Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

To

Tłumaczenie: Robert P. Lipski
Wydawnictwo: Albatros
7,82 (5864 ocen i 575 opinii) Zobacz oceny
10
959
9
1 308
8
1 324
7
1 213
6
561
5
266
4
91
3
101
2
19
1
23
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
It
data wydania
ISBN
9788373599550
liczba stron
1104
słowa kluczowe
powieść, horror, king, to
kategoria
horror
język
polski

Inne wydania

Najbardziej przerażająca powieść Kinga. Tytułowe To stanowi metaforę tkwiącego w ludziach zła. Derry w stanie Maine, miejsce ledwie widoczne na mapie. Dochodzi tu do wyjątkowej eskalacji zbrodni, okrutnych morderstw, gwałtów i tajemniczych wypadków. W kanałach miasteczka zalęgło się To. Bliżej nieokreślone, przybiera najróżniejsze postacie –, klauna, ogromnego ptaszyska, głosu w rurach. Poluje...

Najbardziej przerażająca powieść Kinga. Tytułowe To stanowi metaforę tkwiącego w ludziach zła. Derry w stanie Maine, miejsce ledwie widoczne na mapie. Dochodzi tu do wyjątkowej eskalacji zbrodni, okrutnych morderstw, gwałtów i tajemniczych wypadków. W kanałach miasteczka zalęgło się To. Bliżej nieokreślone, przybiera najróżniejsze postacie –, klauna, ogromnego ptaszyska, głosu w rurach. Poluje na dzieci. Tylko dzieci potrafią To dostrzec. I dlatego właśnie one stają do walki z potworem. Mija dwadzieścia kilka lat i To powraca. Dzieci są już dorosłymi, ale muszą odnaleźć w sobie dziecięcą wiarę, lojalność i odwagę, by skutecznie stawić mu czoła.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2013-08-23
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 22 sierpnia 2013

Blisko miesiąc temu miałam randkę w ciemno ze Stephen'em Kingiem. Wtedy padło na Rękę Mistrza i przyznam, że spotkanie wypadło cudownie. Praktycznie bez większych potknięć czy niedomówień; byłam nim mocno oczarowana. Skoro pierwszy raz był jak z bajki, dlaczego by nie umówić się na powtórkę? Niestety, biblioteczna, przerzedzona półka w okolicach jego nazwiska sugerowała, że ciężko z terminami, ale.. wśród tych niewielu zauważyłam To i przypomniała mi się zachęta znajomej blogerki:
"Zawsze staram się ludziom wrzucić kobyłę "To", moją ulubioną książkę Kinga:)"

Wybrałam więc z regału gruby tom ze strasznie małą czcionką i brakiem marginesu i cicho liczyłam, że nie będę żałowała.Wszyscy, którzy mieli okazję na nią zerknąć w trakcie mojego czytania potwierdzali, że nawet nie tknęli by tak maleńkiej czcionki. Ja jednak miałam przebłysk rozsądku, który podpowiadał, że książki z 2 tys. stron i większej książki niewielu by chciało zgłębiać...

Po lekturze Ręki Mistrza bardzo polubiłam się (wiem jak to zabrzmi, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy) z horrorem w wykonaniu Kinga. Dawka strachu jaką wtedy otrzymałam okazała się jedynie szczyptą w porównaniu z rzeczywistością stworzoną w To. Gotowi na długie noce (bądź dnie, w zależności od ulubionej pory czytelniczej)strachu?

"W Derry zalęgło się zło - bezimienne i przerażające" [okładka]
Dokładnie, w Derry coś się zalęgło. W małej miejscowości, niczym nie wyróżniającej się spośród innych pojawiło się To. Dorośli zwykli twierdzić, że to głupia gadanina, a ich dzieci porywa jakiś sadystyczny pedofil, jednak dzieci czuły, że To jest. Dlaczego akurat dzieci? A który dorosły nie utracił wiary na rzecz realistycznego porządku świata i byłby gotowy do tego uwierzyć dziecku, któremu mogło się coś przewidzieć? No właśnie...

King długo drażnił mnie jako czytelnika, pisząc:
"Z tego, co wiem, koszmar, który nie miał się zakończyć przez całe dwadzieścia osiem lat (jeżeli w ogóle się zakończył) [...] I wyszedł. Billy nie zobaczył go już nigdy więcej. [s.13,21]"

Powiem więcej, strasznie mnie irytował tym, że wie jak wszystko się skończy i od samego początku jasno o tym informując. A co gorsza tytułując rozdziały i podrozdziały zbyt jasno informujące jak skończy się dany epizod (moja mała rada - nie czytajcie ich). Z jednej strony doprowadzało mnie to do szału, ale kiedy chwilę się nad tym zastanawiałam, czułam, że to przez to nie mogę się od niej oderwać. Punkt dla pana, panie King!

