Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bez pożegnania

Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Wydawnictwo: Albatros
7,41 (5883 ocen i 401 opinii) Zobacz oceny
10
487
9
756
8
1 331
7
2 022
6
866
5
329
4
39
3
44
2
6
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Gone for good
data wydania
ISBN
9788379855988
liczba stron
416
język
polski
dodał
Pinkiman

Inne wydania

Tylko jeden człowiek zna prawdę. Ken Klein. Posądzony przed jedenastoma laty o zgwałcenie i zamordowanie dziewczyny młodszego brata, Willa, ścigany przez FBI, rozpłynął się w powietrzu, a po jakimś czasie ludzie uznali, że zginął. Nie wszyscy. Na łożu śmierci matka wyznaje Willowi, że jego brat wciąż żyje, a zdjęcie Kena – zrobione przed dwoma laty – potwierdza, że jej słowa nie były...

Tylko jeden człowiek zna prawdę.

Ken Klein.

Posądzony przed jedenastoma laty o zgwałcenie i zamordowanie dziewczyny młodszego brata, Willa, ścigany przez FBI, rozpłynął się w powietrzu, a po jakimś czasie ludzie uznali, że zginął. Nie wszyscy. Na łożu śmierci matka wyznaje Willowi, że jego brat wciąż żyje, a zdjęcie Kena – zrobione przed dwoma laty – potwierdza, że jej słowa nie były majaczeniem umierającej kobiety. Will czuje, że musi odnaleźć brata, a kiedy znika jego ukochana, Sheilla, ta potrzeba zamienia się w konieczność. Czy istnieje jakiś związek między jej zaginięciem a dawną tragedią?

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 388
Łokieć_Pana_D | 2016-01-19
Na półkach: Przeczytane

Było sobie dwóch braci i martwa panna w piwnicy. Jeden zły, a może dobry właśnie – kto to wie u Cobena? Drugi nijaki, zawsze po tyłku, tło dla pierwszego. Kto jeszcze był sobie? Kobiety oczywiście, dzieląc się z grubsza na te, co przeżyły i pozostałą większość. Z tym, że "żyjące" to też kwestia umowna. I zestaw charakterów czarnych, wśród których Duch - mój ulubiony.
Fabuła sięga w przeszłość, by zadać kłam powiedzonku, że "co było a nie jest..." - i dobrze. Retrospekcje udane - wciągają i łechtają ciekawość. O policji – cokolwiek schematycznie. O prostytucji - całkiem już przyzwoicie.
Siatka powiązań zgrabnie zmontowana, intryga we właściwym przedziale - pomiędzy nudą a przekombinowaniem. Dobrze się bawiłem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Był sobie pies

Książkę "Był sobie pies" bardzo szybko przeczytałam. Mocno urzekła mnie historia psa i jego chłopca, bo historię tę śledzimy z perspektywy p...

zgłoś błąd zgłoś błąd