Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
917875 czytelników
2142 dyskusji
130673 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Tajemnicza zagadka - wygraj książkę „Dziewczyna o czterech palcach”

Tajemnicza zagadka - wygraj książkę „Dziewczyna o czterech palcach”

Rok 1922. Na Kresach Wschodnich Rzeczpospolitej bandy bolszewików sieją terror. Na linii Lwów – Warszawa – Wolne Miasto Gdańsk trwa bezwzględny wyścig wywiadów. Lwowski śledczy Edward Popielski dostaje propozycję nie do odrzucenia. By ocalić swoją karierę, musi wytropić okrutnego bandytę i rozwiązać zagadkę podejrzanego samobójstwa. Wkracza w sam środek szpiegowskiej rozgrywki.

Życie jest pełne różnych zagadek. Wyobraźcie sobie, że musicie rozwikłać jedną z nich. Dotyczy ona sprawy o najwyższej wadze państwowej. Co to będzie za zagadka i jak ją rozwiążecie? Opiszcie nam krótką historię na ten temat.

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Dziewczyna o czterech palcach - Jacek Skowroński

Dziewczyna o czterech palcach

Autor: Marek Krajewski

Nieśmiertelna gra. Rok 1922. Niebezpieczny czas przełomu. Na Kresach Wschodnich Rzeczpospolitej bandy bolszewików sieją terror, zostawiając za sobą trupy mężczyzn i zhańbione kobiety. Na linii Lwów – Warszawa – Wolne Miasto Gdańsk trwa bezwzględny wyścig wywiadów. Lwowski śledczy Edward Popielski, zwany Łyssym, dostaje propozycję nie do odrzucenia. By ocalić swoją karierę, musi wytropić okrutnego bandytę i rozwiązać zagadkę podejrzanego samobójstwa. Wkracza w sam środek szpiegowskiej rozgrywki. Tu nie ma miejsca na walkę z otwartą przyłbicą, życie i śmierć są tylko środkami uświęconymi przez cel, a gra toczy się o najwyższą stawkę – o zachowanie świeżo wywalczonej polskiej niepodległości. Każda chwila wytchnienia może się okazać prowokacją, a każdy ruch ostatnim... Pierwsza powieść szpiegowska Marka Krajewskiego. Tę książkę chciał napisać od zawsze. Tajemnice historii przedwojennej Polski, zakulisowe rozgrywki, świetnie oddany klimat lat 20-tych i wartka akcja, od której nie będziesz mógł się oderwać.