Kiedy już minęłam pierwsze zarysy historii sprzed 28 lat przed oczami widziałam klauna z balonami, który wabił dzieci, by... no właśnie po co?
"Pływają, George, i kiedy znajdziesz się tu na dole ze mną, ty też będziesz pływał..." [s.26]
Jak można się domyślić, w głosie klauna nie było życzliwości. Po blisko 30 latach siedem dorosłych osób postanawia wrócić do Derry, gdzie wzywa ich złożona w dzieciństwie obietnica. Mimo, że ich rodziny wyśmiewają wartość dziecięcego słowa; oni bez wahania powracają do miasteczka strachu. Ich dzieciństwo było inne, poznali To i teraz kiedy To powraca, nadszedł czas by i oni ponownie stanęli do walki, cokolwiek miałoby to oznaczać. No właśnie, po upływie tak wielu lat praktycznie żadne z nich nie pamięta co tak właściwie się stało. Wiedzą jednak, że To w jakiś sposób zostało pokonane i intuicja, instynkt podpowiadają im, iż teraz nadszedł czas by wrócić na stare śmiecie. Powrót nie należy do najłatwiejszych; jedno z nich postanawia się wyłamać, jedno ryzykuje życie powrotem do Derry.

Decyzję podjął Mike. To on wszystkie lata poświęcił by dostrzec cykliczną działalność Tego i dociec skąd się pojawiło i w jakim celu. Obserwując miasteczko, które ponownie pogrążało się w chaosie podjął jedyną słuszną decyzję; zadzwonił do Stana, Richa, Billy'ego, Eddi'ego, Bena, Beverly. Każde z nich podjęło właściwą według ich samych decyzję. Nie spodziewali się tego, że przyjdzie im zmierzyć się z ludźmi znajomymi z dzieciństwa i z samym To pod wieloma postaciami. Okazało się, że To bez problemów zawładnęło sercem tych, którzy byli skłonni do zła.

Na tak wielu stronicach powieści King zawarł całą rzeczywistość Derry. Sięgnął daleko w prehistorię by w odpowiednim momencie ujawnić przyczyny stanu rzeczy, a w trakcie zręcznie manipulował przestrzenią dwóch cyklów. Umiejętne przeplatania wydarzeń lat dziecinnych i dorosłych kręgu Frajerów nie sprawiały kłopotów, a wręcz przeciwnie napędzały tempo akcji, ujawniając kolejne wspomnienia z tamtego dnia.

Długi okres budowania napięcia i stosunkowo krótkie zakończenie akcji to cechy, jakie dostrzegam w obu horrorach. To przeraziło mnie jednak zdecydowanie bardziej niż poprzednia lektura. Zapewne miało to związek z jej grubością i faktem, że jak się rozpędziłam za bardzo zamykałam książkę nocą. A w sposób szczególny z ilością szczegółów i skalą okrucieństwa jaką można zaprezentować na tak wielu stronach. Pamiętajmy, że do walki stanęły dzieci i To zabijało dzieci - a jak dla mnie krzywda najmniejszych rani najsilniej. W dodatku To przyjmowało wiele postaci, znanych z filmów i opowieści grozy; samo czytanie o nich plus zbyt mocna wyobraźnia dawały mi się mocno we znaki.

W powieści Stephena Kinga zauważyłam, że irytujący mnie nawyk ujawniania pewnych elementów akcji z czasem przestałam dostrzegać. Tak bardzo wpasował się w rozgrywającą fabułę, iż stał się z nią nierozłączny. Podobnie jak i szóstka dorosłych, spośród których każdy był bardzo wyrazisty - szczególnie pod względem wyglądu, pochodzenia, stylu bycia. Z każdym kolejnym rozdziałem ich postacie stawały się coraz mocniej zarysowane, nie sposób było ich ze sobą pomylić. Byli Frajerami, którzy mieli to czego nie mało To (jakbym słyszała prof. Dumbledore'a z Harry'ego Pottera).

Przyznam, że niezwykle intrygująca historia wciągnęła mnie na kilka długich dni i wieczorów. Utwierdziła mnie w przekonaniu, że czas na bardziej regularne spotkania z Kingiem; zachęciła do horroru - gatunku przez długi czas będącego dla mnie czarną plamą. Chciałabym napisać jeszcze więcej o tym jak bardzo zaintrygowała mnie powieść, ale myślę, iż trzeba poczuć po prostu na własnej skórze.

Źródło: http://anianotuje.blogspot.com/2013/08/stephen-king-to.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pierwszych piętnaście żywotów Harry'ego Augusta

Przeczytana na urlopie, spokojnie i leniwie, w przerwach między atrakcjami, dla wyciszenia od towarzystwa. Do połowy nieco męcząca, potem jednak nab...

zgłoś błąd zgłoś błąd