Bibliotekarki

Wydawnictwo: Skrzat
4,43 (320 ocen i 87 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
11
7
39
6
43
5
62
4
30
3
66
2
26
1
34
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7437-615-0
liczba stron
304
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Magda

Elegancka Żywia, zapracowana Halinka, pedantyczna Marta, życzliwa pani Stenia, Agata i Kasia zawsze w potrzebie finansowej, towarzyskie układy i przepychanki, a nawet... duch.
Pierwsza na polskim rynku książka o bibliotekarskich realiach. Szczera do bólu.

 

Brak materiałów.
książek: 0
| 2011-01-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 listopada 2010

Biblioteka to bardzo specyficzne miejsce. Dla jednych jest to Świątynia, miejsce szczególnego kultu, w którym mogą ziścić się wszelkie marzenia czytelnicze. Z kolei inni widzą w Niej bezużyteczny obiekt, marnujący jedynie przestrzeń i pieniądze, a osoby pracujące w bibliotece wedle najróżniejszych stereotypów postrzegane są jako starsze panie, nie posiadające gustu, życia osobistego, które wiecznie proszą o zachowanie ciszy, a na najniewinniejsze nawet pytanie odpowiadają „nie wiem”, bądź też „nie ma”. I to właśnie z tym stereotypowym postrzeganiem bibliotekarek, ale też i samej biblioteki, postanowiła zmierzyć się Teresa Monika Rudzka w swojej debiutanckiej książce Bibliotekarki. Ale czy na pewno z nim walczy?

Główną bohaterką scalającą losy opisanych w książce bibliotekarek jest Pani Żywia – kobieta dystyngowana, wykształcona, obyta w świecie, która zamiast cieszyć się z zasłużonej renty, postanowiła ponownie podjąć pracę w bibliotece. Po roku starań została przyjęta do pracy w Filii nr 32 Miejskiej Biblioteki Publicznej bliżej nieokreślonego miasta. Z nowym zapałem zabiera się do pracy, a tam czekają na nią same niespodzianki…

Czytelnicy odwiedzający bibliotekę, mają swoje wyobrażenia na temat osób w niej pracujących, a często nie są one tak dalekie od tych wspomnianych już powyżej. Zapominamy jednak, że bibliotekarki to także zwykłe kobiety, majce zarówno swoje wady, jak i zalety. Po wyjściu z biblioteki muszą borykać się z własnym, codziennym życiem, brakiem czasu, czy też zawistnymi koleżankami. I taki właśnie obraz bibliotekarek, próbuje nam przedstawić Teresa Monika Rudzka. Bohaterki Bibliotekarek nie są aniołami, strzegącymi Tajemnej Wiedzy zgromadzonej w Świątyni, zwanej Biblioteką. Są to normalne osoby zmagające się z różnymi problemami, związanymi ze swoją pracą, takimi jak na przykład brak funduszy, brak odpowiedniego wykształcenia, donosy koleżeńskie, czy też brak choćby podstawowej znajomości obsługi komputera.

Nie ukrywam, że podczas lektury cały czas wyobrażałam sobie Bibliotekarki, ale też i Bibliotekarzy, pracujących w „mojej” bibliotece, bo łatwiej jest przecież odnieść się nam do tego, co znamy z własnego doświadczenia. Czy sytuacje opisane w Bibliotekarkach mają miejsce i tu? Czy i w tej bibliotece zdarzają się tak zróżnicowani czytelnicy o tak podobnych gustach literackich? Czy i u nas nigdy nie ma czystego ręcznika? W tym miejscu należy dodać, że brak wspomnianego przedmiotu był jednym z ważniejszych powodów wszelkich waśni wśród bibliotekarek.

Bibliotekarki to słodko-gorzka opowieść o osobach pracujących w bibliotece, która stara się ukazać choć odrobinę prawdy o tym skądinąd odpowiedzialnym zawodzie. Czy autorce udało się osiągnąć swój cel? Z jednej strony wątpię, gdyż niektóre opisane sytuacje były zbyt przerysowane, z drugiej jednak – warto by było, aby po lekturze Bibliotekarek zapytać się o opinię zaprzyjaźnionego bibliotekarza. Bo kto inny, jak nie on, najlepiej zna miejsce swojej pracy?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tajemnicza historia w Styles

Naprawdę świetny kryminał. Trzyma w napięciu do samego końca, a rotacja podejrzanych nie ustaje do ostatniej strony. Jedyne co mi przeszkadzało to tyt...

zgłoś błąd zgłoś błąd