Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jerozolimskie morze

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6 (13 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
4
6
6
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7506-832-0
liczba stron
136
słowa kluczowe
Jerozolima, choroba, kobieta
język
polski
dodała
Ag2S

"Jerozolimskie morze" to opowiedziana w bezkompromisowy i daleki od ckliwości sposób historia kobiety, która nagle musi stawić czoło poważnej chorobie. Uczucie strachu, który towarzyszy temu doświadczeniu, nie jest czymś nowym w jej życiu. Wydarzenia toczące się współcześnie w Jerozolimie są przeplatane obrazami wspomnień z dzieciństwa i młodości w powojennej Polsce. „Gdy śmierć staje się...

"Jerozolimskie morze" to opowiedziana w bezkompromisowy i daleki od ckliwości sposób historia kobiety, która nagle musi stawić czoło poważnej chorobie. Uczucie strachu, który towarzyszy temu doświadczeniu, nie jest czymś nowym w jej życiu. Wydarzenia toczące się współcześnie w Jerozolimie są przeplatane obrazami wspomnień z dzieciństwa i młodości w powojennej Polsce.


„Gdy śmierć staje się czymś więcej niż złudnie abstrakcyjną koniecznością, żegnamy się ciągle pełni niedowierzania. I – może pierwszy raz – nie są to pożegnania konwencjonalne. Jerozolima – widziana z Góry Oliwnej – to pożegnanie tyleż patetyczne, co konkretne: wszak tutaj właśnie Viola Wein, jak i jej bohaterka, spędziła bardziej dojrzałą część swojego życia. Jakże przejmująca staje się uporczywie obecna perspektywa banalnego, oddalającego się peronu Dworca Gdańskiego w Warszawie”.
- Andrzej Werner

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2011

źródło okładki: www.zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 417
Margoo | 2012-03-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Kiedy śmierć staje się czymś więcej niż tylko odległą abstrakcją, przychodzi moment, w którym człowiek zaczyna zastanawiać się nad życiem i nad tym, czy przeżył je wystarczająco dobrze.

W takim momencie poznajemy bohaterkę najnowszej książki Violi Wein "Jerozolimskie morze". Nie znamy ani jej imienia, ani wieku, ani tego, co robi w życiu. Poznajemy za to jej przeszłość. Życie sprzed choroby. Życie, które raniło, osamotniło i rozczarowywało na każdym kroku. Życie, które zadało tyle bólu, że wiadomość o nowotworze nie robi na niej większego wrażenia…
„Mąż czeka na zewnątrz? Nie ma męża? Dzieci są? Też nie ma? Kto jest?”[s. 13]. Problem w tym, że nie ma nikogo… Nikogo, kto czeka. Nikogo, kto wspiera. Nikogo, kto kocha… Osamotniona. Bezradna. Od zawsze piętnowana za żydowskie pochodzenie. Za to pochodzenie, o którym prawdy dowiaduje się dopiero w dorosłym życiu…

Bohaterka powieści zmaga się nie tylko z rzeczywistością, ale również – a może przede wszystkim – z przeszłością. Obraz współczesnej Jerozolimy, sytuacja polityczna oraz życie bohaterki w tym kraju przeplatane są z obrazami wspomnień z dzieciństwa i młodości w powojennej Polsce – kraju, który tak bardzo kochała i który uważała za dom…
Mimo to zdecydowano za nią. Z dwoma walizkami w ręku, z pięciodolarówką, paroma zdjęciami i biletem w jedną stronę musiała z tego domu wyjechać, zostawiając za sobą obraz oddalającego się warszawskiego peronu. A wraz z nim obraz Szklarskiej Poręby, obraz cioci Zosi i cioć z kuchni, które obdarzyły ją taką miłością, jakiej nigdy nie zaznała od rodziców, obraz przyjaciół, pierwszych miłości, beztroskich wyjazdów na Mazury, obraz Sabinki i ślimaków, którzy odeszli do tego raju, w który nikt nie wierzy, że jest.

Viola Wein, tak jak i jej bohaterka, urodziła się i spędziła młodość w Polsce, po czym w wieku dwudziestukilku lat wyemigrowała do Izraela. Jerozolimskie morze to jej trzecie dzieło, w którym, tak jak i we wcześniejszych utworach, kładzie nacisk na relacje polityczno-społeczne, na tożsamościowe i emocjonalne rozterki bohaterów oraz na to, jak dzieciństwo potrafi zdeterminować późniejsze życie człowieka.

Jej proza pozbawiona jest zbędnych słów. W prostocie i zwięzłości, ukazuje życie takim, jakie jest. Bez ozdobników i niepotrzebnych myśli. Proste, zwyczajne i do bólu prawdziwe. W piękny i niezwykły sposób przedstawia historię kobiety, która dzięki swojej anonimowości, staje się symbolem każdego człowieka, który borykając się z problemami narodowościowymi, nie potrafi znaleźć swojego miejsca w świecie, każdego, który pragnie rozliczyć się z przeszłością, każdego, który codziennie walczy o lepsze jutro...

[http://planetakobiet.com.pl/artykul-3287-jerozolimskiemorze.htm#1]
[http://papieros-w-filizance.blogspot.com/2012/03/jerozolimskie-morze-viola-wein.html]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dwór skrzydeł i zguby

Ostatnia część "Dworów" hmm...nie porwała mnie jak dwie poprzednie. Autorka bardzo skupiła się na wątku miłosnym. Jak dla mnie, za bardzo. F...

zgłoś błąd zgłoś błąd