Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Historie kuchenne. O miłości, rodzinie i sile tradycji

Wydawnictwo: Bernardinum
9 (4 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
2
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378233961
liczba stron
412
język
polski
dodał
el14

Ze wspomnień utkana książka dotyka wszystkiego, co człowiekowi bliskie i drogie, choć w centrum zainteresowania stawia sztukę kulinarną. Międzyludzkie relacje ukazane przez pryzmat jednej rodziny osnute są wokół stołu, który jest czymś znacznie więcej niż tylko użytecznym meblem. To miejsce, które jednoczy ludzi, uczy, wychowuje, daje poczucie bezpieczeństwa, wydobywa z pamięci takie chwile,...

Ze wspomnień utkana książka dotyka wszystkiego, co człowiekowi bliskie i drogie, choć w centrum zainteresowania stawia sztukę kulinarną. Międzyludzkie relacje ukazane przez pryzmat jednej rodziny osnute są wokół stołu, który jest czymś znacznie więcej niż tylko użytecznym meblem. To miejsce, które jednoczy ludzi, uczy, wychowuje, daje poczucie bezpieczeństwa, wydobywa z pamięci takie chwile, od których robi się ciepło na sercu.

„Historie kuchenne” dostarczają praktycznej wiedzy dotyczącej właściwego żywienia, sprawnego, pomysłowego przyrządzania posiłków i ekonomicznego wykorzystywania produktów spożywczych. Barbara Czaykowska-Kłoś jako dietetyk doskonale wie, że dobrze dobrane posiłki są jak naturalne leki. Stąd warto na kartach książki poszukać również prostych sprawdzonych sposobów na łagodzenie drobnych dolegliwości. Wśród bogactwa porad i przepisów znajdziemy także i te, jak – mimo przeciwności losu – zachowywać pogodę ducha, jak żyć nie wadząc się ze światem i samym sobą, wreszcie – jak odnajdywać szczęście w drobiazgach.

Autorce, która „oprowadza” czytelnika po swoim życiu wtajemniczając go w prywatne historie i zdarzenia, udało się niezwykle trafnie nakreślić obraz społeczeństwa obecnego i minionego wieku. Ukazanego na kartach książki zderzenia człowieka z peerelowską rzeczywistością nie powstydziłby się sam Stanisław Bareja. Dzięki temu jest też zabawnie, swojsko i optymistycznie.

Książka, chociaż jest autorskim debiutem, już od pierwszych stron staje się przyjacielem odbiorcy czyniąc go pogodniejszym, a kto wie, może nawet szczęśliwszym.

 

źródło opisu: http://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/pl/p/Historie...(?)

źródło okładki: google

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 34
mamatosiaczka | 2017-05-24
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Niedawno w moje ręce wpadła książka od Wydawnictwa Bernardinum pt. "Historie kuchenne. O miłości, rodzinie i sile tradycji". To wyjątkowa książka, w twardej oprawie, z piękną ciepłą okładką, w dużym kwadratowym formacie, przypominającym album. Jej autorką jest Barbara Czaykowska-Kłoś, dla której kuchnia jest ogromną pasją i kojarzy się z domem rodzinnym. Wszystkie przepisy zawarte w niniejszej książce, opiera na tradycjach rodzinnych i rodzinnych przepisach, które są bardzo stare (przepis na jeden z cwibaków pochodzi z 1836 roku!). Autorytetem kulinarnym autorki była jej mama, która z przysłowiowego "byle czego", potrafiła wyczarować coś pysznego, jak chociażby smażone w drożdżowych racuszkach bukieciki fiołków lub kiście akacji. W książce często ją wspomina.
Przepisy te są proste, szybkie i smaczne, ale nie zabraknie również i tych, nad którymi trzeba będzie się trochę pogłowić, które będą wymagały trochę czasu, cierpliwości i dokładności. Znajdziemy tu receptury na dania na co dzień, ale nie zabraknie i takich wykwintnych na szczególne okazje.To, co podoba mi się w tej książce, to naturalne, niczym nie podrasowane zdjęcia, przez co potrawy wyglądają na bardziej domowe i hmmm... prawdziwe? Tak, to chyba dobre określenie. Mam wrażenie, jakbym patrzyła na świąteczne wypieki mojej babci. Od razu czuję ten słodki zapach. :) Z książki bije takie domowe ciepło, radość z przyrządzanych dań oraz karmienia nimi bliskich. W nozdrzach czuć zapach dojrzewających w słońcu pomidorów, rumianych jabłek, a także kardamonu, który wraz z imbirem i cynamonem ukrył się w pierniku czekoladowym z powidłami... Ach... rozdział o słodkościach to mój ulubiony! :) Tym bardziej, że autorka pomyślała o osobach dbających o linię, które znajdą w książce coś pysznego dla siebie. Numerem jeden jest tu dla mnie torcik waflowy, czyli pischinger. Na pewno wypróbuję ten przepis, ale spróbuję również swoich sił przy gotowaniu i pieczeniu innych pyszności. Wyraźne i dokładne zdjęcia zachęcają i obiecują "niebo w gębie". Przepisy są tutaj opisane szczegółowo z lekko wplecionymi cennymi radami i uwagami od autorki. Nawet kaczka nadziewana jabłkami i pomarańczą wydaje się być bułką z masłem. Mamy w czym wybierać, na 402 stronach mieści się wszystko: oprócz przepisów na potrawy i zdjęć, książka została wzbogacona o rysunki, osobiste uwagi, wspomnienia z dzieciństwa pani Czaykowskiej - Kłoś i wesołe anegdotki, ciekawostki dotyczące ziół, np. mniszka lekarskiego, dobrodziejstwach natury i wiele, wiele innych interesujących i przydatnych w kuchni informacji.Polecam tę książkę każdej pani domu, dla której kuchnia to coś więcej nich pomieszczenie wypełnione sprzętami do gotowania. :) Wyjątkowy format książki sprawia, że nadaje się ona idealnie na prezent, np. z okazji Dnia Matki. :)

Całość na mamatosiaczka.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Po prostu Johannes

Jak by tu... Otóż, proszę państwa, ja nie znam fińskiego. Tłumaczka, nieżyjąca już Cecylia Lewandowska, zapewne znała, natomiast mam wątpliwości co do...

zgłoś błąd zgłoś błąd