Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kapitan Corelli

Tłumaczenie: Marek Fedyszak
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
7,24 (156 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
15
8
28
7
50
6
26
5
10
4
3
3
4
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Captain Corelli's Mandolin
data wydania
ISBN
83-7255-951-1
liczba stron
496
słowa kluczowe
Kapitan, Corelli
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Agnieszka

Louis de Bernières (1954) to jeden z najbardziej obiecujących pisarzy angielskich, trzykrotny laureat Commonwealth Writers Prize. Jego książka Mandolina kapitana Corellego, która obecnie ukazuje się (w związku z tytułem jej ekranizacji, której premiera odbyła się w Polsce 3 sierpnia 2001 roku) pod tytułem Kapitan Corelli, jest jego czwartą powieścią. Zaraz po opublikowaniu w 1994 roku zyskała...

Louis de Bernières (1954) to jeden z najbardziej obiecujących pisarzy angielskich, trzykrotny laureat Commonwealth Writers Prize. Jego książka Mandolina kapitana Corellego, która obecnie ukazuje się (w związku z tytułem jej ekranizacji, której premiera odbyła się w Polsce 3 sierpnia 2001 roku) pod tytułem Kapitan Corelli, jest jego czwartą powieścią. Zaraz po opublikowaniu w 1994 roku zyskała uznanie krytyków oraz niebywałą wręcz popularność - w następnym roku miała aż dziewięć wydań w samej Anglii. Została już przełożona na trzynaście języków. Kapitan Corelli to tragikomiczna opowieść o losach mieszkańców małej greckiej wysepki, głównie w latach II wojny światowej, a więc w okresie włoskiej i niemieckiej okupacji. Wątek romansu pięknej Greczynki z ekscentrycznym oficerem wojsk okupacyjnych jest osią, wokół której Bernieres zbudował tyleż realistyczny, co baśniowy świat swoich bohaterów. Okrucieństwa wojny, przedstawione zresztą niezwykle dosadnie, skontrastowane są na kartach powieści z jasnymi stronami życia, takimi jak miłość, przyjaźń, zabawa, piękno natury i muzyki. Nieskrępowany humor skutecznie broni tę przejmującą opowieść przed ckliwym sentymentalizmem.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5393
Fidel-F2 | 2016-11-25
Na półkach: Przeczytane

Mandolina kapitana Corellego, przy powtórnym wydaniu zmieniona nie wiadomo dlaczego w Kapitana Corellego, to trzecia z kolei pozycja autora na moim koncie. Poprzednie dwie 'Pył, co opada ze snów' i 'Wojna o czułe miejsca don Emanuela' były bezdyskusyjnymi majstersztykami. Naturalnie, tym razem oczekiwałem tego samego i nie zawiodłem się. Naturalnie.

Pierwsza sprawa to język - bez zarzutu. Bernières pisze w sposób prosty, nie udziwniony, z niewymuszoną elegancją. Umiejętnie stosuje zmiany stylistyczne przechodząc między narratorami czy formami wypowiedzi, adekwatnie dostosowując się do sytuacji. Inaczej brzmią przemyślenia wyszydzanego Duce, inaczej włoskiego żołnierza i inaczej Greka Janisa. Można tu znaleźć fragmenty szczęśliwe, radosne i niezaprzeczalnie śmieszne humorem bardzo ciepłym i promiennym; ale z drugiej strony bywa lirycznie, smutno i nostalgicznie; bywa że się wzruszymy a co wrażliwsi uronią łezkę smutku lub radości. Na medal spisuje się tu tłumaczący, Marek Fedyszak.

Druga rzecz to formalna konstrukcja powieści. Mamy tu narrację pierwszo- i trzecioosobową, mamy formę pamiętnika, notki historycznej czy ironicznego, wyszydzającego postać, wewnętrznego monologu. I znów autor nie szuka udziwnień na siłę. Pozostając wierny eleganckiej prostocie, stosuje rozmaite zabiegi na tyle na ile to konieczne w jego zamierzeniach. W ogólnym zarysie jest to jednak po prostu rzetelnie opowiedziana historia.

W aspekcie konstrukcji postaci Bernieres jest niezrównanym mistrzem. Każda z nich to prawdziwy człowiek, który różni się od innych znacznie bardziej niż tym, że pociera nos czy co drugie zdanie wtrąca, w zastępstwie przecinka, 'panie dziejku'. Ma indywidualną historię, szczególny temperament, swoiste emocje, reakcje, postępuje według swej wewnętrznej logiki i jak większość z nas czasem głupio i nieracjonalnie. Czasem zmrozi ją strach, czasem poniesie emocjonalna histeria, a innym razem obezwładni dojmujący smutek. Spod pióra Bernieresa nie wychodzą postaci monochromatyczne, lecz niewiarygodnie wręcz pełne, naturalne i prawdziwe.

Sama fabuła to, można rzec, nic specjalnego. Ot, historia kilku pokoleń pewnej greckiej rodziny i osób mniej lub bardziej z nimi związanych. Wojna, trzęsienie ziemi, miłość, dramaty rozczarowań, dramaty śmierci, rozstania i powroty, małe i większe radości. Życie po prostu. Czy może być większy banał? I tu znów ujawnia się geniusz Bernieresa. Bo trzeba być geniuszem by na tle tak zwyczajnej (chociaż, czy czyjekolwiek życie jest tak naprawdę zwyczajne?) opowieści, zawrzeć tak wiele treści. Bo w 'Mandolinie kapitana Corellego' uważny czytelnik będzie potrafił odleźć wiele. Wieloaspektowe rozmyślania nad człowiekiem, relacjami, wartościami, istotą człowieczeństwa; filozoficzne dociekania sensu życia; rozważania nad społeczeństwami, fatalistyczną nieuchronnością procesów w nich zachodzących, wojną, jej przyczynami i skutkami. To oczywiście lista niepełna, ogólny zarys bez wielości odcieni i niuansów. I to wszystko bez wielkich liter, nachalności, ogólnych kwantyfikatorów. Proza Bernieresa jest bardzo holistyczna, pojedyncze składniki wydają się tu trywialne, banalne i nieistotne. Dopiero spojrzenie na całość, szatańsko perfekcyjnie spasowaną; na ogromnie skomplikowaną a idealnie działającą maszynerię, pokazuje wielkość tej prozy i ogrom niesionej przez nią treści.

Na koniec trudno nie odnieść się do ekranizacji, znacznie bardziej znanej niż literacki pierwowzór. To dobry film, nawet bardzo dobry, ale to rzecz na motywach, nie pełnoprawna ekranizacja. W stosunku do książki to rzecz znacznie uboższa, skupiająca się na wybranych fragmentach i aspektach, pomijająca mnóstwo wątków i treści, co nie jest zarzutem a spostrzeżeniem. Powieść jest znacznie bogatsza i głębsza.

Biorąc pod uwagę wszystko powyższe, nie może być innej oceny niż 10/10. 'Mandolina kapitana Corellego' to powieść wyjątkowa. Zdecydowanie polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mam na imię Ania

Po przeczytaniu zastanawiałam się na ile tolerancyjna jestem, na ile tolerancyjni są moi znajomi, co zrobiłabym na miejscu Krzysztofa/Ani i czy rów...

zgłoś błąd zgłoś błąd