Regulamin
  • Konkurs trwa 1 sierpnia - 7 sierpnia włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - wydawnictwu Znak. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 2339
LubimyCzytać
01-08-2019 09:37
Dziewczyna o czterech palcach Dziewczyna o czterech palcach
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 9
bajer82
01-08-2019 21:06
Oględziny ciała, zestawione ze statystykami kierowały trop na będący przyczyną 90% zgonów u „białych kołnierzyków” zawał serca. Śledztwo powinno być przerwane, a nieboszczyk zaliczony do zmarłych w wyniku nadmiernego stresu. Chwilę wcześniej zasilił jednak 8 mln konto kontrahenta z Wysp Bahamy. Pojawiły się naciski, by sprawę sprawdzić dogłębniej. To czego nie zauważyli młodzi policjanci, komisarz dostrzegł natychmiast. Mała kropla krwi, na ironio białym kołnierzyku. Biegli szybko stwierdzili, że należy ona do ofiary. W tym czasie komisarz przeszukał biuro denata, gdzie znalazł glukometr. I wszystko zaczęło się układać. Należało zbadać ilość cukru we krwi denata i przesłuchać świadków.
Ofiara zmarła na zawał serca. W stresowej sytuacji, nastąpił spadek stężenia cukru we krwi. Gdy denat nakłuł palec, dostał duszności. Rozluźnił zawiązany wokół kołnierzyka krawat (stąd ta krew) i sięgnął po przygotowane na taką chwilę cukierki. Nie był to produkt, którym zazwyczaj łagodził głód glukozowy i nie zapobiegliwszy spadkowi cukru dostał drgawek. Nastąpiła utrata świadomości i w konsekwencji śmierć. Kluczowe stało się konto na, które wpłynęły pieniądze i zbadanie kto mógł podmienić bogate w cukier pastylki. Trop prowadził do sekretarki, która przyznała, że planowała z szefem uciec z Polski, po przelaniu przez niego zdefraudowanych pieniędzy na ich wspólne konto. Nie kochała go, więc postanowiła wyjechać sama, przyczyniając się do jego śmierci, zamieniając ratujące życie słodycze.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 803
Bartosz
02-08-2019 14:31
Do dziś niewyjaśnioną zagadka jest śmierć prezydenta Gabriela Narutowicza (16.12.1922). Wiadomo tylko, że zamachowcem był Eligiusz Niewiadomski, związany z endecją, i nic więcej.
Mam uzasadnione podejrzenie, iż za zamachem stoją Bolszewicy. Jak wiadomo przegrali wojnę z Polską - wygrana nad Wisłą należała do nas, szerszemu gronowi znana, jako ,,Cud”. Sprawa wagi państwowej, gdyż nie codziennie ginie najważniejszy człowiek w państwie.
W jaki sposób można było dojść do prawdy? Bardzo prosty sposób, państwo sowieckie jeszcze nie istniało, Lenin był zajęty rewolucją w Rosji, należałoby przeniknąć do ich środowiska, może wysyłając własnego agenta w rodzaju J-23, który mógłby włamać się do jego gabinetu lub przeniknąć do kadry RKP(b) . Bolszewicy akurat prowadzili sumienie archiwum, posiadali wszystkie dokumenty, nawet te najbardziej zbrodnicze (akt mordu Katyniu, chociaż Rosja do dziś najchętniej chciałaby o tym zapomnieć).
Co byłoby gdyby prawda wyszła na jaw? Oczywiście wojna. Piłsudski ponownie rozgromiłby Bolszewików, którzy byli pochłonięci rewolucją w Rosji. Być może ponownie zdobylibyśmy Moskwę i nie powstałby czerwony kolos, który założył nam obrożę na kilkadziesiąt lat, no i najważniejsze Polska byłaby wciąż niepodległa.
To mogłoby się wtedy udać. Piłsudski jeszcze żył, może, kto wie połączyłby siły ze swoim rywalem Dmowskim i razem ruszyli przeciwko Moskwie? Oczywiście zaangażowaliby w wojnę przyszłe „republiki sowieckie”, które były w trakcie transformacji w ZSRS.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 585
Magdalena
03-08-2019 10:43
Czas na rozwiązanie problemu milenijnego, by technologia ruszyła naprzód. Rosja już walczy o podium, Stany są o krok za nimi. A między mocarstwami toczącymi wojnę o podium w naukowym i technologicznym świecie jest małe państewko zwane Polską, która też pragnie zaistnieć.
Zatem dostałam do rozwiązania zagadkę wartą milion dolarów: "P vs NP: czy istnieją pytania, na które odpowiedź – jeśli się ją zna – można szybko zweryfikować, lecz których rozwiązanie – bez znajomości odpowiedzi – zabierze więcej czasu (mierzonego poprzez złożoność obliczeniową)?" ważną dla informatyki - nauki naszych czasów. Dla kryptologii, programowania... ważną więc dla przyszłości.
Całe noce zajęło mi rozwiązywanie jej, by wreszcie znaleźć odpowiedź i zmienić oblicze tej ziemi. :D
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 609
Karmelka
03-08-2019 16:01
Ta zagadka spędza mi sen z powiek, potrafi obudzić w środku nocy, myślę zastanawiam się. Dziś mnie znów to spotkało, ręce drżały. "Dość"-powiedziałam to sprawa wagi Państwowej w każdym domu tak się dzieje. Ale czy ja dam radę rozwikłać tę szaleńczo trudną zagadkę? Po kilku godzinach śledztwa nadal nic nowego nie wniosłam. Niczym Sherlock rozkminiałam intensywnie i sztuką dedukcji. Niestety chyba za słaba ta moja sztuka usiadłam i tym razem jak rozważny i spokojny Watson stwierdziłam, że skarpetki żyją własnym życiem i nie chcą się dostosować do zasad panujących w domu, oswoić się ich nie da, zmusić do niczego też, więc pytanie niczym "być albo nie być" ciągle zostaje, bo gdzie się podziały te wszystkie skarpetki i dlaczego ciągle wyciągam po jednej z każdej pary?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 662
Flowerbed
03-08-2019 18:50
Operacja Matrioszka
Kryptonim:Predatiel

