Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Carrie

Tłumaczenie: Danuta Górska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,92 (13299 ocen i 990 opinii) Zobacz oceny
10
672
9
1 257
8
2 260
7
4 225
6
2 901
5
1 366
4
321
3
219
2
42
1
36
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378396314
liczba stron
208
kategoria
horror
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Carrie White jest inna niż jej rówieśnicy. Nie chodzi na prywatki, nie interesują się nią chłopcy, stanowi obiekt kpin i docinków. Matka – religijna fanatyczka – za wszelką cenę usiłuje uchronić ją przed grzechem. Pewnego razu Carrie się jednak buntuje i idzie na szkolny bal. Gdy tam pada ofiarą okrutnego żartu, rozpętuje się piekło... dziewczyna jest telekinetką o olbrzymiej mocy, której...

Carrie White jest inna niż jej rówieśnicy. Nie chodzi na prywatki, nie interesują się nią chłopcy, stanowi obiekt kpin i docinków. Matka – religijna fanatyczka – za wszelką cenę usiłuje uchronić ją przed grzechem. Pewnego razu Carrie się jednak buntuje i idzie na szkolny bal. Gdy tam pada ofiarą okrutnego żartu, rozpętuje się piekło... dziewczyna jest telekinetką o olbrzymiej mocy, której postanawia użyć, by zemścić się na prześladowcach. Ci, którzy ją dręczyli, gorzko tego pożałują.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2013

źródło okładki: http://www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 929

Carrie. Czarownicy żyć nie dozwolisz

Carrie White nie była złą dziewczyną. Carrie nie była brzydka, głupia, czy nienormalna. A jednak rówieśnicy z pełnym uporem i konsekwencją wyśmiewali się z niej. Naigrawali się z jej ubioru, pryszczy, z jej fanatycznej matki, z powściągliwego zachowania, niewiedzy w sprawach seksu i dorastania. Brak popularności w szkole i bycie ciągłym popychadłem, to dramat niejednej nastolatki i temat wręcz nieśmiertelny. Ale Carrie nie była zwykłą nastolatką. Carrie posiadała moc. (skręt). Moc, dzięki której śmiechy mogły ustać. (skręt).Nigdy więcej nie będą z niej kpić. (skręt). Nigdy więcej nie będzie jej nikt dokuczał. (skręt). Śmiali się po raz ostatni. (skręt). Teraz popamiętają. (skręt). Carrie się zemści. SKRĘT.

Stephen King do tematu telekinezy podchodzi niemal naukowo. Tworząc strukturę powieści epistolarnej, autor przeplata akcję z wycinkami z prasy, artykułami, fragmentami z książek i pamiętników czy zeznań świadków. Pomimo iż według głównego nurtu nauka nie uznaje zjawiska telekinezy, jako że nie istnieje żaden rzetelny dowód na jej występowanie, Stephen King prowadzi swoją historię tak, jak gdyby zjawisko było powszechne, a przypadek Carrie bynajmniej nie odosobniony. Przytaczane naukowe teksty tłumaczą telekinezę jako zdolność umysłu, zapisaną genetycznie, dziedziczoną na podobnej zasadzie co hemofilia. Tak zwana „Biała Komisja” zajmuje się przypadkiem „Nocy Zagłady” w miasteczku Chamberlain, Maine, jak jednym z autentycznych wydarzeń w historii Ameryki. Pod tym względem...

Carrie White nie była złą dziewczyną. Carrie nie była brzydka, głupia, czy nienormalna. A jednak rówieśnicy z pełnym uporem i konsekwencją wyśmiewali się z niej. Naigrawali się z jej ubioru, pryszczy, z jej fanatycznej matki, z powściągliwego zachowania, niewiedzy w sprawach seksu i dorastania. Brak popularności w szkole i bycie ciągłym popychadłem, to dramat niejednej nastolatki i temat wręcz nieśmiertelny. Ale Carrie nie była zwykłą nastolatką. Carrie posiadała moc. (skręt). Moc, dzięki której śmiechy mogły ustać. (skręt).Nigdy więcej nie będą z niej kpić. (skręt). Nigdy więcej nie będzie jej nikt dokuczał. (skręt). Śmiali się po raz ostatni. (skręt). Teraz popamiętają. (skręt). Carrie się zemści. SKRĘT.

