Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Grzesznik IV

Carrie

Tłumaczenie: Danuta Górska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,84 (6962 ocen i 500 opinii) Zobacz oceny
10
312
9
738
8
1 037
7
2 220
6
1 387
5
905
4
162
3
154
2
21
1
26
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376480664
liczba stron
208
słowa kluczowe
powieść, zgroza, śmierć
kategoria
horror
język
polski

Inne wydania

Carrie White jest inna niż jej rówieśnicy. Nie chodzi na prywatki, nie interesują się nią chłopcy, stanowi obiekt kpin i docinków. Matka - religijna fanatyczka - za wszelką cenę usiłuje uchronić ją przed grzechem. Pewnego razu Carrie się jednak buntuje i idzie na szkolny bal. Gdy tam pada ofiarą okrutnego żartu, rozpętuje się piekło... dziewczyna jest telekinetą o olbrzymiej mocy, której...

Carrie White jest inna niż jej rówieśnicy. Nie chodzi na prywatki, nie interesują się nią chłopcy, stanowi obiekt kpin i docinków. Matka - religijna fanatyczka - za wszelką cenę usiłuje uchronić ją przed grzechem. Pewnego razu Carrie się jednak buntuje i idzie na szkolny bal. Gdy tam pada ofiarą okrutnego żartu, rozpętuje się piekło... dziewczyna jest telekinetą o olbrzymiej mocy, której postanawia użyć, by zemścić się na prześladowcach. Ci, którzy ją dręczyli, gorzko tego pożałują.

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2007

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Carrie-p-30892-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1279
Obywatel_Śliwka | 2013-10-20
Przeczytana: 20 października 2013

Na debiuty książkowe zawsze spoglądam trochę mniej krytycznym okiem, bowiem wiadomo, że nie od razu Rzym zbudowano. Ważne, aby nie popełnić swego debiutu za wcześnie – wówczas, w przypadku niepowodzenia, człowiek traci wiarę w siebie i nie jest w stanie niczego ze swojej młodej mózgownicy wykrzesać, co skutkuje zawieszeniem kariery. Można to zaobserwować wśród ogromu powieści, których autorzy pod napływem krytyki i braku popularności zaprzestali tworzenia (bardzo często słusznie) na rzecz innych działalności. To pokazuje jak wielką wagę ma pierwsza książka – im lepiej zaczniemy, tym łatwiej będzie nam wybić się później.

Szczerze przyznam, debiutu Kinga obawiałem się dużo bardziej niż innych. Jest to pisarz, którego w obecnych czasach nie trzeba przedstawiać nikomu. Dotychczas przeczytałem już kilka jego powieści –od świetnego ‘’Dallas ‘63’’ i ‘’Rose Madder’’ aż po koszmarne ‘’Oczy smoka’’ - i we wszystkich widać pewne echo książki, która była pierwsza. To jakby stanąć na szczycie góry – pierwszy krok zadecyduje o tym w którą stronę polecimy i nawet jeśli będziemy starali się skręcić ta pozycja startowa pozostanie niezmieniona. ‘’Carrie’’ jest jednak dowodem na to, że debiut nie musi być wybitny, wystarczy, że nie będzie tragiczny i nijaki, a ta książka zdecydowanie taka nie jest.

Pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to błędne informacje, jakoby ta powieść była bardzo filmowa. Według mnie ta książka to bardzo marny materiał na film. Przynajmniej jej większość. Otóż ¾ powieści to nic innego jak opis bohaterki, która jest typową szkolną ciamajdą i kozłem ofiarnym, której matka jest fanatyczką religijną i która, jako brzydkie kaczątko, marzy o tym, by być piękną, a przynajmniej normalną. W międzyczasie Carrie odkrywa swoje zdolności telekinetyczne, co robi z niej szkolną ciamajdę, w dodatku wynaturzoną. Normalnie nie ujawniam informacji o fabule z drugiej połowy książki, ale tu się niemal nic nie dzieje. Pomijając incydent z łazienką i zakończenie, jest to spis żalów i życzeń nastolatki w depresji.

Zdziwiło mnie to, że powieść jest napisana w sposób tak dojrzały. Autor publikując ją w 1974 roku miał 27 lat i teoretycznie nie powinno to dziwić, jednak jak na debiut przyznać trzeba, że autor wykonał kawał wspaniałej roboty, bo książka jest przemyślanie napisana, dopracowana i zróżnicowana stylistycznie, co widać patrząc na krótkie dopiski z różnych innych, fikcyjnych książek. To, że autor umieścił tu fragmenty powieści bohaterów danej książki a także innych, które próbowały analizować przypadek bohaterki jest pomysłem całkiem niezłym, jednak nie podobało mi się to, że zrezygnował z ukazywania myśli bohaterów w konwencjonalny sposób wplatając je w tekst, na rzecz nawiasów, w których brakowało znaków interpunkcyjnych. To dosyć tani i słaby pomysł.

Ogółem rzec muszę, że mam ambiwalentne odczucia względem tej powieści, w większości jednak pozytywne. Nie będę ukrywał, że spodziewałem się pod tej książce czegoś więcej, jednak biorąc pod uwagę fakt, że początkowo miało być to opowiadanie (dlatego powieść jest tak krótka), książkę zdecydowanie mogę polecić. Gdyby oceniać ją w kategorii horroru dostałaby ocenę zdecydowanie mniejszą, bowiem horroru w niej niewiele i bliżej jej do thrillera, ale mamy to szczęście, że milion osób wcześniej raczyło uwidocznić ubytki horroru w tej powieści, mówiąc tym samym czego należy się spodziewać. Dla fanów Kinga – pozycja obowiązkowa. Dla innych – całkiem ciekawe czytadło. Polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Melodia zapomnianych miłości

Bianka mieszkała z ojcem na czwartym piętrze. Najbardziej na świecie kochała muzykę. Gdy ojciec popadł w długi, pensja Bianki jako nauczycielki już ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd