Edukacja historyczna mieszkańców Górnego Śląska w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku

0 (0 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
ISBN
8385737979
kategoria
historia
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Górny Śląsk budzi od dziesięcioleci zainteresowanie badaczy reprezentu­jących rozmaite dziedziny humanistyki. Historycy i socjologowie, ale rów­nież folkloryści i językoznawcy podejmowali i nadal podejmują próby opisu jego dziedzictwa kulturowego, wykorzystując w tym celu dotychczasowy do­robek, założenia metodologiczne oraz warsztaty badawcze swoich dyscyplin naukowych. W przypadku niniejszej...

Górny Śląsk budzi od dziesięcioleci zainteresowanie badaczy reprezentu­jących rozmaite dziedziny humanistyki. Historycy i socjologowie, ale rów­nież folkloryści i językoznawcy podejmowali i nadal podejmują próby opisu jego dziedzictwa kulturowego, wykorzystując w tym celu dotychczasowy do­robek, założenia metodologiczne oraz warsztaty badawcze swoich dyscyplin naukowych. W przypadku niniejszej pracy bodźcem oraz inspiracją do podję­cia badań nad zawartością i przebiegiem procesu edukacji historycznej mieszkańców Górnego Śląska w drugiej połowie XIX i na początku XX wie­ku były przemyślenia śląskiego historyka, a zarazem świadka i uczestnika dziejowych przełomów w losach tej dzielnicy, ks. Emila Szramka (1887-1942). Określając bowiem Śląsk mianem „zwornika w strukturze Europy", stwierdzał jednocześnie, iż analizując problematykę śląską, „[...] wciąż trze­ba mieć na uwadze narożnikowe dzieje starej dzielnicy piastowskiej, które do duszy Ślązaków sprowadziły swoiste całkiem nawarstwienia, bynajmniej nie zawsze harmonijnie ułożone. Ich pokłady ciągną się przez długie pokole­nia a nie wszędzie wychodzą na powierzchnię jednolicie, bo uległy tu i ów­dzie załamaniu i, jak ziemia śląska, wykazują nieraz dziwne uskoki. Często też warstwy te czyli pokłady są siłami zewnętrznymi tak gwałtownie naru­szone i pomieszane, że trudno je rozpoznać i rozróżnić. Słusznie zwrócono uwagę na to, że Śląsk przez kilka wieków należał politycznie do Czech, kościelnie do Polski, a narodowo był niejednolity".Różnorodność przywołanych przez E. Szramka „nawarstwień" znajdo­wała swoje odzwierciedlenie zarówno w obszarze języka, kultury ludowej, wyznań religijnych, jak i w sferze politycznej przynależności regionu górno­śląskiego do co najmniej czterech organizmów państwowych. Komplikacjeo strukturze tak wielopoziomowej wpływały zatem nie tylko na kształt hi­storii Śląska, ale także na sposób jej przeżywania, postrzegania, opisywaniai nauczania przez Górnoślązaków bądź tych, których rolą było ich kształce­nie historyczne. W rozumieniu samych historyków doby XIX wieku „duch historyczny wycisnął piętno na całej pracy umysłowej tego stulecia, ożywił ją i pogłębił, przeniknął całe wychowanie i wykształcenie, cały pogląd na świat".Postawienie pytania o funkcje edukacji historycznej dziewiętnastowiecznych Górnoślązaków, a tym bardziej próba udzielenia na nie odpowiedzi po przędzona musiała zostać wnikliwą analizą treści ówczesnego kształcenia historycznego i tej właśnie analizie poświęcona została niniejsza praca Już jednak przy wstępnym określeniu przedmiotu badań jasne stało się iż, poję cie edukacji historycznej nie obejmuje całości interesującej nas problematy­ki. Niezbędne okazało się zastosowanie pojęcia przekazu historycznego w ramach którego można byłoby pomieścić dostrzeżone przez nas wielorakie nurty, którymi docierały do Górnoślązaków wiadomości historyczne. Niewy­starczające wydawało się także przyjęcie powszechnie stosowanego przez dy­daktyków historii i nazbyt globalnego rozróżnienia na edukację szkolną i po­zaszkolną. Obydwa bowiem terminy zakładają (choć w różnej realizacji praktycznej) zinstytucjonalizowaną formę dokonywania się edukacji histo­rycznej. Nie sposób tymczasem zgodzić się na wymóg instytucjonalizacji w odniesieniu do przekazu historycznego w nurcie kultury ludowej.Dla opisu i analizy interesujących nas kwestii przyjęto w związku z tym dwa różne pojęcia, posiadające jednak wspólny punkt odniesienia, jakim by­ła zawartość wiedzy historycznej Górnoślązaków w drugiej połowie XIX wie­ku. Edukacja historyczna oraz przekaz historyczny wyznaczyły zatem za­równo kierunek podjętych badań, jak i konieczność zastosowania uściśleń terminologicznych z zakresu m.in. folklorystyki, historii literatury, a czę­ściowo także hermeneutyki filozoficznej.Zasięg terytorialny naszych badań określony został przez rejencję opol­ską rozumianą jako region historyczny, nie zaś wyłącznie geograficzny. Zróżnicowanie geograficzne, dzielące ów region na jednostki mniejsze (sub-regiony), nie miało bowiem decydującego wpływu na jednolitość historyczną rozpatrywanego obszaru. Przyjęta w metodologii historii definicja regionu historycznego stwierdza natomiast, że jest on ,,[...] określonym terytorium, zamieszkanym przez ludność związaną wspólnymi, dłużej lub krócej trwają­cymi dziejami - różnymi (pod takim czy innym względem) od dziejów innych jednostek terytorialno-ludnościowych. [...] to pewien określony (mniej lub bardziej całościowy) układ strukturalny, charakteryzujący się własną odręb­nością historyczną, nieraz również odrębnymi granicami administracyjnymi, a więc taki, który może być przedmiotem badań syntetycznych, czyli odno­szących się do owej całości, jaką jest region badań naukowych. [...] to pewien układ gospodarczy, społeczny, polityczno-administracyjny, kulturalny i psy­chiczny, o znacznej wadze w różnych okresach historycznych poszczególnych elementów, dających się wyodrębnić z szerszej tkanki historycznej".Powstała w 1816 r. rejencja opolska wydaje się spełniać wszelkie warun­ki stawiane przez definicję regionu historycznego. Jej odrębność określały bowiem zarówno granice administracyjne, jak i fakt stanowienia zwartego organizmu gospodarczego, społecznego oraz politycznego. W znaczeniu geo-graficznym Górnym Śląskiem określany jest obszar południowej Polski, zam­knięty w swoich naturalnych granicach. Od południa tworzą je: Beskid Śląski i Sudety, od wschodu - Jura Krakowsko-Częstochowska, a od północy - pas moren czołowych, przebiegający wzdłuż Nysy Kłodzkiej i Stobrawy.Odłączony formalnie od Polski w 1339 r. i znajdujący się odtąd pod pa­nowaniem czeskim Śląsk, od 1526 r. dostał się wraz z innymi ziemiami ko­rony czeskiej we władanie Habsburgów. Od 1742 r. przeszedł pod panowa­nie Prus, potwierdzone ostatecznie postanowieniami Kongresu Wiedeńskie­go w 1815 r. Reforma podziału administracyjnego z 30.04.1815 r. dzieliła ca­łe państwo pruskie na 10 prowincji i 25 rejencji.Prowincja śląska składała się początkowo z 4 rejencji (w 1820 r. zlikwi­dowano rejencję dzierżoniowską), wśród których znajdowała się także rejencja opolska, nazywana pierwotnie górnośląską. Obejmowała ona 14 powia­tów (na łączną liczbę 55 powiatów w całej prowincji śląskiej): bytomski, głubczycki, grodkowski, kozielski, lubliniecki, niemodliński, nyski, oleski, opolski, prudnicki, pszczyński, raciborski, strzelecki i toszecki. W 1820 r. przyłączono do rejencji opolskiej powiat kluczborski, w 1825 r. wyodrębnio­ny został powiat rybnicki, natomiast w 1873 r. wydzielono z powiatu bytom­skiego nowe jednostki w postaci powiatów tarnogórskiego, zabrskiego oraz katowickiego. Jako ostatnie powstały na przełomie XIX i XX wieku powiaty miejskie: Opole, Nysa, Racibórz, Katowice, Gliwice i Zabrze.Mieszkańcy rejencji tworzyli społeczność posiadającą wspólne dziejeo wielowiekowej ciągłości, stanowiące o historycznej odrębności regionu gór­nośląskiego od regionów z nim sąsiadujących. Ich liczba wynosiła w 1816 r. 524,8 tys. osób, w 1849 r. wzrosła do stanu 965,9 tys. osób (tj. o 49,4%). W związku z tym zwiększyła się gęstość zaludnienia z 49,7 do 73,1 osób na1 km2 . W XIX stuleciu strukturę społeczną ludności górnośląskiej wyzna­czała wieś oraz miasto i związane z nim ośrodki przemysłowe. W miarę roz­woju przemysłu kolejność ta uległa odwróceniu. Na czoło wysunęły się przede wszystkim ośrodki przemysłowe oraz mista przeobrażone przez wiel­ki przemysł wydobywczy i przetwórczy. Ludność wsi górnośląskich stanowi­ła w takich warunkach główny trzon wyłaniającej się nowej grupy społecz­nej — robotników przemysłowych.Złożona była również struktura wyznaniowa ludności górnośląskiej. Na początku XIX stulecia prawie cały Górny Śląsk zamieszkały był przez lud­ność wyznania katolickiego. Według obliczeń J. Myszora, statystyki ludności w powiecie bytomskim wykazywały w 1828 r. ponad 90% katolików. W latach 1849-1912 proporcje między górnośląską ludnością ewangelicką a katolicką utrzymywały się na stałym poziomie.Wydawało się nam także, iż najbardziej odpowiednim dla zbadania blemu edukacji historycznej mieszkańców regionu okresem będzie druga po łowa XIX stulecia i początek XX wieku aż do wybuchu I wojny światowej Tak dobrane cezury czasowe w przypadku Górnego Śląska zyskały już sobie prawo obecności w historiografii najnowszej, odpowiadają zatem ogólnie przyjętej periodyzacji i nie wymagają bliższych uzasadnień. Trzeba także zaznaczyć w tym miejscu, iż według oficjalnego spisu ludności z 1840 r 58,6',r ludności rejencji opolskiej zaliczano do narodowości polskiej. Historio­grafia polska przyjmuje jednak wyższy odsetek ludności polskiej - 63%, co odpowiada 565,7 tys. ówczesnych mieszkańców rejencji.Książka oparta została na źródłach archiwalnych, przekazach prasowych oraz dziewiętnastowiecznych publikacjach zwartych z zakresu badanej te­matyki. Źródłową kwerendą objęto przede wszystkim całość zasobu Archi­wum Archidiecezjalnego w Katowicach oraz Pracowni Śląskiej i Zbiorów Specjalnych Biblioteki Śląskiej w Katowicach, sporadycznie jedynie sięgając do zasobu Archiwum Klasztoru Karmelitanek Bosych w Krakowie. Wiele cennego materiału dostarczyły szkolne protokoły wizytacyjne pochodzące z okręgów: pszczyńskiego, rybnickiego, mysłowickiego, raciborskiego oraz lublinieckiego. Niezbędna dla rekonstrukcji obrazu formacji intelektualnej największej grupy rodzimej inteligencji górnośląskiej stała się natomiast kwerenda w zakresie akt personalnych XIX-wiecznego duchowieństwa. Do­pełniały ją w sposób naturalny poszukiwania zarówno w obszarze akt lokal­nych parafii górnośląskich, jak i różnego rodzaju akt rzeczowych, dokumen­tujących duszpasterską, ale i kulturalno-społeczną działalność kapłanów.Podjęta tematyka narzucała jednak przede wszystkim konieczność uwzględnienia wielkiej liczby źródeł pośrednich drukowanych. Począwszy od połowy XIX wieku systematycznie wzrastała bowiem ich liczba oraz zróżni­cowanie formalno-tematyczne. Rozwój dziewiętnastowiecznej prasy, a także dokumentowanie działalności badanych przez nas instytucji społecznych za pomocą różnego rodzaju druków zwartych i ulotnych przesunęły w dużym stopniu punkt ciężkości przekazów źródłowych w kierunku słowa drukowa­nego.Każdy z rozdziałów książki wyznaczył charakterystyczny dla siebie typ analizowanych źródeł. Dużą wagę przywiązano zatem do objęcia możliwie jak najszerszą kwerendą materiałów o proweniencji prasowej, przy czym z uwagi na narastającą liczbę tytułów gazet w drugiej połowie XIX stulecia...

 

źródło opisu: Matras

źródło okładki: Matras

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (0)
 Pokaż tylko oceny z treścią
Brak opinii. Napisz pierwszą opinię!
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd