Widok z głębokiej wieży

Wydawnictwo: FORMA
5,5 (2 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364974984
liczba stron
114
kategoria
poezja
język
polski
dodał
gumiak

Gdzie jest głęboka wieża Zenona Fajfera? Jaki widok się z niej rozlega? Szukam jej w impresjach z podróży, w krzyku mew nad oceanem, na realnych i „przeczytanych” łąkach, na wzgórzu rododendronów pachnących literaturą, w weneckich olśnieniach i wielokrotnych odbiciach, w drobinach codzienności i intymności, w wędrówkach w głąb czasu wśród krajobrazów i ludzi, których już nie ma. Szukam w...

Gdzie jest głęboka wieża Zenona Fajfera? Jaki widok się z niej rozlega?
Szukam jej w impresjach z podróży, w krzyku mew nad oceanem, na realnych i „przeczytanych” łąkach, na wzgórzu rododendronów pachnących literaturą, w weneckich olśnieniach i wielokrotnych odbiciach, w drobinach codzienności i intymności, w wędrówkach w głąb czasu wśród krajobrazów i ludzi, których już nie ma. Szukam w zajaśnieniach, w cichej szczelinie światła między jawą a snem, w bólu, tęsknocie, wzruszeniu, w nieporadnym tańcu śmierci i miłości. Słucham ciszy i melodii ptasich skrzypiec, muzyki wierszy i słów – migotliwych, ulotnych, zadziwionych sobą; słów widzialnych i niewidzialnych.
Kształty, kolory, zapachy, dźwięki rozpraszają się, umykają, nie dają się schwytać ani nazwać, bo są jak „sny wypuszczone spod powiek”, bo „tu wszystko jest wbrew prawom grawitacji”, „wielkie jak księżyc obracany w palcach”. Bo są nieprzewidywalne i nieogarnione jak życie... Dokonuje się w tym tomie niezwykłe stopienie idei liberackich, poetyki emanacyjnej i tradycyjnej, tworząc zupełnie nową jakość w poezji. Zachwyca czystość i intensywność lirycznego tonu, czułość dla słowa, które pragnie bardziej bezpośredniego spotkania z czytelnikiem.
Spotkania gdzieś na „rozświetlonym tarasie głębokiej wieży”.
Teresa Nowak

 

źródło opisu: http://www.wforma.eu/widok-z-glebokiej-wiezy.html

źródło okładki: http://www.wforma.eu/widok-z-glebokiej-wiezy.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5443
AnnaSikorska | 2017-01-01
Na półkach: Przeczytane

„Granice świata są granicami naszego języka” – przekonuje Ludwig Wittgenstein. Do swojego świata zakreślonego ściśle określonymi granicami zabiera nas Zenon Fajfer w tomie „Widok z głębokiej wieży”. Codzienność na wyciągnięcie ręki i słów odpowiednio połączonych i nakreślających obrazy odczuć, doznań, wrażeń, spostrzeżeń. Obok codziennej krzątaniny, spotkań, rozmów, przygotowań, podróży, świąt i wielu innych codziennych czynności nie zabraknie refleksji nad słowami i ich ontologicznymi realizacjami, którymi może być dotyk, śpiew ptaków, kamieniach, witrynach sklepowych, umytych oknach, roślinach, a nawet popiołach po zmarłych. Codzienność pachnąca morzem, różami, malinami, kawą, słowami, wiatrem, porankiem, snami, hotelami. Widok rozciąga się po horyzont naszej wyobraźni siedzącej gdzieś na balkonie na ostatnim piętrze wieżowca własnego życia. Ten dystans sprawia, że na niektóre rzeczy podmiot liryczny patrzy z chłodem, innym pozwala obok siebie przepływać, a jeszcze innych doznaje, porównuje, eksperymentuje.
TERAZ
I
budzą nas mewy

do zatoki niedaleko może kwadrans
kwadrans samochodem
ktoś uściśla
widząc naszą ochotę na spacer

budzą nas ryby
rybie skomlenia z wnętrza ptasich dziobów

rysuję palcem na jej odsłoniętym
ramieniu
czekając aż je usłyszy
Poeta zabiera nas w swój świat zawieszenia, delektowania się chwilą, odpoczywania od gwaru i pośpiechu. Świat widziany z wieży wygląda inaczej niż kiedy jest się uczestnikiem. Ludzie przemykają, przemijają i są nieważnym i jednocześnie ważnym elementem codzienności jak sprzedawczyni malin. Świat doznawany na wyciągnięcie ręki jest wolniejszy i spokojniejszy niż ten obserwowany, w którym różne elementy przemieszczają się z odmienną prędkością, nawarstwiają, sprawiają wrażenie chaosu.
„Widok z głębokiej wieży” to zbiór krążący wokół emocji twórczego podmiotu lirycznego. Z tego powodu nie zabraknie też opowieści o pisaniu, powstawaniu dzieła, trudach zmagania się ze słowami i emocjami, nakreślania ich granic i elementach łączących wszystkich pisarzy świata, którzy „spotykają się gdzieś pośrodku”.
W zbiorze nie zabraknie intertekstualności. Poeta wykorzystuje fragmenty znanej i swojej poezji, przetwarza je, wplata w biegł własnych zdań. Pojedyncze utwory zabierają nas w wycinek stworzonej i odczuwanej rzeczywistości, ale tylko całość pozwala dostrzec jej krańce, zrozumieć granice, przyjrzeć się życiu, w którym jest miejsce na dziecięce błędy, młodzieńczą radość, rodzinne kultywowanie tradycji, dojrzały chłód i ciepło.
Tom polecam miłośnikom poezji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Twardziel

"Co za urok rzuciła na niego ta kobieta? Nawet jej zarozumialstwo, które na początku tak go do niej zniechęcało, teraz nagle zaczęło nakręcać go...

zgłoś błąd zgłoś błąd