Miedzianka. Historia znikania

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,76 (1811 ocen i 213 opinii) Zobacz oceny
10
165
9
287
8
637
7
478
6
186
5
34
4
15
3
7
2
1
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375362879
liczba stron
272
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Michał

Coppferberge, Kopferberg, Kupferberg, Miedzianka – niewielkie miasteczko nieopodal Jeleniej Góry, którego nie ma. Tak jak nie ma gospody Ratuszowej, gdzie miejscowe panie, plotkując przy jednym ze stolików, krzywiły się zniesmaczone, gdy ich mężowie śpiewali "Gdybyś miał jeszcze jedną teściową, to…". Nie ma zabaw, podczas których Martin Lehmann grał na saksofonie, a dookoła wirowały...

Coppferberge, Kopferberg, Kupferberg, Miedzianka – niewielkie miasteczko nieopodal Jeleniej Góry, którego nie ma. Tak jak nie ma gospody Ratuszowej, gdzie miejscowe panie, plotkując przy jednym ze stolików, krzywiły się zniesmaczone, gdy ich mężowie śpiewali "Gdybyś miał jeszcze jedną teściową, to…". Nie ma zabaw, podczas których Martin Lehmann grał na saksofonie, a dookoła wirowały roztańczone pary. Nie ma również browaru, papierni, zakładu kamieniarskiego, warsztatów rzemieślniczych. Nie ma pani Trenkler, która szyła koszule, pań Assmann i Alex, które zajmowały się pościelarstwem, pani Breuer, która handlowała masłem i jajkami.
Nie ma cmentarza przy drodze do Mniszkowa z widokiem na Rudawy Janowickie, a w okolicy do dziś wspomina się, jak płyty nagrobne wyciągano z ziemi ciągnikami, a psy rozwlekały po całej wiosce ludzkie kości.

Filip Springer przez ponad dwa lata szukał odpowiedzi na pytanie, dlaczego miasteczko z siedmiowiekową tradycją zniknęło z powierzchni ziemi. Czy stało się tak na skutek zniszczeń spowodowanych rabunkowym wydobyciem uranu przez Rosjan prowadzonym tutaj w latach 1948 – 1952? Czy też opowieści o szkodach górniczych zostały wymyślone przez władzę jako pretekst do wyburzenia miasta i ukrycia tajemnicy z przeszłości?

 

źródło opisu: Czarne, 2011

źródło okładki: www.czarne.com.pl

pokaż więcej

książek: 509
justynazwanaruda | 2017-10-31
Na półkach: Przeczytane

Reportaż Filipa Springera na początku wcale nie zapowiada tego, czego możemy doświadczyć w trakcie dalszej lektury. Mniej więcej do 30 strony autor przypomina początki istnienia niewielkiego, zmagającego się z rozmaitymi problemami miasteczka, a robi to w sposób może nie tyle nudny, co raczej mało oryginalny i typowy. Padają fakty, daty i nazwiska. Dopiero po przekroczeniu tej magicznej granicy 30 strony akcja nabiera tempa. Szczególnie podobała mi się historia przedwojennego Kupferbergu, kiedy w nieco odgrodzonym od świata miasteczku pojawiają się pierwsze sygnały, że nadciąga coś nowego i coś złego zarazem, a potem jego losy w trakcie wojny i tuż po niej, kiedy w efekcie decyzji nowych władz na terenie Polski rozpoczęły się wysiedlenia ludnosci niemieckiej i sprowadzanie na ich miejsce ludności polskiej. Książka pozwala poczuć dramat tych ludzi. Tak - Niemcom, których poznajemy na kartach książki naprawdę można współczuć, kiedy zmuszeni zostają do opuszczenia swoich domów. Są oni ofiarami swoich czasów. Wiemy, że udział tych konkretnych, znanych z nazwiska osób, w zbrodniach niemieckich był znikomy czy wręcz żaden. To ludzie, którzy żyją spokojnie, w dużej mierze nieświadomie, bo informacje ze świata docierają do nich w szczątkowej formie. Można ich co prawda oskarżać o brak reakcji na niepokojące sygnały dziejące się na ich własnym podwórku, jednak budzą litość. Oczywiście współczujemy też Polakom, którzy zajmują ich teren, ich domy, miejsce na świecie - również oni nierzadko opuszczają swoje lokalne ojczyzny w tragicznych, smutnych okolicznościach i szukają dla siebie nowego azylu. Obserwujemy ich zmagania w tej nowej rzeczywistości, ich nadzieje na lepsze życie, które tylko przez pewien czas, dopóki sprawnie działają kopalnie, a za ciężką pracę otrzymuje się w miarę godziwe wynagrodzenie - faktycznie takie jest, choć równocześnie daleko mu do ideału. Zaletą reportażu jest to, że książka nie ocenia, nie opowiada się po żadnej stronie, w sytuacjach kontrowersyjnych możemy "usłyszeć" różne wersje wydarzeń. Przy okazji trzeba oddać Springerowi, że napisał nie tylko historię Miedzianki - przejmującą i interesującą, ale pośrednio opowiedział historię w ogóle.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Z legend dawnego Egiptu

Koniec może przyjść w najmniej oczekiwanej chwili, wszystkie plany mogą w jednej sekundzie legnąć w gruzach. Zostaje tylko krwawa łza. Najważniejsi są...

zgłoś błąd zgłoś błąd