Obserwowany obiekt nr WJ6723.
Cel: demaskacja agenta NKWD na terytorium RP.

Biuro informacji zastrzeżonych wyraża zgodę na poddanie inwigilacji obiektu nr WJ6723. Obserwowany to niewysoki błękitnooki blondyn, o krępej budowie ciała, pracownik tajnej kancelarii RP, podejrzewany o sprzedawanie dokumentacji wywiadu obcemu rządowi tj: Związku Radzieckiemu. W wyniku udanego rozpracowania agenta NKWD na terenie RP oraz na podstawie dokumentów znalezionych przy zatrzymanym szpiegu, jest wysoce prawdopodobne, że kretem, którego szukano od zeszłego lata jest obiekt WJ6723. Zabezpieczono dokumentację o tzw matrioszkach- czyli agentach sowieckich, udających się na teren RP, pod przykrywką powracających w wyniku amnestii Polaków. W dokumentacji zarekwirowanej sowieckiemu agentowi, znajdował się pełen indeks nazwisk, kryptonimów, zdjęć i mikrofilmów. Niektóre z nich obciążają obiekt WJ6723. Dlatego jako naczelnik komórki wywiadowczej nakazuję zdemaskowanie agenta poprzez konfrontację z zatrzymanym szpiegiem NKWD. Ta informacja jest ściśle tajna i powinna trafić wyłącznie do grupy Wschód tj:

Agenci ,,Awramm'' ''Ponury'' ,,Jupiter'' ,,Kantor'' i ,,Wariat''

Dowodzenie akcji powierzam agentowi ,,Awramm''

Po przeczytaniu komunikat zniszczyć!
Rozkaz wykonać!!! W imię miłości do Ojczyzny i nienawiści do wroga!!!

Generał ,,Ryś''
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 677
Uleczkaa38
04-08-2019 13:16
- Dzień dobry!

- Witam, witam szanowną Panią - odparł sam Prezydent RP.

- To w czym problem? - zapytałam?

- Szanowna Pani Urszulo..., z racji Pani słynnych na cały świat dokonań detektywistycznych, zwracamy się do Pani z prośbą o ratunek!

- A coś dokładniej może...?

- Zaginął mój ukochany, prezydenci kot! - odparła łamiącym się głosem głowa państwa.

- Hmm... ciekawe...A kto go widział jako ostatni? - zapytałam.

Po chwili do gabinetu wkroczył wystraszony oficer Bor-u.

- Pan widział "Kruszynkę" (tak ma na imię kot) jako ostatni, tak?

- Tak, tak szanowna Pani, to chyba byłem ja. Otóż Właśnie nadzorowałem dostawę produktów na przyjęcie w Pałacu, gdy rzucił mi się w oczy kot siedzący na parapecie w otwartym oknie...

- Hmm, a co cóż było w tej dostawie?

- No, takie tam specjały jak owoce morza, wędliny, tort, szampany...

- Owoce morza, mówi Pan...? Zatem proszę szanownym Panów za mną.

Po chwili otwieraliśmy drzwi do kuchennej chłodni, by ujrzeć nieco zaśnieżonego, ale jak najbardziej żywego kota w otoczeniu rozsypanych krewetek, z których to sądząc po wypukłym brzuszku "Kruszynki", ubyło naprawdę sporo...

Po chwili zguba była już w objęciach Prezydenta, który nie krył łez radości na twarzy.

