Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lewą ręką przez prawe ramię

Tłumaczenie: Milena Skoczko
Seria: Seria z przyprawami
Wydawnictwo: Smak Słowa
6,57 (92 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
6
8
14
7
27
6
25
5
15
4
2
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Venstre hånd over høyre skulder
data wydania
ISBN
9788392823438
liczba stron
208
język
polski

Mężczyzna stoi na chodniku i całuje kobietę. Pozornie bez powodu wybiega na ulicę i zostaje potrącony przez samochód. Kim jest ten mężczyzna? Co nim kierowało? I czy jest ktoś, kto go naprawdę zna?
„Lewą ręką przez prawe ramię” to wzruszająca i zarazem wstrząsająca opowieść o tym, jak niewiele wiemy o swoich najbliższych i o samotności w tłumie.

 

źródło opisu: http://sklep.smakslowa.pl/

źródło okładki: http://sklep.smakslowa.pl/

Brak materiałów.
książek: 0
| 2011-10-29
Na półkach: Przeczytane, 2011, L. obca
Przeczytana: 25 października 2011

Autorka książki pod intrygującym tytułem „Lewą ręką przez prawe ramię” stworzyła bardzo ciekawe i jednocześnie przenikliwe studium wzajemnych międzyludzkich zależności i relacji.

Kilka kobiet. Żona Alma. Nastoletnia córka Elvira. Kochanka Helen. Przez pryzmat tych kobiet, ich wspomnień, będziemy poznawali jednego mężczyznę, Simona, tworząc jednocześnie swój własny obraz tego całego obyczajowego majstersztyku.

Powieść zaczyna się tragicznie i niezrozumiale, naprawdę dziwnie. Wspomniany mężczyzna i kobieta stoją na chodniku. On ją całuje, po czym z niezrozumiałych powodów wybiega na ulicę, gdzie zostaje potrącony przez nadjeżdżający samochód. Równie dziwnie zachowuje się pozostawiona na chodniku kobieta…

Od początku czytelnika mocno nurtuje pytanie: Skąd się wzięło to niezrozumiałe zachowanie i czym było spowodowane? I jak to się ma do dziwnie brzmiącego tytułu?

Autorka w sposób starannie przemyślany w formie przeplatających się relacji wspomnianych kilku kobiet odsłania kolejne fragmenty całej złożonej historii, którą chce zaprezentować dając Czytelnikowi-Odbiorcy w ten sposób do tzw. myślenia, jak to się potocznie mówi. Pojedyncze relacje kobiet są subiektywne i jakby wyrwane z kontekstu całości, co jesteśmy w stanie dostrzec dopiero po jakimś czasie. Powiedziałabym, że relacje zdarzeń opowiadanych z perspektywy jednej osoby wręcz wprowadzają w błąd. Dlatego w trakcie lektury wiele razy towarzyszyło mi uczucie kluczenia po jakiś bocznych dróżkach. Prawdziwy i logiczny ciąg wydarzeń tworzą jedynie razem dając odpowiedź na zadane przeze mnie, pytanie, a także inne, które nasuwają się stopniowo w trakcie lektury.

Oprócz wątku głównego rozgrywającego się wokół Simona znajdują się w książce inne, równie ciekawe. Należy do nich wątek związany z siostrą Elviry, nieżyjącą Leną. Autorka zastosowała interesujący zabieg polegający na tym, że myśli Elviry poznajemy poprzez listy, które pisze do Leny. Niebanalną o melancholijnej barwie, własną historię życia opowiadają także rodzice Helen, kochanki Simona.

Warsztat pisarki jest niezwykle oszczędny. Oparty, w tym przypadku, na chłodnych relacjach poszczególnych osób, doskonale z mocą eksponuje to, z czym spotykamy się w życiu: miłością, zdradą, zagubieniem, samotnością również tą w przysłowiowym tłumie. Będąc widzem sztuki zatytułowanej „Lewą ręką przez prawe ramię” reżyserowanej przez norweską pisarkę Selmę LØNNING AARØ przekonujemy się o tym jak trudne i bolesne są wzajemne relacje, kiedy ludzi nie stać na otwartość i szczerość. W oparciu o tę powieść-sztukę (Nie macie czasem wrażenia, że książka to rodzaj spektaktu?). Czytelnik nie ma wyjścia i po prostu musi sobie uświadomić, że ludzie skupieni przede wszystkim na sobie i niepotrafiący mówić o własnych pragnieniach i uczuciach będą wiecznymi zbłąkanymi życiowo, samotnymi i smutnymi Don Kichotami.

Na koniec słów kilka chcę powiedzieć na temat okładki, która stanowi tło dla utworu poetyckiego zatytułowanego: "Pieśni o Elvirze Madigan" przewijającego się jako motyw przewodni powieści. Kim była Elvira Madigan? I co zrobiła, że powstała o niej pieśń? I jak należy rozumieć grafikę okładki w kontekście powieści? Najlepiej jak tego dowiecie się sami.

Polecam, bo warto!:)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Seniorzy w natarciu

'' Ale co robić kiedy się funkcjonuje w złodziejskim społeczeństwie , które źle traktuje swoich staruszków '' Bardzo miła i sympatyczna w odbiorze ks...

zgłoś błąd zgłoś błąd