Szczenięce lata

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,24 (173 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
21
8
31
7
66
6
19
5
19
4
3
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8308017614
liczba stron
142
język
polski

"Szczenięce lata" opisują nieistniejący już świat dworów na Kresach. Ta prawdziwa gawęda, pisana piękną polszczyzną, jest kopalnią wiadomości na temat ówczesnych zwyczajów i tradycji.

 

Brak materiałów.
książek: 2317
Renax | 2017-08-29
Przeczytana: 28 sierpnia 2017

Melchior Wańkowicz 'Szczenięce lata' - ten kraj zostanie święty i czysty, jak pierwsze kochanie.... O Kresach i dworku szlacheckim

Byłabym tej książki nie słuchała, gdyby nie blogerka pani Maria Orzeszkowa, która pod moją recenzją 'Ziela na kraterze' zapytała o 'Szczenięce lata'. Prawdę mówiąc, myślałam, że to też książka o dzieciństwie dzieci Wańkowicza, a nie o jego dzieciństwie. Dzięki blogerce poznałam świetną książkę, której - teraz już wiem - żaden czytający Polak nie powinien ominąć, jak 'Pana Tadeusza'.
Poznawałam ją uszami. Czytał Michał Breitenwald, z przepięknym głosem. Nazwisko mi się nie kojarzy, ale już twarz tak.
'Szczenięce lata' ukazały się jeszcze w okresie przedwojennym w 1934 roku, mniej więcej w czasie opublikowania 'Opierzonej rewolucji'.
Książka mnie mocno wzruszyła, a zarazem w niektórych momentach oburzyła. Jednym słowem, nie słuchałam jej obojętnie, bo to lektura, której nie słucha się obojętnie. Nie jest to pierwsza książka Wańkowicza, którą czytałam, więc jakieś tam porównanie mam. Wydaje mi się, że jest to najwybitniejsze dzieło tego pisarza. W niespełna 150 stronach zawarł on całe piękno kresowego dworku, całą tęsknotę za utraconym dzieciństwem, za światem, którego już nie ma i ludźmi, którzy umarli. Konstrukcja książki jest przemyślana. Składa się z opisu najpierw dworku w Nowotrzebach, a potem dworku w Kałużycach. Opisy życia Kałużyc przeplata z opisami niszczenia tego miejsca w czasie rewolucji, potem znów jest opis życia dworku, tak jakby Wańkowicz próbował słowami przywrócić ten świat do istnienia.
Trafiła ta książka w mój obecny nastrój, bo niedawno zmarł mój tato i troszkę mam wrażenie, że skończyła się pewna epoka. Dopiero 'Szczenięce lata' uświadomiły mi te uczucia, ten nastrój. Jednak Wańkowicz nie rozpacza, jego odtwarzanie tego świata dzieciństwa jest już pogodzone z rzeczywistością, to takie oglądanie kasety wideo z dzieciństwa, żeby powrócić do chwil szczęśliwych.....
Wańkowicz rekonstruuje mentalność szlachecką ze wszystkimi jej zaletami: gościnnością, rodzinnością, ukochaniem przyrody, patriotyzmem, ale i wadami: na przykład oburzającym mnie traktatem o tym, że 'pan mógł 'brać' dziewki ze wsi, 'bo to Pan, a ludzie tego oczekiwali od niego'. Nie wiem, czy jakakolwiek kobieta oczekuje gwałtu! Ale taki był ten świat, zchierarchizowany, patriarchalny. I te poglądy na odwieczność przywilejów szlacheckich i położenia chłopów, tego że chcą żyć jak żyją.
Majstersztykiem pisarstwa jest w tej książce opis polowania na głuszca. Czuje się aż zapach lasu i słyszy ptactwo leśne. Lektor ładnie czytał gwarą białoruską i zaciągał po kresowemu, co jest istotnym elementem tej książki.
Na początku porównałam 'Szczenięce lata' z 'Panem Tadeuszem'. Może kogoś to odstraszyć, ja akurat jestem fanką tej książki. Już w czasach licealnych mi się podobała, bo te opisy przyrody, ten kresowy świat jest jak mój dom, moje dzieciństwo.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ocean na końcu drogi

Strach się bać, co autor miał na myśli: bolesne wspomnienia z dzieciństwa? Deliryczna wersja jakiejś lokalnej legendy? Piekielna niania rodem z co gor...

zgłoś błąd zgłoś błąd