Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jak odnaleźć szczęście?

Tłumaczenie: Krzysztof Bednarek
Seria: Harlequin Gorący Romans
Wydawnictwo: Harlequin
6,7 (10 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
0
8
1
7
2
6
0
5
2
4
1
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Lonetree ranchers
data wydania
ISBN
8323821534
liczba stron
154
język
polski
dodał
Avadoro

Pewnego dnia Morgan Wakefield wstąpił do opuszczonego domu znajdującego się w sąsiedztwie. Jakież było jego zdziwienie, gdy zastał tam samotną kobietę, która zaczęła rodzić. Zaopiekował się nią i dzieckiem i zaoferował gościnę w swej posiadłości. Wkrótce okazało się, że kobieta jest spadkobierczynią starego domu, ale żeby zostać pełnoprawną właścicielką, musi spełnić dwa dziwaczne warunki....

Pewnego dnia Morgan Wakefield wstąpił do opuszczonego domu znajdującego się w sąsiedztwie. Jakież było jego zdziwienie, gdy zastał tam samotną kobietę, która zaczęła rodzić. Zaopiekował się nią i dzieckiem i zaoferował gościnę w swej posiadłości. Wkrótce okazało się, że kobieta jest spadkobierczynią starego domu, ale żeby zostać pełnoprawną właścicielką, musi spełnić dwa dziwaczne warunki. Morgan postanawia jej pomóc...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Harlequin Enterprises, 2005

źródło okładki: Wydawnictwo Harlequin Enterprises, 2005

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 339
Wybebeszamy_książki | 2015-08-10
Na półkach: Przeczytane

Nie! To nie jest książka psychologiczna! Nie dajcie się zwieść.
Macie przed oczyma, tymi pięknymi oczętami, harlequin. Prawdziwy, nieprzerobiony, żałosny, okropny, obrzydliwie przesłodzony, niewart powtórnego spojrzenia, histerycznie śmieszny i idiotyczny harlequin. Ta wyliczanka zawarła wszystko, co za chwilę uzewnętrznię pod spodem.

Czym charakteryzuje się typowy harlequin? (A w zasadzie każdy harlequin [?])

1. Bohaterowie najczęściej spotykają się w momencie jakiegoś przełomowego wydarzenia, które nieodwracalnie wpłynie na ich relacje i życie.

W tym przypadku główny bohater [Morgan] spotyka główną bohaterkę [Samanthę], gdy ta na świat wydać ma swoje pierwsze dziecko. Co oczywiste, dziewczyna, mimo że wiedziała, że będzie niedługo rodzić <czuła bóle porodowe> udała się do posiadłości swojego dziadka. Nie ma tam wody, prądu czy, no nie wiem, położnej? Ale kto by na to patrzył! Przecież bohaterki harlequinów nie mogą być ani inteligentne ani zdrowe na umyśle.

2. Od razu pałają do siebie: gorącą miłością lub chłodną nienawiścią, ale nie zdają sobie sprawy z głębi swoich uczuć i ich złożoności.

Jasne, To całkiem proste, kochani. Jakbym to ja rodziła na pustkowiu, na totalnym wygwizdowiu i nagle pojawił się facet chętny i zdolny mi pomóc, który może być równie dobrze seryjnym mordercą, też bym się w nim zakochała. Zakochałabym się w nim podwójnie, jeśli nosiłby kowbojki. Potrójnie, jeśli miałby farmę albo ranczo <stały element harlequinów>. Czasem sobie myślę, że bardziej przewidywalnie się nie da, ale potem wkraczają kowboje i ich konie i okazuje się, że się myliłam.
Co jasne i wpieprzające ich uczucia pozostają dla nich nieprzebytą tajemnicą, aż do końca książki.

3. Bohaterami są nie tylko w domenie książkowej. Są również osobami gotowymi do poświęceń. Niczego się nie boją, staną przed każdym wyzwaniem i zrobią wszystko dla tej ukochanej osoby. Autorki harlequinów uwielbiają dramatyzm, a co za tym idzie, kochają także heroiczne czyny.

Jak na przykład śluby z przymusu. Ona ma stracić ranczo, które przypisał jej dziadek, jeśli nie hajtnie się w ciągu <chyba> dwóch miesięcy i nie zostanie w związku przez <co najmniej> dwa lata. Na ochotnika zgłasza się Morgan, pełen zapału i siły, pragnący uwieść i zdobyć Samanthę. Gdy nadarza się taka okazja, zapomina o całych tygodniach ignorowania jej i wkracza do akcji. Dziewczyna odrzuca w niepamięć swoje upokorzenie i fakt, że chciał kupić od niej ranczo, więc nie wiadomo, czy jego motywy są czyste i bezinteresowne.
Wręcz krzyczy: Bierz mnie, ogierze!

4. Gdy wszyscy żyją pełnią szczęścia, a sielanka wypływa nam nosem i uszami, dochodzi do tragedii.

O nie!!! O Matko!!!!!!!! JAK ON MÓGŁ!!!??

Morgan odkłada dokument kupna-sprzedaż na kupkę z papierami 'do zniszczenia', ale Samantha oczywiście musi go znaleźć. Cały świat się wali. Bo przecież jak on mógł!? Nie zostanę i nie porozmawiam z nim jak dorosła osoba, zamiast tego wywołam u wszystkich zawał serca i ucieknę. Jestem taka dorosła i odpowiedzialna...
A najlepsze jest to, że nieee, wcale nie pytał się wcześniej, czy chcę sprzedać ranczo! Nieeeee. Po co zakładać, że ten dokument dotyczy przeszłości, przecież teraz musi nastąpić mała tragedia i załamanie ich cudownego życia.

5. Pojednanie i wyznanie dozgonnej miłości.

Opcja standard w wielu książkach, ale w harlequinach nabrała wręcz wynaturzonej formy.

Dlaczego? Pomyślmy... blah, lepiej zarzucę cytatem.
-Kocham cię, Samantho! -powtórzył -Zaraz wrócimy na ranczo "Pod Samotnym Drzewem", aby mieszkać razem do końca naszych dni. Nigdy się nie rozwiedziemy, maleńka. To będzie prawdziwe trwałe małżeństwo.
-Ja też cię kocham. Kocham cię z całej duszy! -odpowiedziała uradowana. -I chcę być z tobą do końca życia, najdroższy!
Pocałowali się czule, a potem Morgan wstał i podał jej rękę.
-Od teraz już na zawsze razem! -powtórzył.
-Już za zawsze! -potwierdziła, przepełniona szczęściem.
WTF... Najdroższy? Maleńka? I po ciula tyle wykrzykników? No i popatrzcie na te wyznania, dozgonna miłość, czułe pocałunki, dusza! A najlepsza jest pierwsza wypowiedź, która brzmi, jakby została napisana pod malutkie dziecko, "Zaraz wrócimy, gdzie?, po co?" Też zajeżdża Wam bajką da dzieciaczków?

Powiem tak:

Harlequin - Toporkiem w serce.

Zero finezji, zero delikatności, zero realności. Po prostu toporna bajka dla dorosłych. Krótka, śmieszna i ogłupiająca.
No i ta okładka! GORĄCY ROMANS.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pyszne obiady

Przepisów innowacyjnych tu raczej nie znajdziemy. Książka jest pełna przepisów na tradycyjne polskie ale i nie tylko dania na obiad oraz desery. Jak z...

zgłoś błąd zgłoś błąd