Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Znaszli ten kraj?...

Tłumaczenie: -
Wydawnictwo: Zakład Narodowy im. Ossolińskich
7,55 (105 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
18
8
29
7
32
6
15
5
5
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
-
data wydania
ISBN
83-04-04612-1
liczba stron
302
słowa kluczowe
Młoda Polska, Kraków, cyganeria
język
polski

Inne wydania

"Znaszli ten kraj?..." jest przede wszystkim próbą utrwalenia przez świadka i uczestnika szeregu epizodów i szczegółów, spostrzeżeń i sylwetek związanych z środowiskiem artystycznym Młodej Polski w Krakowie. Jest ten tekst oczywiście także - przy okazji - próbą sformułowania własnych opinii na temat szeregu - zdaniem Boya węzłowych - spraw z minionej epoki. (...) Felietonowa optyka,...

"Znaszli ten kraj?..." jest przede wszystkim próbą utrwalenia przez świadka i uczestnika szeregu epizodów i szczegółów, spostrzeżeń i sylwetek związanych z środowiskiem artystycznym Młodej Polski w Krakowie. Jest ten tekst oczywiście także - przy okazji - próbą sformułowania własnych opinii na temat szeregu - zdaniem Boya węzłowych - spraw z minionej epoki. (...)
Felietonowa optyka, wydobywająca przede wszystkim to, co śmieszne, działa niekiedy jak ołówek w ręku satyryka: pogrubia pewne rysy, uwypukla pewne cechy usuwając w cień inne: powstaje konterfekt podobny do swego pierwowzoru, ale wcale z nim nie identyczny.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 234
MaPaKi | 2012-06-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 czerwca 2012

Wybitna. Wiele osób pisze, że zaśmiewa się przy (...) do łez, albo śmieje się w głos. Cóż, ja na tyle nie tracę kontaktu z rzeczywistością.
Mimo to jednak przy tej lekturze śmiałem się w głos, a jadąc autobusem miałem na twarzy uśmiech od lewej do prawej.

Historyjki są tak wyborne, że byłyby zabawne nawet nieumiejętnie opowiedziane. Tyle tylko, że mistrzostwo Boya nie ulega wątpliwości, a to potęguje efekt.

Śmieszny obraz artystów Młodej Polski, portret Wyspiańskiego tak niezwykły, że nie znajduję odpowiedniego epitetu. Nieznane fakty związane mniej lub bardziej z "Weselem" Wyspiańskiego. Próba analizy cyganerii krakowskiej i Przybyszewskiego.

Zwykle kolejne felietony są lepsze od poprzednich. Polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nieobecni

Ta książka po prostu jest głupia. Głupia, głupia i jeszcze raz głupia. Z początku jeszcze można było się czymś zainteresować, natomiast później? Wizja...

zgłoś błąd zgłoś błąd