Ludy czy małpoludy. Problem genealogii człowieka

Wydawnictwo: Ignatianum
5,5 (2 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
1
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
People or Manapes. Problem of human genealogy
data wydania
ISBN
9788376140223
liczba stron
410
język
polski
dodał
Kamil

Problem kopalnych szczątków człowieka jest uwikłany w spory dotyczące fundamentalnych zagadnień filozoficznych. Opcja materializmu w znacznym stopniu decyduje o znaczeniu terminu „naukowy” oraz o interpretacjach paleontologicznych. Z drugiej strony, stanowisko anty-materialistyczne bardzo często usiłuje błędnie, „na siłę” pogodzić teksty Świętych Ksiąg Starego i Nowego Testamentu z ową...

Problem kopalnych szczątków człowieka jest uwikłany w spory dotyczące fundamentalnych zagadnień filozoficznych. Opcja materializmu w znacznym stopniu decyduje o znaczeniu terminu „naukowy” oraz o interpretacjach paleontologicznych. Z drugiej strony, stanowisko anty-materialistyczne bardzo często usiłuje błędnie, „na siłę” pogodzić teksty Świętych Ksiąg Starego i Nowego Testamentu z ową „naukową” wizją rzeczywistości. Trzecim elementem rodzącym kontrowersje jest szczątkowy charakter śladów, pozostawionych przez naszych przodków. Jeżeli odsunąć na bok te dane, które są zbyt szczątkowe, a przez to zbyt wieloznaczne, to – jak się zdaje – współczesna paleoantropologia przesuwa początki pełnego człowieczeństwa głęboko w przeszłość (pliocen). Szczątki, których wymowa jest bezdyskusyjna, nie pozwalają na ustanowienie jakiejś granicy pomiędzy człowiekiem holoceńskim a jego przodkami z epoki zlodowaceń lub wcześniejszymi. Hipoteza jedności człowieczeństwa wydaje się równie racjonalna, jak hipoteza ewolucji darwinowskiej, która część przodków człowieka przenosi do grupy istot „przedrozumnych” (nie-intelektualnych). Przepaść pomiędzy żywymi małpami człekokształtnymi a człowiekiem jest ogromna. Dane kopalne tej przepaści – wbrew opiniom darwinistów – nie zmniejszają. Trzeba jednak uznać, że człowiek epoki zlodowaceń lub wcześniejszej, mógł posiadać cechy anatomiczno-fizjologiczne nieco różne od tych, jakie posiadają plemiona człowieka holoceńskiego (np. obfitsze owłosienie). Te różnice jednak nie wydają się głębsze, niż różnice istniejące pomiędzy rasami psów, koni, kotów czy gołębi.

"Myślą przewodnią tego opracowania jest próba ukazania: – tych danych empirycznych, które mogą świadczyć o jedności rodzaju ludzkiego, jedności sięgającej wielu milionów lat wstecz, – pewnych filozoficznych tendencji, które wpływają na jednostronną interpretację danych paleoantropologicznych, – tych obszarów paleoantropologii, które są tendencyjnie interpretowane tak, aby uwiarygodnić kruchą hipotezę ewolucjonizmu darwinowskiego" (ze wstępu).

 

źródło opisu: Wydawnictwo Wyższej Szkoły Filozoficzno-Pedagogicznej Ignatianum, 2010

źródło okładki: © Wyższa Szkoła Filozoficzno-Pedagogiczna Ignatianum

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (12)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 344

Na prawie 400 stronach autor szczegółowo oraz metodycznie omówił spór kreacjonizmu z ewolucjonizmem, czyli solidny tekst, który jest współczesnym węzłem gordyjskim (i nim pozostanie). Łatwiejsze jest spojrzenie na tą sprawę w kontekście teorii, które są jedynie wskazówkami, lecz zauważalne jest w tym przypadku podjęcie próby rehabilitowania kreacjonizmu.
Szereg naukowych i filozoficznych problemów koncepcji wspólnego pochodzenia człowieka i zwierząt, autor Lenartowicz rozwinął na skrajnie różnych zasadach ewolucji. Zwierzę miało rozwijać się na zasadach "adaptacji" swojego ciała, aby te było zdolne do sprostania problemom walki o byt, w przeciwieństwie do człowieka, który w tym procesie miał swoje ciało "eliminować". Ulega tu całkowite wypaczenie miejsca człowieka w gatunkowym drzewie istot żywych, jak i fizjologiczne, genetyczne, a przede wszystkim anatomiczne podobieństwa i różnice pomiędzy Homo, a najbliższymi mu gatunkami zwierząt nie będących ludźmi.
Przekaz można by mniej...

książek: 201
megakruker | 2016-08-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 sierpnia 2016

Ksiązka spisana bardzo dokladnie, widac ze autorowi trudniejsze zagadnienia nie sa obce, duzo jest w niej wyjasnien ale mysle ze proste dwugodzinne seminarium Kenta Hovinda jest znacznie obszerniejsze i wytlumaczone normalnym jezykiem bez zbednych afiszowan ktorych mozna bylo uniknac. Ciesze sie z tej ksiazki aczkolwiek bede poszukiwal innych bo to tylko zagadnienia zwiazane z czlowiekiem a w koncu jest jeszcze kontrowersja geologii i powstawania swiata.

książek: 132
Edwardowicz | 2018-07-24
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 372
lapis | 2018-01-10
Na półkach: Nauka, Chcę przeczytać
książek: 1198
Maciej | 2017-03-22
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 10379
Chaoticreader | 2016-11-23
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 1050
Piotr | 2016-08-28
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 214
Michał | 2016-03-14
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 2271
Adam | 2016-02-03
książek: 98
marionelo | 2015-02-19
Na półkach: Chcę przeczytać
zobacz kolejne z 2 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd