Po co komu biała kredka?

Wydawnictwo: Wydawnictwo TADAM
8,8 (10 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
2
8
3
7
0
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Po co komu biała kredka?
data wydania
ISBN
9788394789015
liczba stron
28
język
polski

Tysiące pytań i tysiąc odpowiedzi... A gdyby tak zadać jedno i na nim skupić swoją uwagę? Skoro świat pozwala nam pytać, nie bójmy się poddać próbie odpowiedzi. "Po co komu biała kredka" jest jedną z tych prób i oby nie ostatnią

 

źródło opisu: Wydawnictwo Tadam, 2017

źródło okładki: Wydawnictwo Tadam

Brak materiałów.
książek: 872
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Po uroczej serii "apocio?", "adlasiego?", "alejak?", "agzie?" przyszła kolej na pytania z lekka ambitniejsze. Latorośle kończy cztery latka, a więc pojawiają się bardzo proste, ale jakże skomplikowane w swej prostocie "co to znaczy jutro?", "dlaczego brzuch ma pępek w tym miejscu?" i moje ulubione "mamo, co to jest maszyna komperatywna?" =D. Pytanie o białej kredce (i o to, czy chmury to wata;)) także się pojawiło=) Falkowska? Gdzieś wtedy była? =) Bo mając na uwadze to, jak pięknie Autorka tłumaczy zasadność istnienia białej kredki, byłaby także w stanie łopatologicznie wytłumaczyć działanie tej nieszczęsnej maszyny komperatywnej;)

Zuzię, uroczą dziewczynkę z księżniczkowego pokoju, odwiedza Ciocia. Ciocia ma głowę na karku i zamiast konsoli/tony słodyczy/figurki My Little Pony/rolek przynosi Zuzi prezent, którym jest pudełko kredek. Postanawiają razem coś zmalować =) i wówczas pojawia się dylemat... po co komu biała kredka? Przecież jej nie widać... Jest zbędna. Niepotrzebna. Zajmuje cenne miejsce w pudełku, obok reszty kredek. Bo przecież zamiast białej mogłaby być np.: jaskrawopomarańczowa, albo jasnoróżowa, albo błękitna... No więc po co tak naprawdę producenci kredek upierają się przy tej białej kredce? Odpowiedz znajdziecie w książce =) Mało tego, w książce znajdziecie także piękne wytłumaczenie zasadności umieszczania białej, rzekomo zbędnej, kredki obok innych.

Wiecie ile zdań potrzebowała Autorka, żeby z prostej historii wydobyć sens, żeby odkryć wielgachne drugie dno? 2 zdania. Słownie: dwa. Dwa zdania, dzięki którym rodzic będzie mógł swobodnie zainicjować dyskusję z dzieckiem na temat: "bycia potrzebnym", "bycia szanowanym", "bycia ważnym i wyjątkowym". Bo właśnie o to chodzi w tej cieniutkiej książeczce. Wróć! Bo właśnie o to chodzi w każdej bajce: aby wydobyć kwintesencję historii, odnaleźć morał i wtłoczyć ogrom mądrości pięknych słów w życie naszego dziecka, naszej rodziny. Autorce się to udało. Ale nie w pojedynkę =) bo niemały udział sukcesie Po co komu biała kredka? miała autorka ilustracji, czyli Pani Ania Jamróz. Ogrom pracy, mnogość zastosowania białej kredki i przepiękne wizualizacje białej kredki - kredkowy zamek, kredkowa rakieta, kredkowa rybka i góra kredkowa. Po co komu biała kredka? nie byłaby tak wyjątkowa (mimo przepięknego przesłania i prostej, zrozumiałej dla dziecka formie przekazu) gdyby nie grafika.

Książeczka jest dopracowana, okraszona przepięknymi ilustracjami i, wbrew pozorom, bardzo kolorowa! Bo biała kredka ma magiczna moc: moc wyzwalania kolorów.

Ja się podczas lektury solidnie wzruszyłam, mąż się wzruszył. A jak na lekturę zareagował Czterolatek? Na pytanie "no i powiedz mi Synku, do czego służy biała kredka?" odpowiedział bez wahania, bez chwili zastanowienia, patrząc mi prosto w oczy: "do tego, żeby mama mogła zrobić zdjęcie telefonem" =D

Serdecznie polecam! =) I błagam Wydawnictwo: idźcie tą drogą! =) bo Małgosia Falkowska znajdzie odpowiedź na każde pytanie =) i czuję, że Ania Jamróz będzie w stanie każdą fantazje zwizualizować i tchnąć w grafikę szczyptę magii

http://tylkoskonczerozdzial.blogspot.com/2017/07/po-co-komu-biaa-kredka-magorzata.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Asystent śmierci

Zaraz, chwila, gdzie tam! Te gwiazdy liche, jak bicie posłańca. Za to, że brzydki temat zaczyna. Nie walmy go za to po twarzy. Postawię sprawę inac...

zgłoś błąd zgłoś błąd