Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gospodarka, rozwój, krach. Na czym to polega?

Tłumaczenie: Krzysztof Kietzman
Wydawnictwo: Linia
7,87 (61 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
10
8
19
7
18
6
7
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
How an Economy Grows and Why it Crashes
data wydania
ISBN
978-83-63000-44-8
liczba stron
233
kategoria
biznes, finanse
język
polski
dodał
fragola

Peter D. Schiff, który jest znany ze swojego zakładu o 1 centa z 2006 roku, o to że na rynku nastąpi krach napisał wyśmienitą książkę o ekonomii. Na podstawie prostej historii mieszkańców pewnej wyspy wyjaśnia czytelnikowi kolejne pojęcia związane z gospodarką i jej zawiłościami. Ilustrowana zabawnymi rysunkami książka powinna stać się podstawową lektur wszystkich tych, którzy boją się...

Peter D. Schiff, który jest znany ze swojego zakładu o 1 centa z 2006 roku, o to że na rynku nastąpi krach napisał wyśmienitą książkę o ekonomii. Na podstawie prostej historii mieszkańców pewnej wyspy wyjaśnia czytelnikowi kolejne pojęcia związane z gospodarką i jej zawiłościami. Ilustrowana zabawnymi rysunkami książka powinna stać się podstawową lektur wszystkich tych, którzy boją się podręczników do makroekonomii, a dzięki fantastycznemu wykładowi Schiffa mają szansę zrozumieć o co tak naprawdę chodzi we współczesnych gospodarkach różnych krajów.
Fragment wstępu:
"W 2007 roku, gdy świat nagle stanął na skraju przepaści przed największą katastrofą gospodarczą ostatnich trzech pokoleń, niewielu ekonomistów zdawało sobie sprawę z nowego zagrożenia na horyzoncie. Trzy lata później, gdy już tkwimy po kolana w bagnie, ekonomiści proponują nam rozwiązania, które dla większości osób wydają się cokolwiek niedorzeczne. Próbują nam bowiem wmówić, że musimy zadłużyć się jeszcze bardziej, aby zażegnać kryzys zadłużenia i musimy wydawać pieniądze, aby pomyślnie rozwijać gospodarkę. Umiejętność prognozowania ekonomistów była parę lat temu tak zamglona, a ich obecne sugestie tak bardzo przeczą zdrowemu rozsądkowi, ponieważ niewielu spośród nich zdaje sobie sprawę z tego, czym właściwie jest proces naukowy. Oderwanie ekonomistów od rzeczywistości bierze się z niemal powszechnego przyjęcia za pewnik teorii Johna Maynarda Keynesa, niesamowicie mądrego, brytyjskiego ekonomisty z pierwszej połowy ubiegłego wieku, który miał jednak wyjątkowo głupie wyobrażenie o przyczynach rozwoju gospodarczego. Keynes osiągnął bowiem coś, co udaje się nielicznym: przekonał wszystkich, że coś, co jest w istocie banalnie proste, jest rzekomo rozpaczliwie skomplikowane."

 

źródło opisu: www.wydawnictwolinia.pl

źródło okładki: www.wydawnictwolinia.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 100
Janusz Sarna | 2016-03-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 marca 2016

Książka w prosty sposób za pomocą alegorii pokazuje jak może działać zdrowa (wolnorynkowa) gospodarka, a jak działają te, gdzie mamy dużą ingerencję rządów. Autor w bardzo trafny sposób rozprawia się z mitami jakie codziennie serwują nam współczesne media, a mianowicie chodzi o szkodliwość deflacji czy nieszkodliwość deficytu budżetowego. Udowodnił też, dlaczego to nie popyt napędza gospodarkę, a właśnie podaż. Według mnie, ta książka jest bardzo przydatnym narzędziem do konstruktywnej dyskusji na temat gospodarki ze wszystkimi zwolennikami socjalizmu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Drugi koniec świata

Fantastyczna książka. Można rzec, że to takie "100 lat samotności" w polskim wydaniu, chociaż troszeczkę, mam wrażenie, niedoszlifowane. Tro...

zgłoś błąd zgłoś błąd