Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Braterstwo krwi

Tłumaczenie: Andrzej Syrzycki
Cykl: Gwiezdne Wojny: Dziedzictwo Mocy (tom 2) | Seria: Star Wars: Gwiezdne Wojny
Wydawnictwo: Amber
6,88 (92 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
9
8
18
7
30
6
16
5
9
4
2
3
2
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bloodlines
data wydania
ISBN
832412943X
liczba stron
376
słowa kluczowe
Star Wars, Gwiezdne wojny
język
polski

Wybucha wojna między Galaktycznym Sojuszem a Korelią. Jacen Solo kroczy szlakiem wiodącym na Ciemną Stronę Mocy, a jego ostatnie wątpliwości rozprasza nowy mentor. Han i Leia z przerażeniem obserwują, jak ich syn staje się wrogiem i wybiera drogę, którą poszedł kiedyś jego przodek – Darth Vader...

 

źródło opisu: [Amber, 2007]

Brak materiałów.
książek: 147
Tuesday | 2013-02-14
Na półkach: Przeczytane, Star Wars
Przeczytana: maj 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Braterstwo krwi" to pierwsza książka z serii Dziedzictwo Mocy, w której pojawiają się Mandalorianie. Już w prologu jest mowa o Bobie (właściwie cały o nim jest... i bardzo dobrze). Ogólnie powieść opowiada o wojnie Sojuszu z Korelią, drodze Jacena na ciemną stronę i życiu Boby. Moim zdaniem za dużo jest tu rozmyślań Solo nad tym, czy nie kieruje się żądzą władzy i spełnianiem własnych pragnień oraz czy Lumiya go nie wykorzystuje (troszkę za bardzo się nad sobą użala... Aczkolwiek i tak jest świetnym dowódcą i w ogóle...). Oczywiście wszyscy widzą jego przemianę, ale Mara ma na to dość dziwne wytłumaczenie, co też mnie denerwuje. Podobają mi się za to przemyślenia Bena i jego zmiana, bo dobrze, że w końcu zaczął dojrzewać.
Kilka rzeczy mnie tu zaskoczyło (całe szczęście, że raczej pozytywnie). Han Solo w zbroi albo Boba, który z kimś współpracuje – zdecydowanie bym się nie spodziewała.
A teraz bardziej mandaloriańsko - Boba ukazany z najlepszej strony. Jakoś tak... bardzo wewnętrznie... opisane rzeczy, które zazwyczaj omija się, nazywając "sprawami osobistymi".
Choroba, rodzina... Kilka smutnych momentów. Ale cieszę się, że Fett zaczyna powoli rozumieć co jest ważne - rodzina i Mandalora. I nawet zaczyna uczyć się Mando'a (no, trochę).
Wiem, że na pewno będę do tej książki często wracała, dokładniej – do części, w których są mando.
Podsumowując – jeśli wcześniej za bardzo namieszałam – książka bardzo fajna. Szybko i dobrze się czyta.


Opublikowane wcześniej tutaj:
http://www.mandayaim.com/r10,Dziedzictwo_Mocy_II_Braterstwo_Krwi

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rok na Majorce

Poznajcie Magdę, trzydziestokilkuletnią architektkę, która właśnie otrząsa się po dwóch nieudanych związkach. Pierwszym, małżeńskim, które zaowocowało...

zgłoś błąd zgłoś błąd