Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sprawa pułkownika Miasojedowa

Wydawnictwo: K
8,55 (33 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
14
8
6
7
2
6
4
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9780907652601
liczba stron
614
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Sprawa pułkownika MiasojedowaDecyduje się na sprzedawanie w Polsce publikowanych przez londyńskie wydawnictwo KONTRE dzieł Józefa Mackiewicza wbrew woli zmarłego Pisarza i wbrew własnym przekonaniom.Józef Mackiewicz wierzył, ze nigdy nie zrobię nicze...

 

Brak materiałów.
książek: 0
| 2013-04-14
Na półkach: Przeczytane

Nie wiem, czy istnieje pojęcie pisarze wyklęci, na wzór żołnierzy wyklętych. Chociaż może bardziej pasowałoby określenie pisarze zapomniani, bądź pisarze przemilczani. Do takich na pewno można by zaliczyć Józefa Mackieiwcza. Mackieiwcz prawie wszystkie swoje książki napisał na emigracji, nie zezwalając na ich wydawanie w rządzonym przez komunistów kraju. Zakaz ten nie dotyczył drugiego obiegu oraz wydawnictw emigracyjnych. Zresztą władzy ludowej na wydawaniu jego książek specjalnie nie zależało, co sprawiło, że jego twórczość w znacznej mierze popadła w zapomnienie. Do dzisiaj niewiele zrobiono, aby zachować pamięć o tym pisarzu. Na pewno duży wpływ na to miały problemy z prawami autorskimi do jego książek, które jeszcze bardziej ograniczyły ich dostępność. Próbą przywrócenia pamięci o twórczości pisarza było ustanowienie nagrody literackiej im. Józefa Mackiewicza, chociaż w tym przypadku mam wrażenie, że pośmiertnie wyświadczono pisarzowi niedźwiedzią przysługę. Albowiem nagroda ta przyznawana jest bardziej za poglądy, niż za wartości literackie, przy okazji wikłając nazwisko wielkiego pisarza w bieżące przepychanki polityczne. Z mojego punktu widzenia, jako użytkownika serwisu LC istotne są tylko walory literackie ocenianych utworów i na nich zamierzam się skoncentrować oceniając „Sprawę Pułkownika Miasojedowa”. Lektura tej książki to mój pierwszy kontakt z twórczością Mackiewicza i od razu mogę powiedzieć, że jest to literatura piękna w pełnym tego słowa znaczeniu. Zarówno język, fabuła, jak i konstrukcja powieści to prawdziwa uczta dla miłośników dobrej literatury. Książka jest oparta na prawdziwych wydarzeniach tzw. sprawy Miasojedowa, pułkownika rosyjskiej żandarmerii oskarżonego o szpiegostwo na rzecz Niemiec i ma w sobie (przynajmniej w moim odczuciu) coś z wielkich XIX wiecznych powieści. Tematyka zaś jest na tyle uniwersalna, że gdyby nie nazwisko autora, można by przyjąć, że mógł ją napisać dowolny obcokrajowiec. Jest to książka trochę o historii, trochę o mechanizmach władzy, trochę o miłości i trochę o zwykłych ludziach uwikłanych w wir wydarzeń, na które nie mieli większego wpływu. Ponadto stanowi świetny obraz epoki, wieku XIX, który w sensie kulturowym i społecznym zakończył dopiero wybuch wielkiej wojny, oraz narodzin wieku XX z jego totalitaryzmami. Sam Mackiewicz w posłowiu do książki pisze: „Czytelnik polski przyzwyczajony, że po polsku pisze się prawie wyłącznie o Polakach i sprawach polskich, może wziąć mi za złe zarówno wybór osób, jak tematu, który mnie zafrapował. W moim jednak przekonaniu inni ludzie, nie tylko Polacy, są też ludźmi. Tematem zaś książki była próba opisu pewnego, ludzkiego splotu losów.” Ten uniwersalizm sprawia, że mamy do czynienia z literaturą na najwyższym, światowym poziomie. Szkoda tylko, że prawie kompletnie zapomnianą w Polsce, ojczyźnie jej autora.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarna Madonna

Rety, rety!! Czytam opinie Znajomych z LC, Znajomych, których bardzo cenię i aż mi się robi głupio. Bo ja jestem w stanie dać "Czarnej..." j...

zgłoś błąd zgłoś błąd