Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kolorowe szkiełka

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,12 (103 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
4
8
28
7
31
6
28
5
4
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377852262
liczba stron
423
słowa kluczowe
Mirosława Kareta
język
polski
dodała
Ivy

W mglisty listopadowy wieczór Marta, mieszkanka krakowskiego Kazimierza, spotyka po drodze do domu sześcioletniego chłopca, Adriana. Jedyne, co go interesuje, to niesiony przez nią pakunek z pączkami... Właśnie tego dnia Marta wyłączy na chwilę nieoceniony mechanizm obronny, zwany zdrowym rozsądkiem, i podąży za głosem serca. Ktoś postronny mógłby to nazwać szaleństwem. A jednak... Przypadkowe...

W mglisty listopadowy wieczór Marta, mieszkanka krakowskiego Kazimierza, spotyka po drodze do domu sześcioletniego chłopca, Adriana. Jedyne, co go interesuje, to niesiony przez nią pakunek z pączkami...
Właśnie tego dnia Marta wyłączy na chwilę nieoceniony mechanizm obronny, zwany zdrowym rozsądkiem, i podąży za głosem serca. Ktoś postronny mógłby to nazwać szaleństwem. A jednak...
Przypadkowe spotkanie dorosłej kobiety i dziecka może postawić dom na głowie, zniszczyć jedną miłość i wskrzesić inną, przepędzić demony z przeszłości. Obudzić odwagę, dać wolę walki i radość życia. Ale też wpędzić człowieka w czarną rozpacz…
Żeby się o tym dowiedzieć, trzeba jednak podjąć ryzyko.

"Pory roku się zmieniają, panowie przychodzą i niestety dosyć szybko odchodzą, jednak pasmo niepowodzeń w którymś momencie przynosi pozytywną odmianę. Powieść, która potrafi uwieść również dorosłego mężczyznę, historia, której trudno się oprzeć, opowieść, która zadziwia od pierwszej, aż do ostatniej strony."
Artur G. Kamiński,
IK Magazine

 

źródło opisu: http://www.zysk.com.pl/pl/Zapowiedzi/Kolorowe_szki...(?)

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/pl/Zapowiedzi/Kolorowe_szki...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2305
Dona | 2016-08-26
Przeczytana: 24 sierpnia 2016

„- Z życiem jest tak samo jak z witrażem - …………Każda chwila to takie kolorowe szkiełko. Zielone, czerwone, żółte, niebieskie albo czarne… Sama w sobie nic nie znaczy, ot, trochę wrażeń, emocji…Ale wszystkie one razem, złożone w jedną całość, nabierają sensu i tworzą obraz…. Każdy człowiek tworzy obraz swojego życia z takich krótkich, kolorowych chwil…..Składa je w jakąś całość….Tylko od niego zależy jaki będzie ostateczny kształt !....” [ str. 338 ]

Przeczytałam wiele książek przedstawiających krzywdę dziecka , każda jest inna, lecz krzywda zawsze pozostaje krzywdą. Kiedy zawodzi rodzic, ważne aby zadziałały odpowiednie instytucje a kiedy włączą się ludzie „dobrej woli” los dziecka jest na dobrej drodze.
W tej urzekającej książce poznajemy Martę , mieszkankę krakowskiego Kazimierza oraz Adriana, sześcioletniego chłopca, który mieszka w tej samej kamienicy co ona. Poruszona fatalnym stanem chłopca zabiera go do siebie…tak rozpoczyna się historia i duże zmiany w życiu obojga.
Marta, nazwana przez Adriana „Pączek” poprzez decyzję przyjęcia opieki nad chłopcem sprawia, iż odżywają jej własne odczucia dotyczące dzieciństwa i rodzinnego domu. Pojawienie się dziecka w rodzinie odmienia los wielu osób i ukazuje iż rodzina, miłość i przyjaźń to wartości nie przemijające.
Serdecznie polecam !!!
[TWK 58]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Grzech

Na samym początku powieści poznajemy ofiarę, nie znamy jej tożsamości, ale chłoniemy wszystko to, co ją otacza. Odczuwamy na własnej skórze strach i g...

zgłoś błąd zgłoś błąd