Stephen King do tematu telekinezy podchodzi niemal naukowo. Tworząc strukturę powieści epistolarnej, autor przeplata akcję z wycinkami z prasy, artykułami, fragmentami z książek i pamiętników czy zeznań świadków. Pomimo iż według głównego nurtu nauka nie uznaje zjawiska telekinezy, jako że nie istnieje żaden rzetelny dowód na jej występowanie, Stephen King prowadzi swoją historię tak, jak gdyby zjawisko było powszechne, a przypadek Carrie bynajmniej nie odosobniony. Przytaczane naukowe teksty tłumaczą telekinezę jako zdolność umysłu, zapisaną genetycznie, dziedziczoną na podobnej zasadzie co hemofilia. Tak zwana „Biała Komisja” zajmuje się przypadkiem „Nocy Zagłady” w miasteczku Chamberlain, Maine, jak jednym z autentycznych wydarzeń w historii Ameryki. Pod tym względem Stephen King naprawdę umie wywołać wrażenie autentyczności wydarzeń.

„Carrie” była Kinga debiutem. Od tego czasu warsztat króla horrorów rozwinął się, dochodząc w straszeniu do perfekcji. Pierwszej jego powieści nie można jednak nic specjalnie zarzucić. Pomysł i forma są nad wyraz ciekawe. Prowadzeni bohaterowie są autentyczni, a momenty prawdziwie poruszają. Ale do Carrie bardziej czujemy żal, niż strach. Noc Zagłady jest okrutna i szokująca, a jednak nie aż tak straszna. Mniej więcej wiemy przecież, zanim dojdziemy do momentu zemsty, jak zakończy się historia. King wzbudza w nas napięcie i konstrukcja książki pod względem ujawnienia wydarzeń wcale nie jest chybiona, a jednak Carrie przytrzymująca i przenosząca siłą umysłu ludzi, zamykająca wzrokiem drzwi, odkręcająca zraszacze i dokonująca na odległość kolejnych wybuchów nie staje się dla czytelnika potworem. Potworności, które czyni oszałamiają, lecz mimo to ja jej wręcz kibicowałam. Prawdopodobnie w tym tkwi różnica między czytaniem książki, a oglądaniem filmu. „Carrie” Briana de Palmy mnie przerażała. Zwiastun nowej wersji kinowej z 2013 roku wieje autentyczną grozą. W książce, nie ujmując nic Kingowi, Carrie jest po prostu zagubioną nastolatką, jak zresztą tłumaczy ją koleżanka, Sue Snell.

Na największą uwagę zasługuje aspekt zderzenia mocy telekinezy z religią, co King wprowadza dzięki postaci fanatycznej matki. Dar uaktywnia się szczególnie po pierwszej menstruacji Carrie, poprzez krew. To dar od diabła, jak interpretuje go Margaret White, zrodzony wraz z grzechem kobiecości. Dla Margaret córka jest czarownicą, z którą powinna walczyć. Sceny tejże przemocy są jednymi z najbardziej oddziałującymi momentami książki. Napięcie pomiędzy mocą i oporem Carrie (skręt), a konserwatywno-fanatyczną nauką Margaret White, przeraża o wiele bardziej, niż sama Noc Zagłady. (skręt). Czy Carrie rzeczywiście jest czarownicą? Cóż, w pewnym momencie przestaje być ważne dla niej czy ów dar pochodzi od Jezusa czy od Diabła. (skręt). Moc po prostu jest. (skręt). I dobrze, bo umie zrobić z niej użytek… SKRĘT.

