Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,22 (3142 ocen i 162 opinie) Zobacz oceny
10
158
9
354
8
678
7
1 176
6
488
5
215
4
39
3
26
2
7
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Firm
data wydania
ISBN
978-83-7659-614-3
liczba stron
528
słowa kluczowe
firma, thriller prawniczy
język
polski
dodała
maggalus

Inne wydania

Najgłośniejszy thriller prawniczy Grishama.

Świeżo upieczony prawnik odkrywa, że kancelaria, która go zatrudniła, znajduje się na usługach mafii. Rezygnacja z pracy oznacza więzienie albo... śmierć.

Wymarzona praca okaże się jego największym koszmarem...

 

źródło opisu: Wyd. Albatros, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1244,1779,firma.html

Brak materiałów.
książek: 116
BookMe93 | 2015-01-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Grisham to jeden z tych autorów, którego nazwisko zajmuje pół okładki, bo samo w sobie jest reklamą i o ile King jest dla mnie królem horrorów, o tyle J.G. zajmuje to miejsce w dziedzinie thrillerów/kryminałów. Zakochałam się (nie przesadzam) w wykreowanej przez niego historii, która wcale nie kończy się tak jak tego byśmy sobie zapragnęli, lub jak to zaplanowaliśmy. Powoli, ale skutecznie wprowadza nas w akcję, a my, obgryzając paznokcie, liczymy strony do zakończenia, bo tak cholernie jesteśmy ciekawi co się stanie i jak się skończy. Czy Mitch wybierze pracę w nie-tak-czystej firmie, czy postanowi współpracować w FBI? Za każdym razem kiedy wydaje się nam, że znamy odpowiedź, dzieje się coś zupełnie dezorientującego, BACH! I znowu tkwimy w martwym punkcie.

"Firma" to typowy thriller prawniczy, coś po co sama pewnie bym nie sięgnęła, i nie mam pojęcia co się stało, że po pierwsze: kupiłam tą książkę, po drugie: zaczęłam ją czytać, po trzecie: wciągnęła mnie jak diabli. Jestem wniebowzięta, chodzę w zachwycie, rozczulam się nad językiem, precyzją, pomysłem, strukturą, skonstruowaniem. Podskakuję jak szalona, ciesząc się jak dziecko, bo czas czytania tej książki nie był czasem straconym. Bo los się uśmiechnął i po kilkunastu latach przypomniałam sobie, że ktoś taki jak Grisham gdzieś, kiedyś istniał w mojej podświadomości. Nie mówię, że jest to arcydzieło wszech czasów, książka, jak niemal każda, ma swoje wady. Czasami się ciągnie, ale być może dlatego, że chcemy znać zakończenie. Czasami plącze do tego stopnia, że zapominamy o co właściwie chodzi. Mimo małych uszczerbków, John Grisham wychodzi obronną ręką i zaprasza nas na więcej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hotel Transylvania

„Hotel Transylvania” został odnaleziony pośród wielu książek, na kiermaszu podczas lokalnego święta, przez moją siostrę. Jej uwagę zwróciło podobieńst...

zgłoś błąd zgłoś błąd