- Cóż - pomyślałam. - Pewnie znów będą chcieli wręczyć mi jakiś państwowy order, a ja już naprawdę nie mam ich gdzie przypinać..;)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 191
Hipnotyzerka
05-08-2019 13:18
Nerwowo wsiadłam do mojego volvo po odsłuchaniu nagrania na poczcie głosowej i wcisnęłam gaz. Nie mogłam uwierzyć, że pani poseł A. zwróciła się z prośbą o pomoc do mnie, zwykłej programistki komputerowej.
Wnętrze budynku, w którym znajdowało się biuro poselskie, zdawało się ogromne. W drzwiach czekała na mnie przerażona sekretarka, która bez słowa powitania, wskazała gabinet. Pomieszczenie wypełniał szary dym papierosowy a lampy mrugały niepewnie. Niespokojna posłanka nie mogła usiedzieć w swoim fotelu spoglądając na prezesa partii.
Z chaotycznej wypowiedzi dowiedziałam się, że skradziono jej prywatnego laptopa, zawierającego poufne partyjne rozmowy i tajemnice państwowe. Detektyw ustalił wcześniej, że kradzieży dokonał młodszy o 10 lat kochanek pani poseł A., który okazał się rosyjskim agentem.
Pozostała tylko nadzieja, że Sasha nie jest specem od komputerów i da się namierzyć. Wpisałam numer seryjny laptopa, lecz sprzęt od momentu zniknięcia, nie był jeszcze uruchomiony. Pozostało tylko czekać na pierwszą aktywność laptopa i zlokalizowanie miejsca.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 81
Diabeł
05-08-2019 13:35
Podejmę się rozwiązania największej zagadki ludzkości : dlaczego koty dążą do przejęcia władzy nad światem? :-)
Internet wprost najeżony jest kocimi profilami. Jak wiadomo, są to zwierzęta sprytne i zagadkowe. Dlaczego próbują przejąć władzę? Czy chodzi im jedynie o ciepłe łóżko i podaną na czas karmę? A może, jak mawiał Orwell, włądza jest dla nich celem samym w sobie? Dotychczas poświęciłam 30 lat życia na rozwikłanie tej zagadki i ani trochę nie zbliżyłam się do finału. Jednak nie ustaję w trudach.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 752
Olena
05-08-2019 13:37
Zagadka do rozwikłania: Jutro w południe dzieci premiera, będące na wycieczce w katedrze wawelskiej, zginą w zamachu bombowym. Kto i dlaczego za nim stoi?
Na krakowskim dworcu PKP nieznajomy wciska mi w rękę karteczkę, a potem zaczyna wić się w konwulsjach niczym ofiara dopalaczy. Z tajemniczej wiadomości dowiaduję się o planowanym zamachu. W knajpce przy rynku zwołuję mój babski team. Ada to genialna hakerka, Baśka jest świetną charakteryzatorką, a ja – specjalistką od języków. Dzięki Adzie ustalamy, że mężczyzna z dworca – ukraiński dyplomata – wpadł na trop spisku. Ktoś chce przypisać zamach stronie ukraińskiej i spowodować zbrojny odwet Polaków. Wojna wisi na włosku, a za wszystkim stoją prawdopodobnie rosyjskie służby. Baśka załatwia nam habity z teatru. Nazajutrz jako niepozorne siostry swobodnie poruszamy się po katedrze. W końcu mamy podejrzanego - faceta udającego ukraińskiego sprzątacza (zaproszony do wspólnej modlitwy przeżegnał się inaczej niż zwykli czynić wierzący zza wschodniej granicy). Po kwadransie tortur (disco polo + przedwyborcze przemówienia polskich polityków) zdradza nam lokalizację bomby (krypta Marszałka) i tożsamość swoich mocodawców (CIA). Amerykanom zależy na sprowokowaniu wojny, by zarabiać krocie na eksporcie broni. Rozbrajamy bombę w ostatniej chwili. Od dzieci premiera podstępem zdobywamy numer telefonu do ich taty i opowiadamy o całej sprawie. Po jakimś czasie media donoszą, że Amerykanie znieśli Polakom wizy! Ciekawe dlaczego?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd