Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Trybunał dusz

Tłumaczenie: Jan Jackowicz
Cykl: Marcus (tom 1)
Wydawnictwo: Albatros
7,72 (322 ocen i 59 opinii) Zobacz oceny
10
31
9
55
8
107
7
82
6
27
5
15
4
2
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Il Tribunale delle anime
data wydania
ISBN
9788379859689
liczba stron
496
język
polski
dodała
Ag2S

Marcus i Clemente, agenci Trybunału Sumienia, tajnej organizacji kościelnej zajmującej się gromadzeniem informacji pozyskanych w trakcie spowiedzi, próbują wyjaśnić zagadkę zniknięcia studentki Lary. Marcus wierzy, że jest jeszcze szansa na uratowanie dziewczyny. Czy jego przeczucie jest irracjonalne, czy wynika z wrodzonego zmysłu obserwacji? Kto stoi za serią morderstw popełnianych na...

Marcus i Clemente, agenci Trybunału Sumienia, tajnej organizacji kościelnej zajmującej się gromadzeniem informacji pozyskanych w trakcie spowiedzi, próbują wyjaśnić zagadkę zniknięcia studentki Lary. Marcus wierzy, że jest jeszcze szansa na uratowanie dziewczyny. Czy jego przeczucie jest irracjonalne, czy wynika z wrodzonego zmysłu obserwacji? Kto stoi za serią morderstw popełnianych na sprawcach okrutnych przestępstw, których dotąd nie dosięgła sprawiedliwość?

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1279,38...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1279,38...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 64
Book_Kaffe | 2017-04-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Z początkiem miesiąca Wydawnictwo Albatros wznowiło polskie wydanie „Trybunału dusz”, autorstwa Donato Carrisi. Powieść to thriller, pierwsza część historii Marcusa, agenta Trybunału Sumienia. Osoby, które czytają moje recenzje, wiedzą już, że „specjalizuje” się w zimnych, skandynawskich klimatach, jednak dzięki Donato Carrisi, moja ciekawość czytelnicza została skierowana na południe europy. Włochy, Rzym, hierarchowie kościelni, tajemnice, symbolika i przestępstwa. Można napisać - so far so good.

Autor zbudował ciekawego bohatera, Marcusa, który kieruje się w życiu szóstym zmysłem. Gdybym miała użyć jakiegoś porównania, z przymróżeniem oka, to Marcus jest dla mnie takim „kościelnym” Patrickiem Jane, czyli konsultantem śledczym z serialu „Mentalista”. Jeśli spodziewacie się banalnej fabuły, to takiej nie otrzymacie. Jeśli spodziewacie się, że fabuła i zagadka potoczy się wokół drobnej grupy ewentualnych oskarżonych, to też tego nie dostaniecie. Czytelnik nie wie czego się spodziewać, a cała powieść jest jedną wielką tajemnicą i wzbudza niepewność.

To co mnie zainteresowało i „wciągnęło”, to właśnie ta wspomniana niepewność. W książce „Trybunał dusz”, nie znajdziecie niczego oczywistego, ani przewidywalnego. Myślę, że to świadczy o świetnym wyczuciu czytelnika, jakie posiada autor. Nie wiem, czy to jest doświadczenie, czy „talent”, jednak cokolwiek to jest, zrobiło to na mnie wrażenie.

Autor daje nam poznać bohatera, nie tylko z perspektywy jego unikatowego charakteru, ale także z perspektywy tajemnicy jaką owiana jest jego przeszłość. Skupiłam się na sylwetce Marcusa, ale to również dzięki doskonale zarysowanym otoczeniu, autor zbudował tak ciekawą osobowość śledczego.

Obok Marcusa ważną postacią jest policjantka Sandra Vega. Życie Sandry nie jest kolorowe, nie tylko ze względu na charakter jej pracy, jednak przede wszystkim ze względu na stratę osobistą, którą poniosła. Sandra w bardzo młodym wieku została wdową, a powód śmierci jej męża z czasem okazuje się bardziej tajemniczy, niż mogłoby się wydawać. To popchnie Sarę do rozwiązania tej zagadki samodzielnie.

Całość historii otacza sprawa zaginionej studentki Lary. Właściwie dziewczyna po prostu znika. Jednego dnia była, a kolejnego, ślad po niej zaginął. Sprawa ta w pewnym momencie spaja drogi tych dwojga. Już więcej nie napiszę bo zacznę „spojlerować”.

Są i słabsze momenty w książce. W pierwszej kolejności wymienię zbyt obszerne opisy. Nie ma ich zbyt wiele, ale czasem miałam chęć powiedzieć - już dajmy spokój i idźmy dalej, jednak dokładnie wtedy dochodziło do ciekawego zwrotu akcji. W którymś momencie nawet złapałam się na tym, że kiedy autor rozpoczynał coś opisywać, to wiedziałam, że zaraz nastąpi jakiś zwrot, co w konsekwencji potęgowało moją ciekawość.

Druga kwestia to wielowątkowość, którą posługuje się Carrisi. To, co dla niektórych może być atutem, dla innych może stać się problemem. Wydaje mi się, że wielowątkowość stosowana przez autora powinna być nieco bardziej okiełznana. Nie mam zastrzeżeń do samej wielowątkowości, jednak nie każdy lubi taką mieszankę wydarzeń. Moim zdaniem nie jest to jakiś zatrważający zarzut, jednak ta kwestia nie mogła być przeze mnie pominięta.

Chyba trochę podeszłam do recenzji od końca. Swoja drogą, znam też ludzi, którzy czytają książki od końca.

Reasumując. Tajemnicze morderstwa. Ciągłe napięcie. Dziwne zdarzenia, które z czasem wiążą się ze sobą. Autor zmusza czytelnika do myślenia i tropienia śladów razem z bohaterami oraz do analizy i wyciągania własnych wniosków.

Przeczytajcie, ale niekoniecznie od końca.

Moim zdaniem warto.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
What if? A co gdyby?

Książka zawiera w sobie wiele odpowiedzi na różne ciekawe pytania, napisane w sposób pobudzający wyobraźnię. Mimo iż nie odmieniła mojego życia oraz o...

zgłoś błąd zgłoś błąd