Świat książek
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. Ogólne dyskusje o książce: nowości wydawnicze, książki wartościowe i godne polecenia, nagrody literackie, spotkania z autorami oraz różnego rodzaju informacje ze świata książki.
867235 czytelników
3362 dyskusji
82840 wypowiedziPokaż ostatnią
Najgorsza książka
liczba postów na stronie: 
książek: 73
BlackMelancholy
30-05-2010 20:16
Jaka jest najgorsza książka w waszym życiu? Taka, po której żałujecie straconego czasu? Odradźcie tę książkę. Wypiszcie jej wszystkie wady ;P
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 71
August
28-01-2016 22:05
Musiałem czytać Dzieci z Bullerbyn. Nudna fabuła i opisy. Odradzam lektury tej ksiażki. Ja się na niej bardzo zawiodłem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
konto_usuniete
30-05-2010 20:31
Ogólnie pewnie wiele osób mnie za to znienawidzi, ale jest to "Ania z Zielonego Wzgórza". W życiu tak się nad książką nie męczyłam. Jak dla mnie nudne historie, denerwowała mnie Ania swoim zachowaniem i wszystkim. Ogólnie książka nie dla mnie.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 73
BlackMelancholy
30-05-2010 20:36

Natalia: Ogólnie pewnie wiele osób mnie za to znienawidzi, ale jest to "Ania z Zielonego Wzgórza". W życiu tak się nad książką nie męczyłam. Jak dla mnie nudne historie, denerwowała mnie Ania swoim zachowaniem i wszystkim. Ogólnie książka nie dla mnie.


Może mnie też znienawidzą, ale mnie również ona okropnie irytowała :P
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1800
Moreni
30-05-2010 20:43
A ja do końca życia chyba będę nosiła traumę po "A... B... C..." Orzeszkowej. Z tą króciusieńką nowelką męczyłam się w czwartej klasie bodajże miesiąc, bo lektura to była, a uraz do Orzeszkowej na całe życie pozostał.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 71
August
28-01-2016 22:02
To była lektura? Nigdy nie czytałem ksiażek Orzeszkowskiej.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 7
uriel
30-05-2010 21:52
Nie dałam rady przebrnąć przez "Regulamin tłoczni win" Irvinga. Odrzucił mnie opis pewnego zdjęcia, które bohater znajduje w jakimś zrujnowanym domku. Jakby było mało tegoż opisu, narracja kilkakrotnie powraca do znaleziska. Być może autor miał na celu wzbudzenie w czytelniku jakichś szczególnych emocji - ja odebrałam to jako swego rodzaju gwałt na mojej wrażliwości, skutkiem czego straciłam czytelnicze zaufanie i książki tego autora omijam szerokim łukiem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 216
anulaat
30-05-2010 22:01
Mam w zwyczaju czytanie książek do końca, bo nie lubię niczego przerywać w połowie. I tak książkę, którą przeczytałabym w tydzień, przeczytałam w 2 miesiące. A była to "Urzekająca" John Eldredge, Stasi Eldredge. Dał mi ją kolega i powiedział, że KONIECZNIE muszę ją przeczytać, że ma nadzieję, że ona mi pomoże :D Czytałam w internecie i nawet na tym portalu wiele pozytywnych opinii, jak to zmieniła ona życie niejednej kobiety. A dla mnie był to stek religijnych bzdur jakiegoś nawiedzonego małżeństwa. Masakra... ;p
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
konto_usuniete
30-05-2010 22:14
Z kolei najgorszą książką jaką ja przeczytałam w ostatnim czasie był "Ostatni czytelnik" Davida Toski. Zapraszam do przeczytania mojej opinii konkursowej tu na stronie LCZ.
Nudy na pudy o niczym. A za co autor dostał nagrody pojęcia nie mam i chyba nigdy tego nie zrozumiem (no chyba, że były to nagrody pt. rączka rączkę całuje, bleah).
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 116
Pomensku
30-05-2010 22:39

Chani: Z kolei najgorszą książką jaką ja przeczytałam w ostatnim czasie był "Ostatni czytelnik" Davida Toski. Zapraszam do przeczytania mojej opinii konkursowej tu na stronie LCZ.
Nudy na pudy o niczym. A za co autor dostał nagrody pojęcia nie mam i chyba nigdy tego nie zrozumiem (no chyba, że były to nagrody pt. rączka rączkę całuje, bleah).

Wiedziałem że wcześniej czy później ta pozycja się tu pojawi ;) Fakt, nie była to najszczególniejsza książka.

Mnie natomiast najbardziej irytowała "Weronika postanawia umrzeć". Bzdura na bzdurze, mnóstwo banałów i drugie tyle pustosłowia. Przez całą lekturę miałem wrażenie, że jest to jedynie zbiór średniej jakości sentencji, obleczony w wątłą fabułę. Autor sili się na mądrość i głębokość swych wywodów, lecz wychodzi papka. No i ten niesmaczny opis doznań Weroniki przy fortepianie... Gdy sobie pomyślę że spłodził go stary pryk, to aż się niedobrze robi. Nigdy więcej tego pana.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 6796
Indyviduum
30-05-2010 23:08
jak dla mnie najgorszą książką była "Sól ziemi" Józefa Wittlina.. Czytanie tej powieści mogę porównać z drogą przez mękę! Jak dla mnie bełkot osoby pod wpływem alkoholu lub innego specyfiku, który z czystej nudy postanowił coś sobie napisać. I, ów Wittlin stworzył sobie pewnego hucuła - analfabetę, obdarzonego chorobami wenerycznymi, który nie rozumie czym jest wojna, a mimo to musi w niej uczestniczyć.. Język 'powieści' jest (W mojej opinii_ tragiczny poza tym za dużo niepotrzebnych opisów i porównań.. Każda linika, strona, rodział sprawiał mi prawie fizyczny ból.. NIGDY więcej nie chcę mieć do czynienia z twórczością Józefa W.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 3551
jusola
30-05-2010 23:16
dla mnie męka - nie dałam rady w całości "Baśń średniowieczna" Pawła Rochali - niby średniowiecze, niby czarownice, niby piekło, niby aluzje do współczesności - a tak naprawdę autor o niczym nie ma pojęcia
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
zgłoś błąd zgłoś błąd