Bardzo podobało mi się zakończenie, w którym napięcie jest w bardzo sprawny sposób budowane. Czujemy, co niebawem się wydarzy, niczego jednak nie możemy być pewni.
Dodatkowym atutem jest ostatnia scena, zostawiająca czytelnika w niedopowiedzianej sytuacji, otwarta.

Podsumowując, „Maska” to tylko przeciętna książka, jednak bardzo sprawnie napisana. Wciąga czytelnika od pierwszej do ostatniej sceny, zostawia go z miłym odczuciem na końcu, jednak nie brakuje jej wad, które miejscami śmieszą, a fabuła w pewnych momentach dla dzisiejszego odbiorcy jest przewidywalna i wtórna. Jeśli jednak macie wolny wieczór, sympatyzujecie z Deanem Koontzem, lub po prostu lubicie historie z dreszczykiem, powinniście się całkiem dobrze bawić.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lustereczko, powiedz przecie

Niestety, ale pierwsza część o wiele bardziej przypadła mi do gustu... Szczerze mówiąc, to trochę zmęczyłam tą książkę, a przecież cały sens tego typu...

zgłoś błąd zgłoś błąd