Pamiętam, jak mając może z osiem lat, obudziły mnie krzyki mojej starszej siostry i kuzynki. W środku nocy obie pospadały z krzeseł. (skręt?). Oglądały „Carrie” Briana de Palmy, a powaliło je samo zakończenie. Scena, której u Kinga nie odnalazłam. Po lekturze wydaje się, że „Carrie” nie jest wcale taka straszna. Wciąż jednak waham się i boję oglądać chociażby zwiastun nowej ekranizacji. (skręt…). W tym wypadku zdecydowanie najpierw książka potem film – przynajmniej Carrie będzie już nieco oswojona…

Monika Samitowska-Adamczyk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (22975)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 525
Karol | 2014-05-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 maja 2014

Wow. To słowo ciśnie się na usta po przeczytaniu debiutu Kinga. Wow po raz kolejny. Książka jest świetna, w miarę krótka, czyta się błyskawicznie, a zawiera tyle treści. Przeplatanie historii z wycinkami prasowymi zdradzającymi zakończenie mogłoby się wydawać dziwne, ale wzbudza to w czytelniku jeszcze większą ciekawość. To jak oglądanie wypadku samochodowego, znamy finał, wiemy jak to wszystko się skończy, ale nie potrafimy oderwać oczu widząc jak wszystkie kawałki historii powoli znajdują swoje miejsce. Ciężko się od tego oderwać.

książek: 2235
onika | 2014-03-28
Na półkach: Przeczytane, Horror/Groza
Przeczytana: marzec 2014

Gdyby nie moja młodsza siostra, która na siłę wcisnęła mi tę książkę, sama z własnej nieprzymuszonej woli nigdy nie sięgnęłabym po „Carrie”. A wszystko przez film Briana De Palmy. Wiadomo, zakazany owoc kusi najbardziej, a moi kuzyni byli mistrzami w zdobywaniu filmów, na które zdaniem naszych rodziców byliśmy za mali. No i tak właśnie obejrzałam „Carrie”. I wiem, że rodzice mieli rację. Jak się ma 9 lat, to z tego filmu pamięta się tylko krew, ogień i latające przedmioty. A przecież książka Kinga jest po prostu wspaniała! Powiedziałabym, że jest to doskonała powieść psychologiczna. W tej przecież dość cienkiej książce pisarz stworzył niezwykle wyrazistych bohaterów. Podziwiam go za pokazanie psychiki Carrie i jej matki. Margaret w tym swoim religijnym zaślepieniu jest po prostu przerażająca. Zresztą nie ona jedna jest w tej powieści psychopatką, bo Bill Nolan i Chris Hargenson dzielnie dotrzymują jej kroku. A Carrie – nie można nie współczuć dziewczynie, która jest ofiarą chorej...

książek: 1510

Kim jest słynna Carrie White? Po latach nadszedł czas na ponowne spotkanie z jedną z najsłynniejszych bohaterek książkowego Króla horrorów.

Dla jednych ta dziewczyna jest postacią, do której nie są w stanie żywić cieplejszych uczuć, żadnej sympatii czy współczucia, głupia, naiwna dziewucha. Dla innych jest po prostu zagubioną nastolatką, która tak naprawdę nie zasłużyła na to, jak ją traktowano. Mi na pewno bliższa jest druga z tych postaw. Zawsze uważałam, że to nie była jej wina, że miała takie, a nie inne życie. Jej chora umysłowo matka cały czas dawała jej do zrozumienia, że nie dość, że jest owocem straszliwego grzechu to sama jest zła. Notorycznie zmuszała ją do zachowań powodujących izolację od rówieśników, to była matka, która nawet nie była w stanie wytłumaczyć Carrie czym jest okres dojrzewania, narażając ją kolejny raz na bycie pośmiewiskiem.

A Carrie nie była aż tak brzydka, nie była wcale taka głupia, po prostu była trochę inna niż wszyscy, ale to wystarczyło żeby...

książek: 490
ChicaDeAyer | 2013-10-23
Przeczytana: 21 października 2013

Na szklane ekrany trafia remake ekranizacji z 1976 r., więc przed wybraniem się na seans postanowiłam zapoznać się początkową, książkową historią Carrie.

A ta jest wręcz przytłaczająca. Problem prześladowania ze strony rówieśników, trudów dojrzewania, presji środowiska nie jest jednostkową bytnością, ale jeżeli idzie w parze z brakiem oparcia w rodzicu, może doprowadzić do prawdziwej tragedii. I tak też się stało w przypadku tej biednej, zakompleksionej dziewczyny, która ujście wszelkich negatywnych emocji, sukcesywnie wlewanych do jej serca przez przemoc psychiczną i fizyczną, zewsząd ją otaczające, znalazła w swym niezwykłym darze. Darze, który nieodpowiednio wykorzystany, mógł zasiać prawdziwe spustoszenie.

King, pomimo że to jego debiut, już od początku potrafi czytelnika wciągnąć w smutny świat nastolatki. 'Carrie' jest potwierdzeniem ogromnego potencjału, jaki w tym autorze drzemał i który to został rozwinięty w odpowiednim kierunku.

książek: 456
Aneta Wiola | 2017-02-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 lutego 2017

Carrie White ma nędzne życie i zdaje się, że wszyscy o tym wiedzą. Matka jest fanatyczką religijną, która w ramach pokuty zamyka swoje dziecko w ciemnej komórce. Carrie nie ma przyjaciół, jest sama. Od lat ludzie z niej szydzą i robią jej kosztem okrutne żarty. Nikt jednak nie wie o zdolnościach telekinetycznych. Pewnego dnia Carrie otrzymuje zaproszenie na bal, ten dzień zmieni na zawsze nie tylko ją, ale także całe miasteczko Chamberlain.

"I nagle całe jej opanowanie prysło. Świadomość tego, jak okropnie została oszukana, zwaliła się na nią ciężarem nie do zniesienia, i straszny bezgłośny krzyk wyrwał jej się z piersi."

W życiu bym nie powiedziała, że "Carrie została napisana przez Stephena King. Proza autora jeszcze nie tak doskonała, jednak nie ma się, co dziwić zważywszy na to, iż jest to pierwsza książka mistrza horroru.
Historia nastolatki, nad którą "koledzy" się psychicznie znęcali jest jednak bardzo ciekawie napisana. Los Carrie zostaje dokładnie nam przybliżony przez...

książek: 5841
Natalia | 2013-10-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2013
Przeczytana: 20 października 2013

Nie lubimy się z panem Kingiem. Męczy mnie jego gawędziarstwo, nudzi spowolniała akcja, irytuje brak mrożących krew w żyłach momentów. Cudem dobrnęłam do końca "Chudszego" i "Cmętarza zwieżąt", kilka powieści po przeczytaniu paru rozdziałów bez żalu, za to z uczuciem zawodu, rzuciłam w kąt. Ale jest "Carrie" - nowy film z Julianne Moore i Chloe Grace Moretz, który zamierzam obejrzeć. Jedna z moich żelaznych zasad brzmi: "najpierw książka, później ekranizacja", jeśli więc miałam kiedykolwiek przeczytać debiut Kinga, to tylko przed wyprawą do kina, tylko teraz. Byłabym nawet skłonna spojrzeć na "Carrie" bardziej łaskawym okiem, wszelkie ewentualne niedociągnięcia zrzucić na karb słabego literackiego warsztatu początkującego pisarza. I wiecie co? Cieszę się ogromnie, że mogę tę powieść ocenić wysoko bez jakiejkolwiek pobłażliwości z mojej strony.

Rok 1979. Chamberlain, gdzieś w stanie Maine, do którego nigdy w życiu nie chciałabym się udać przez złą sławę, jaką zapewnił temu...

książek: 1331
Madi | 2013-10-13

Ulubiony autor i jedna z jego lepszych książek.
Carrie tytułową bohaterkę polubiłam od samego początku,King opisuje ją na początku jako zakompleksioną nastolatkę ,po mału dawkuje emocje... ,bo wiadomo,że zaraz coś w jej życiu się wydarzy...
Pod koniec powieśći mimo zgrozy i masakry jaką pozostawiła po sobie Carrie przez jeden moment człowiekowi jest jej po prostu żal i myśli sobie: "Sami są sobie winni".
W pewnym sensie jest to przestroga dla innych"Nie czyń drugiemu ,co tobie niemiłe!"bo....
Po tej książce obejrzałam też film.
Polecam zarówno książkę jak i film.

książek: 239
Modliszeg | 2015-03-24
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 24 marca 2015

Bardzo interesująca książka o niezwykle intrygującym temacie.

Miasteczko Chamberlain. Carrie White nie jest akceptowana przez otoczenie. Wśród rówieśników stała się obiektem niewybrednych żartów. Margaret White, matka Carrie jest fanatyczką religijną. Wychowuje dziewczynę w rygorystycznych warunkach, bijąc ją dla odkupienia grzechów. Dziewczyna dorastając wśród zakazów, kompletnej niewiedzy, nie może prawidłowo się rozwijać. W czasie dojrzewania odkrywa, że posiada utajone zdolności telekinetyczne, które coraz częściej wykorzystuje.
W dniu swojego pierwszego, wiosennego balu szkolnego Carrie zostaje sprowokowana okrutnym żartem, którego skutek już na zawsze odmieni historie miasteczka.

Bardzo poruszająca historia.
Uważam, że przede wszystkim Margaret White jest winna całej tragedii. Obsesyjna mania religijna wpłynęła na karygodne czyny matki. Kobieta biła swoje dziecko, niejednokrotnie usiłowała je zabić. Nie wychowywała dziewczynki w odpowiedniej wiedzy potrzebnej dorastającej...

książek: 875

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

„Zatkaj sobie.”
Znacie Stephena King’a?
„Roże są czerwone, fiołki fioletowe,
A Carrie White ma nasrane w głowie.”
Oczywiście, że tak!
A skoro już go znacie, to kojarzycie „Carrie”?

Miasteczko Chamberlain. Normalne miasteczko z normalnymi mieszkańcami, najgorszą zbrodnią było tam pobicie kogoś po pijaku... UWAGA SPOILERY!
Naszą tytułową bohaterką jest Carrie White. Ona jest inna... ale jak dobrze wiecie ludzie nie tolerują inności... chociażby niewiedza o pierwszej miesiączce...
TK – Carrie + moc = ?
Matka – porąbana kobieta, której miłością ponad wszystko jest Bóg, chroni ją przed grzechem.
Bal.
I Noc Zagłady...

Stephen King przeplatał tekst wycinkami: artykułów, książek, przesłuchań, zeznaniami Susan Snell itd. To wszystko czyniło powieść bardziej naukową i straszną...

Co do filmu: ekranizacja podobała mi się, utrzymała całą mroczność książki, ale za to cała rzeź miasta była fatalna...

Książki Kinga bardzo wysoko cenię. „Carrie” mnie nie zawiodła. Raz to my jesteśmy...

książek: 1198

Mieć Boga w sercu, wiare w swym umyśle, własne przekonania, wartości, idee, poglądy to nic złego. Dusza potrzebuje uduchowienia, kompasu, który będzie jej wskazywał właściwy kierunek w życiu. Lecz, gdy ktoś przesadzi i przekroczy granicę, za którą zaczyna się fanatyczna, ideologiczna obsesja, to nie ma już dla niego ratunku.
Poziom fanatyzmu matki Carrie sięgnął tak absurdalnego pułapu, że bardziej absurdalnie już być nie może. Logika i świadomość walą się na łeb na szyje, rozum uciekł w siną dal, a cały zestaw emocji, siedzących wewnątrz wartości, cech charakteru spadł w otchłań szaleństwa, psychozy, obsesji. Zrobiła się z tego taka mieszanka, że tylko współczuć takiemu człowiekowi i jego bliskim, którzy albo są atakowani i oblegani przez takie wariactwo, albo już się nim zarazili.
...
Wiara, zbiór wartości, tożsamość duszy...Czymże to wszystko jest, jeśli jest to wymuszone, narzucone, pod presją ustawione. Gdzie tu wolność, swoboda wyboru? Przecież właśnie to, czyni z wiary coś...

zobacz kolejne z 22965 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Ekranizacje

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Stephen King – kolekcja mistrza grozy

Dzięki bezprecedensowej współpracy Prószyński Media i Wydawnictwa Albatros, polskich wydawców książek Stephena Kinga, w kooperacji z koncernem prasowym Ringier Axel Springer Polska, w maju do rąk miłośników tego autora trafi pierwsza na polskim rynku Kolekcja Mistrza Grozy!


więcej
5 książek Stephena Kinga dla fanów serialu "Stranger Things"

Serial „Stranger Things” to fenomen mijającego lata. Pisali o nim, i przede wszystkim oglądali, chyba wszyscy. Jeśli obejrzeliście już wszystkie odcinki przynajmniej kilka razy, ścieżkę dźwiękową i dialogi znacie na pamięć, to sprawdźcie listę książek Stephena Kinga, które mogą wam się również spodobać.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd