Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Poukładaj mi życie

Wydawnictwo: Novae Res
6,72 (54 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
3
8
13
7
12
6
9
5
5
4
2
3
3
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379424702
liczba stron
196
język
polski
dodała
dzosefinn

Czasami odchodzimy tylko po to, żeby sprawdzić, czy ktoś za nami pójdzie...najgorsze jest rozczarowanie, kiedy odwracasz się, a za tobą nikogo nie ma. Początek studiów to także początek wielkich zmian w życiu Liliany. Nowe miasto, nowa szkoła tańca i nowe znajomości… a w szczególności jedna, która wniesie w jej życie więcej niż mogła by się spodziewać. Liliana zwróciła uwagę na Janka, gdy...

Czasami odchodzimy tylko po to, żeby sprawdzić, czy ktoś za nami pójdzie...najgorsze jest rozczarowanie, kiedy odwracasz się, a za tobą nikogo nie ma.
Początek studiów to także początek wielkich zmian w życiu Liliany. Nowe miasto, nowa szkoła tańca i nowe znajomości… a w szczególności jedna, która wniesie w jej życie więcej niż mogła by się spodziewać.
Liliana zwróciła uwagę na Janka, gdy tylko rozpoczęli wspólne studia prawnicze. Wiedząc jednak, że mieszka z dziewczyną, przez wiele miesięcy ukrywała swoje uczucia. Darzyli się dużą sympatią, ale przez cały rok nic szczególnego się nie wydarzyło. Aż do chwili, gdy na koniec letniej sesji on zaproponował mały wspólny wyjazd. Spacer w deszczu i noc nad rzeką zmieniły wszystko. Pchnęły bieg życia Liliany w kierunku, którego nie dało się już zmienić...

Czy prawdziwa miłość zawsze wygrywa?
Czy walka o marzenia i złamanie wszelkich schematów ma sens ?
Czy można naprawić krzywdy wyrządzone przed laty?

 

źródło opisu: Novae Res, 2014

źródło okładki: http://novaeres.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1597
dzosefinn | 2014-11-25
Przeczytana: 20 listopada 2014

Bohaterkę poznajemy w momencie przełomowym dla każdego świeżo upieczonego maturzysty. Przed nią rysowała się wspaniała kariera prawnicza, ponieważ taki wybrała kierunek studiów, choć w sercu jej, w rytm jego uderzeń tańczyła mała tancerka. Liliana rozpoczęła ten najpiękniejszy okres w życiu młodego człowieka w Toruniu, w mieście, gdzie czeka na nią wiele radosnych, jak i tych smutnych chwil. Czy wrażliwa dusza odnajdzie się wśród zabytkowych kamienic, a uczucie powoli kiełkujące w sercu nie przekreśli jej planów na przyszłość? Odpowiedzi na te pytania wkrótce będziecie mogli znaleźć w niniejszej książce.

Od początku liczyłam na miłą, lekką i przyjemną lekturę, ponieważ zawirowania na studiach oraz w życiu prywatnym nieźle dawały i dają mi się we znaki. Chciałam choć na moment oderwać się od codziennych trosk i wniknąć w wykreowany przez autorkę świat. Mimo ogólnego rysu fabuły, który mogłam przeczytać wcześniej, książka bardzo mnie zaskoczyła – przede wszystkim niezwykle szczegółowym i dokładnym opisem życia studenckiego. Ten temat jest dla mnie (przez ostatnie pięć lat) szczególnie bliski, więc miałam możliwość nie tyle co porównania, lecz powrócenia myślami do własnych początków studiowania. To z pewnością pomogło mi utożsamić się z sytuacją bohaterki Poukładaj mi życie. Można powiedzieć, że od samego początku poczułam do tej historii niezwykle silną więź emocjonalną, bo niekiedy miałam wrażenie, że poniekąd opowiada moją historię – a raczej potwierdza moje wyobrażenia odnośnie tych wszystkich elementów, które wiążą się ze studiami. Napisałam wcześniej, że poczułam do tej historii silną więź, powstała ona w głównej mierze poprzez realistycznie ukazany świat oraz z powodu samej bohaterki, która podobnie jak ja jest artystyczną duszą i nie wyobraża swojego życia bez wyrażania emocji poprzez sztukę, a konkretniej poprzez taniec. Nie miałam problemu z wyobrażeniem sobie nie tylko wykreowanych przez autorkę miejsc, ale także bohaterów, choć z Lilianą miałam niemały problem. Pozostała ona dla mnie dziewczyną bez twarzy, postacią nie wyróżniającą się z tłumu i mało charakterystyczną. Jak wspomniałam wcześniej, jest to typowa artystka, która lśni oślepiającym blaskiem dopiero, gdy tańczy i daje upust nagromadzonym w swoim sercu emocjom. Nie zastanawia się co będzie za moment, chce czerpać z życia jak najwięcej. Różni mnie od niej to, że ona nie boi się zaryzykować, a gdy zaczyna spadać na dno nie chce ciągnąć za sobą tych osób, na których jej zależy.

Autorka posługuje się niezwykle lekkim i plastycznym językiem, lecz nadmierne przemyślenia bohaterki o charakterze filozoficznym rzucają cień na całą historię. Nie jest to książka wysokich lotów, lecz nie jest to także totalne dno. Niektóre zdarzenia są do przewidzenia (przez co może sprawiać wrażenie naiwnej), ale autorka dzielnie broni się niespodziewanymi zwrotami akcji. Przy jednym z nich dosłownie mnie zamurowało, bo nawet słówkiem czy gestem nie zasygnalizowała czytelnikowi, że tak może się stać. Z pewnością autorka umie uśpić czujność czytelnika, brawo! To pewnie taka (nieznana nikomu) taktyka, że „najpierw dam kilka wskazówek do mniej istotnych wątków, by potem zaatakować z tzw. grubej rury”. Szczerze? Podoba mi się to podejście, ale za drugim razem na ten chwyt się nie nabiorę! Z chęcią chciałabym się o tym, w niedalekiej przyszłości, przekonać… ;)

W Poukładaj mi życie zauroczyło mnie dosłownie wszystko: życie studenckie, Liliana, jej charakterystyczna przyjaciółka (którą trochę za szybko się stała, choć jak pokazuje nam życie, że jest ono niezwykle zabawne i zaskakujące – prawda Pani Olu? ;)), Janek, miejsca, w których toczy się akcja i przede wszystkim unoszący się nad tym wszystkim klimat – trochę baśniowy i sielankowy, który w pewnym momencie pęka jak bańska mydlana. Nie można zapomnieć o zawartych w książce emocjach, z którymi zmaga się główna bohaterka. Poukładaj mi życie okazało się naprawdę miłym zaskoczeniem, a ukazane w niej wydarzenia mogą uchodzić za takie, które mogłyby się zdarzyć naprawdę. Czym okazała się dla mnie jej lektura? Przede wszystkim ucztą dla duszy.

~*~

Czasami życie wystawia nas na próbę, żeby sprawdzić, jaki silni jesteśmy i ile jesteśmy w stanie przetrwać. [1]

Każda nowo poznana osoba jest zagadką, którą każdego dnia przebywając z nią, próbujemy rozwiązać. [2]

Czasami w naszym życiu dzieje się coś, po czym ciężko jest wrócić do normalności. [3]

Są takie chwile, kiedy mężczyzna może mieć kobietę, nie robiąc nic – ona i tak będzie jego. Ale większość z nich ten moment przegapia i uświadamia sobie tę bolesną prawdę po dłuższym czasie, kiedy jest już za późno i nie da się cofnąć podjętych decyzji. [4]

[…] kłócą się ze sobą tylko osoby, którym na sobie zależy. [5]

[…] inność nie jest czymś złym. […] nie musimy kopiować stworzonych wcześniej wzorców, żeby się komuś spodobać. [6]

To niesamowite, że dwoje ludzi, którzy się kochają potrafią zadawać sobie nawzajem tyle bólu. [7]

Prośba o pomoc nie jest oznaką słabości, a pokazaniem komuś, że go potrzebujemy. Oznacza to też, że nie jesteśmy na tym świecie sami. [8]

___
[1] SOKOŁOWSKA O.J.: Poukładaj mi życie. Gdynia: Novae Res 2014, s. 7.
[2] Tamże, s. 19.
[3] Tamże, s. 42.
[4] Tamże, s. 49.
[5] Tamże, s. 92.
[6] Tamże, s. 153.
[7] Tamże, s. 171.
[8] Tamże, s. 192.

[http://dzosefinn.blogspot.com/2014/11/sokoowska-ola-jozefina-poukadaj-mi-zycie.html]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rywalki. Książę i gwardzista

W tej części mamy dwa opowiadania z perspektywy obu ukochanych Ameriki Singer .Przyznam że , obu bardzo lubię , obaj byli wspaniali i bardzo kochali A...

zgłoś błąd zgłoś błąd