Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Władca świata

Tłumaczenie: Stefan Barszczewski
Wydawnictwo: Fronda
6,89 (19 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
2
7
8
6
5
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Lord of the World
data wydania
ISBN
9788380791268
liczba stron
352
kategoria
religia
język
polski
dodał
Szymon

Europa tworzy jeden organizm polityczny, rządzony przez parlament europejski i prezydenta zjednoczonego kontynentu. Do rywalizacji stają imperium amerykańskie i mocarstwo azjatyckie. O losach społeczeństw decyduje politycznie poprawna ideologia zwana humanitaryzmem, konsekwentnie wyrzucająca chrześcijaństwo z przestrzeni publicznej. Katolicy stają się zanikającą mniejszością. Eutanazję...

Europa tworzy jeden organizm polityczny, rządzony przez parlament europejski i prezydenta zjednoczonego kontynentu. Do rywalizacji stają imperium amerykańskie i mocarstwo azjatyckie.

O losach społeczeństw decyduje politycznie poprawna ideologia zwana humanitaryzmem, konsekwentnie wyrzucająca chrześcijaństwo z przestrzeni publicznej. Katolicy stają się zanikającą mniejszością.

Eutanazję zalegalizowano jako wybór dla każdego, kto chce „odejść z godnością”. Islam zagraża Staremu Kontynentowi. Wykluwa się Nowy Porządek Świata.

Brzmi znajomo, prawda?

Tyle, że powieść została napisana ponad 100 lat temu.

W roku 1907.

Ojciec Święty Franciszek, wracając do Rzymu z pielgrzymki na Filipiny w styczniu 2015 roku, powiedział: „Jest taka książka, przepraszam, że robię reklamę, została napisana w 1907 roku w Londynie….Nosi tytuł „Władca świata”, a autorem jest Robert Hugh Benson. I chociaż została napisana w 1907 roku, to warto ją przeczytać, a czytając ją dobrze zrozumiecie, co mam na myśli mówiąc o kolonizacji ideologicznej“.

W homilii z 18 listopada 2013 r. wymienił utwór Bensona, mówiąc, że pokazuje on, jak duch świata prowadzi do apostazji, „niemal jakby to było proroctwo, jakby autor przewidywał, co się stanie”.

„Władcę świata” stawia się do dziś w szeregu tak wybitnych dzieł, jak „My” Jewgienija Zamiatina (1921), „Nowy wspaniały świat” Aldousa Huxleya (1932) czy „Rok 1984” George’a Orwella (1948).

Autor powieści był synem anglikańskiego arcybiskupa Canterbury i pochodził z bardzo znanej i wpływowej na Wyspach Brytyjskich rodziny. Gdy udał się z pielgrzymką do Ziemi Świętej i ujrzał, „jak powszechny jest Kościół katolicki, zaś Kościół anglikański przypomina małą parafię”, przyjął wiarę katolicką. Powieść napisał już jako… katolicki ksiądz.



Dlaczego „Władcę świata” poleca Papież Franciszek?

Dlaczego uważa powieść za proroctwo?

Przeczytajcie, a zrozumiecie.

 

źródło opisu: https://wydawnictwofronda.pl/ksiazki/wladca-swiata

źródło okładki: https://wydawnictwofronda.pl/ksiazki/wladca-swiata

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2199
Renax | 2017-06-24
Przeczytana: 23 czerwca 2017

Książka ukazała się w lutym 2017 roku w wydawnictwie Fronda. Na okładce jest blurb z wypowiedzią papieża Fraciszka o tej książce. Ale nawet nie dlatego zechciałam ją przeczytać, ale dlatego że jest to powieść antyutopijna sprzed wieku, a takie książki mnie interesują. Interesuje mnie jak pisarze wyobrażali sobie przyszłość, przecież możemy takie wizje skonfrontować z rzeczywistością....
Tutaj mamy wizję świata oczami konwertyty, duchownego katolickiego, gorliwego gorliwością neofity.
Wikipedia powiada o nim, że był synem arcybiskupa Canterbury - duchownego anglikańskiego. W 1895 roku został też duchownym w tym wyznaniu, ale stopniowo zbliżał się ku katolicyzmowi, aż do wyświęcenia w wyznaniu rzymskokatolickim w dniu 11 września 1903. Powieść 'Władca świata' ukazała się w roku 1908. Zmarł w 1914, więc nie dożył upadku starego świata, dziewiętnastowiecznego.

