Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6 (1 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788386383931
liczba stron
50
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
Wkp

Przygodowa fantastyka autorstwa Bartosz Słomki, znanego jako Termos, autora znanego z wielu niezależnych i awangardowych projektów. Brawurowo narysowana, z niebanalną fabułą pełną zaskakujących zwrotów akcji, pobudzająca wyobraźnię.

 

źródło opisu: http://www.wak.net.pl/ci-tytuly-0-6520-0~0.html

źródło okładki: http://www.wak.net.pl/ci-tytuly-0-6520-0~0.html

Brak materiałów.
książek: 4788
Wkp | 2017-05-03
Przeczytana: 02 maja 2017

HORN(Y)

Nowy album Bartosza „Termosa” Słomki to komiks dziwny. Nie ma ani głównego bohatera (choć tym od pewnego momentu staje się pewien róg), nie ma też właściwie żądnego wątku przewodniego. Pod względem konstrukcji przypomina bardziej sen, niż linearną fabułę. „Horn” okazuje się być na tym polu przerostem formy nad treścią, jednak to wciąż ciekawy komiks. Szczególnie w tych momentach, kiedy prezentuje nam zamknięte opowiastki obyczajowe.

Gdzieś pomiędzy Moskwą a Berlinem znajdują się ogródki działkowe Spocony Delfin. Tu dwie kobiety docierają do parceli 13, gdzie przyszły spotkać się z pewnym panem Krzysiem – mężczyzną w gumiakach, których lepiej jest nie zdejmować. Spotkanie to nie idzie szczególnie po ich myśli, jednak co nieco udaje się im uzyskać.
Tymczasem w Mexyku w pewnej starożytnej budowli dochodzi do zamiany rogu jednorożca na wibrator. Wydarzenie to staje się kluczowe dla całej opowieści, która od teraz toczy się dwutorowo. Konsekwencje będą… hmm… dziwaczne, a akcja przeniesie się w najbardziej niezwykłe, szalone i niesamowite miejsca by… I tu rodzi się zasadnicze pytanie, do czego to wszystko prowadzi?

Nie jestem do końca pewien czy Termos sam to w pełni wiedział, a raczej jestem przekonany, że mając pewien ogólny kształt historii poszedł w tym przypadku na żywioł. I to po prostu musiało się nie udać, jednak twórca „Ciach Bajera” i „Sikalfo” ma w sobie coś dziwnego, co przykuwa uwagę do jego prac i nawet jeśli odbiorca nic z tego nie rozumie, gotów jest wszystko skrytykować, zanegować i odrzucić, wciąż mu się to podoba. „Horn” to takie pomieszanie z poplątaniem właśnie, nic się tu nie zgadza i zgadza się wszystko, a czytelnik dobrze się bawi, choć nie wie do końca dlaczego.

Wracając jednak do tego, co wiem, najlepsze w komiksie były wspomniane wątki obyczajowe. Wśród nich prym wiedzie akcja męża, który chce przyłapać żonę na zdradzie (lub nie-zdradzie), jednocześnie zakładając się o to z kumplami. Sytuacja staje się absurdalną farsą, jaką jest zresztą cały ten album. Świadczą o tym także dialogi, cięte, wulgarne, wykręcone. Suchary też się wkradły, ale całość i tak robi bardzo pozytywne wrażenie.

Jak prezentuje się grafika? Undergroundowo bym rzekł. Punkowo niechlujna, brudna, czasem szczegółowa, czasem cartoonowa, czasem mocno prosta mi osobiście przypomniała komiksy czytane w „Produkcie” i podobnych magazynach – do których zresztą mam wielki sentyment. Wszystko to sprawia przyjemne wrażenie i o to przecież chodzi. Jeśli więc lubicie bezkompromisową, szaloną jazdę, która wrzuca różne gatunki do jednego garnka, miesza i patrzy co z tego wyjdzie, „Horn” się Wam spodoba.

Recenzja opublikowana na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2017/05/03/horn-bartosz-termos-slomka/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Śpiew kukułki

www.odnowegowiersza.blogspot.com „Śpiew kukułki” intryguje już od pierwszego spojrzenia na okładkę. Tajemnicza twarz ukryta za pajęczyną i hipnotyzuj...

zgłoś błąd zgłoś błąd