Jego wizja apokaliptyczna, antyutopia różni się więc od innych antyutopii dwudziestowiecznych. Autor nie widział rodzącego się totalitaryzmu, nie widział faszyzmu, nie widział komunizmu i w ogóle wszystkich tych izmów, które XX wiek przeszedł niczym dżumę. Jego wizja świata przyszłości opiera się na świecie ducha. W sumie, gdy czyta się powieść, to nie przypominała mi ona jakiejś upiornej przyszłości, ale teraźniejszość. Jedyne co można nazwać utopią to miasto pod ziemią, ale już sztuczne światło jestem sobie w stanie wyobrazić. W ty świecie wszystko jest z azbestu, bo jak wiadomo szkodliwość tego popularnego surowca zauważono znacznie później.
Świat 'Władcy świata' składa się z trzech mocarstw: Europy, Ameryki i Azji. A Europie panuje 'humanizm' i 'słudzy eutanazji'. Władza świecka najbardziej zaś boi się chrześcijaństwa i kapłanów. Stopniowo są oni, chrześcijanie eliminowani z życia publicznego, prześladowani, aż wreszcie pokonani wraz z bastionem chrześcijaństwa - Rzymem. Bohaterowie książki to z jednej strony katolicki ksiądz Percy Franklin, a z drugiej - polityk europejski, zdecydowany przeciwnik chrześcijaństwa i fan humanitaryzmu i nowych porządków - Oliver i jego żona Mabel.
W powieści wiele jest opisów dojrzewania do wiary, rozważań duchowych, przemyśleń. To książka człowieka, który żył wiarą i głęboko się nad tym zastanawiał. Miałam aż wrażenie, że dzisiejszy świat aż tak głęboko nie wnika w takie sprawy. Z drugiej strony konflikt fabularny porusza, bo dotyka życia i rodziny. Na dogłębne problemy Mabel i Olivera odpowiadają dwie filozofie życia. Jedną uosabia skromny Franklin, ksiądz katolicki, a drugą - kreujący się na mesjasza, prezydent Europy Julian Felsenburg.Widzimy też jak ten konflikt moralny przeżyła w środku Mabel.
W świecie tym walka wartości odbywa się na poziomach władzy, przepisów prawa, propagandy gazetowej, działań terrorystycznych, działalności tajnych służb, aż wreszcie bezpośrednich ataków, głównie z powietrza.
Czy książka zaciekawi ludzi niezainteresowanych religią, których opisy doświadczeń mistycznych i wyborów etycznych nie interesują? Wydaje mi się, że tak, bo tak jak powiedziałam na początku, antyutopie to ciekawy gatunek literatury, pokazujący czego się bano, jak widziano przyszłość. Książka 'Władca świata' jest inna, bo pokazuje konflikt duchowy i co ważne, pokazuje przyszłość bez tego całego filtru XX wieku, który oszołomił Orwella, Zamiatina i innych. Nie mówię, że ten filtr jest gorszy czy lepszy, ale jest inny i choćby dlatego warto jest po tę książkę sięgnąć.
A na marginesie i od siebie dodam, że mnie ci słudzy eutanazji z książki przerazili.... Natomiast nie zrozumiałam zakończenia, kto pokonał kogo.
Jako literatura książka nie ma w sobie nic wyjątkowego. Można jej dać 6 gwiazdek.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Po stronie nadziei

Jeśli miałabym podać ulubionego poetę, to wskazałabym chyba Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Rzadko czytam wiersze, jeśli nie są one zamieszczone w pow...

zgłoś błąd zgłoś błąd